Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bp Pindel do samorządowców i polityków: wierność sumieniu jest najważniejsza w życiu

„Wierność sumieniu to najważniejsza sprawa w naszym życiu” – przypomniał samorządowcom i parlamentarzystom z Podbeskidzia bp Roman Pindel. Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył 8 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej Eucharystii z udziałem przedstawicieli władz różnych szczebli, wśród których była m.in. wicepremier Beata Szydło. Po liturgii wszyscy uczestniczyli w spotkaniu opłatkowym w gmachu kurii diecezjalnej.

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

PB

Bp Pindel zwrócił uwagę w swej homilii na znaczenie sumienia w konkretnych wyborach, które mają przełożenie na kształt życia społecznego i politycznego. „Sprawa sumienia jest poważna: kogo wybrać, jaką partię, czy wybierać takiego, który ma wspaniały program, ale prowadzi się niemoralnie, tłumacząc się, że przynajmniej program ma dobry? Czy wybierać człowieka, który jest uczciwy i zaangażowany, tylko nie należy do ulubionej partii?” – zastanawiał się kaznodzieja.

„Wierność sumieniu to właściwie sprawa najważniejsza w naszym życiu. Każdego człowieka. Nie tylko takiego, który jest powołany pełnić służbę publiczną. To jest sprawa ważna, bo decyduje o naszej godności i zbawieniu” – podkreślił, odwołując się do konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym, ogłoszonej przez papieża Pawła VI w grudniu 1965 roku. Przywołał obecną w dokumencie soborowym definicję sumienia, gdy „w głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny”.

„Co jest bardzo ważne, posłuszeństwo wobec prawa stanowi o godności człowieka. Nie to, jakiej rasy jest, ile posiada na koncie, ale to, czy słucha sumienia. To pokazuje, że jest godny siebie, że jest człowiekiem. Nieważne, jaką religię wyznaje, jaka jest jego wiara, ale jak bardzo jest posłuszny swemu sumieniu” – wyjaśnił. Zaznaczył, że soborowa konstytucja wzywa też, by każde prawo państwowe nie zmuszało do działania wbrew temu, co mówi sumienie człowieka.

Reklama

„To z tego bierze się nasze wołanie o klauzulę sumienia” – dodał i przypomniał, że na Kaplicówce w Skoczowie, w pierwszych latach nowego ustroju ojczyzny, Jan Paweł II wypowiedział do Polaków jedne z najważniejszych słów o sumieniu.

„Nieraz sumienie domaga się męstwa, a nawet heroizmu, zwłaszcza gdy ustawy uchwalane przez partię są sprzeczne z sumieniem. Są szkodliwe i krzywdzące, a obowiązuje dyscyplina partyjna” – zauważył biskup. Przypomniał w tym kontekście historię kanclerza Anglii Tomasza Morusa, który poniósł śmierć za wierność swemu sumieniu.

Biskup wyraził przekonanie, że uczestnicy poniedziałkowej liturgii to ludzie, którzy chcą żyć uczciwie i „szukają wspólników do tego, by razem postępować według sumienia i według tego, co rozeznajemy jako właściwe, co jest wolą Bożą”. Przywołał też postać „Żelaznej Damy” premier Margaret Thatcher, która czerpała inspirację do swych działań z mądrości Kościoła.

Reklama

„W Kościele mamy szukać czegoś, co jest oparciem dla nas, bez względu na to kimkolwiek się jest: czy chcę być dobrą sprzątaczką, dobrym wójtem lub ministrem. Mamy szukać oparcia do tego, byśmy wykonywali dzieła, które sprawią, że królestwo Boże będzie bliżej nas” – podkreślił i zaapelował, by troszczyć się o sumienie i wsłuchiwać się w jego głos podczas podejmowania konkretnych decyzji.

W modlitwie i spotkaniu brali udział m.in.: przedstawiciele rządu, posłowie i senatorowie z regionu, prezydenci, burmistrzowie, starostowie kilku powiatów Śląska i Małopolski, radni, wójtowie i sołtysi z terenu całej diecezji.

Wicepremier Beata Szydło w imieniu grupy reprezentującej diecezjalne duszpasterstwo samorządowców i parlamentarzystów złożyła życzenia świąteczne i podziękowała biskupowi za ważne słowa o sumieniu, które są, jak zauważyła, cenną wskazówką w powołaniu zaangażowanych w działalność publiczną.

„Musimy przede wszystkim pamiętać, że jest to służba. To oznacza, że mamy być pełni pokory i przekonania, iż jesteśmy po to, by na rzecz drugiego człowieka działać. Po to jesteśmy. Naszym obowiązkiem jest czynienie dobra – dla naszej ojczyzny i dla naszych rodaków” – podkreśliła wicepremier.

Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult podczas spotkania odczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Jezusa w Betlejem. Duszpasterz samorządowców i parlamentarzystów ks. Marek Studenski zachęcił do kolejnych spotkań w ramach tej grupy.

Duszpasterstwo diecezji bielsko-żywieckiej proponuje parlamentarzystom i samorządowcom rodzaj formacji oraz pragnie nieść wsparcie duchowe osobom pełniącym istotne funkcje społeczne. Jednym z najważniejszych zadań tej grupy jest integracja osób zaangażowanych w moderowanie życia społecznego z Kościołem lokalnym.

2018-01-09 09:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pindel: na Mszy św. tylko osoby, które zamówiły intencję

2020-03-14 13:35

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

koronawirus

wikipedia.org

W każdej Eucharystii, także niedzielnej, mogą uczestniczyć tylko osoby, które zamówiły intencję tej Mszy św. – tak głosi najnowsze zarządzenie biskupa diecezji bielsko-żywieckiej Romana Pindla. Jednocześnie ordynariusz udzielił dyspensy wszystkim wiernym na terenie diecezji bielsko-żywieckiej od uczestnictwa w niedzielnej liturgii i wezwał do pozostania w domach.

Jak przypomniał biskup, po wprowadzeniu przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego zaczęło obowiązywać restrykcyjne prawo ograniczające zgromadzenia do 50 osób, odnoszące się również do wszystkich uroczystości religijnych, Mszy św., pogrzebów, ślubów i nabożeństw.

„Ponieważ wszyscy jesteśmy zagrożeni, dlatego udzielam dyspensy od niedzielnej Mszy Świętej wszystkim Wiernym na terenie Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Zarządzam, by w każdej Eucharystii, także niedzielnej, mogły uczestniczyć tylko osoby, które zamówiły intencję tej Mszy Świętej. W przypadku pogrzebów i ślubów uczestniczy tylko najbliższa rodzina.

Odwołane zostają wszystkie nabożeństwa, w tym Gorzkie Żale i Droga Krzyżowa” – napisał hierarcha i zaapelował o „daleko idącą samodyscyplinę, pozostając w domach”. „Nie narażajmy duszpasterzy na odpowiedzialność karną za złamanie obowiązującego prawa. Zostało ono wprowadzone, aby powstrzymać falę zachorowań i śmierci” – wezwał.

Biskup zauważył, powołując się na wiedzę medyczną, że najbardziej narażone są osoby starsze, przewlekle chore, osłabione czy mające mniejszą odporność. „Ludzie młodzi i w średnim wieku mogą być nosicielami wirusa i bezwiednie zarażać innych, w tym swoich najbliższych: rodziców, rodzeństwo i dzieci. Dlatego wszyscy jesteśmy zagrożeni. Powinniśmy skorzystać z dyspensy i w najbliższe niedziele nie iść do kościoła. Przeżywajmy niedzielną Eucharystię w domu, z rodziną za pośrednictwem mediów” – powtórzył biskup i zachęcił do łączności z całym Kościołem diecezjalnym poprzez modlitwę różańcową, Koronkę do Bożego Miłosierdzia, lekturę Pisma Świętego.

Zdaniem hierarchy, czas epidemii, jak każdy czas napięcia, kryzysu czy sytuacji granicznej, może być przez nas twórczo wykorzystany. „Nie ulegajmy przygnębieniu, nie potęgujmy paniki. Korzystajmy tylko z wiarygodnych źródeł wiedzy, nie powielajmy fałszywych informacji. Wspierajmy się wzajemnie dobrym słowem i modlitwą. Uświadamiajmy innych i cierpliwie wyjaśniajmy osobom starszym zaistniałą sytuację. Telefonujmy do osób samotnych. Zadbajmy o to, by niczego im nie zabrakło. Zorganizujmy w domach czas dla dzieci i młodzieży” – zasugerował i wskazał, by podjęte wyrzeczenia, mające na celu ograniczenie epidemii, potraktować jako szczególną formę przeżywania tegorocznego Wielkiego Postu.

„Niech ten czas próby i doświadczenia umocni nas i stanie się okazją do pogłębienia wiary i praktykowania miłości, zwłaszcza w gronie najbliższych. Jeszcze raz proszę wszystkich o odpowiedzialność i pozostanie w domach” – dodał i poprosił o pamięć o chorych, zmarłych oraz o wszystkich podejmujących codziennie wysiłek powstrzymania epidemii.

CZYTAJ DALEJ

Święcenie pokarmów

Kościół ustanowił sakramentalia, czyli „święte znaki, które z pewnym podobieństwem do sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe. Sakramentalia nie udzielają łaski Ducha Świętego na sposób sakramentalny, lecz przez modlitwę Kościoła uzdalniają do przyjęcia łaski i dysponują do współpracy z nią. Wśród sakramentaliów znajdują się najpierw błogosławieństwa (osób, posiłków, przedmiotów, miejsc). Każde błogosławieństwo jest uwielbieniem Boga i modlitwą o Jego dary” (KKK 1667-1671). Modlitwa i błogosławienie pokarmów znane jest już w Starym Testamencie, czyni to także Jezus: „On tymczasem wziął pięć chlebów i dwie ryby, podniósł wzrok ku niebu, pobłogosławił je, połamał i dawał uczniom, aby rozdawali ludziom” (Łk 9, 16).

W ciągu roku liturgicznego Kościół poświęca różne przedmioty: zioła, pierwociny zbóż, kwiaty i pokarmy. Natomiast w Wielką Sobotę poświęca się tylko pokarmy, które wierni nazywają Paschą. Dlaczego w Wielką Sobotę? Był to dzień, kiedy Ciało Jezusowe spoczywało w grobie oczekując na zmartwychwstanie. Wydarzenia, jakie dokonały się od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Wielkanocnej zostały przez Boga zapowiedziane w Starym Testamencie. Ojciec Niebieski przez Mojżesza polecił Izraelitom zabicie baranka, którego powinna spożyć cała rodzina. Jest on archetypem Jezusa Chrystusa. Krew tego baranka ocaliła Izraelitów przed śmiercią i przyczyniła się do wyjścia z niewoli egipskiej do wolności. W Wielki Piątek na krzyżu umiera Baranek Boży, którego krew wyzwala ludzkość z niewoli szatana. Wyjście z niewoli dla narodu wybranego to właśnie Pascha. Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa to nasza Pascha. Jej symbolem jest baranek, w niektórych krajach wschodu chrześcijanie na Wielkanoc zabijali baranki, aby w ten sposób upamiętnić i głębiej przeżyć te najważniejsze wydarzenia zbawcze. Dziś pozostał już tylko baranek z cukru lub z ciasta, oraz pokarmy: mięso, chleb, jajko, ser, sól, chrzan i in.

W liturgii świętowanie Paschy - Wielkanocy rozpoczyna się już w Wielką Sobotę, a święcenie pokarmów to jeden z gestów, który przypomina o najważniejszym dla ludzkości wydarzeniu, o zmartwychwstaniu Jezusa. Pierwsza modlitwa poświęcenia pokarmów prowadzi nas do Wieczernika, a także do spotkania ze Zmartwychwstałym: „Panie Jezu Chryste, Ty w dzień przed męką i śmiercią kazałeś uczniom przygotować paschalną wieczerzę, w dzień Zmartwychwstania przyjąłeś zaproszenie dwóch uczniów i zasiadłeś z nimi do stołu, a późnym wieczorem przyszedłeś do Apostołów, aby spożyć wraz z nimi posiłek; prosimy Cię, daj nam z wiarą przeżywać Twoją obecność między nami podczas świątecznego posiłku, w dzień Twojego zwycięstwa, abyśmy mogli się radować z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu”.

Następna modlitwa, to poświęcenie chleba, który w tradycji chrześcijańskiej jest najważniejszym z symboli, ponieważ przedstawia Ciało Chrystusa, ale jest on także pamiątką nakarmienia ludu na pustyni. Potem święci się mięso i różne wędliny, które są jakby echem dawnego baranka i w pewien sposób go zastępują. „Baranku Boży, który zwyciężyłeś zło i obmyłeś świat z grzechów, pobłogosław to mięso, wędliny i wszelkie pokarmy, które będziemy jedli na pamiątkę Baranka paschalnego i świątecznych potraw, które Ty spożyłeś z Apostołami na Ostatniej Wieczerzy”.

Trudno sobie dziś wyobrazić święta Wielkanocy bez święconego jajka, którym po Rezurekcji dzielimy się w gronie rodziny i najbliższych. Dla chrześcijan jajko to także symbol Paschy. Jajko to twarda skorupa okrywająca powstające życie, które musi przebić się przez tę skorupę. Widać w tym podobieństwo do zmartwychwstania Jezusa, który musi przebić skorupę - grobową skałę, aby żywy, wspaniały, przemieniony wyjść na świat. Jest ono dlatego symbolem odradzającego się życia i zwycięstwa nad śmiercią. „Chryste, życie i zmartwychwstanie nasze, pobłogosław te jajka, znak nowego życia, abyśmy dzieląc się nimi w gronie rodziny, bliskich i gości, mogli się także dzielić wzajemnie radością z tego, że jesteś z nami. Daj nam wszystkim dojść do wiecznej uczty Twojej, tam, gdzie Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków” (Agenda Liturgiczna).

Do świątecznego koszyczka wkłada się jeszcze ser, sól, chrzan, ciasto, czasem słodycze. Te produkty są jakby uzupełnieniem właściwej święconki. Ser pochodzi od zwierząt i w tym poświęceniu jest prośba ludu, aby Chrystus zmartwychwstały chronił od chorób ludzi i zwierzęta. Sól to życiodajny minerał, od którego zależy smak potraw i ich konserwacja. Pokarmy, które spożywamy są w smaku różnorakie: słodkie, gorzkie, pikantne i słone. Życie ludzkie jest także różnorakie i nie składa się tylko z chwil przyjemnych. Jak sól dla pokarmu, tak cierpienie nadaje ludziom smak życia. Jest jeszcze ciasto, to też chleb, a więc nie ma specjalnej symboliki, ale jest ono ważnym elementem w liturgii Kościołów wschodnich. Artos („kwaśny chleb” - grek.) - chleb, poświęcany podczas nocy Paschalnej. Przez cały tydzień paschalny artos - symbol Zmartwychwstania Chrystusa - przebywa na pulpicie naprzeciwko Carskich Wrót ołtarza i codziennie wynoszony jest na wielkanocne procesje. W Wielkanocną Sobotę ze szczególną modlitwą jest on dzielony i rozdawany wiernym. Narodowa pobożność przyswoiła dla artosu i krieszczeńskiej świętej wody znaczenie jako zamienników Świętych Darów dla ludzi umierających, nie mogących przyjąć Komunii św. W Kościołach wschodnich podobnie jak u nas w Wielką Sobotę poświęca się pokarmy, pisze pisanki czy raczej malowane na czerwono jajka zwane kraszankami (za: „Święty chleb - Prawosławny elementarz”).

CZYTAJ DALEJ

Abp Budzik: czasem trzeba utracić dobra, żeby je właściwie cenić

2020-04-09 15:47

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

episkopat.pl

Trzeba nam czasem utracić pewne oczywiste dobra, żeby je właściwie cenić i za nie odpowiednio dziękować. Oby z tej tęsknoty wyrosła wielka wdzięczność wobec Boga, który nas gromadzi w swoim Kościele - powiedział abp Stanisław Budzik. Metropolita lubelski w obecności najbliższych współpracowników przewodniczył Mszy krzyżma, podczas której konsekrował oleje potrzebne do sprawowania sakramentów.

W homilii abp Stanisław Budzik odniósł się do trwającej pandemii koronawirusa i jej skutków, jakie ma na życie społeczne na świecie. Zwracając uwagę na pustą archikatedrę lubelską, wyraził tęsknotę za corocznym zgromadzeniem lokalnego duchowieństwa. - Dzisiaj pielgrzymujecie w duchu do tego miejsca, gdzie dojrzewało wasze powołanie. Do tego miejsca, w którym narodziło się wasze kapłaństwo. Ta świątynia to Wieczernik i zarazem Nazaret, gdzie Matka Boża Katedralna wychowuje swoich synów-kapłanów, wskazując na Jezusa. Duch Święty namaścił nas i posłał, abyśmy podjęli zbawczą misję Chrystusa, abyśmy szli między ludzi i rozdawali Jego słowo, Jego ciało i Jego przebaczenie – mówił.

Metropolita wezwał wszystkich łączących się poprzez transmisję kapłanów do jeszcze większej troski o należyte przygotowanie i celebrowanie Eucharystii. - Nie wolno nam zmarnować czy zlekceważyć tego największego daru. Potrzeba nam osobistego zaangażowania w przeżywanie Eucharystii, jako sprawowanie kapłaństwa poprzez dar złożony z naszego życia. Trzeba nam więcej wiary w moc łaski, jaką otrzymaliśmy w sakramencie święceń. Aby Najświętszy Sakrament rodził w pasterzach i wiernych piękne owoce nowego życia, świętości i miłości, kościelnej komunii. Każdy kto Go przyjmuje, może dostąpić tego, co tak sugestywnie wyraził papież Franciszek w swojej adhortacji "Christus vivit": Bóg cię kocha, a Chrystus jest twoim Zbawicielem. On żyje i chce, abyś żył. Jego duch wlewa się w twoje życie jak źródło – powiedział hierarcha.

Na koniec pasterz archidiecezji lubelskiej wyraził nadzieję, że choć obecny stan epidemiologiczny napawa wszystkich smutkiem, obawami i bólem to przyczyni się on do odnowy miłości do Kościoła. - Na jednej z wież kościelnych w Polsce, pracujący w parafii kapłani wywiesili wielki baner z napisem „Tęsknimy za wami”. Trzeba nam czasem utracić pewne oczywiste dobra, żeby je właściwie cenić i za nie odpowiednio dziękować. Z jednej strony jest tęsknota wiernych za uczestnictwem w sakramentach, za dostępem do kapłana, do słowa Bożego, do Kościoła. Z drugiej strony tęsknota kapłanów za obecnością wiernych wypełniających kościoły, za Kościołem, który ze swojej natury jest komunią zjednoczonych serc. Oby z tej tęsknoty wyrosła wielka wdzięczność wobec Boga, który nas gromadzi w swoim Kościele. Oby z niej wyrosła większa gorliwość kapłańskiej posługi – głosił abp Budzik.

Tradycyjnie w czasie Mszy Krzyżma w archikatedrach gromadzi się diecezjalne prezbiterium i odnawia swoje przyrzeczenia kapłańskie. Jednak z powodu zaistniałych okoliczności pominięto ten moment liturgii. W procesji z darami diakoni przynieśli olej na święte krzyżmo oraz olej chorych. Obrzęd poświęcenia krzyżma odbył się po komunii świętej natomiast olej chorych przeznaczony ku pokrzepieniu tych, którzy podupadli na zdrowiu został pobłogosławiony w czasie modlitwy eucharystycznej.

Obecnie w archidiecezji lubelskiej pracuje ponad 1100 kapłanów, w tym ponad 900 kapłanów diecezjalnych i 200 zakonnych. Znaczna większość z nich prowadzi duszpasterstwa parafialne i pracę katechetyczną. Część jest pracownikami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wielu księży podjęło się pracy misyjnej na wszystkich kontynentach.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję