Reklama

Nieudany początek szczypiornistek

Artur Piasecki
Edycja łomżyńska 44/2004

Jesienią powoli kończą się zmagania sportowców rywalizujących na świeżym powietrzu. Niezbyt przyjemna aura sprawia, że coraz więcej rozgrywek przenosi się do sal gimnastycznych. Rozpoczynają sezon zawodnicy walczący o sportowe laury w dyscyplinach halowych. Jedna z nich jest piłka ręczna. Zespół Gimnazjalnego Uczniowskiego Klubu Sportowego Dwójka Łomża zainaugurował swój kolejny sezon w II lidze piłki ręcznej kobiet. W pierwszej serii spotkań podopieczne trenera Stanisława Niedbały zmierzyły się w hali im. Olimpijczyków Polskich z drużyną MKS Sambor Tczew. Na początku rozgrywek łomżyńskie zawodniczki przed własną publicznością musiały uznać wyższość bardziej doświadczonych rywalek. W sobotnim meczu szczypiornistki Dwójki uległy ekipie gości z Tczewa prowadzonej przez trenerkę Ewę Frezę 25:29.
Pierwsza część spotkania zupełnie nie zapowiadała takiego rozstrzygnięcia. Oba zespoły toczyły ze sobą wyrównaną walkę. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. W tej fazie pojedynku oba zespoły znacznie lepiej radziły sobie w grze obronnej. Znakomicie spisywały się bramkarki Urszula Leszczyńska i Katarzyna Nowak. Natomiast zawodniczki miały nieco kłopotów ze skutecznym wykończeniem ataku pozycyjnego. Stąd też po 30 minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 9:10.
Łomżyńscy kibice w drugiej połowie oglądali już znacznie lepsze widowisko. Coraz więcej było efektownych akcji, znakomitych rzutów i przede wszystkim pięknych bramek. Obie drużyny zaprezentowały piłkę ręczną na dobrym poziomie, pełną zaangażowania i determinacji. Ostatnie 10 minut gry to już jednak bardzo efektywna gra zespołu z Tczewa i brak skuteczności dziewcząt z Łomży. Zwłaszcza szybkie ataki Dwójki mogły przynieść kilka bramek więcej. Zabrakło trochę szczęścia i doświadczenia. Dzięki temu zespół gości odskoczył na cztery bramki i dowiózł te przewagę już do końcowej syreny.
W drużynie gości najbardziej wyróżniała się Karolina Kasprzak, która bardzo dobrze radziła sobie zarówno w defensywie, jak i w ataku. To głównie jej bramki w końcówce meczu zadecydowały o zwycięstwie ekipy z Tczewa. Natomiast w drużynie gospodyń klasa dla siebie była Katarzyna Cekała. Jej znakomitą postawę było widać zwłaszcza w ofensywie. Katarzyna Cekała potrafiła nie tylko precyzyjnymi rzutami kończyć składne akcje całego zespołu, ale także wiele bramek zdobyła po przechwytach piłki i dynamicznych solowych kontratakach. W całym spotkaniu zdobyła aż siedem bramek i była oczywiście najskuteczniejszą zawodniczką na boisku. W zespole łomżyńskiej Dwójki dość dobrze pod bramką rywalek radziły sobie jeszcze Urszula Bukłaho i Marlena Hermanowska. Pierwsza z nich rzuciła sześć bramek, a druga cztery razy zdołała pokonać bramkarkę z Tczewa.
Początek drugoligowych zmagań nie był szczęśliwy dla naszych piłkarek. Jednak już w pierwszej potyczce szczypiornistki Dwójki momentami zaprezentowały bardzo dobrą grę. Szkoda, że zabrakło trochę sił i doświadczenia w końcówce inauguracyjnego spotkania. Miejmy nadzieję, że przebłyski dobrej gry są zapowiedzią coraz lepsze postawy łomżyńskich dziewcząt w kolejnych meczach. Tym bardziej, że do drużyny powinna wkrótce dołączyć wracająca do zdrowia Karolina Armista, jedna z czołowych zawodniczek w zespole. Znakomita okazją do poprawienia sobie humorów podopieczne trenera Niedbały będą miały już w najbliższym meczu ligowym w Giżycku. Wszyscy w drużynie liczą na zwycięstwo.

Papież wstrząśnięty śmiercią ojca i jego córeczki w rzece na granicy USA i Meksyku

2019-06-26 19:56

kg (KAI/Vaticannew) / Watykan

Wielki wstrząs i smutek wywołała we Franciszku tragiczna śmierć ojca i jego małej córeczki, którzy utonęli w rzece Rio Grande, oddzielającej Stany Zjednoczone od Meksyku. Tymczasowy dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti oświadczył, że papież przeżył głęboki ból na widok zdjęcia zwłok obojga, wydobytych z wody, gdy próbowali pokonać w ten sposób granicę między obu państwami.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty jest „głęboko zasmucony z powodu ich śmierci, modli się za nich i za wszystkich migrantów, którzy stracili życie, usiłując uciec przed wojną i nędzą” – zapewnił Gisotti.

Małe spodnie, które miała na sobie 2-letnia Angie Valeria w chwili, gdy utonęła, były w tym samym kolorze co bluzka Aylan Kurdi, którą znaleziono martwą 2 września 2015 na plaży miasta Bodrum w południowo-zachodniej Turcji. W obu wypadkach dzieci zginęły, gdyż ich rodzice chcieli im zapewnić lepszą przyszłość.

Własne śledztwo w tej sprawie przeprowadziła meksykańska dziennikarka Julia Le Duc, która też wykonała zdjęcia obu ofiar i zamieściła je w dzienniku „La Jornada”. Z ustaleń tych wynika, że Salwadorczyk Oscar Alberto Martínez przebywał z żoną Tanią Vanessą Ávalos i córeczką dwa lata w obozie dla uchodźców, czekając na udzielenie mu azylu w Stanach Zjednoczonych. W niedzielę 23 czerwca udali się w drogę ku granicy. Chcieli przepłynąć rzekę i dotrzeć do miasta Brownsville w Teksasie. Vanessa w ostatniej chwili wycofała się i ojciec z córką sami popłynęli. Nurt jednak porwał ich, przekreślając ich marzenia, nadzieje i plany na przyszłość na oczach matki, która na brzegu widziała cała tragedię.

Ciała obojga wyłowiono po dwóch dniach, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych Salwadoru w specjalnym oświadczeniu wezwało obywateli, aby nie podejmowali tak ryzykownych i niebezpiecznych wypraw.

W ostatnich dniach znaleziono zresztą ciała czterech innych osób: młodej kobiety, dwójki dzieci i noworodka. Według władz ofiary zmarły prawdopodobnie wskutek odwodnienia i wystawienia na zbyt duże upały.

Warto przypomnieć, że w lutym 2016 papież sprawował Mszę św. W Ciudad Juarez na granicy meksykańsko-amerykańskiej z udziałem wiernych z obu krajów. W kazaniu przypomniał wówczas, że nie można zaprzeczać istnieniu „kryzysu humanitarnego, który w ostatnich latach dał o sobie znać w postaci migracji tysięcy osób, które czy to pociągami, czy na autostradach, a nawet pieszo, przemierzały setki kilometrów przez góry, pustynie czy niegościnne drogi”.

Ojciec Święty podkreślił wtedy, że „ta tragedia ludzka, jaką stanowi wymuszona migracja, jest dziś zjawiskiem globalnym”. Kryzys ten, który można mierzyć liczbami, „my chcemy mierzyć imionami, historiami, rodzinami” – zauważył Franciszek. Dodał, że są to nasi „bracia i siostry, którzy wychodzą [ze swych domostw], popychani do tego przez ubóstwo i przemoc, handel narkotykami i przestępczość zorganizowaną”. „Nigdy więcej śmierci i wykorzystywania ludzi!” – zaapelował na zakończenie papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Benedykt XVI: „Jest tylko jeden papież i nazywa się Franciszek”

2019-06-27 13:21

tom (KAI/vaticannews) / Rzym

"Jest tylko jeden papież i nazywa się Franciszek” - potwierdził to Benedykt XVI w wywiadzie dla cotygodniowego dodatku włoskiej gazety „Corriere della sera”. Dziennik zamieści jutro, 28 czerwca rozmowę z papieżem-seniorem, ale już dzisiaj dziennik opublikował kilka jej fragmentów.

Grzegorz Gałązka

Benedykt XVI powiedział, że „jedność Kościoła jest zagrożona od wieków”. Tak było często w historii Kościoła. Wojny, wewnętrzne konflikty i groźby schizm nie były rzadkością. Ale ostatecznie zawsze przebijała się świadomość, że „Kościół jest zjednoczony i tak musi pozostać”. "Jedność Kościoła była zawsze silniejsza niż wewnętrzne walki i wojny” - powiedział Benedykt XVI w rozmowie z włoskim dziennikarzem Massimo Franco.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem