Wkrótce do kościoła św. Stanisława BM w Czeladzi po renowacji powróci obraz "Ecce Homo" oraz XVIII-wieczny dzwon. Przeprowadzone prace konserwatorskie nieoczekiwanie odkryły, że obraz kryje kilka starszych warstw pod dotychczasowym wizerunkiem Chrystusa.
W czerwcu bieżącego roku obraz trafił do konserwacji do Krakowa
do konserwatorów Krystyny Sokół-Gujda, J. Czopa i R. Bukowskiego.
Jak się wkrótce okazało obraz "Ecce Homo" z XVIII w. krył jeszcze
dwie starsze warstwy malowidła. Postać Chrystusa na wcześniejszych
miała inny układ dłoni, inaczej pomarszczony płaszcz, różniła się
wieloma szczegółami. Wspólna komisja konserwatorska, po zaopiniowaniu
przez specjalistów z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i po zatwierdzeniu
przez proboszcza parafii św. Stanisława w Czeladzi ks. prał. Mieczysława
Oseta, postanowiła przywrócić drugą warstwę obrazu, która jest starsza
od obecnej najprawdopodbniej o jeden wiek.
Obraz, który ma powrócić z renowacji w październiku,
zostanie, jak powiedział Niedzieli ks. prał Oset, wyeksponowany w
prezbiterium świątyni. Będzie miał ramy pozłacane 24-karatowym złotem.
Dzieło powstało w XVIII w. Malowane jest farbą olejną na płótnie.
Jego autor jest nieznany. Obraz o wymiarach 85,5 cm x wys. 181 cm
był już kilkakrotnie restaurowany, ostatnio w latach 60. XX w. przez
s. Marcelinę, karmelitankę Dzieciątka Jezus. Efektem wszystkich dotychczasowych
prac są liczne przemalowania całego obrazu, dublaż oraz miejscowe
reperacje.
Obraz "Ecce Homo" przedstawia stojącą postać Chrystusa
na złotym tle. Chrystus ubrany jest jedynie w białe perizonium i
czerwony płaszcz, na głowie ma koronę cierniową. Ręce lekko uniesione,
w prawej dłoni trzyma gorejące serce. Obraz umieszczony jest w profilowanej,
złoconej ramie.
Wymaga wielu specjalistycznych zabiegów, stwierdzili
konserwatorzy. Jak wynika z ich analiz, w historii ulegał licznym
zmianom estetyczno-platycznym, a obecnie znajdował się w bardzo złym
stanie technicznym. Uszkodzenia i deformacje podobrazia groziły dalszą
destrukcją, a liczne przemalowania i przezłocenia fałszowały oryginalne
wartości estetyczne. Krakowscy konserwatorzy muszą wykonać kompleksowe
badania stratygraficzne, oględziny w białym świetle i UV i w powiększeniu,
odkrywki i sondy jak i między innymi prześwietlenia Rtg. Muszą usunąć
wtórne nawarstwienia różnymi specjalistycznymi metodami.
W ostatnich latach systematycznie cenne zabytki sztuki
sakralnej z kościoła św. Stanisława w Czeladzi są odnawiane. Między
innymi odrestaurowano figury Matki Bożej z Dzieciątkiem z XVIII w.
oraz piękną XX-wieczną Pietę wraz z obogaceniem otaczającej ją mozaiki,
figurę św. Jana Nepomucena.
Przed paru laty podczas remontu wież znaleziono kilkudziesięciokilogramowy
dzwon, pochodzący prawdopodobnie ze spalonego poprzedniego kościoła
z XVIII w. Podczas renowacji odkryto napis i dwie postacie prawdopodobnie
przedstawiające św. Stanisława otrzymującego Dzieciątko Jezus i św.
Floriana. Z napisu wiadomo, że został wykonany w Krakowie. Zostanie
umieszczony w prezbiterium i będzie, jak mówi ks. prał Oset, służył
do bicia podczas podniesienia w czasie liturgii. W związku z Rokiem
Jubileuszowym w czeladzkim kościele wymieniono troje drzwi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
