Reklama

Spotkanie z byłą modelką, która zamieszkała
w Medjugorje

2012-12-10 08:51

ks. łz / Świdnica / KAI

MARTA BILCZYŃSKA

– Mogłam mieć wszystko, ale ja chciałam miłości, której nie można kupić za pieniądze – mówiła podczas spotkania z licealistami w Świdnicy Anna Golędzinowska, polska modelka, prezenterka włoskiej telewizji. Od 1,5 roku żyje w Medjugorie odnalazła spokój i szczęście.

– Samochody, branża modelingu, pieniądze, wszyscy myślą, że to jest szczęście. Ale tak nie było. Moje życie było fikcyjne, nie wychodziłam z domu bez doczepionych włosów, bez doczepionych paznokci, pełnego makijażu, butów na obcasie i torby Versace – mówiła Anna Golędzinowska do młodych świdniczan. Jak zapewnia, dzisiaj jest szczęśliwa i już nie czuje się ofiarą. Nauczyła się przebaczać, odnalazła szczęście w wierze i w Bogu.

– Byłam daleka od kościoła, jak widziałam kościół to przechodziłam na drugą stronę ulicy i dostawałam wysypki – wspomina. – Moi znajomi dziwią mi się, nie wierzą w to, co opowiadam, pytają, czy w Medjugorie zrobili mi „pranie mózgu”. Przez moment też tak myślałam. Ale dziś wiem, że jeśli tak wygląda bycie wariatem, to ja chcę być wariatką!” – zapewniała licealistów.

Reklama

Autorka autobiograficznej książki „Ocalona z piekła” urodziła się w 1983 r. w Warszawie. Marząc o karierze, wyjechała do Włoch, gdzie padła ofiarą oszustwa i była zmuszana do pracy w nocnych klubach. Gdy udało jej się uciec, zeznawała przeciwko członkom grupy przestępczej handlującej żywym towarem i tym samym przyczyniła się do ich aresztowania i skazania. Od tej pory jej kariera we Włoszech nabrała tempa. Anna Golędzinowska pracowała jako modelka, aktorka i prezenterka telewizyjna.

Media włoskie i polskie rozpisywały się na temat kulisów jej życia, w którym z czasem pojawiły się: alkohol, narkotyki i przypadkowy seks. W pewnym momencie postanowiła zmienić swoje życie. Zrezygnowała z kariery, zamieszkała w Medjugorie. Dziś spotyka się z młodymi ludźmi na całym świecie, opowiadając historię swojego życia i dając świadectwo tego, gdzie należy szukać prawdziwego szczęścia.

Tagi:
Świdnica modelka

Reklama

Anna Golędzinowska w Redakcji "Niedzieli"

2015-04-19 08:01

Edyta Hartman

W siedzibie Tygodnika Katolickiego „Niedziela” przy ul. 3 Maja w Częstochowie w sobotę 18 kwietnia o godz. 19 odbyła się promocja nowej książki Anny Golędzinowskiej pt. „Z ciemności do światła. Jak żyć w czystości serca”, wydanej nakładem wydawnictwa Edycja Świętego Pawła.

Graziako
Spotkanie w „Niedzieli”, od lewej: Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna, Anna Golędzinowska, Artur Dąbrowski, ks. Mariusz Frukacz

Autorka w poprzedniej bestsellerowej pozycji świadectwie pt. „Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki” rozlicza się ze swą burzliwą, szokującą, a nade wszystko bolesną przeszłością, na którą złożyły się: brak miłości w domu rodzinnym, dostanie się w ręce szajki handlującej żywym towarem, gwałt, którego ofiarą stała się jako 17-letnia dziewczyna, przypadkowy seks, alkohol, narkotyki. Teraz wraca z nową książką, w której jako świecka apostołka promuje… czystość przedmałżeńską i czystość sera. Podczas spotkania z czytelnikami w redakcji „Niedzieli” opowiadała, jak do tego doszło, dlaczego jest to dla niej ważne, co jej to daje każdego dnia.

Swe nawrócenie Anna wiąże z osobą wydawcy Paola, człowieka głęboko wierzącego -„anioła stróża”, którego Pan Bóg postawił na jej drodze. Za jego sprawą wyjechała na pielgrzymkę do Medjugorie, gdzie przewartościowała całe swe życie (wyspowiadała się po 15 latach), a nawet w 2011 r. zamieszkała. - Dziś nie czuję się już ofiarą. To wszystko musiało się zdarzyć, żebym mogła powiedzie, że Pan Bóg istnieje - podkreślała była modelka. - W Medjugorie nauczyłam się trzech rzeczy: przebaczenia, nieosądzania i miłości - mówiła.

Zobacz zdjęcia: Anna Golędzinowska w "Niedzieli"

Obecnie, już jako kobieta zamężna, mieszka niedaleko San Giovanni Rotondo i propaguje we Włoszech Ruch Czystych Serc (RCS), który jest owocem jej nawrócenia i w który sama się włączyła. Teraz we Włoszech do RCS należy blisko 9 tys. osób, co ważne - z różnym, często złym bagażem doświadczeń życiowych, które nie znajdując szczęścia w ułudach tego świata, wróciły do źródła - Boga, przeszły „z ciemności do światła”. I o tym właśnie jest nowa książka Anny Golędzinowskiej, tym bardziej wartościowa, że traktująca o prawdziwych ludziach, również tych z obciążonym życiowym kontem. - Dzisiaj największą bronią diabła jest namiętność. Osoba to nie jest rzecz, nie można jej „próbować”. Pamiętajcie o tym - przestrzegała Ania. - Prawdziwą próbą miłości jest czystość - dodała.

Mieszkańcy Częstochowy mieli okazję spotkać się z Anną Golędzinowską jeszcze dwukrotnie w niedzielę 19 kwietnia - w kościele akademickim pw. św. Ireneusza przy ul. Kilińskiego i w parafii pw. Matki Bożej Zwycięskiej przy ul. Słowackiego.

Organizatorzy spotkania to: Edycja Świętego Pawła (wydawca obu książek), Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej (spotkanie w „Niedzieli” moderował Artur Dąbrowski, prezes DIAK), Duszpasterstwo Akademickie „Emaus” i Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zbigniew Boniek nie będzie prezesem PZPN

2019-10-18 09:51

wpolityce.pl

Temat kandydatury na moją trzecią kadencję prezesa PZPN na ten moment nie istnieje. Musimy wybrać nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, bo tak stanowi prawo polskie i przy tym zostańmy - mówi prezes PZPN Zbigniew Boniek. Właśnie trwa w Warszawie zjazd PZPN

youtube.com

Prawo polskie zabrania kandydowania trzeci raz na stanowisko prezesa związku, a Bońkowi w październiku 2020 roku kończy się druga kadencja.

Moim zdaniem, to środowisko powinno wybierać prezesów. O tym nie powinni decydować politycy, a delegaci. Jest jednak ustawa, która obowiązuje, ale uważam, że to chory punkt w tej ustawie — przyznał Boniek.

Prezes powiedział, że nie zamierza kandydować w przyszłym roku na kolejną kadencję, bo szanuje prawo.

W październiku przyszłego roku kończę prezesurę i mam nadzieję, że na tym fotelu usiądzie ktoś, kto będzie ulepszał związek — zakończył popularny Zibi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tong: siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

2019-10-18 17:46

vaticannews.va / Hongkong (KAI)

„Gdy człowiek nienawidzi, traci zdolność do rozróżniania dobra i zła. Gniew niszczy dobroć i rodzi przemoc, która powoduje coraz głębsze rany. Wierzę, że siłą nie da się rozwiązać obecnego problemu” – napisał w liście otwartym do mieszkańców Hongkongu kard. John Tong, administrator apostolski tej diecezji.

Vatican News / ANSA
Siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

Napięcia w byłej kolonii brytyjskiej zaczęły się od demonstracji przeciwko ogłoszonej przez władze Hongkongu zmianie prawa, która miała umożliwić ekstradycję podejrzanych do Chin kontynentalnych. U podstaw tego sprzeciwu leży brak zaufania do chińskiego wymiaru sprawiedliwości i poczucie, że rząd centralny stopniowo ogranicza autonomię Hongkongu. To dlatego choć ustawę wycofano, protest trwa i coraz bardziej przeradza się w ruch prodemokratyczny. Niestety demonstranci mają już na koncie akty wandalizmu i starcia z policją.

„Czuję głęboki smutek widząc młodych ludzi niespokojnych i zmartwionych z powodu obecnej sytuacji społecznej, ponieważ nie tylko reprezentują oni naszą przyszłość, ale także naszą teraźniejszość” – napisał kard. Tong. Zdaniem hierarchy „jedynie reagując i realizując żądania obywateli, można odbudować harmonię społeczną w Hongkongu, dlatego też obecnie priorytetem jest odbudowa wzajemnego zaufania między rządem a obywatelami”.

Kard. Tong w swoim liście zachęca obywateli i wiernych do „odzyskania nadziei”. „Kiedy nasze uzasadnione prośby nie zostaną przyjęte, możemy czuć się rozczarowani. Ale nie wolno wam tracić nadziei, ponieważ rozpacz rozmywa nasze spojrzenie na przyszłość, wyjaławiając nasze życie” – napisał purpurat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem