Reklama

Wieczór dla zakochanych małżonków

2018-02-12 18:13

Anna Buchar

Anna Buchar

W ostatnią sobotę karnawału w Poradni Rodzinnej przy parafii pw. św. Andrzeja Apostoła na wrocławskich Stabłowicach, odbył się Wieczór dla Zakochanych Małżonków.

Wydarzenie było częścią projektu "IV Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa", który odbył się we Wrocławiu po raz pierwszy, dzięki współpracy Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UM Wrocławia, Duszpasterstwa Rodzin oraz Specjalistycznych Poradni Rodzinnych.

Kampania społeczna „Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa” jest innowacyjnym w Polsce projektem promującym szczególną, komplementarną więź kobiety i mężczyzny. Celem projektu jest propagowanie idei trwałej, bliskiej i satysfakcjonującej relacji małżeńskiej we współczesnym świecie.

Reklama

,,Wieczór dla Małżonków” poprowadzili Anna i Krzysztof Strugowie, doradcy rodzinni, autorzy warsztatów małżeńskich i strony internetowej o małżeństwie www.umilowani.pl, prywatnie szczęśliwi małżonkowie i rodzice. W spotkaniu uczestniczyło 14 par, ze stażem małżeńskim od roku do 35 lat.

Uczestnicy wysłuchali konferencji pt. "Zakochani małżonkowie - czy to możliwe?", sprawdzili swoją pamięć w konkursie wiedzy o swoim małżeństwie oraz wzięli udział w warsztatach pt. "Przepis na udane małżeństwo". - Każda para siedziała przy uroczyście nakrytym stoliku, raczyła się poczęstunkiem w romantycznej atmosferze, a przygaszone światła i zapalone świece podkreślały wyjątkowość wieczoru – mówi Anna Strug, dodając, że po zakończeniu części oficjalnej spotkania wraz z mężem zaprosiła małżonków do wyjścia na randkę małżeńską. - Oby ten wspólnie spędzony czas pomógł uczestnikom w pogłębieniu swojej relacji – reasumuje.

Tagi:
małżeństwo spotkania małżeńskie

Reklama

"Spotkania Małżeńskie" podczas wakacji

2019-08-09 14:19

maj / Warszawa (KAI)

„Wymarzony urlop” dla wielu par przeradza się w koszmar a najwięcej pozwów rozwodowych w Polsce wpływa ponoć po wakacjach. Całe szczęście – Spotkania Małżeńskie działają także w sezonie wypoczynkowym. 15 sierpnia br. przypada 15. rocznica zatwierdzenia przez Stolicę Apostolską statutu Spotkań Małżeńskich oraz uznania tego Ruchu za katolickie międzynarodowe stowarzyszenie wiernych.

fotolia.com

Praktycznie co tydzień w miesiącach wakacyjnych uczestniczyć można w Polsce w weekendowych rekolekcjach podstawowych Spotkań Małżeńskich. Takie trzydniowe rekolekcje o charakterze warsztatowym to podstawowa forma pracy ruchu. W czasie ich trwania nie ma tradycyjnych konferencji ani katechez. Odpowiednio przygotowane małżeństwa i kapłani wprowadzają uczestników do pracy własnej, polegającej na nauce i doświadczeniu dialogu. Dzięki niemu mąż i żona mogą lepiej poznać się nawzajem a w przypadku nieporozumień – lepiej rozwiązywać konflikty.

Na Spotkania Małżeńskie przyjeżdżają ludzie w różnym wieku, o różnym stażu małżeńskim, różnym poziomie wiedzy i zaangażowania religijnego, z różną skalą uczuć łączących lub dzielących małżonków. Mogą to być zarówno tzw. „dobre małżeństwa” jak i pary przeżywające poważne kryzysy, często będące nawet na etapie rozmów o rozwodzie. Uczą się, jak bardziej słuchać niż mówić, bardziej dzielić się niż dyskutować, bardziej rozumieć niż oceniać, a nade wszystko - przebaczać. W weekendowym spotkaniu muszą uczestniczyć oboje – mąż i żona, bez dzieci.

Dla tych, którzy mają za sobą już rekolekcje podstawowe, wakacje są szansą na dłuższy, rodzinny wyjazd – na tydzień, 10 dni lub nawet 2 tygodnie. Spotkania Małżeńskie organizują turnusy wakacyjne, które przeznaczone są dla całych rodzin i mają charakter wypoczynkowo-rekolekcyjny. Warunkiem wyjazdu jest wcześniejsze wzięcie udziału w rekolekcjach podstawowych dla małżeństw.

Na turnusie wakacyjnym codziennie można uczestniczyć we Mszy św., a z reguły co drugi dzień odbywają się spotkania z dialogiem małżeńskim, które prowadzą małżeństwa - animatorzy Spotkań Małżeńskich razem z kapłanem. Poza tym jest czas na wypoczynek – w rodzinie, z dziećmi i we wspólnocie uczestników.

W tym roku turnusy wakacyjne odbywają się w Zakrzowie, Gdańsku – Sobieszewie, Jantarze (Zatoka Gdańska), Wiśle, Rabce, Zakopanem, Wołkowyi, Stroniu Śląskim w Kotlinie Kłodzkiej, Trzęsaczu, Grzybowie, Piwnicznej – Zdroju, Łukęcinie i Nałęczowie.

Spotkania Małżeńskie pracują przez cały rok. Organizują zarówno rekolekcje podstawowe, jak i spotkania porekolekcyjne i rekolekcje pogłębiające. Prowadzą również Wieczory dla Zakochanych i Rekolekcje dla Narzeczonych, przygotowujące do małżeństwa a także rekolekcje dla związków cywilnych zawartych po rozwodzie. Szczególną formą pracy niektórych ośrodków są rekolekcje dla małżeństw oczekujących na adopcję dziecka.

Co ciekawe, Spotkania Małżeńskie organizują też rekolekcje kapłańskie i zakonne – wokół wypracowanych w ruchu prostych zasad dialogu. Uczestnicy, którzy zwykle towarzyszą małżeństwom, mają tym razem czas dla siebie, by zobaczyć, jak te zasady funkcjonują w nich – w konfesjonale, w kancelarii parafialnej, na wszystkich innych płaszczyznach ich spotkań z ludźmi oraz w relacji z Bogiem.

W roku 2018 odbyło się 99 rekolekcji podstawowych, w których uczestniczyły po raz pierwszy 1272 małżeństwa. Ponadto odbyło się 16 weekendów rekolekcyjnych pogłębiających, w których wzięły udział 203 małżeństwa. Zostało przeprowadzonych 30 serii Wieczorów dla Zakochanych, w których uczestniczyło 590 par przygotowujących się do małżeństwa oraz 32 Rekolekcji dla Narzeczonych z udziałem 603 par.

Odbyło się także 12 warsztatów dla animatorów Spotkań Małżeńskich.

Warto przypomnieć, że w 2019 r. ukazało się już trzecie wydanie książki „Dialog jako droga duchowości w małżeństwie” autorstwa Jerzego Grzybowskiego, współzałożyciela wraz z żoną Ireną ruchu Spotkań Małżeńskich. Autor opisuje dialog jako drogę życia wewnętrznego i jako styl życia prowadzący do świętości. Wyjaśnia zasady dialogu i omawia jego płaszczyzny, począwszy od dialogu z samym sobą, poprzez dialog z drugim człowiekiem a wreszcie – z Bogiem. Ważną częścią książki są świadectwa, zarówno autora, jak i innych osób, które dzięki dialogowi na nowo odkryły miłość w swoim życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: pieszo, na rowerach i biegiem - trwa drugi szczyt pielgrzymkowy

2019-08-25 08:58

it / Częstochowa (KAI)

Na Jasnej Górze rozpoczął się drugi szczyt pielgrzymkowy. Na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej przybywają kolejne tysiące pieszych, rowerowych i innych pątników. To głównie grupy parafialne i dekanalne z metropolii łódzkiej, katowickiej i częstochowskiej, ale są też diecezjalne kompanie. Wczoraj weszło ponad 20 grup, a dziś przyjdzie następnych ponad trzydzieści.

Krzysztof Świertok

W 94. pielgrzymce łódzkiej, wśród ok.2 tys. pątników, jak zwykle przyszli: papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski i abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Abp Ryś podkreślał, że pielgrzymka jest „przecudownym doświadczeniem Kościoła”. - Jak odkryliście to przecudowne doświadczenie Kościoła, gdzie wszyscy podążają za Chrystusem, nawracają się, znają się po imieniu, poznają nowych ludzi, którzy od razu są ich dobrymi znajomymi, a jak trzeba to wszyscy idą na grilla, to uczyńcie Kościół taki w waszych parafiach, wspólnotach i mówicie - chodźcie i zobaczcie - zachęcał pielgrzymów metropolita łódzki.

Pątnik witał każdą z grup pieszych pielgrzymek z metropolii łódzkiej. W sumie z terenu jego archidiecezji weszło ok. 6 tys. osób.

- To jest specyfika pielgrzymki z arch. łódzkiej, że jest wiele wspólnot, które idą w tym samym czasie, z różnych miejsc, idą i razem i osobno, więc biskup się musi przenosić z miejsca na miejsce - wyjaśnia arcybiskup. Podkreśla, że zaczął pielgrzymować ze Zgierzem, „to było 20-tego, potem wyszedłem z Łodzią 21-go, potem szedłem z Łaskiem, następnie z Aleksandrowem i z Pabianicami, Kaszewicami i czekam na pozostałe grupy”.

Jak zaznacza „to bardzo piękne doświadczenie, bo w tych mniejszych grupach ludzie poczuwają się do bliższej wspólnoty, jakoś łatwiej czytają swoją tożsamość”. - Dobrze jest z nimi być. Na każdym etapie ludzie podchodzili, spowiadali się, rozmawiali, stawiali rozmaite pytania – podkreślał pasterz.

Dodawał, że Jasna Góra jest dla niego ważnym miejscem w życiu. - Pewnie sam mógłbym przyjechać w różnym czasie, ale dla mnie jest ogromnie ważne przejść z ludźmi z mojej archidiecezji, także po to, żeby skrócić pewien dystans, żeby zobaczyli, że biskup nie jest kimś na koturnach i niedostępnym, tylko idzie z nimi i sutannę ma tak samo mokrą, jak oni kurtki czy koszule. Bardzo dobre doświadczenie - podsumował arcybiskup.

Pielgrzymi podkreślają, że przybywają na imieniny Matki. - Matka chce swoje dzieci zawsze mieć wszystkie przy sobie, Maryja nas jednoczy - powiedziała pani Bożena, która siódmy raz przyszła z Wolbromia.

Karol, 10-letni pielgrzym podkreślał, że choć ciężko się szło, „bo to sto kilometrów a nogi bolą jak zwykle, to jak się tu wchodzi to jest się szczęśliwym i dumnym, że się doszło”.

Ania przedstawicielka młodzieży podkreślała, że pielgrzymka to „zawsze wspaniały czas kiedy można się modlić z innymi ludźmi i wzmacniać się w wierze”.

Niektórzy pokonali sto kilometrów, inni tysiąc. Z paulińskiego klasztoru w Rumunii i z miejsca ostatniej wizyty papieża Franciszka w Csíksomlyó przybiegło 10 osób.

Pomysłodawcą pielgrzymki jest Marian Płaszczyk, mieszkaniec Knurowa, członek Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę. Od trzech lat do pielgrzymek krajowych postanowiono dołączyć pielgrzymowanie zagraniczne, związane z tradycją i historią Zakonu Paulinów, odwiedzając klasztory paulińskie w Europie.

- Biegaliśmy od paulińskiego klasztoru do następnego. To było spotkanie z jedną Matką, ale o wielu obliczach, bo każde miejsce, gdzie zatrzymywaliśmy się było związane z Maryją - powiedział pomysłodawca wyprawy.

- Mam 57 lat, biegam dość długo, ale pielgrzymka to coś wspaniałego – wyznała pani Dorota z Bytomia. Dodała, że „ to wspaniałe przeżycia, bo człowiek sam siebie zwycięża, było trudno, deszcz, słońce i goniące nas psy. Rumunia dała nam popalić”.

W 2017 r. biegacze pokonali trasę z Jasnej Góry do Marianosztra na Węgrzech, skąd Zakon Paulinów przybył do Polski i na Jasną Górę. W 2018 r. wyruszyli z Jasnej Góry do Šaština, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Siedmiobolesnej, Patronki Słowacji, od niedawna klasztor odzyskany przez paulinów. W tym roku postanowiono zmodyfikować trasę pielgrzymki, i biec na Jasną Górę.

Przybywające teraz pielgrzymki są bardzo „malownicze”. Mają przeróżne pielgrzymkowe emblematy, parafialne proporce, sztandary, idą w nich druhny i druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych, przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich, orkiestry dęte.

Sporo pielgrzymek, które docierają teraz, na odpust 26 sierpnia, w drogę powrotną uda się również pieszo.

Tak jest np. w pielgrzymce z Przedborza. - Wędrujemy dwa i pół dnia na Jasną Górę, by pokłonić się Matce Bożej, po uroczystościach w Częstochowie wracamy również pieszo do naszej Pani Serdecznej, do naszego kościoła, by ten trud pielgrzymi ofiarować również w intencji naszej Ojczyzny - opowiada ks. Stanisław Obratyński i dodaje: „wędrujemy od Matki Bożej Serdecznej do Matki Bożej Jasnogórskiej, by ta radość naszej grupy mogła się wypełnić”. Dziś dotrze jedna z największych - piesza pielgrzymka tarnowska – w której podąża ponad 8 tys. osób, przyjadą także pielgrzymi na rolkach z Warszawy.

W sumie na poniedziałkowy odpust wejdzie ok. 90 pielgrzymek, a w nich ponad 30 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Białogłowski: na kogo chcą wychować młode pokolenie zwolennicy gender?

2019-08-25 16:34

pab / Markowa (KAI)

W Markowej, niedaleko cmentarza, na którym spoczywają szczątki Sług Bożych Rodziny Ulmów odbyły się w niedzielę 25 sierpnia Dożynki Archidiecezji Przemyskiej i Województwa Podkarpackiego. Dziękowano za tegoroczne zbiory i proszono o beatyfikację męczenników z Markowej, którzy stracili życie, ukrywając Żydów. Mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a homilię wygłosił bp Edward Białogłowski, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Rolników. Odnosząc się do ostatnich marszów równości pytał, „na kogo chcą wychować polskie młode pokolenie uczestnicy parad równości i zwolennicy gender?”.

BP KEP
Abp Edward Białogłowski

– Musimy sobie dzisiaj postawić kilka pytań: czy ja na serio wierzę w Pana Boga? Czy na serio rozmawiam z Nim na modlitwie jak przyjaciel z przyjacielem, czy tylko staram się wrzucić jakiś nadłamany pieniążek jako haracz? Czy mówię z Nim w moim domu, z moimi dziećmi, z moimi współpracownikami? – mówił bp Edward Białogłowski, który pochodzi z Rączyny w archidiecezji przemyskiej.

Kaznodzieja zauważył, że Jezus na pytanie „kto będzie zbawiony?”, nie odpowiada wprost, ale wskazuje, by wybierać ciasną bramę, a nie „szeroką drogę przyjemności i wygody”.

Hierarcha wskazywał, że to nie wolność jest najważniejszą wartością, ale sprawiedliwość i miłość. – W dzisiejszej ewangelii ani słowem nie mówi Pan Jezus: żyliście w wolności? Tylko pyta: byliście sprawiedliwi? Kochaliście prawdę? Rozdawaliście dobro i miłość? – zauważył.

Kaznodzieja przywołał także historię Sług Bożych Rodziny Ulmów z Markowej. – Ziemia wydała swój owoc. Dzisiaj w Markowej przy mauzoleum Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siódemki dzieci oraz ośmiu Żydów, chcemy się pomodlić o beatyfikację dla rodziny Ulmów – męczenników, którzy nie licząc się z konsekwencjami jakie nakładał okupant, przechodzili przez wąską bramę, choć wiedzieli, że mogą stracić największy doczesny skarb, jakim jest życie doczesne. Oni w imię miłości, w imię troski o każdego człowieka, niezależnie od wyznania i rasy, dali heroiczne świadectwo wierze. Ufamy, że może wkrótce Bóg pozwoli nam czcić ich jako błogosławionych męczenników – mówił.

Przypomniał też, że Józef Ulma był gospodarzem i prowadził nieduże gospodarstwo. Pomagał także ówczesnym rolnikom kształcić się, aby wiedzieli więcej na temat upraw.

Delegat episkopatu ds. duszpasterstwa rolników przytoczył też napis, jaki śp. bp Roman Andrzejewski umieścił na grobie swojego ojca: „Ziemia jest rzetelna”. – I objaśniał, że te słowa ojciec biskupa Romana często powtarzał sobie i gospodarzom. Uzasadniał to tak: ziemia rodzi plony raz obfitsze, innym razem słabsze, ale zawsze stara się wyrównywać niedomagania, bo niebieski gospodarz daje lata tłuste, a czasem chude. Ziemia jest rzetelna – mówił.

Bp Białogłowski w homilii dziękował Bogu za plony, które zrodziły się na ziemi podkarpackiej. Dziękował też rolnikom, sadownikom, pszczelarzom i wszystkim, którzy zajmują się przetwórstwem żywności. Chwalił ich za to, że nawet w gorszym okresie „nie rzucili matki ziemi”.

Rzeszowski biskup pomocniczy przypomniał, że to rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci w domu i szkole. Zwrócił tez uwagę, że wszyscy nauczyciele są finansowani z podatków wszystkich ludzi, dlatego uczniowie powinni mieć prawo do lekcji religii w szkołach powszechnych. Odnosząc się do ostatnich marszów równości, powiedział: - Pytajmy spokojnie, bez wielkich emocji: na kogo chcą wychować polskie młode pokolenie uczestnicy parad równości i zwolennicy gender?

Na zakończenie kaznodzieja zwrócił uwagę, że jesienią, oprócz zbiorów, Polskę czekają wybory parlamentarne. – Módlmy się do Ducha Świętego, aby dał nam łaskę trzeźwego myślenia oraz krytycznej oceny tych, którzy się uśmiechają z przeróżnych afiszów w naszych wioskach i miastach. Pytajmy co dotąd zrobili z naszym zaufaniem, co uczynili dla dobra Polski i Polaków. I koniecznie bądźmy przy urnie, aby określić kształt naszej ojczyzny – zachęcał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem