Reklama

Kościół w dziejach Rzeszowa

Saletynki

Niedziela rzeszowska 31/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wzywanie człowieka do nawrócenia i pokuty jest stałym obowiązkiem Kościoła. Dlatego towarzyszy ono nieustannie jego misji od pierwszych chwil jego istnienia. Niekiedy jednak ludzie zarażeni konsumpcjonizmem lub laicyzmem potrzebują dodatkowego impulsu do nawrócenia. Często tę rolę spełniają różne nadzwyczajne zdarzenia, pochodzące od Boga. Można do nich bez wątpienia zaliczyć również objawienia maryjne w La Salette we Francji, które dokonały się 19 września 1846 r. Wówczas to Maryja, za pośrednictwem dwojga pastuszków - Maksymina Giraud i Melani Calvat wezwała ludzkość do życia godnego dzieci Bożych. Szerzeniem Jej orędzia zajęły się w sposób szczególny utworzone wkrótce męskie i żeńskie zakonne zgromadzenia saletyńskie. Jednym z nich są Siostry Matki Bożej z La Salette, zwane popularnie saletynkami.
Zgromadzenie to powstało stosunkowo późno, bowiem dopiero 25 marca 1962 r. Utworzono je jednak z połączenia dwóch, istniejących wcześniej, saletyńskich żeńskich rodzin zakonnych, Sióstr Wynagrodzicielek Matki Bożej z La Salette oraz Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Matki Bożej z La Salette. Pierwsze powstało we Francji w 1871 r. z inicjatywy Henrietty Deluy-Fabry. Po 40 latach, w 1911 r. przybyło ono na ziemie polskie, na których w podjasielskim Dębowcu utworzyło swoją placówkę. Siostry podjęły pracę w saletyńskim Niższym Seminarium Duchownym. Posługiwały tam przez kilkadziesiąt lat aż do wiosny 1956 r., kiedy musiały opuścić Polskę. Drugie z wymienionych zgromadzeń było o wiele młodsze, powstało bowiem dopiero w roku 1930. Utworzono je również we Francji. Odznaczało się ono znaczną aktywnością, co pociągnęło za sobą rozrost personalny i strukturalny zgromadzenia. Nie był on jednak zbyt zadowalający. Znacznie przyspieszyła go dopiero fuzja obu wymienionych rodzin saletyńskich. Aktualnie Zgromadzenie Saletynek liczy 160 sióstr, które pracują na placówkach znajdujących się w następujących krajach: Francji, Angoli, Brazylii, Filipinach, Madagaskarze, Stanach Zjednoczonych oraz Polsce. Ich najważniejszym zadaniem jest realizowanie życia zakonnego w duchu pojednania, wynikającym z objawień saletyńskich.
Idea ponownego sprowadzenia saletynek do Polski towarzyszyła od wielu już lat władzom zwierzchnim, tak męskiej, jak i żeńskiej saletyńskiej rodziny zakonnej. Udało się ją zrealizować dopiero w 2002 r. dzięki staraniom prowincjała Księży Saletynów ks. Józefa Krzyszychy oraz przełożonej generalnej saletynek s. Marii Wiktorii Rasoamanarivo. Powierzono wówczas saletynkom opróżnioną przez siostry prezentki placówkę zakonną przy parafii pw. Matki Bożej Saletyńskiej w Rzeszowie. Siostry przybyły tam w czerwcu 2002 r., ale oficjalna erekcja rzeszowskiego domu nastąpiła kilka miesięcy później, 24 września 2002 r. w obecności bp. Edwarda Białogłowskiego. Wspólnota rzeszowskich saletynek posiada charakter międzynarodowy. Składa się bowiem z zakonnic, wywodzących się aż z trzech narodowości: polskiej, filipińskiej i malgaskiej. Na początku tworzyło ją pięć sióstr: Maria Ostrowska - przełożona, Michalina Szczygieł, Leonor Garcia, Myrna Cariaga i Lucia Ralalaharisoa. Po roku posługi z Rzeszowa wyjechała s. Leonor. Obecnie tamtejszą wspólnotę saletynek tworzą cztery zakonnice.
W Rzeszowie siostry zaangażowane zostały przede wszystkim do pracy w parafii saletyńskiej. Posługują tam w zakrystii, kancelarii parafialnej, księgarni, parafialnej Caritas, oazie Dzieci Bożych, grupie ewangelizacyjnej Effatha oraz w Domowym Kościele. Oryginalną formą ich aktywności było towarzyszenie kapłanom w wizycie duszpasterskiej. Przez pewien czas siostry prowadziły też zajęcia edukacyjne, ucząc języków obcych. Ta wieloraka posługa w parafii, choć bardzo absorbująca, nie zamyka saletynek na inne formy religijnej aktywności. Posługują w rzeszowskim więzieniu, a także pomagają kapłanom w prowadzeniu rekolekcji szkolnych i powołaniowych.
Siostry Saletynki, choć są obecne w Rzeszowie dopiero od 2 lat, położyły na jego kościelnych dziejach ważny akcent - międzynarodowym charakterem swojej placówki podkreślają powszechność Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, jakim darem był św. Jan Paweł II

2026-10-10 10:10

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Dzień Papieski to nie tylko wspomnienie postaci historycznej, ale żywe zadanie dla sumień — mówi abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski w niedzielnych "Rozmowach z ojcem” wskazywał, że z pontyfikatu Jana Pawła II zostało w nas zbyt mało nauczania, a zbyt dużo spiżu.

Dar, z którego jeszcze nie zdajemy sobie sprawy
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Kara śmierci niedopuszczalna. Uderza w godność osoby

2026-10-10 18:52

[ TEMATY ]

kara śmierci

Leon XIV

Vatican Media

Papież uznaje karę śmierci za niedopuszczalną, ponieważ godzi ona w nienaruszalność i godność osoby ludzkiej. Leon XIV stwierdził, że sprawiedliwość i dobro wspólne mogą być chronione bez uciekania się do tej kary.

Papież Leon XIV napisał na swoim oficjalnym koncie w serwisie X, że Kościół katolicki uważa karę śmierci za niedopuszczalną. „Kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ godzi w nienaruszalność i godność osoby ludzkiej. Dobro wspólne może być chronione, a wymogi sprawiedliwości mogą zostać zachowane bez uciekania się do kary śmierci.” – napisał Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin: nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska

2026-10-11 09:43

[ TEMATY ]

kara śmierci

kard. Parolin

Vatican Media

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o transmitowaniu na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana. „Stanowisko Kościoła jest całkowicie przeciwne karze śmierci” – przypomniał hierarcha. Odnosząc się do Pokojowej Nagrody Nobla przyznanej Navi Pillay, stwierdził, że walka o prawa człowieka jest czymś pozytywnym.

„To naprawdę niezrozumiałe, dlaczego w dzisiejszych czasach ktoś chce korzystać z takiej formy przekazu – nie wiem, w jakim celu. Z pewnością nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska, nawet jeśli, rzecz jasna, dana osoba jest winna. Istnieją jednak inne rozwiązania” – tymi słowami kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o przeprowadzeniu transmisji na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana, byłego majora armii amerykańskiej, skazanego za masakrę w Fort Hood w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję