Reklama

Kościół

Kard. Kasper: istnieją powody, by protestanci mogli przyjmować Komunię św.

Dwie encykliki Jana Pawła II zezwalają, by protestanci mogli pod pewnymi warunkami przystępować do Komunii św. w Kościele katolickim – uważa kard. Walter Kasper. Emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan udzielił wywiadu portalowi Vatican Insider w związku z polemiką, jaka ma miejsce obecnie w episkopacie niemieckim. Związana jest ona z przyjętymi w lutym br. przez tamtejszych biskupów wytycznych na temat przystępowania protestanckich współmałżonków katolików do Komunii św., odwołania się siedmiu biskupów do Stolicy Apostolskiej a także spotkaniem 3 maja w Kongregacji Nauki Wiary z czołowymi przedstawicielami Kurii Rzymskiej.

[ TEMATY ]

Kard. Kasper

Johannes Joas / pl.wikipedia.org

Jak wiadomo Watykan nakazał biskupom niemieckim wypracowanie możliwie jednolitego stanowiska w tej kwestii. Rozmowę ze znanym teologiem a zarazem niemieckim purpuratem kurialnym przeprowadził Andrea Tornielli. Wywiad zamieszczamy w całości w tłumaczeniu na język polski.

Andrea Tornielli: Eminencjo, mówimy o interkomunii, problemie który został nagłośniony i wyniesiony do rangi wydarzeń kościelnych, po zatwierdzeniu dokumentu biskupów niemieckich, listu siedmiu z nich, odwołujących się do Rzymu i decyzji papieża, aby przesunąć dyskusję na łono konferencji episkopatu ...

- Przede wszystkim chciałbym uczynić uwagę wstępną. Interkomunia to temat i pojęcie dyskutowane od wielu lat, a także w bardzo różnych środowiskach ekumenicznych, nie tylko niemieckich. Jest to temat nie tylko wybuchowy, ale także błędnie sformułowany. Teologicznie chodzi o komunię lub przyjęcie do komunii, która jest zawsze Komunią eucharystyczną, a zarazem komunią kościelną. Termin „inter” sugeruje stan między różnymi wspólnotami kościelnymi, który na drodze dialogu, współpracy, przyjaźni jest możliwy, wręcz pożądany. Ale nie może być „inter” sakramentów: sakramenty są zawsze sakramentami Kościoła lub są udzielane w jakimś Kościele. Termin interkomunia jest zatem mylący i należy go unikać. Dokument (przyjęty większością) Niemieckiej Konferencji Biskupów nie mówi o interkomunii, jak wskazują niektórzy z jego przeciwników. AT: Odłóżmy więc na bok wprowadzający w błąd termin „interkomunia” i powiedzmy o możliwości, aby w niektórych przypadkach małżonkowie protestanccy mogli przyjmować Komunię św. uczestnicząc we Mszy św. współmałżonka katolickiego. Jakie są dokumenty Magisterium, w świetle których można podjąć tę kwestię?

Reklama

- Podstawowym tekstem, by rozwiązać problem nie jest kanon 844 § 3 Kodeksu Prawa Kanonicznego, będący tekstem prawnym, budzącym wiele dyskusji także wśród kanonistów, ale ostatni akapit numeru 8 dekretu soborowego „Unitatis redintegratio”, będącego tekstem Magisterium, który należy podjąć i potwierdzić. Tekst soborowy zawiera trzy stwierdzenia. Pierwsze: „nie można wspólnego udziału w świętych czynnościach (communicatio in sacris) uznawać za środek, który nieodłącznie należy stosować celem przywrócenia jedności chrześcijan”. Drugie: „Ten współudział zależy szczególnie od dwu zasad: od konieczności zaznaczenia jedności Kościoła i od uczestnictwa w środkach łaski”. Trzecie: „O konkretnym sposobie postępowania, uwzględniwszy wszelkie okoliczności czasu, miejsca i osób, niech roztropnie zadecyduje autorytet miejscowego biskupa”. AT: Zatem istnieje kompetencja biskupów lokalnych do zajmowania się szczególnymi przypadkami, ustanowiona już przez Sobór Watykański II...

- Tak, istnieje kompetencja władz lokalnych w odniesieniu do tak zwanego „Einzelfall” (specjalnego przypadku). Ale teoria „Einzelfall” nie jest sprytnym wynalazkiem, lecz ma swoje podstawy w tekście soborowym, który ostatecznie odwołuje się do teorii tomistycznej, że ogólne zasady stosuje się „ut in pluribus” i należy je stosować zgodnie z cnoty kardynalną roztropności, inspirowanej miłością. Oczywiście takiego zastosowania nie dokonuje się arbitralnie, ale musi kierować się ono najwyższą zasadą salus animarum, zbawienia dusz (Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1752). Niestety w kontrowersyjnej dyskusji ta druga zasada jest często pomijana, a dyskusja skupia się jednostronnie na pierwszej zasadzie jedności Kościoła. Ta druga zasada nie może być sprowadzana do kwestii duszpasterskiej (w sensie często powierzchownym), ale opiera się na teologii sakramentalnej, a więc nie istnieje problem przeciwstawiania doktryny i duszpasterstwa lecz usuwania przeszkód między dwoma zasadami doktrynalnymi. AT: Co Ksiądz Kardynał sądzi o projekcie dokumentu duszpasterskiego Konferencji Episkopatu Niemiec, która otwierał pod pewnymi warunkami dostęp do Eucharystii dla małżonka protestanckiego?

- Jest to tekst poważny i zasadniczo możliwy do zaakceptowania, nawet jeśli co do niektórych szczegółów miałbym zastrzeżenia, zwłaszcza do egzegezy kanonu 844 § 3, bardzo dyskutowanego przez kanonistów i teologicznie nie dorastającego do poziomu dyskusji teologicznej i ekumenicznej. Tymczasem dwie encykliki Jana Pawła II „Ut unum sint” (1995) i „Ecclesia de Eucharistia (2003) sformułowały stanowisko bardziej zaawansowane, które może być normą interpretacji tego kanonu w pełnej zgodności z nauczaniem II Soboru Watykańskiego. W pierwszej z dwóch encyklik Jana Pawła II pod numerem 46 czytamy: „Można z radością przypomnieć, że w pewnych szczególnych przypadkach duchowni katoliccy mogą udzielać Sakramentu Eucharystii, Pokuty i Namaszczenia chorych innym chrześcijanom, którzy nie są w pełnej komunii z Kościołem katolickim, ale gorąco pragną je przyjąć, dobrowolnie o nie proszą i przejawiają wiarę, jaką Kościół katolicki wyznaje w tych sakramentach”. Natomiast w drugiej encykliki tego samego papieża, pod numerem 45, czytamy: „Chociaż w żadnym wypadku nie jest upoważniona koncelebracja, gdy brak pełnej jedności, nie dotyczy to jednak w szczególnych przypadkach pojedynczych osób przyjmujących Eucharystię, a należących do Kościołów lub Wspólnot kościelnych nie pozostających w pełnej jedności z Kościołem katolickim. W tym przypadku bowiem celem jest zaspokojenie poważnej potrzeby duchowej dla zbawienia wiecznego poszczególnych wiernych”. AT: Jakie jest znaczenie tych dwóch wypowiedzi Jana Pawła II?

Reklama

- Te dwie encykliki bardzo nalegają na wyznawanie przez stronę protestancką doktryny katolickiej na temat Eucharystii, czyli przejawianiu wiary, „jaką Kościół katolicki wyznaje w tych sakramentach”, by zacytować tegoż papieża Jana Pawła II. Wydaje mi się to bardzo ważne, ponieważ sakramenty są sakramentami wiary. Dla prawdziwego luteranina, który opiera się na pismach swego wyznania, prawdziwa obecność Chrystusa w Eucharystii jest oczywista. Problemem są protestanci liberalni i reformowani (kalwiniści). Przede wszystkim w ich przypadku należy wyjaśnić ten problem w rozmowach duszpasterskich. Oczywiście nie można wymagać od protestanta tego, czego zwykle wymaga się od katolika. Wystarczy wierzyć: „To jest Ciało Chrystusa, za ciebie wydane”. Na to nalegał również Luter. Nauczania bardziej rozwiniętego o przeistoczeniu czy też konsubstancjacji nie znają nawet „normalni” wierni katoliccy... AT: Chodzi o temat dyskutowany od wielu lat, szczególnie i przede wszystkim w Kościele niemieckim. Czy może Ksiądz Kardynał przypomnieć kiedy i jak zaczęto o tym mówić i jak podchodził do tego episkopat niemiecki?

- Jest to temat ekumenizmu międzynarodowego, a nie tylko niemieckiego. W tym kontekście nie jest możliwe odtworzenie całej historii. Powiem tylko, że w Niemczech mamy szczególną sytuację, która jest zupełnie inna od krajów tradycyjnie w większości katolickich, jak we Włoszech, w Polsce, itd... Obecnie w Niemczech jest tyle samo katolików co protestantów. 40 proc. małżeństw jest wyznaniowo mieszanych, a zatem bardzo wysoki odsetek. Z drugiej strony, wiele z tych osób jest obojętnych religijnie, a zainteresowanych jest bardzo mało: w tym kontekście mowa jest jedynie o nich. Jeśli te osoby w sytuacji sporej sekularyzacji są prawdziwymi wierzącymi, którzy wierzą i są zjednoczeni w tym samym chrzcie, a więc są częścią jednego Kościoła Chrystusa (choć nie w pełnej komunii), a ponadto są związane tym samym sakramentem małżeństwa, ukazują tajemnicę jedności Chrystusa z Jego Kościołem i nią żyją, to razem z dziećmi są Kościołem domowym. To normalne, że odczuwają głębokie pragnienie wspólnego udziału w Eucharystii. Jeśli podzielają one także katolicką wiarę co do Eucharystii, to co by miało stanowić przeszkodę? (por. Dz 7, 37; 10, 47). AT: Co Ksiądz Kardynał sądzi o liście siedmiu biskupów przeciwnych dokumentowi Konferencji Episkopatu, którzy odwołali się do Rzymu?

- Nie jestem nauczycielem innych braci biskupów, ale myślę, że ich problemy można rozwiązać w świetle tego, co powiedziałem powyżej. AT: Odbyło się spotkanie w Kongregacji Nauki Wiary, a zakończyło się decyzją papieża o przeniesieniu dyskusji na forum episkopatu niemieckiego, aby znaleziono stanowisko możliwie jednomyślne. Ten gest Franciszka został ostro skrytykowany przez tych, którzy mieli nadzieję na natychmiastową negatywną reakcję władzy. Jak to można skomentować?

- Myślę, że papież dał bardzo mądrą odpowiedź. Pozostał w pełnej harmonii z ideą synodalności Kościoła. Zwrócił jednak uwagę, że w kwestiach podstawowych nie wystarcza większość z punktu widzenia prawno- kanonicznego, że konieczna jest jednomyślność. Oświadczenie dla prasy jasno pokazało, że istnieją motywacje po obu stronach, które mogą służyć poprawie tekstu. Żadna ze stron nie straciła twarzy. Moim zdaniem, istnieje przestrzeń na kontynuację dyskusji i na pojednanie, które nie byłoby niepoważnym kompromisem. Najważniejsze moim zdaniem będzie pogłębienie problemu duszpasterskiego. AT: O co Księdzu Kardynałowi chodzi, gdy mówi o „problemie duszpasterskim”?

- Myślę o napomnieniu apostoła Pawła, iż trzeba zadać sobie pytanie, czy możemy spożywać i pić z darów ołtarza (1 Kor 11, 26). Jest to wskazanie nie tylko w odniesieniu do protestantów, ale również katolików. Pytania wstępne są takie same: czy naprawdę wierzę w tajemnicę eucharystyczną i moje postępowanie życiowe jest zgodne z tym, co jest sprawowane i obecne w Eucharystii? Niedostatki i problemy związane z wiarą i postępowaniem moralnym występują nie tylko u protestantów, ale często u katolików, którzy w dzisiejszych czasach regularnie przystępują do Komunii Świętej. Z drugiej strony znam wielu dobrych luteranów, którzy mają wiarę i życie chrześcijańskie doskonalsze od katolików.

AT: W latach posługi biskupiej w Stuttgarcie, jak sobie Ksiądz Kardynał radził z tym problemem?

- Jako biskup diecezji w regionie, którego mieszkańcy są w jednej trzeciej katolikami, w jednej trzeciej protestantami a pozostali są obojętni religijnie, nigdy nie złożyłem deklaracji oficjalnej. Ale wiedziałem (jak wiedzą wszyscy inni biskupi, nawet ci, którzy są teraz przeciwni dokumentowi większości konferencji episkopatu), że w codziennej praktyce parafii rozwinęła się, a przynajmniej rozwija się praktyka, że w małżeństwach mieszanych wyznaniowo współmałżonkowie protestanccy, którzy naprawdę są zainteresowani, uczestniczą w Komunii św. Kiedy pytali mnie księża lub poszczególni protestanci, zwykle odpowiadałem w następujący sposób: kiedy protestant uczestniczy w celebracji eucharystycznej, słucha tego, co mówimy w modlitwie eucharystycznej. Musimy zatem zadać sobie pytanie: czy na zakończenie doksologii może on odpowiedzieć wraz z całym zgromadzeniem: „Amen, tak, wierzę”. Zazwyczaj dodawałem: usłyszy także, że wymieniamy imię papieża i biskupa, co oznacza, że sprawujemy Eucharystię w komunii z Nim. Trzeba, aby zadał sobie pytanie: „Czy naprawdę chcę tej Komunii?”. Ale powtórzę raz jeszcze: spotkałem wielu protestantów, którzy mają większy szacunek i często więcej miłości do obecnych papieży, niż niektórzy krytyczni i sceptyczni katolicy. Problemy bardziej teologiczne (i ważne dla teologii) powszechnej jurysdykcji, a także pełni jurysdykcji itp., to nie są problemy zwykłych świeckich, a oskarżenie, że papież jest antychrystem, protestanci, żyjący w przyjaźni ekumenicznej, chętnie pozostawiają dziś aktywistom laickim i masonom. Podsumowując: kiedy schodzimy w sferę życia konkretnego i konkretnego duszpasterstwa, sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Każda sytuacja to „Einzelfall” – przypadek specjalny, ponieważ każdy człowiek jest wyjątkowy. Oczywiście zawsze ważne są zasady teologiczne, ale ich konkretne zastosowanie nie odbywa się w sposób dedukcyjny i mechaniczny. Gdybyśmy to uczynili, byłaby to herezja gnozy, którą słusznie potępia obecny papież.

Rozmawiał Andrea Tornielli (Vatican Insider)

*

Walter Kasper urodził się 5 marca 1933 r. w Heidenheim jako syn nauczyciela z Wangen/Allgäu. Kształcił się w seminariach duchownych w Tybindze i Monachium. Święcenia kapłańskie przyjął 6 kwietnia 1957 r. Rok później, w wieku 25 lat zaczął wykładać w seminarium w Tybindze, a w 1961 r., po ukończeniu studiów uzupełniających, został profesorem teologii na Uniwersytecie w Tybindze, a następnie w Münster, gdzie w 1969 r. został dziekanem wydziału teologicznego, a w rok później objął podobne stanowisko w Tybindze. Wykładał również gościnnie m.in. w Waszyngtonie. W 1985 r. został członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, działającej przy Kongregacji Nauki Wiary. Uczestniczył także jako sekretarz specjalny w Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów w 1985 r. związanego z dwudziestą rocznicą zakończenia II Soboru Watykańskiego.

4 kwietnia 1989 r. Jan Paweł II mianował go biskupem Rottenburga-Stuttgartu. Sakrę biskupią ks. Kasper przyjął 17 czerwca tegoż roku. Sławę międzynarodową zyskał m.in. dzięki licznym książkom o tematyce teologicznej, tłumaczonym na wiele języków, również na polski. W 1994 r. bp Kasper został współprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji Katolicko-Luterańskiej ds. Dialogu Teologicznego. W 1999 r. papież powołał go na sekretarza Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Na konsystorzu 21 lutego 2001 r. został kardynałem, po czym 3 marca tegoż roku Ojciec Święty mianował go przewodniczącym tejże Papieskiej Rady, którym był do 2010 r.

Także na emeryturze kard. Kasper jest dziś aktywny i obecny w życiu publicznym. Publikuje książki, głosi wykłady, prowadzi dni skupienia. W 2013 r. uczestniczył w konklawe jako najstarszy kardynał. W lutym 2014 r. na konsystorzu, z polecenia papieża Franciszka przedstawiał kardynałom swoje przemyślenia dotyczące duszpasterstwa osób rozwiedzionych, żyjących w nowym związku.

2018-05-13 18:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Kasper: wyświęcanie kobiet niemożliwe

[ TEMATY ]

Kard. Kasper

Włodzimierz Rędzioch

Papież Jan Paweł II „definitywnie stwierdził”, że Kościół nie ma uprawnień do wyświęcania kobiet. Papież Franciszek również też tak uważa - powiedział kard. Walter Kasper w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Rundschau”.

Były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan przypomniał, że na podstawie Nowego Testamentu i nieprzerwanej tradycji, nie tylko w Kościele katolickim, ale we wszystkich Kościołach pierwszego tysiąclecia, święcenia kapłańskie są zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Obowiązywało to także w Kościołach luterańskich i anglikańskich aż do ostatniego trzydziestolecia XX wieku.

Odpowiadając na pytanie o święcenia diakonatu dla kobiet, 86-letni niemiecki purpurat, uważany za bliskiego doradcę teologicznego obecnego papieża, zauważa, jak na razie, zbyt mało działań w tym kierunku. Interpretacja świadectw historycznych wśród szanowanych ekspertów jest zróżnicowana. Przypomniał, że papież ustanowił specjalną komisję, która się tym zajmuje, ale jak na razie nie doszła do jednoznacznych wniosków.

Zauważył, że nie wszystkie funkcje przywódcze w Kościele wymagają święceń. „Wydaje mi się, że ważniejsze dla mnie jest to, że dzisiaj, kobiety, jako referentki duszpasterskie, szafarki komunii św., lektorki, katechetki, teolożki oraz pracownice Caritasu i administracji kościelnej robią dziesięć razy więcej niż kiedykolwiek ówczesne diakonise” - zaznaczył kard. Kasper i dodał: „Każda diecezja i każda parafia upadłyby bez tej służby kobiet”. Jego zdaniem ważne jest również to, aby ich służba liturgiczna była widoczna i znalazła publiczne uznanie”.

Kard. Kasper wyraził zaniepokojenie protestami w Niemczech w ramach inicjatyw „Maria 2.0” lub „Dzień diakonis”, które nawołują do „strajku kościelnego” oraz domagają się między innymi dopuszczenia do święceń. Wyraził wątpliwość co do celowości strajku kościelnego i podkreślił, że „w żadnym wypadku nie należy instrumentalizować Matki Bożej, Maryi”.

Uważa natomiast, że należy odpowiedzieć na stawiane pytania i szybko podjąć możliwe kroki. „Święta Katarzyna ze Sieny nie była ani diakonisą, ani kapłanką, ale zrobiła znacznie więcej niż wszyscy kardynałowie tamtych czasów. Św. Hildegarda z Bingen publicznie prawiła duchowieństwu z Kolonii takie kazania, że żaden biskup ani papież nie mógłby sobie dzisiaj na to pozwolić” - stwierdził kardynał i dodał: „Takich odważnych kobiet, napełnionych Duchem Bożym, potrzebujemy także dzisiaj”.

Kard. Kasper mówiąc na temat wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele wskazał na potrzebę uwrażliwienia wszystkich na ten problem, „praca nad nim i zapobieganie”. Były ordynariusz diecezji Rottenburg-Stuttgart zwrócił też uwagę, że jako biskup miał z tym problem. Gdy miał do czynienia z podejrzanymi przypadkami, to często rodziny ofiar „masowo” robiły wszystko, aby nie dopuścić do ich upublicznienia. „Do tego, jako biskup, miałem trochę związane ręce, co łączyło się z możliwościami prawnymi tamtych czasów" - powiedział.

CZYTAJ DALEJ

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

2020-05-20 08:33

[ TEMATY ]

szczepionka

koronawirus

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że przyszła szczepionka przeciwko Covid-19 będzie dobrowolna. Przedstawiając szczegóły operacji „Warp Speed”, mającej na celu wyprodukowanie i dystrybucję ponad 500 milionów ampułko-strzykawek do stycznia 2021 r., przy wykorzystaniu zasobów naukowych, medycznych, wojskowych i wsparciu sektora prywatnego, prezydent zapewnił, że nowa szczepionka będzie dla tych, „którzy chcą ją dostać”. Dodał, że „nie każdy będzie chciał ją dostać”.

Obawy o możliwe ograniczenie podstawowych wolności wzbudziły wcześniejsze informacje, o tym, że nową szczepionkę wdrażać ma amerykańska armia, co miało sugerować, że lek będzie podawany przymusowo. Opinia publiczna w USA nie kryła zaniepokojenia w tej sprawie.

W ciągu zaledwie jednego tygodnia prawie 440 000 osób podpisało petycję portalu obrońców życia LifeSiteNews skierowaną do światowych przywódców sprzeciwiających się obowiązkowemu szczepieniu na koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik MŚP dla "Rz": bon turystyczny powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki

2020-05-27 07:19

[ TEMATY ]

wakacje

Ks. Paweł Borowski

Tzw. bon turystyczny, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki - mówi środowej "Rzeczpospolitej" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Abramowicz ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "z drobnymi wyjątkami" nie ma branż, których nie dotyka epidemia koronawirusa. "Najbardziej poszkodowane są te, które zostały zamknięte w połowie marca rozporządzeniem premiera i one najdłużej będą wracać do normalnego funkcjonowania. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej odblokowywać kolejne branże. W tej chwili działamy na rzecz tego, by wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego były do zaakceptowania dla kin i teatrów, siłowni, basenów i saun, solariów, salonów tatuażu czy szeroko pojętej działalności weselnej" - podkreśla rzecznik MŚP. Dodaje, że optymalną datą odmrożenia dla tych branż byłby 1 czerwca.

Zdaniem Abramowicza branżą, która może ten rok całkowicie spisać na straty, jest branża turystyczna - w tej części, która dotyczy podróży zagranicznych. "Wiele biur turystycznych może już powrotu prosperity nie doczekać, zwłaszcza że coraz więcej ludzi unika pośredników w planowaniu wakacji i rezerwuje sobie transport i noclegi na własną rękę" - mówi rzecznik MŚP.

Jak podkreśla, turystyka też prawdopodobnie bardzo poważnie się zmieni. "Jest to zapewne jakaś szansa dla krajowych usługodawców z tej branży. Głównym klientem w polskich górach czy nad Bałtykiem w dalszym ciągu są nasi rodacy, więc przy braku zagranicznej konkurencji istnieje szansa na to, że branża na brak pracy narzekać nie będzie" - uważa Abramowicz.

Przypomina jednocześnie, że rząd chce wesprzeć tę branżę tzw. bonem turystycznym. "Uważamy, że taki bon, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki" - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Według Abramowicza po okresie pandemii trzeba będzie wrócić do propozycji zmian mających ułatwić i odbiurokratyzować działalność gospodarczą w Polsce. "Teraz nie ma już wyjścia – bez takich działań powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju będzie utrudniony" - przekonuje rzecznik MŚP. (PAP)

mkr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję