Reklama

Ośrodek dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej

Program „Sokrates - Comenius”

Niedziela lubelska 29/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej w Lublinie powstał w 1965 r. W skład Ośrodka wchodzą: szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum ogólnokształcące. Na terenie naszej placówki znajduje się również oddział przedszkolny. Ośrodek obejmuje opieką dzieci z województwa lubelskiego, świętokrzyskiego, podlaskiego, podkarpackiego oraz warmińsko-mazurskiego. Przy Ośrodku znajduje się internat dla dzieci spoza Lublina. Głównym zadaniem Ośrodka jest działalność dydaktyczno-wychowawcza i rewalidacyjna dla dzieci niewidomych i słabowidzących, prowadzona przez nauczycieli i wychowawców posiadających specjalistyczne przygotowanie pedagogiczne. W Ośrodku znajdują się pracownie: biologiczna, fizykochemiczna, komputerowa, usprawniania widzenia, wczesnej interwencji, a także sale: gimnastyczna i rehabilitacyjna. Zajęcia wczesnej interwencji oraz rewalidacji prowadzone są w bardzo dobrze wyposażonej pracowni.
Uczniowie naszego Ośrodka uczęszczają na zajęcia nauki pisma punktowego Braille’a, gimnastyki korekcyjnej, orientacji w przestrzeni, usprawniania widzenia, zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze i logopedyczne. Na terenie Ośrodka działa zespół instrumentalno-wokalny, recytatorski. Uczniowie bardzo chętnie uczęszczają na zajęcia koła informatycznego, plastycznego i języków obcych. Na terenie placówki działa teatr Stąbiry i teatr Rekwizyt.
Poprzez stosowanie nowoczesnych środków nauczania zapewniony jest optymalny rozwój psychofizyczny dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Naszych uczniów przygotowujemy do odpowiedzialnego uczestnictwa w życiu społecznym, kulturalnym i rodzinnym. Wychowujemy w duchu wartości humanistycznych, szacunku dla drugiego człowieka i poszanowania zasad współżycia w społeczeństwie.
Ośrodek współpracuje ze wszystkimi ośrodkami dla słabowidzących i niewidomych w Polsce, a także ze szkołami w Niemczech, Holandii, a od niedawna ze szkołami w Czechach i Finlandii. Rok 2003 był rokiem osób niepełnosprawnych, to był jeden z powodów dla którego nasz Ośrodek zgłosił swoje uczestnictwo w akcji Comenius (Comenius to jedna z akcji Programu Europejskiego Sokrates). Celem tej akcji jest promowanie współpracy między różnymi typami szkół i instytucjami, niekoniecznie będącymi szkołami. Koordynatorem pracy nad całym projektem jest Ośrodek dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej w Lublinie. Czechy i Finlandia to państwa, z którymi tworzymy grupę partnerską. Współpracować będziemy z Ośrodkiem dla Dzieci Niedowidzących i Niewidomych (Czechy) oraz ze szkołą dla dzieci z problemami w nauce (Finlandia).
Główne cele współpracy szkół to przede wszystkim: wymiana doświadczeń między kadrą nauczycielską z poszczególnych szkół, nawiązywanie kontaktów między uczniami, które mają zaowocować przełamaniem ich barier emocjonalnych, promocja nauki języków obcych, przybliżenie informacji o krajach partnerskich oraz Unii Europejskiej, wymiana informacji o życiu niepełnosprawnych w poszczególnych krajach partnerskich i stworzenie produktu końcowego pracy nad projektem.
W ubiegłym roku zorganizowaliśmy „Dzień Comeniusa”, na którym gościliśmy uczniów z Gimnazjum nr 7 w Lublinie. W grudniu 2003 r. szkolny klub europejski zorganizował wigilię po fińsku. Uczniowie przygotowali fińskie potrawy wigilijne oraz zapoznali nas z tradycjami wigilijnymi. W dniach 1-4 maja br. w Finlandii (Vaasa) odbyła się wizyta robocza grupy partnerskiej programu Socrates - Comenius. Wizyta miała na celu poznanie środowisk szkolnych, metod, warunków pracy ucznia i nauczyciela oraz ogólnej charakterystyki szkół w Finlandii. Dzieci, podobnie jak w naszym Ośrodku, uczą się w niewielkich grupach. Pedagog specjalny w trakcie prowadzenia lekcji wspomagany jest przez asystentów. Podczas wizyty mieliśmy okazję zwiedzić przedszkole, w którym dało się zaobserwować bardzo bliski i serdeczny kontakt między pedagogiem i dziećmi. Grupy przedszkolne są bardzo nieliczne, a mimo to na grupę przypada dwóch opiekunów. Podczas spotkania zaplanowaliśmy pracę nad produktem pierwszego roku współpracy, będzie to album prac dzieci, wykonanych na podstawie zdjęć słynnych miejsc w krajach partnerskich. Kolejna wizyta robocza odbędzie się we wrześniu 2004 r. w Czechach. Po drugim roku współpracy naszym produktem będzie książka kucharska - zbiór tradycyjnych potraw regionalnych z Czech, Finlandii i Polski. W trakcie wizyty panowała bardzo życzliwa atmosfera, jesteśmy przekonani, że dalsza współpraca będzie jeszcze bardziej owocna.

Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży Słabowidzącej w Lublinie
ul. Hirszfelda 6
tel. (0-81) 747-14-23

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Poruszenie, pokój, pragnienie dobra, nagłe światło w myśli to nie przypadek. To ślady Jego obecności. Możesz nie mieć dziś jasnych odpowiedzi. Ale jeśli w Twoim sercu pojawia się choć mały ogień to znaczy, że On idzie obok.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Wchodzimy w Wielki Tydzień, dni znaczone przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa

2026-03-27 07:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

1. Wchodzimy w Wielki Tydzień. Są to wyjątkowe dni dla naszej wiary. Znaczone będą przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ten szczególny czas zaznacza się także w liturgii, która biegnie inaczej niż przez pozostałe dni roku, jakby zwalniała momentami, skracała się i znowu wydłużała, kiedy trwa jak by w zadumie, pozbawiona głosu Chrystusa w Eucharystii, więc jej nie celebruje (Wielki Piątek), i wstrzymuje oddech w Wielką Sobotę, jakby czekała, co się wydarzy: czy życie powróci, czy odeszło już od nas na zawsze. Liturgia trwa w zawieszeniu i wierzący muszą się przełamywać, aby nie upaść na duchu, aby pójść dalej, wejść głębiej w tajemnicę życia i wiary. Muszą zostawić swoje lęki, swoją logikę, swoje ziemskie pewności i pozwolić się prowadzić Bogu, zaczerpnąć od Niego wody życia. Czas Wielkiego Tygodnia jest czasem rozbudzania na szych myśli nad tym, czym jest życie, jak się rozwija, dokąd zmierza. Jest to czas, kiedy wszystko nabiera jakby nowych rozmiarów. Zmieniają się proporcje i znaczenia, wielkości i objętości. Ci, którzy żyją bez wartości, są wezwani, aby za stanowić się, czy żyją naprawdę, czy wyłącznie egzystują. Ci, którzy uchodzą za mądrych w oczach świata, muszą zadać sobie pytanie, czy są tacy także w oczach Boga. W Wielkim Tygodniu następuje bowiem przewartościowanie wszystkiego. Bóg staje blisko tych, którzy są mali (w szerokim znaczeniu tego słowa), słabi, niepozorni, niewiele znaczący w swoich ekonomicznych możliwościach, żyjący na peryferiach. Bóg w dniach Wielkiego Tygodnia mówi, że kocha wszystko to, co jest jakoś połamane przez życie lub możnych tego świata. Do tych, którzy sądzą, że wszystko już skończone, Bóg mówi, że jest właśnie odwrotnie, że wszystko dopiero nabiera rozpędu, energii, staje się autentycznie wielkim. Kiedy świat mówi, że wszystko stracone, przepadło, w swoim zmartwychwstaniu Jezus mówi, że dopiero teraz wszystko zostało odnalezione, na nowo odrodzone. Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus uwalnia tych, którzy byli skazani, którzy nie widzieli już żadnej nadziei w swoim życiu, którym wydawało się, że idą jedynie ku zagładzie. Do nich kieruje Chrystus słowa, że jest z nimi, żeby się nie bali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję