W jedną z listopadowych niedziel w parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika w Nowej Soli gościł o. Jacek Tonkowicz - wykładowca historii sztuki w katowickim seminarium franciszkańskim, poeta, grafik, malarz, człowiek ciekawy świata, kochający naukę, franciszkanin pochodzący ze Świebodzina.
Agnieszka Dębska: - Obecnie pisze Ojciec wiersze białe, a czy pamięta Ojciec swój pierwszy wiersz?
O. Jacek Tonkowicz: - To był wiersz do dziewczyny, rymowany, o miłości, napisany jeszcze w szkole średniej. Dziś już nie pamiętam, jak miała na imię...
- Czy pisze Ojciec z potrzeby serca, czy też na zamówienie?
- Piszę pod wpływem chwili, w różnych miejscach, np. przy biurku, w pracy, w konfesjonale, w autobusie, na biletach... A jak trzeba, to i na zamówienie.
- A jak powstają obrazy i rysunki?
- Są wyrazem tego, co widzimy, co czujemy i obserwujemy, ale ujęte jest to trochę inaczej, tak jak czuje to serce.
- Czym dla Ojca jest sztuka?
- To próba komentarza współczesności, wyraz sublimacji uczuć dobrych, które w sobie nosimy. Uważam, że sztuka powinna zastanawiać, wywoływać refleksję.
- Czym w życiu Ojca jest praca?
Reklama
- Praca uszlachetnia. Od III klasy szkoły średniej nigdy nie ściągałem. Na początku dostawałem trójki, czwórki. Zacząłem się uczyć po 5-6 godzin dziennie. To owocowało. Mam taką metodę, że co roku uczę się czegoś nowego. Kiedyś na przykład rok pracowałem na budowie. Sumiennie poznawałem wszystkie tajniki tego fachu. Później sam mogłem wyremontować mamie mieszkanie. Jeżdżę na rolkach, uczę się języków obcych. Niedługo chcę rozpocząć naukę na skrzypcach i może w końcu będę jeździł konno... Praca to bardzo ważny czynnik w rozwoju.
- Jedna z życiowych myśli przewodnich...
- Pracować solidnie i dobrze służyć innym.
- Niektórzy twierdzą, że zanim ktoś pójdzie do zakonu, to powinien się zakochać. Jak było z Ojcem?
- Kochałem... Byłem szefem szkoły średniej - podobno kiedyś byłem elegancki (śmiech), organizowałem prywatki, umiem tańczyć, w tym walca angielskiego i wiedeńskiego, to podobało się dziewczynom...
- Dziękuję za rozmowę.
Pejzaż wyborów
wyciągam dłonie w stronę nieba koniuszkami palców dotykam widnokręgu granicy dobra i zła w moim życiu pejzaż codziennych wyborów zachodzi mgłą łaski
Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
W celu zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom, młodzieży oraz wszystkim pracownikom placówek oświatowych policja skontrolowała blisko 35 tys. placówek. Zatrzymano 59 osób w całym kraju.
W piątek 24 tys. policjantów wspieranych przez straże miejskie monitorowało szkoły i ich otoczenie. Z kolei CBZC we współpracy z ABW monitorowało sytuację w internecie.
W parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Oławie po raz drugi odbyły się warsztaty robienia różańców, w których wzięło udział 30 dzieci. Inicjatywa, przygotowana przez duszpasterzy oraz katechetki przyniosła dzieciom wiele radości i okazji do kreatywności.
– Chcieliśmy, żeby dzieci mogły zobaczyć Kościół z innej strony. Nie tylko przez uczestnictwo we Mszy świętej, ale także przez wspólne działanie i zabawę – mówi ks. Tomasz Latawiec, wikariusz parafii, dodając: – To też okazja, żeby dzieci wyszły z domu, nauczyły się czegoś nowego i mogły zaangażować się w życie wspólnoty. Pokazuje to, że razem możemy tworzyć naprawdę piękne dzieła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.