Reklama

Ewangelicy na Mazowszu północno-wschodnim

Tomasz Czyżewski
Edycja łomżyńska 44/2004

„Dusza mojego psa jest więcej warta od duszy tego heretyka” - miał się wyrazić burmistrz Ostrołęki w czasie pogrzebu jednego z tutejszych ewangelików. Tak mówią źródła i właściwie temu się nie dziwimy, w końcu to było w połowie XIX w. Dzisiaj inaczej patrzymy na „braci odłączonych”. Właśnie ewangelikom na Mazowszu była poświęcona ostatnia konferencja naukowa w Łomży.
Zorganizowana 8 października br. przez Towarzystwo Naukowe im. Wagów, Urząd Miejski i Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Łomży oraz Instytut Historyczny Uniwersytetu w Białymstoku sesja miała miejscami dość burzliwy przebieg. Może nie było aż tak dramatycznie, jak podczas opisywanego wydarzenia w Ostrołęce, w wyniku którego burmistrz miasta, pozwany przez gminę ewangelicko-augsburską, musiał odpowiadać przed sądem. Tym razem obyło się bez rozprawy, choć emocji nie brakowało. Dr Radosław Waleszczak podczas referowania problematyki dotyczącej zborów ewangelickich dość niefortunnie wyraził się o słynnym łomżyńskim pastorze Kacprze Mikulskim. Jak stwierdził Prelegent, konwersja kapłana katolickiego w 1875 r. odbiła się szerokim echem w XIX w. Na koniec wykładu rozległ się oburzony głos z sali z pretensją, że mówca nie wspomniał o innej, bez wątpienia słynniejszej postaci, o Józefie Piłsudskim. Pretensję zresztą wyraził nie tylko wobec dr Waleszczaka, ale chyba wobec wszystkich katolików, gdyż jak stwierdził: „Od biskupa Łukomskiego zapominacie o tym fakcie! Dlaczego to wyciszacie?!”. Tymczasem Prelegent wyraźnie zaznaczył, iż mówi o XIX w. Piłsudski faktycznie przeszedł na ewangelicyzm w 1899 r. (notabene w Łomży u ks. Kacpra Mikulskiego). Nie mogło się to jednak odbić żadnym echem, ponieważ przyszły Naczelnik Państwa u pastora się ukrywał, więc i jego nowe wyznanie w XIX w. niewielu osobom było znane. Miał więc w zasadzie słuszność dr Waleszczak, choć gwoli ścisłości z pewnością mógł o tym, bądź co bądź nietuzinkowym, fakcie wspomnieć.
Sesja trwała jeszcze długo, ale już bez tak emocjonalnych wystąpień. Co nie znaczy, że przestała być interesująca. Mówcy w większości skoncentrowali się na problemie narodowościowym mazowieckich luteran. Wspomniany dr Radosław Waleszczak zauważył, że wiele miejscowości było całkowicie zasiedlonych przez Niemców, którzy z trudem się asymilowali. Czasem nie mieli nawet ochoty uczyć się najprostszych polskich słów. Ks. prof. Witold Jemielity podkreślił jednak, że w Łomży sytuacja była inna, na co wskazują zwłaszcza akta urodzeń i protokoły małżeńskie. Z dokumentów wynika, że około połowa ewangelickiej ludności miasta pochodziła z Królestwa Polskiego, a połowa z Prus. Kolejny mówca, dr Robert Traba, zauważył, że statystyki nie końca są miarodajne jeśli chodzi o narodowość łomżan. Z Prus bowiem przybywali też wysiedlani przez Niemców Polacy, a także Mazurzy, którzy z żadnym z sąsiadujących narodów aż do końca XIX w. się nie identyfikowali.
Problem narodowości łomżyńskich ewangelików pozostaje zatem jeszcze nierozstrzygnięty, co nie przeszkadza mówić o czasem heroicznym patriotyzmie tutejszych pastorów. Takich jak Jan Adam Chaberkant, za swoją działalność zesłany na Sybir; wspomniany Kacper Mikulski, w swojej pastorówce urządzający drukarnię nielegalnych książek; Karol Gustaw Manitius, który w Łomży znalazł się za swoje niepokorne wobec zaborców kazania w Łodzi; czy wreszcie ostatni z łomżyńskich pastorów, Zygmunt Kuźwa, tragiczny uczestnik Powstania Warszawskiego.

Premier Morawiecki modlił się w Piekarach Śląskich

2019-08-19 16:33

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w poniedziałek sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Po modlitwie złożył kwiaty na grobie ks. Jana Ficka, apostoła trzeźwości oraz pod tablicą upamiętniającą ofiary komunizmu.

ks. S. Kreczmański/archidiecezja Katowicka

Podczas wizyty premier RP wyraził nadzieję, że Matka Boża Piekarska będzie czuwała nad naszą Ojczyzną. – Niech ogień niesiony przez naszych przodków, także w ciemnych czasach Kulturkampfu i najczarniejszej nocy Drugiej Apokalipsy, a potem „czerwonej zarazy” – niech ten ogień rozświetla naszą drogę w przyszłość – ku sprawiedliwej, dobrej, wielkiej Polsce – Polsce wiernej wierze naszych ojców – napisał Mateusz Morawiecki w piekarskiej księdze pamiątkowej.

Podczas wizyty premier modlił się przy grobie wielkiego śląskiego apostoła trzeźwości ks. Jana Ficka, który rozpoczął swoją działalność propagującą trzeźwość w 1844.

Premier wraz z księżmi posługującymi w sanktuarium udał się także na Rajski Plac, gdzie złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary komunizmu.

Sanktuarium piekarskie jest jednym z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego w archidiecezji katowickiej. Czczona w Piekarach Matka Boża nosi tytuł Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Do najsłynniejszych pielgrzymek należą pielgrzymki stanowe: mężczyzn i młodzieńców w ostatnią niedzielę maja, kobiet i dziewcząt w niedzielę po 15 sierpnia.

Do szczególnych piekarskich pielgrzymów należał św. Jan Paweł II, który jako metropolita krakowski przez wiele lat głosił kazania podczas stanowej pielgrzymki mężczyzn a po wyborze na Stolicę Piotrową co roku przesyłał swoje słowo pozdrowienia do pielgrzymów zgromadzonych na piekarskim wzgórzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas: Dentystki z Polski będą leczyć Wenezuelczyków

2019-08-20 07:15

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Dzięki wsparciu Caritas Polska, dwie trójmiejskie dentystki – Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska wyruszają z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Każda pomoc jest tutaj na wagę złota, bo kraj cały czas walczy z kryzysem. Najgorzej jest w służbie zdrowia.

Archiwum Joanna Wojciechowska

Koszty przelotu finansuje Caritas Polska. Obecnie trwa zbiórka materiałów stomatologicznych niezbędnych do leczenia pacjentów. Lekarki z Trójmiasta chcą zabrać ze sobą ich jak najwięcej by pomóc osobom potrzebującym. Akcję obiecały wesprzeć firmy specjalizujące się w produkcji i sprzedaży stomatologicznych materiałów leczniczych.

„Zaprosił mnie biskup Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, który zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”– mówi Ewa Piosik. „W podróży i na miejscu towarzyszyć mi będzie Joanna Wojciechowska, młoda dentystka, która lubi usuwać zęby i jest pełna radości oraz energii” – dodaje młoda stomatolożka.

Wylot do Wenezueli planowany jest 18 września. Polki przez sześć tygodni będą pracować w miejscowości Punto Fijo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem