Reklama

Przeciwko in vitro

2012-12-19 12:13

ARCHIWUM KOŚCIOŁA NAD ODRĄ I BAŁTYKIEM

Komitet Obywatelski, w skład którego wchodzą specjaliści i eksperci z dziedziny medycyny, prawa, ekonomii oraz innych ważnych społecznie zawodów oraz osoby będące autorytetami w swoich środowiskach, w imieniu mieszkańców miasta Szczecina wyrażają kategoryczny sprzeciw wobec pomysłu finansowania metody in vitro z budżetu miasta Szczecin. W związku z tym 22 listopada KO rozpoczął oficjalną zbiórkę podpisów wśród mieszkańców Szczecina, która zakończyła się 16 grudnia br.

Przeprowadzeniem akcji zbierania podpisów na prośbę KO zajął się szczeciński oddział Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Podpisy zbierane były na terenie miasta oraz przed szczecińskimi Kościołami przez woluntariuszy Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” oraz przedstawicieli kilku organizacji pozarządowych, wspólnot i stowarzyszeń oraz przez osoby prywatne. Na listy wpisywały się osoby dorosłe - przede wszystkim mieszkańcy miasta Szczecina, ale również osoby zamieszkałe w innych miastach Polski oraz spoza granic naszego kraju. Do 13 grudnia 2012 r. zebrano 12943 w tym 12210 mieszkańców miasta Szczecina i 733 zamieszkałych poza Szczecinem.

Wyrazem poparcia społecznego stanowiska KO jest również wynik ankiety internetowej przeprowadzonej przez "Gazetę Wyborczą". Na dzień 13 grudnia 2012 r. liczba oddanych głosów wynosi 6003 w tym:

Reklama

Tak, gmina powinna pomagać mieszkańcom także w tej kwestii

16%

Liczba oddanych głosów: 1254

Nie, wystarczy jak pieniądze zostaną przyznane w ramach programu rządowego

5%

Liczba oddanych głosów: 364

Nie, jestem przeciwnikiem

79%

Liczba zebranych podpisów wśród mieszkańców Szczecina przez pomysłodawców uchwały o finansowaniu in vitro z budżetu miasta wynosi zaledwie 2200. Przedstawione powyżej liczby powinny dać do myślenia Radnym naszego miasta, co do słuszności twierdzenia, iż jest to projekt obywatelski, będący wyrazem potrzeb większości mieszkańców Szczecina. Należy również z całą mocą zaznaczyć, iż finansowanie zabiegów in vitro nie należy do zadań własnych gminy. Przeznaczenie przez Szczecin 400 tys. zł na dofinansowanie in vitro jest kroplą w morzu potrzeb mieszkańców. Jedna próba to koszt około 10 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że pierwsza próba rzadko kończy się sukcesem, zwykle potrzeba 2 lub 3 prób. Dofinansowanie do każdej próby ma wynosić zaledwie 2 tys. zł. Łatwo więc przeliczyć, że to dofinansowanie będzie przeznaczone dla niewielkiej liczby par. A co z resztą par bezpłodnych? Jest ich o wiele więcej na terenie naszego miasta.

Główne powody sprzeciwu KO wobec proponowanej uchwały:

1. Powody medyczne:

„W świetle obecnej wiedzy nie ulega wątpliwości, że życie człowieka zostaje zapoczątkowane w następstwie połączenia się dwu komórek rozrodczych - gamet - żeńskiej i męskiej w postać komórki macierzystej zwanej zygotą, która od tej chwili zaczyna żyć własnym rytmem”. Wypowiedź prof. Marii Rybakowej (Komitet Rozwoju Człowieka Wydziału Nauk Medycznych PAN), jak i wielu innych naukowców jednoznacznie określa początek życia ludzkiego. I nie jest to ideologia, ale obecny stan wiedzy. Wobec powyższego faktu od tego momentu zgodnie z Konstytucją RP państwo polskie zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

Niepłodność dzisiaj dotyka co piątą - szóstą parę małżeńską. Szacuje się, że w Polsce do 2 mln ludzi cierpi z powodu niepłodności małżeńskiej. Podobnie jest w każdej społeczności na kuli ziemskiej. Stworzone Metody Wspomaganego Rozrodu mają na celu uzyskanie ciąży z pominięciem jednego lub kilku etapów naturalnego poczęcia. Musimy pamiętać, że przy stosowaniu metody in vitro:

·

tworzymy zarodki nadliczbowe;

·

dokonujemy selekcji, eliminacji i zamrażania zarodków, (Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że wobec ludzkiego embrionu powinna być stosowana zasada godności człowieka nie pozwalająca na niszczenie lub uszkadzanie);

·

wzrasta ryzyko poronienia i porodu przedwczesnego;

·

wzrasta ryzyko patologii ciąży (np. łożysko przodujące, urodzenie dziecka z masą poniżej 2500g, ciąża mnoga);

·

wzrasta ryzyko urodzenia dzieci z wadami pojedynczymi jak i mnogimi, (jeśli zostają przekazane pieniądze na In vitro, to powinniśmy zabezpieczyć pieniądze na opiekę nad inwalidami urodzonymi dzięki tej metodzie);

·

zauważono wzrost śmiertelności okołoporodowej u dzieci poczętych tą metodą w porównaniu do dzieci poczętych w sposób naturalny;

·

zauważono, że występuje u nich nieprawidłowy, zwolniony rozwój psychomotoryczny do drugiego - piątego roku życia.

Walcząc o poczęcie życia kosztem śmierci innych istnień ludzkich zapominamy, że współczesna medycyna pozwala na przeżycie noworodków urodzonych ze skrajnie małą masą (500 - 1000g), małą masą (1000 - 1500), a nawet coraz częściej noworodków płodowych (400 - 500g), które to po opuszczeniu Oddziałów Intensywnej Terapii Noworodka wymagać będą stałej opieki rodziców, licznych specjalistycznych konsultacji, wsparcia rozwoju metodami fizjoterapeutycznymi i innymi, specjalistycznych mieszanek i leków, sprzętu medycznego, czego w żaden sposób nie pokrywa zasiłek pielęgnacyjno-rehabilitacyjny. Zjawisko to wraz z postępem nauk medycznych będzie wzrastać. Jest więc celowym wsparcie tych rodzin pomocą finansową tak, aby mogły skutecznie i właściwie sprawować opiekę nad wcześniakami i ich rozwojem. Wiemy, że profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Stwórzmy program zapobiegania niepłodności, nauczmy nasze młode pokolenie fizjologii płodności, pokarzmy jak wygląda zdrowy styl życia i nie zapominajmy o zegarze biologicznym wieku rozrodczego. Światowa Organizacja Zdrowia nie rekomenduje stosowania metody In vitro. Jeżeli wiemy, jakie są skutki uboczne stosowania tej metody, powinniśmy o nich informować. Metoda ta szkodzi również zdrowiu matki. Wskazujemy również na alternatywę wspomagania leczenia niepłodności, którą jest NaProTECHNOLOGY. Metoda ta przedstawiona została szczegółowo na wcześniejszej konferencji.

2. Powody prawne:

Komitet wskazuje, że katalog zadań własnych Gminy wynikający z Ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity.: Dz.U. z 2001r. nr.142.poz 1591 z późn.zm.) poszerzony zgodnie z zapisem art.7 ust.1 Ustawy o zadanie opracowywania i realizacji oraz ocenę efektów programów zdrowotnych wynikających z rozpoznanych potrzeb zdrowotnych i stanu zdrowia mieszkańców gminy nie stanowi podstawy prawnej do podjęcia przez Radę Gminy uchwały o wprowadzeniu i finansowaniu programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego stanowiącego załącznik do projektu uchwały wniesionego przez obywateli za pośrednictwem radnej członka klubu PO Panią Joannę Bródka, bowiem projekt ten jest niezgodny z brzmieniem Ustawy.

Komitet wskazuje, że według brzmienia art.5 Ustawy użyte w Ustawie określenia oznaczają:

„Art.5 pkt.29 Potrzeby zdrowotne to liczba i rodzaj świadczeń opieki zdrowotnej, które powinny być zapewnione w celu : zachowania, przywrócenia lub poprawy zdrowia danej grupy świadczeniobiorców”

„Art.30 pkt.30 Program zdrowotny- zespół zaplanowanych i zamierzonych działań w zakresie opieki zdrowotnej ocenianych jako skuteczne, bezpieczne i uzasadnione, umożliwiających w określonym terminie osiągnięcie założonych celów, polegających na wykrywaniu i zrealizowaniu określonych potrzeb zdrowotnych oraz poprawy stanu zdrowia określonej grupy świadczeniobiorców finansowany ze środków publicznych”

„Art.30 pkt40 świadczenie zdrowotne”- działanie służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich udzielania.

Art.6 pkt4 Zadanie władz publicznych w tym gminy w zakresie zapewnienia równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej obejmuje finansowanie w trybie i na zasadach określonych ustawą świadczeń zdrowotnych.

Wobec powyższego Komitet wskazuje, że pojęcie „Metoda Zapłodnienia Pozaustrojowego” dotyczący nieleczniczej procedury in vitro, której stosowania jako świadczenia zdrowotnego finansowanego ze środków publicznych dotyczy załączony do uchwały Projekt Gminnego Programu Zdrowotnego nie stanowi wg przytoczonych definicji ustawowych określonej tą ustawą:

1. potrzeby zdrowotnej, bowiem nie służy zachowaniu, przywróceniu lub poprawie zdrowia

2. świadczenia zdrowotnego, bowiem nie służy profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu przywracaniu lub poprawie zdrowia

3. programu zdrowotnego, bowiem nie przewiduje zrealizowania celów polegających na wykrywaniu i zrealizowaniu określonych potrzeb zdrowotnych oraz poprawy stanu zdrowia określonej grupy świadczeniobiorców,

4. nie jest zadaniem własnym gminy, bowiem dotyczy finansowania nieleczniczej procedury In Vitro nie stanowiącej potrzeby zdrowotnej objętej świadczeniem zdrowotnym w trybie i na zasadach określonych ustawą.

Zdaniem komitetu fundamentalna kwestia jaką jest nielecznicza procedura in vitro zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym wymaga uregulowania ustawowego a nie powinna być wprowadzana „tylnymi drzwiami” poprzez uchwalane przez Gminy programy zdrowotne.

Należy przy tym podkreślić, że uzależnianie dostępu obywateli do tej metody od stanowiska poszczególnych gmin co do możliwości jej dofinansowywania z budżetów gmin narusza konstytucyjne prawo równego dostępu wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

Również zdaniem konstytucjonalistów kwestia in vitro powinna być uregulowana ustawą.

Konstytucjonalista profesor Piotr Winczorek ocenił, że procedura In vitro powinna zostać szczegółowo opisana w ustawie, gdyż ta kwestia dotyczy praw człowieka. Zdaniem prof. P. Winczorka dopiero po określeniu w ustawie szczegółów tego zagadnienia można wydawać akty prawne dotyczące finansowania tej procedury przez państwo, w przeciwnym wypadku proponowane rozwiązania mogą skutecznie zostać zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, bowiem w kwestii In Vitro jest wiele punktów spornych, jak choćby zamrażanie zarodków.

Również profesor. Ryszard Chamaj specjalista od prawa konstytucyjnego uważa, że kwestia In Vitro powinna być uregulowana w drodze ustawy bowiem to na sejmie spoczywa uchwalanie ustaw regulujących niemal wszystkie dziedziny życia społecznego. Jest to (In Vitro) ważna dziedzina życia społecznego, materia, która winna znaleźć się w ustawie a nie w programie zdrowotnym.” Myśląc w ten sposób moglibyśmy każdą dziedzinę życia regulować programem a nie ustawą.” Jak dodał „ czym innym jest program rozwoju czegokolwiek, np. gminy Świdnik a czym innym program zdrowotny na podstawie którego będą wydawane środki budżetowe i na podstawie którego będą np. przechowywane zarodki”

Należy również zaznaczyć, iż wszystkie nowe programy realizowane przez gminy muszą być - zgodnie z ustawą o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - poddane opinii Agencji Oceny Technologii Medycznych

3. Powody moralne:

- w trakcie wykonywania procedur sztucznej prokreacji dochodzi do naruszenia godności człowieka, gdyż poczęcie następuje nie w trakcie aktu miłości, ale na drodze procedury technicznej. Nosi to znamiona „produkcji ludzi". Intencja małżeństw poddających się in vitro jest sama w sobie dobra, gdyż jest nią pragnienie dziecka. Ale żadna dobra intencja nie usprawiedliwia wyboru czynu, który jest istotowo zły, bowiem cel nie uświęca środków;

- niedopuszczalne jest zabijanie, selekcja i mrożenie ludzkich zarodków. Są to istoty ludzkie, którym należy się pełna ochrona prawna, a zwłaszcza ochrona prawa do życia. Forsowany pogląd, że zarodek nie jest istotą ludzką nie ma żadnych podstaw naukowych. Życie człowieka zaczyna się od poczęcia, a fakt ten wynika z obecnej wiedzy naukowej. Dzisiaj ta kwestia nie ulega już żadnym dyskusjom naukowym. Choć w trakcie sztucznego zapłodnienia człowiek zostaje powołany do życia nie w łonie matki, lecz w warunkach laboratoryjnych, to mamy już nowe życie ludzkie;

- zasady etyczne obowiązujące w każdej społeczności opierają się na tym, że nie wolno zabijać. Jeśli zarodek ludzki jest osobą, czyli życiem, co nie ulega dyskusjom, jest przestępstwem; - poczęcie dotyczy nie tylko sfery ciała, ale i ducha, natomiast każde burzenie porządku duchowego i naturalnego niesie negatywne skutki dla człowieka.

Skład Komitetu Obywatelskiego (w porządku alfabetycznym) na dzień 13.12.2012 r.:

Baumert Bartłomiej, dr n. med.

Bering Andrzej, informatyk

Bilicki Edmund, inż. elektryk, senator I kadencji

Bilicki Janusz, mgr inż. mechanik, ekonomista

Biskup Magdalena, mgr, z-ca dyr. Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego

Borkowska Justyna, mgr inż. informatyki, nauczyciel

Castańeda Jennifer, dr n. med.

Chruściel Mieczysław, dr n. med. lekarz ginekolog-położnik

Czarnecka Katarzyna, mgr Nauk o Rodzinie

Czarnecki Konrad, mgr politologii i logistyki

Domagała Wenancjusz, prof. n. med., patomorfolog PUM

Dorenda - Zbroja Daria, lekarz stomatolog

Dziembowska Teresa, prof. dr hab. ZUT

Glura Barbara, dr n. med., pediatra

Górski Dominik, samorządowiec

Gronwald Jacek, prof. dr hab. n. med., ginekolog-położnik

Grzesiak Wilhelm, prof. dr hab. ZUT

Hałasa Józef, prof. dr hab. nauk med., biolog i immunolog, senator II kadencji

Horn Renata, przedsiębiorca

Huryn Wacław, adwokat

Iskra-Trifunović Joanna, lekarz

Jędrzejewska Monika, mgr psychoterapeuta, prowadząca Szkołę Rodzenia

Kaczmarska Maria, lekarz

Kaczmarski Mateusz, lekarz chirurg

Klek Karolina, instruktor Naprotechnologii Modelu Creightona

Kochanek Anna, ekonomista, pedagog

Kochanek Paweł, architekt, pedagog

Komajda Edyta

Komorowska-Pudło Marta, dr nauk humanistycznych US

Konopińska Dorota, doradca życia rodzinnego

Kopiński Ryszard, doradca życia rodzinnego

Kotrych Daniel, dr n. med.

Kowalczyk Grażyna, dr nauk humanistycznych US

Krzempek Jadwiga, prawnik

Kulbacka Magdalena, mgr wychowania fizycznego

Kuliś Adam, mgr sztuki, aktor, mim, wokalista

Kurowski Michał, dr med., kardiolog

Kuśmierek Marta, teolog, socjoterapeuta

Lasocka Anna Iwona, mgr Nauk o Rodzinie

Laufer Sławomir, lekarz ginekolog-położnik, fundator Fundacji Małych Stópek

Lozano Alberto, dr hab. inż., prof. US

Maciocha Anna, prywatny przedsiębiorca

Maciocha Ireneusz, prywatny przedsiębiorca

Machaliński Bogusław, prof. dr hab. n. med.

Małowiecka Kamilla, lekarz

Mazurek Łukasz, mgr analityk kryminalny

Modrzejewska Małgorzata, żona, matka

Modrzejewski Janusz, mąż, ojciec

Muszyński Maciej, mgr dyr. Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego

Nastaj Józef, dr hab. inż, prof ZUT

Olędzka Małgorzata, księgowa

Ostrowska Urszula, lic. Edukacji muzycznej

Ostrowski Piotr, mgr Turystyki i Rekreacji

Pachciarek Dorota, nauczyciel, doradca rodzinny

Pachciarek Kazimierz, mgr nauczyciel

Piotrowska-Szymala Krystyna, lekarz

Rauza Halina, krawcowa

Rawicka Iwona, dr n. med., specjalista położnik-ginekolog

Rudzińska Agnieszka, dr n. med., neurolog

Rutkowski Bogdan, dr n. prawniczych

Rutkowska Iwona, analityk medyczny

Rylski Michał, dr inż. adiunkt US, ekonomista

Sachaj Katarzyna, instruktor Naprotechnologii Modelu Creightona

Sagan Zygmunt, prof. dr hab.

Sulikowski Tadeusz, dr hab. n. med., transplantolog

Szałata Kamil, student Akademii Sztuki

Szewczyk Agnieszka, prof. zw. dr hab., kierownik Katedry Społeczeństwa Informacyjnego US

Szkibiel Grzegorz, dr matematyki US

Szymańska Krystyna, dr n. med.

Tarnowska Czesława, prof. zw. n. med.

Tarnowska Helena, lekarz

Tomikowska Anna, socjolog

Tomikowski Marek, właściciel firmy budowlanej

Topór-Kisielicka Maria, mgr

Trzcińska Władysława, prawnik

Trzciński Tadeusz, radca prawny

Tutejska Aleksandra, licencjat z historii sztuki, ekonomii i dziennikarstwa

Uliasz Roman, mgr inż.

Ustasiak Mieczysław, dr inż., senator I kadencji

Waloch Barbara, lekarz

Wiechowska Halina, lek stomatolog, specjalista chirurgii stomatologicznej

Wiechowski Seweryn, prof. n. med.

Wodzyńska Agnieszka Maria, mgr Nauk o Rodzinie

Wodzyński Krzysztof, mgr Nauk o Rodzinie

Wojdak Anna, mgr, nauczycielka matematyki i fizyki

Wojdak Piotr, dr, Instytut Polonistyki i Kulturoznawstwa US

Wolny Małgorzata, dr n. med., specjalista chorób wewnętrznych

Zawal Krystyna, mgr Nauk o Rodzinie, doradca życia rodzinnego

Ziętek Paweł, dr n. med., Klinika Ortopedii i Traumatologii PUM

Zybert Plater Zofia, doradca życia rodzinnego

Żebrowski Wojciech, dr n. med., ortopeda

Tagi:
in vitro Szczecin

Reklama

Abp Jędraszewski o in vitro: nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone

2019-10-18 20:52

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

- Problem jest bardzo złożony z punktu widzenia etycznego i moralnego. Podejście czysto techniczne do spraw związanych z tajemnicą życia jest upraszczające, a wiąże się z naszą odpowiedzialnością za życie drugiego człowieka - mówił abp Marek Jędraszewski podczas comiesięcznych „Dialogów”, które w październiku odbyły się w krakowskiej Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa w Krakowie. Tematem spotkania było: „In vitro – dlaczego nie wolno, skoro żyją ludzie, którzy się tak poczęli?”.

Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Metropolita w wygłoszonej na początku katechezie zaznaczył, że omawiane zagadnienie jest niezwykle trudne. Księga Rodzaju mówi, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, a fakt posiadania potomstwa jest błogosławieństwem i szczęściem. Nawiązał do płaszowskiego Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa, dodając, że powstało ono z niezwykle istotnego powodu. - Ludzie przybywają tam i modlą się o łaskę posiadania dzieci. Są przypadki, że dziecko staje się szczęściem małżonków, często po wielu latach oczekiwania – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślił, że metoda in vitro wiąże się z brutalną ingerencją w organizm kobiety i selekcją embrionów. - Pojawia się poważny problem etyczno-moralny. Co zrobić z tymi poczętymi dziećmi? Zamrozić? Jak długo mogą one w tym stanie istnieć? Czy po jakimś czasie będzie można ponownie z tego embrionu skorzystać, wszczepiając je w łono tej samej kobiety? – stawiał pytania abp Jędraszewski i zwracał uwagę, że zdrowie dzieci poczętych metodą in vitro jest dużo bardziej zagrożone niż poczętych naturalnie. Hierarcha wspomniał także o istnieniu syndromu „po in vitro”, gdy osoby poczęte tą metodą stawiają sobie pytania o swoje rodzeństwo, które zostało poczęte, a nie urodziło się.

Metropolita zaznaczył, że z punktu widzenia nauki Kościoła, metoda in vitro jest niezgodna z moralnością katolicką, ale człowiek, który dzięki niej się urodził zasługuje na pełny szacunek.

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: - Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone – mówił abp Jędraszewski odwołując się do podstawowej zasady, o której wielokrotnie wspominał Jan Paweł II spotykając się z naukowcami. - Niewątpliwie, rozwój techniki i jej najrozmaitszych przejawów wskazuje na potęgę człowieka. Nie znaczy to, że mając takie możliwości, może on ze wszystkich godnie korzystać lub wykorzystywać je do swoich celów – podkreślał metropolita krakowski.

W drugiej części „Dialogów” abp Jędraszewski odpowiadał na pytania nadesłane drogą mailową. Odnosząc się do problemu niespełnionego pragnienia macierzyństwa Arcybiskup odwołał się do koncepcji człowieka kard. Karola Wojtyły, przedstawionej w książce „Osoba i czyn”, wg której człowiek spełnia się przez swoje dobre czyny. Człowieka od zwierząt odróżnia fakt, że jest istotą wolną – „mogę coś, ale nie muszę – nie jestem zdeterminowany, mogę wybierać”. - Wolność jest autentyczna, kiedy wybieram to, co jest moralnie dobre – cytował kard. Wojtyłę abp Jędraszewski podkreślając, że autentyczna wolność polega na podporządkowaniu się prawdzie, co z kolei realizuje się poprzez podporządkowanie właściwie ukształtowanemu sumieniu. - Wielkość człowieka polega na tym, że idzie za głosem swojego sumienia – zwracał uwagę metropolita krakowski.

Za kard. Wojtyłą abp Jędraszewski zwrócił uwagę na trzy ludzkie popędy – seksualny, samozachowawczy i rozrodczy. - Chodzi o to, żeby te dynamizmy nie działały w nas w sposób ślepy, czysto instynktowny, ale żeby były podporządkowane sumieniu i temu, co ono podpowiada, jak te popędy wykorzystać (…). Chodzi o to, żeby tym dynamizmom tkwiącym w naszej cielesności nadać jakąś wyższą, prawdziwie ludzką treść” – mówił hierarcha i dodawał, że naturalne pragnienie do bycia rodzicem – matką i ojcem – jest absolutnie zrozumiałe, ale można je ukierunkować np. w stronę adopcji.

- Szczęście jest darem, a nie prawem – mówiła pani Maria, która zabrała głos jako pierwsza w części pytań na żywo. Odnosząc się do sytuacji małżonków, którzy zmagają się z problemem niepłodności zwróciła uwagę, że „to, że my w czymś nie widzimy sensu, nie znaczy, że to sensu nie ma, bo każdemu zdarzeniu sensu nadaje Pan Bóg”. - To, że każdy z nas chce być szczęśliwy, to jest oczywiste. Ale prawdą jest także i to, że za wszelką ceną do szczęścia nie można dążyć. Zawsze trzeba zapytać, czy to, co jawi mi się jako szczęście, a wcale nie jest pewne, że szczęściem będzie, nie jest równocześnie powodem krzywdy dla drugiego człowieka. Na pewno nie wolno nam krzywdzić drugiego człowieka, bo to wynika z przykazania miłości – komentował abp Jędraszewski

Na pytanie o tzw. adopcję prenatalną, czyli możliwość przyjmowania zarodków przechowywanych w bankach embrionów abp Jędraszewski przyznał, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi i że nie dają jej też współczesne dyskusje teologiczne.

Co powiedzieć ludziom, którzy zreflektowali się, że obok ich narodzonego dziecka są jeszcze inne, które zmarły w trakcie procedury in vitro, albo są jeszcze zamrożone? – pytała pani Weronika. - Otworzyć się na Boże miłosierdzie. Umieć nazwać zło, które się stało złem i za nie żałować – odpowiadał abp Jędraszewski i radził, aby tacy rodzice stawali się świadkami własnych doświadczeń, mówili o tym problemie, przestrzegali przed nim innych i bronili dla ich dobra. Metropolita apelował, aby stawać przy takich osobach, okazywać im szacunek, modlić się z nimi, ale nie mówić, że to nie jest problem. - Kłamstwo nigdy nie wyzwala.

Prawda wyzwala. I to nie prawda abstrakcyjna, ale prawda, którą jest Chrystus. On wyzwala. On mówi: nie grzesz więcej, nie wracaj do tego grzechu, pomagaj innym, bądź solidarny w dobrym – podkreślał hierarcha. Abp Jędraszewski zaznaczył także, że mówienie o tym, iż in vitro jest metodą leczenia niepłodności to kłamstwo. - To jakby bajpas – obchodzi się problem możliwości poczęcia w sposób sztuczny, techniczny (…). Niepłodność pozostaje – podkreślał hierarcha zwracając uwagę na sposób leczenia niepłodności, który jest ciągle mało popularny, a niebudzący zastrzeżeń moralnych i zgodny z naturą człowieka, czyli naprotechnologię.

Dziś medycyna nie dysponuje możliwością przygotowania w czasie procedury in vitro tylko jednego zarodka, bez „produkcji” nadliczbowych embrionów. Ale nie można wykluczyć, że kiedyś tak się stanie. Jakich argumentów używać wówczas? – padło kolejne pytanie. - Chrześcijaństwo zawsze będzie musiało mówić to, co zostało wyrażone także w encyklice Humanae vitae jako przejaw głębokiego namysłu nad prawdą o człowieku wynikającą z objawienia i z tradycji, że życie małżeńskie jest błogosławione przez Boga, a to zakłada, że Pan Bóg błogosławi ludzkiej miłości kobiety i mężczyzny i błogosławi potomstwu, które jest owocem tej miłości. Kto to przyjmie – przyjmie, kto odrzuci – odrzuci. Ale chrześcijanie muszą być gotowi, aby tej prawdy bronić jednoznacznie, do końca – odpowiadał abp Jędraszewski.

Na pytanie br. Augustyna o wskazówki dla duszpasterzy, którzy spotykają się z osobami poczętymi in vitro, albo rodzicami, którzy zdecydowali się na tę metodę abp Jędraszewski odwołał się do nauczania Jana Pawła II. Praktycznie we wszystkich papieskich dokumentach i wystąpieniach widoczny jest ten sam schemat: Pan Bóg, godność osoby ludzkiej, rodzina, naród. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że jeśli Pan Bóg jest fundamentem, to człowiek w Nim odnajduje fundament swojej osobistej godności i chce żyć tak, aby zasłużyć na Jego błogosławieństwo w życiu małżeńskim i rodzinnym. A dzięki temu na koniec tworzy się zdrowy naród. - Ale jeśli pęka fundament, to wszystko inne zaczyna tracić swój sens, zaczyna się chaos i nieszczęścia – mówił hierarcha i dodawał, że różnego rodzaju nakazy i zakazy stawiane przez Pana Boga nie są po to, aby pokazał swoją władzę wobec nas, ale są wyrazem Jego ojcowskiej miłości. - To wszystko jest dla naszego dobra, byśmy byli - na miarę możliwości życia w tym świecie – szczęśliwymi – zakończył abp Jędraszewski.

„Dialogi” to cykl tematycznych spotkań abp. Marka Jędraszewskiego z wiernymi, ale także ze wszystkimi zainteresowanymi. To okazja do rozwiania wątpliwości i lepszego poznania Kościoła oraz jego Pasterza. Spotkania rozpoczynają się od sondy ulicznej na wybrany w danym miesiącu temat, a następnie metropolita odpowiada na pytania – zarówno te, które zostały wcześniej nadesłane i te, które zadawane są na bieżąco. 14 listopada o godz. 20.15 w Kolegiacie św. Anny w Krakowie odbędą się kolejne „Dialogi” na temat: „Piękno seksualności. Porozmawiajmy o wielkim darze”. Szczegóły na stronie dialogi.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów” na wzór rzymski

2019-12-08 11:44

it / Jasna Góra (KAI)

Dziś na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów”. Uroczystość stanowi nawiązanie do rzymskiego zwyczaju tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować 8 grudnia na placu Hiszpańskim w Rzymie uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Odtąd każdego roku Ojciec Święty składa Maryi wieniec z kwiatów. W częstochowskim sanktuarium kwiaty składa nie tylko arcybiskup, ale i pielgrzymi.

Krzysztof Świertok

Na Jasnej Górze hołd Maryi składany jest pod figurą Niepokalanej na placu przed szczytem. Figura stoi pośrodku placu, gdzie do 1917 r. znajdował się pomnik cara Aleksandra II. W stanie wojennym pod tą figurą układany był krzyż z kwiatów i zniczy na znak jedności Polaków, pamięci o aresztowanych i prześladowanych, z prośbą o wyzwolenie z komunistycznej niewoli. Pod rzeźbą Niepokalanej przez cały rok trwa modlitwa pielgrzymów, którzy wchodzą na Jasną Górę od strony Alei NMP. W sezonie pielgrzymek pieszych pątnicy składają Maryi tysiące kwiatów.

Tegoroczne uroczystości „Hołdu z kwiatów” upływają nie tylko w łączności z papieżem Franciszkiem, ale i z kościołem Ducha Świętego w Warszawie, skąd wyrusza Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę i gdzie rozpoczęła się modlitwa w obronie życia, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Świątynia od dziś stanie się Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia.

Jak powiedział przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra „w hołdzie z kwiatów będziemy dziękować za Maryję, która jest Matką Życia, i która zaprasza nas do tego, byśmy byli świadkami życia”.

8 grudnia to na Jasnej Górze od 10 lat dzień łączności Wzgórza Jasnogórskiego ze Wzgórzem Watykańskim. - W jakimś sensie ten nasz hołd jest przedłużeniem tego papieskiego w Rzymie. Stamtąd zaczerpnęliśmy wzór, ale tu na Jasnej Górze nie tylko ks. Arcybiskup składa białe róże, lecz czynią to wszyscy, to jest taki jasnogórski zwyczaj, który ma szczególną wymowę - wyjaśnia o. Przeor. Podkreśla, że „w tym symbolicznym kwiecie każdy z nas składa swoje życie Niepokalanej”. - Chcemy wspierać też papieża w jego zmaganiach, w trudnych dla Kościoła czasach, naszą solidarną, wspólną modlitwą - zapewnia o. Waligóra.

Uroczystości jasnogórskie rozpocznie o godz. 16.15 Akatyst w Kaplicy Matki Bożej, po czym w procesji światła pielgrzymi i wierni arch. częstochowskiej przejdą na plac jasnogórski pod figurę Niepokalanej.

Tam ok. godz. 17.15 dokonany zostanie akt zawierzenia Kościoła, Ojczyzny i świata. Po czym na wzór rzymski, główny celebrans w koszu drabiny strażackiej zostanie wyniesiony w górę i złoży u stóp figury Maryi Niepokalanej wiązankę białych róż.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem