Reklama

Barbórka w Wałbrzychu

Pomnik Trudu Górniczego

Piotr Jarzyński
Edycja dolnośląska 51/2004

4 grudnia w uroczystość Świętej Barbary w centralnej świątyni Wałbrzycha pw. Świętych Aniołów Stróżów pod przewodnictwem ordynariusza diecezji świdnickiej bp. Ignacego Deca sprawowana była uroczysta Msza św. w intencji górników, górników-emerytów i ich rodzin. Następnie wmurowano akt erekcyjny pod budowę pomnika trudu górniczego.

Choć od kilku lat w Wałbrzychu nie jest oficjalnie wydobywany węgiel, tradycje związane z tym przemysłem pozostały do dziś.
Przemysł górniczy, który dominował tu od wieków, pozostawił wiele w krajobrazie miasta i regionu. Szyby kopalniane, obiekty sportowe i kulturalne, muzea, szkoły i inne placówki okołogórnicze, a nawet hałdy i osadniki po wyrobiskach.
Nie jest tak, jak powszechnie się sądzi o byłym zagłębiu węglowym Wałbrzycha, że nic tu już nie ma. Pozostały koksownie, zakłady-spółki, które np. prefabrykują muł z wyrobisk potrzebny przy produkcji dachówek i cegieł, pozostały szyby tzw. swojego chowu - biedaszyby, w których mimo niebezpieczeństw nadal fedrowany jest wysokokaloryczny węgiel, pochodzący z niskich pokładów złóż, których jest tu jeszcze ok. 250 milionów ton, co starczyłoby do wydobycia na minimum 35 lat. Pozostali ludzie, którzy mimo ogromnego marazmu, biedy i narzekania potrafią kultywować tradycje górnicze w tym mieście. Niedawno nazwano Szkołę Podstawową nr 22 imieniem Gwarków Dolnośląskich.
Na Barbórkę po raz pierwszy do Wałbrzycha przybył biskup wrocławski Kościoła ewangelicko-augsburskiego Ryszard Bogusz, wraz z proboszczem wałbrzyskiej parafii ewangelickiej ks. Waldemarem Szczugłem.
Obecni byli dziekani dekanatów wałbrzyskich, a zarazem honorowi prałaci domowi Jego Świątobliwości: ks. Julian Źrałko, ks. Józef Strugarek i ks. Bogusław Wermiński. Mszę św. wraz z Biskupem Świdnickim koncelebrowali: ks. prał. Kazimierz Marchaj, ks. kan. Tadeusz Wróbel, ks. Jan Mazur z Kuźnic Świdnickich w Boguszowie Gorcach, proboszcz parafii pallotyńskiej ks. Zbigniew Stanek i ks. prał. Ludwik Hawrylewicz - proboszcz wałbrzyskiej parafii św. Barbary.
W uroczystości wzięły udział władze państwowe na czele z wiceministrem Edukacji Narodowej Henrykiem Gołębiewskim, senatorem Mirosławem Lubińskim, posłami Markiem Dyduchem i Zbigniewem Chlebowskim, wicewojewodą dolnośląskim Ryszardem Lacherem.
Obecne były władze samorządowe wraz z prezydentem Wałbrzycha Piotrem Kruczkowskim i jego trzema zastępcami oraz radą miejską i starostą powiatu Markiem Śpiewakiem.
Podczas Mszy św. homilię wygłosił bp Ignacy Dec.
Przypomniał postać Świętej Barbary, męczennicy, która oddała życie za Chrystusa. Podkreślił także jej rolę jako orędowniczki, która wyprasza kosze niebieskich łask dla górników, ich matek, żon, dzieci i rodzin, które narażone są na wielki stres wynikający z pracy ich synów i mężów, nie przesypiają często nocy.
Praca górnicza, nawet ta trudna, ta nie przynosząca zbyt wielu korzyści finansowych, opłaca się w imię Chrystusa, który jest prawdą, początkiem i końcem. I dobrze, że w tym największym mieście nowej diecezji świdnickiej, ku pamięci i dla uczczenia pracy wydobywczej Niemców i Polaków, stawiany jest od lat oczekiwany pomnik trudu górniczego”. Mszę św. uświetnił występ chóru zespołu pieśni i tańca „Wałbrzych”.
Następnie wszyscy uczestnicy, biskupi, władze, 18 pocztów sztandarowych, orkiestra górnicza i rzesze wałbrzyszan przeszli ulicami miasta na skwer, gdzie zostanie ustawiony pomnik. Odbyła się akademia. Wystąpił chór towarzystwa kulturalnego Polaków i Niemców z Wałbrzycha i chór Frankofonów, odśpiewano hymn górniczy, aktorzy recytowali modlitwy do Świętej Barbary, a następnie biskupi, władze, oraz ofiarodawcy budowy pomnika wmurowali tuleję zawierającą akt erekcyjny.
Warto dodać, że patronat od strony projektowo-plastycznej nad pomnikiem podjęła Akademia Sztuk Pięknych z Wrocławia, wraz ze swym rektorem, który był obecny na uroczystości.
Być może za rok w uroczystość Świętej Barbary pomnik powstanie i przypominać będzie przyszłym pokoleniom historię górnictwa w Wałbrzychu.

Reklama

Watykan: Benedykt XVI przyjął zakonników z okolic Ratyzbony

2019-08-19 11:58

st (KAI) / Watykan

10 sierpnia papież-senior Benedykt XVI przyjął w swojej rezydencji w klasztorze Mater Ecclesiae w Watykanie czterech zakonników z klasztoru św. Michała w Paring (diecezja Ratyzbona) w Bawarii: braci Johannesa, Fabiana, Elwira i Patryka. Należą oni do zakonu Kanoników Regularnych św. Augustyna – podaje portal il sismografo.

ilsismografo/www.propstei-paring.de
ilsismografo/www.propstei-paring.de

Przez pół godziny goście mieli okazję wymieniać serdeczne słowa z papieżem-seniorem. W spotkaniu uczestniczył brat Benedykta XVI, ks. prał. Georg Ratzinger, który jak co roku spędza latem kilka dni ze swoim bratem, pomimo iż obydwaj są już ludźmi sędziwymi i w nie najlepszym stanie zdrowia. Podczas spotkania obecny był także abp Georg Gänswein, prefekt Domu Papieskiego i osobisty sekretarz papieża-seniora. Goście otrzymali różaniec w prezencie, a spotkanie zakończyło błogosławieństwo Benedykta XVI.

ilsismografo/www.propstei-paring.de
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-08-19 17:36

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał dziś bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym wprowadzeniem ich przez niektóre samorządy. Postulowane przez niektóre samorządy programy edukacji seksualnej w szkołach mają opierać się na standardach i wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

Bożena Sztajner/Niedziela
Dary dla dzieci z Białorusi

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu holistycznym do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami do osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem