Reklama

Polska

Jarosław Gowin gościem Rady Naukowej KEP

Nauczanie teologii i prawa kanonicznego w kontekście nowej ustawy o szkolnictwie wyższym było tematem dzisiejszych obrad Rady Naukowej KEP. Gościem spotkania był minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. W trakcie spotkania zadecydowano o powołaniu ministerialno-kościelnego zespołu, który będzie precyzował status nauk kościelnych w świetle nowej ustawy.

[ TEMATY ]

Gowin Jarosław

KEP

BP KEP

Posiedzenie Rady naukowej KEP

Posiedzenie Rady naukowej KEP

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Chodzi nam o zagwarantowanie autonomii nauk kościelnych" – powiedział po spotkaniu przewodniczący abp Marek Jędraszewski. Przewodniczący Rady zaznaczył też w rozmowie z KAI, że nauki kościelne służą nie tylko Kościołowi, ale całemu społeczeństwu i powinny wciąż wnosić wkład w polski dorobek kulturowy.

Metropolita krakowski wyraził opinię, że ustawa, której projekt jest właśnie społecznie konsultowany, dogłębnie zmieni krajobraz szkolnictwa wyższego w Polsce. "Chodziłoby o to, aby przy projektowanych zmianach – strukturalnych, w dziedzinie finansowania, promocji naukowej i badań naukowych – nauki kościelne znalazły dla siebie właściwe miejsce i żeby została zagwarantowana ich autonomia" – powiedział abp Jędraszewski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chodzi też o to, jak tłumaczył, by nauki teologiczne nie zostały "zakwalifikowane" do dziedziny nauk humanistycznych, bo jest to zupełnie inna dziedzina. Przedmiotem dyskusji był też status prawa kanonicznego, to znaczy czy jest ono dyscypliną naukową czy - tak jak stanowi projekt ministerstwa - ma być uznane jako część prawa jako takiego.

Abp Jędraszewski zaznaczył w rozmowie z KAI, że w myśl dzisiejszej dyskusji niezależność prawa kanonicznego jako odrębnej dyscypliny naukowej powinna być utrzymana. Przemawia za tym szereg okoliczności: wymogi Stolicy Apostolskiej, ale też możliwości promocji naukowych czy pracy dla absolwentów wydziałów prawa kanonicznego.

Reklama

Podczas spotkania wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin przypomniał główne założenia ustawy o szkolnictwie wyższym. "Pan premier przedstawiał swoje racje, które też mają swoją wagę" - przyznał przewodniczący rady naukowej KEP. Na zakończenie postanowiono, że zostanie ustanowiona grupa robocza złożona z przedstawicieli ministerstwa i Rady Naukowej KEP. Gremium to będzie pracowało nad szczegółami ustawy w kontekście nauczania kościelnego na uczelniach i wydziałach teologicznych.

Pytany o ocenę stanu nauczania teologii w Polsce abp Jędraszewski odparł: "Premier Gowin ocenił, że nauczanie teologii w Polsce ma się bardzo dobrze, co przyjąłem z satysfakcją, ale i z pewnym zaskoczeniem. Wygląda to różnie na różnych wydziałach i uczelniach" - powiedział hierarcha. Ocenił, że ogólnie poziom jest wysoki, ale teologia boryka się z różnymi problemami, na przykład w dziedzinie przyznawania grantów na badania naukowe.

"Podczas spotkania przytaczano konkretne fakty świadczące o tym, że w komisjach przyznających granty dla uczelni czy wydziałów kościelnych, decydowały niekiedy względy bardziej ideologiczne niż merytoryczne, dlatego grantów po prostu nie przyznawano" – stwierdził przewodniczący Rady.

Było to pierwsze posiedzenie Rady naukowej KEP pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego, który na to stanowisko został wybrany w marcu br., zastępując bp. Andrzeja Dziubę, którego kadencja wygasła.

Założenia konsultowanego od miesiąca projektu ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce obejmują m.in. poszerzenie autonomii uczelni, ich podział na akademickie i zawodowe, możliwość organizowania egzaminów wstępnych, nowy model kształcenia doktorantów. Tzw. Ustawa 2.0, nazywana też "konstytucją dla nauki" zacznie obowiązywać prawdopodobnie 1 października 2018 r.

2017-10-23 17:14

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Minister Gowin dementuje

[ TEMATY ]

embrion

Gowin Jarosław

Piotr Drabik/pl.wikipedia.org/CC 2.0

„W związku z przekazem medialnym, jakobym sugerował istnienie zorganizowanej formy handlu ludzkimi embrionami, oświadczam, że moje słowa zostały wyjęte z kontekstu i niezgodnie z moimi intencjami przedstawione jako wypowiedź urzędowa Ministra Sprawiedliwości” – napisał na swojej stronie internetowej Jarosław Gowin. „W związku z tym rozważam sięgnięcie po odpowiednie środki prawne zmierzające do potwierdzenia tego zdarzenia” – dodał w oświadczeniu szef resortu sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

2026-01-05 19:56

[ TEMATY ]

święto Trzech Króli

Epifania

C+M+B

AI

Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję