Reklama

Wiara

Matka Boża, patronka polskich parafii

Sierpień to oprócz maja i października kolejny miesiąc „maryjny”. Zwiera bowiem dwie wielkie uroczystości: Wniebowzięcia NMP i Matki Boskiej Częstochowskiej, z którymi wiąże się wzmożony ruch pątniczy. Około jednej czwartej polskich parafii nosi wezwanie Matki Bożej, co dobitnie potwierdza przekonanie o tym, że maryjność jest jedną z charakterystycznych cech polskiego katolicyzmu. O wszechobecności kultu maryjnego świadczy też szereg innych faktów.

[ TEMATY ]

Matka Boża

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Piesze pielgrzymki diecezjalne ze wszystkich diecezji polskich wyruszają ustalonymi od lat szlakami do Częstochowy, uzupełniają je pielgrzymki autokarowe, stanowe, brackie i continua peregrinatio – nieustanny ciąg wiernych.

W sierpniu Jasna Góra staje się jak nigdy w roku rzeczywistą duchową stolicą Polski jako uniwersalne sanktuarium narodowe, kondensujące kult, cześć i zawierzenie Matce Bożej, Królowej Nieba i Ziemi, a przede wszystkim Królowej Polski.

Charakterystyczną cechą polskiego katolicyzmu jest mariocentryzm, można nawet mówić o dominacji kultu Maryi, który w znacznym stopniu kształtował religijność w Polsce, a szczególnie wpłynął na religijność masową (ludową), stając się jej głównym nurtem. Nasilony kult Matki Bożej trwa od XV w., a jego wzlot nastąpił w XVII w. zwanym „stuleciem maryjnym”. Wiek XIX, okres zaborów, wzbogacił polską maryjność o element patriotyczny i niepodległościowy. Wówczas Jasna Góra mimo nieistnienia państwa pozostawała nadal jego stolicą, gdzie rezydowała Królowa, której nikt nie zdołał zdetronizować.

Reklama

O wszechobecności kultu maryjnego świadczy mnogość faktów: uroczystości, święta, liturgia, nabożeństwa, akty zawierzeń, litanie, nowenny, bractwa, sanktuaria (prawie 800), ruch pielgrzymkowy. Znane jest stwierdzenie: „o Maryi nigdy dosyć”. Przyczynkiem świadczącym o natężeniu kultu maryjnego jest ilość parafii pw. Matki Boskiej we wszystkich diecezjach polskich oraz zestawienie wszystkich wezwań maryjnych jakie te parafie noszą. Wezwania parafii świadczą bowiem także o istnieniu, rozwoju i natężeniu kultu świętych osób i preferencjach religijnych wiernych i Kościołów lokalnych.

W Polsce po regulacjach struktury Kościoła w 1992 i 2004 r. dokonanych przez Jana Pawła II istnieje 41 diecezji rzymskokatolickich i 2 diecezje greckokatolickie. Diecezje rzymskokatolickie liczą 10 248 parafii, greckokatolickie - 128 parafii.

W diecezjach rzymskokatolickich istnieje 2693 parafii noszących wezwania maryjne; w diecezjach greckokatolickich jest ich 38.

Reklama

Parafie z wezwaniami maryjnymi stanowią zatem w przybliżeniu jedną czwartą wszystkich parafii, co potwierdza prawdę o wyjątkowej pozycji Matki Boskiej i Jej czci w polskiej religijności i w obu Kościołach katolickich.

Przyjrzyjmy się teraz gradacji parafii maryjnych w poszczególnych diecezjach. Można stwierdzić, że przeciętnie wypada jedna czwarta parafii maryjnych na każdą diecezję. W poszczególnych przypadkach proporcja ta jest zmienna, od jednej trzeciej do jednej dziesiątej, na co wpływa ogólna liczba parafii danej diecezji.

Pod względem ilości parafii z wezwaniem maryjnym przodują diecezje tarnowska – 157 (wszystkich 450), następnie przemyska – 148 (388), krakowska – 136 (441), kielecka 96 (303), szczecińska – 94 (271), poznańska – 90 (402), katowicka – 85 (317), radomska – 83 (299). Greckokatolicka diecezja przemysko-warszawska posiada 25 parafii maryjnych (wszystkich 72), wrocławsko-gdańska – 13 (56).

Trudno doszukiwać się pewnych prawidłowości (w grę wchodzą także czynniki niewymierne), można jednak zakładać, że znaczna ilość parafii maryjnych występuje w diecezjach o „starej” organizacji kościelnej (krakowska, poznańska, kielecka) oraz cechujących się najwyższymi wskaźnikami religijności (dominicantes, communicantes), jak diecezje tarnowska i przemyska. Znaczna liczba parafii maryjnych w diecezji szczecińskiej jest wynikiem zasiedlania ludnością polską po 1945 r., z czym łączyło się integralnie wprowadzanie katolicyzmu z kultem maryjnym na czele.

Najmniejsza ilość parafii maryjnych występuje w diecezjach: ordynariatu polowego – 21 (92), płockiej – 23 (248), bydgoskiej – 27 (149), łomżyńskiej – 29 (194), drohiczyńskiej – 31 (48), elbląskiej – 34 (157), gliwickiej – 36 (155). Należy zauważyć, że z wyjątkiem ordynariatu polowego (jest to diecezja specyficzna), diecezji płockiej i drohiczyńskiej, pozostałe z wymienionych powstały w wyniku reorganizacji struktury Kościoła w 1992 i 2004 r. z części diecezji sąsiednich. Dziedziczą więc one parafie z większych historycznie ukształtowanych całości, czym można w pewnym stopniu tłumaczyć mniejszy odsetek parafii maryjnych. Diecezja płocka natomiast, mimo znacznej liczby parafii posiada jedynie 23 maryjne, co można częściowo tłumaczyć silnymi wpływami mariawityzmu szerzącego się na Mazowszu od 1906 r. Diecezja drohiczyńska (administratura apostolska do 1992 r.) jest cząstką przedwojennej diecezji pińskiej z licznymi parafiami maryjnymi i odziedziczyła po niej parafie pw. Matki Bożej. Dlatego też proporcja wszystkich parafii diecezji i maryjnych wynosi 3 do 1, co stawia diecezję drohiczyńską w czołówce pod względem „nasycenia” parafiami maryjnymi.

Jak już powiedziano, w diecezjach rzymskokatolickich istnieje 2693 parafii maryjnych (38 w diecezjach greckokatolickich). Do tych pierwszych odnosi się 111 wezwań maryjnych, którymi są przywileje, tytuły i cnoty Matki Boskiej oraz tytuły cudownych wizerunków maryjnych i nazwy miejsc objawień maryjnych uznanych przez Kościół (greckokatolickie parafie maryjne mają 8 wezwań).

Ta wielość ukazuje miejsce Maryi w teologii, liturgii, w życiu Kościoła i w życiu religijnym i społecznym wiernych. Świadczy także o historycznym rozwoju kultu, uroczystości, świąt, wspomnień i nabożeństw do Matki Boskiej.

Wezwania maryjne, które występują w największej liczbie to: Wniebowzięcie NMP – 398 parafii, Narodzenie NMP – 269 parafii, Matki Boskiej Częstochowskiej – 212 parafii, Nawiedzenie NMP – 152 parafie, Niepokalane Poczęcie NMP – 146 parafii, Matki Boskiej Nieustającej Pomocy – 143 parafie, NMP Królowej Polski – 139 parafii, Matki Boskiej Królowej Polski – 116 parafii, Niepokalanego Serca NMP – 89 parafii, Matki Boskiej Różańcowej – 75 parafii, Matki Boskiej Bolesnej – 61 parafii, Matki Boskiej Szkaplerznej – 58 parafii, matki Boskiej Fatimskiej - 58 parafii.

Wśród wezwań maryjnych przoduje zdecydowanie Wniebowzięcie NMP. Oprócz tego wezwania do ścisłej czołówki należą wezwania Narodzenia NMP, Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Bożej Królowej Polski. Trzeba zauważyć, że wezwanie Matki Bożej Królowej Polski „uzupełnione” jest wezwaniem NMP Królowej Polski – 139 parafii, Matki Bożej Królowej Korony Polskiej – 10 parafii i NMP Jasnogórskiej Królowej Korony Polskiej 1 parafia, co daje razem 265 parafii. Można je potraktować łącznie, wyrażają bowiem wszystkie ideę królowania Matki Bożej nad Polską.

Podobnie wezwania Matki Boskiej Częstochowskiej uzupełniają wezwania NMP Częstochowskiej – 34 parafie, Matki Boskiej Jasnogórskiej – 4 parafie i NMP Jasnogórskiej – 2 parafie; razem 252 parafie. Można powiedzieć, że te cztery dominujące wezwania uwidaczniają specyfikę polskiej maryjności – przywiązanie do tradycji i kult najważniejszych faktów z życia Maryi oraz akcentują maryjność w aspekcie patriotycznym, preferując narodowy kult Matki Bożej. Ta narodowa komponenta kultu maryjnego utrwalająca się od XVII w. zyskuje potwierdzenie w wezwaniach parafii.

Najwięcej parafii pw. Wniebowzięcia NMP posiadają diecezje: kielecka – 25, tarnowska – 22, poznańska – 22, legnicka – 18, opolska – 18, sandomierska – 15, wrocławska - 15.

Dominacja tytułu Wniebowzięcia zgodna jest z powszechnym odczuciem wiernych w kulcie tego przywileju, z nauka Kościoła potwierdzoną dogmatem Piusa XII w 1950 r. Uroczystość Wniebowzięcia NMP należy do najstarszych świąt maryjnych, które przyjęte z liturgii jerozolimskiej zostało wprowadzone do Kościoła wschodniego w VI w. pod nazwą koimesis (zaśnięcie). Kościół rzymski przyjął je w VII w. nazywając pausatio (spoczynek), natale (narodziny – dla nieba) i ostatecznie Assumptio (wniebowzięcie). Maryja wzięta wraz z ciałem do nieba występuje jako „pierwsza całkowicie zbawiona”. Taki scenariusz życia idealnego chrześcijanina był najbardziej atrakcyjnym wzorcem. Z Wniebowziętą łączyła się symbolika Niewiasty Apokaliptycznej i idea koronacji Matki Bożej na Królową Nieba, rozwinięta w średniowieczu. Katedra gnieźnieńska. „matka kościołów polskich została konsekrowana pw. Wniebowzięcia NMP.

Tytuł Wniebowzięcia występuje na pierwszym miejscu w prawie połowie diecezji. Najwięcej takich parafii posiada diecezja kielecka (25). Można przypisać to procesowi rekatolicyzacji w XVII w. obszaru obecnej diecezji kieleckiej, które wcześniej stały się ośrodkiem kalwinistów i Braci Polskich. Rekatolicyzacje przeprowadzono przy pomocy wypróbowanego „narzędzia” – kultu maryjnego (Matka Boska po zwycięstwie katolików pod Białą Górą w 1620 r. została uznana „Pogromczynią Kacerstwa”).

Drugie miejsce zajmuje tytuł Narodzenia NMP. Święto Narodzenia należy także do najstarszych świąt maryjnych, źródła wskazują na jego istnienie już w połowie VI w. w Bizancjum i w początku VII w.l w Rzymie. Największa ilość parafii pod tym wezwaniem występuje w diecezjach: przemyskiej – 18, tarnowskiej – 16, opolskiej – 15, legnickiej – 12, kaliskiej – 11, krakowskiej, poznańskiej i wrocławskiej – po 10, a więc na terenach diecezji o starej organizacji kościelnej i z najwyższymi wskaźnikami religijności.

Parafie z wezwaniami Matki Bożej Królowej Polski i Matki Bożej Częstochowskiej (wraz z wezwaniami uzupełniającymi) zajmują trzecie i czwarte miejsca ze względu na liczebność. Charakteryzuje to polską religijność maryjną poprzez ideę królowania Matki Bożej nad narodem polskim i kult Matki Bożej Jasnogórskiej w naczelnym sanktuarium narodowym łączącym w czci Maryi całe terytorium kraju. Od chwili koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w 1717 r. zaczęto utożsamiać Ją z Matką Boską czczoną jako Królowa Polski. Tym samym Jasna Góra zyskała rangę stolicy Królowej Polski, a ideę tą utrwalił okres zaborów. Uroczystość matki Boskiej Częstochowskiej ustanowił Pius X na środę po 24 sierpnia. W 1931 r. Pius XI przeniósł ją na 26 sierpnia.

Uroczystość Matki Boskiej Królowej Polski (aktu elekcji dokonał Jan Kazimierz we Lwowie w 1656 r.) ustanowił Pius X dla diecezji przemyskiej w 1907 r. i dla archidiecezji lwowskiej w 1908 r. Pius XI w 1923 r. rozciągnął uroczystość na całą Polskę. Uzyskała ona wybitnie patriotyczno-narodowy charakter łącząc się z obchodami rocznic Konstytucji 3 Maja.

Nic więc dziwnego, że wezwanie Matki Bożej Królowej Polski występuje najobficiej w parafiach diecezji przemyskiej – 20, tarnowskiej – 16, krakowskiej – 19, rzeszowskiej – 12, czyli w diecezji, gdzie święto zostało wprowadzone i w diecezjach sąsiadujących.

Łączy się z tym inny ciekawy fakt, a mianowicie, że Matki Boskiej Królowej Polski, Matki Boskiej Częstochowskiej i ich pochodne zajmują wysokie miejsca w diecezjach: koszalińskiej, szczecińskiej, zielonogórsko-gorzowskiej, legnickiej, świdnickiej, wrocławskiej. Po 1945 r. był to obszar tzw. Ziem Odzyskanych, gdzie na przyłączonych do Polski terenach utworzono administratury apostolskie istniejące do 1972 r. (diecezje ustanowiła tam bulla Pawła VI). W pierwszych latach powojennych zasiedlanie tych ziem żywiołem polskim łączyło się z nadawaniem wielu parafiom wezwań MB Królowej Polski i MB Częstochowskiej. Wymowa tych aktów była jednoznaczna – chodziło o symboliczne poddanie Ziem Odzyskanych Pani Częstochowskiej i Królowej Polski. Chodziło o nasycenie pustki duchowej i kulturowej i przekształcenie jej w obszar swojski, nacechowany polskością, zgodnie z zasadą, że pojęcia „polskie” i „narodowe” wyrażają się poprzez „katolickie” i „maryjne”.

„Wiadomości Świdnickie” w lipcu 1945 r. podawały: „Polacy w Świdnicy przy otwarciu sklepów i lokali proszą o uroczyste ich poświęcenie i na czołowym miejscu umieszczają obrazy Jasnogórskiej Pani”. Podobnie działo się na całych Ziemiach Odzyskanych. Na obszarze ówczesnej administracji apostolskiej we Wrocławiu wizerunki MB Częstochowskiej pojawiały się na setkach ołtarzy, na ścianach kościołów, na feretronach i chorągwiach procesyjnych. Był to niezbędny dla życia nowej wspólnoty symbol ustanawiający przestrzeń narodową, która w nim utwierdzała swoją tożsamość.

Parafie z wezwaniem Nawiedzenia NMP zajmują piąte miejsce (152 parafie). Święto Nawiedzenia wprowadził w zakonie franciszkańskim św. Bonawentura w 1263 r., na cały Kościół rozciągnął je Bonifacy IX w 1389 r. Obchodzone było 2 lipca, Paweł VI przeniósł je na 31 maja. najwięcej parafii pod tym wezwaniem posiadają diecezje: opolska – 12, przemyska – 11, krakowska – 9, tarnowska i radomska – po 8, siedlecka – 7. Parafie pw. Nawiedzenia istnieją w prawie każdej diecezji.

Kolejną pozycję zajmuje wezwanie Niepokalanego Poczęcia NMP (146 parafii w Polsce). Wiara w ten przywilej NMP trwała od pierwszych wieków (św. Justyn, św. Ireneusz, św. Augustyn) na równi ze sporami teologicznymi o jego uznanie. Przywilej Niepokalanego Poczęcia uzasadnił przekonująco Duns Szkot w XIII w. Za przyjęciem święta Niepokalanego Poczęcia optował Uniwersytet Jagielloński w XIV i XV w. „Pragnienie przyozdobienia tym przywilejem Matki Bożej Trwało nieustannie w masach wiernych”. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP ogłosił Pius IX w 1854 r. Najwięcej parafii pod tym wezwaniem posiadają diecezje: szczecińska – 13, przemyska – 10, koszalińska – 9, pelplińska – 7. Wspomniane już działania zaprowadzania polskości na Ziemiach odzyskanych przy pomocy kultu maryjnego przyczyniły się także do najwyższej liczby diecezji pw. Niepokalanego Poczęcia w diecezji szczecińskiej.

Wezwanie Matki Boskiej Nieustającej Pomocy posiada 143 parafie, najwięcej występuje w diecezjach: tarnowskiej – 18, krakowskiej – 14, przemyskiej – 10. Kult Matki Boskiej Nieustającej pomocy łączy się z cudownym obrazem Madonny Pasji, przekazanym redemptorystom przez Piusa IX w 1865 r., którzy zainstalowali go w kościele św. Alfonsa w Rzymie. W 1866 r. Pius IX ustanowił święto Matki Boskiej Nieustającej Pomocy obchodzone 27 czerwca. Do rozwoju tego kultu w Polsce przyczynił się niezwykle redemptorysta, Sługa Boży Bernard Łubieński, który przywiózł pierwszą kopię obrazu MB Nieustającej Pomocy do Krakowa w 1903 r. i był inspiratorem sprowadzenia prawie 500 kopii tego obrazu do Polski. Dlatego diecezje małopolskie posiadają najwięcej parafii o tym wezwaniu.

Powszechność modlitwy różańcowej wyraża się także w kulcie Matki Boskiej Różańcowej. Wezwanie to posiada 75 parafii, z którym łączą się wezwania NMP Różańcowej – 12 parafii, Matki Boskiej Królowej Różańca Świętego – 7 parafii i NMP Królowej Różańca Świętego – 5 parafii, razem 99 parafii. Parafie pod tym wezwaniem istnieją w prawie każdej diecezji. Wspomnienie MB Różańcowej (ustanowione w 1572 r. jako Matki Boskiej Zwycięskiej na cześć zwycięstwa nad Turkami pod Lepanto) obchodzone było od 1573 r. w pierwsza niedzielę października, Pius X przeniósł je na dzień 7 października.

Wezwanie Matki Boskiej Szkaplerznej posiada 58 parafii. Łączą się z nim wezwania: NMP Szkaplerznej – 5 parafii, Matki Boskiej z Góry Karmel – 2 parafie, NMP z Góry Karmel – 1 parafia, Matki Boskiej Karmelitańskiej – 1 parafia, razem 67 parafii. Nabożeństwo szkaplerzne, kult szkaplerza i matki Boskiej Szkaplerznej, mimo swej powszechności nie osiągnęły nigdy takiego natężenia jak nabożeństwo różańcowe. Wspomnienie Matki Boskiej Szkaplerznej obchodzone jest 16 lipca.

Młody kult Matki Boskiej Fatimskiej rozwija się w Polsce od lat 50. XX w. Wyraża się on także w liczbie parafii Matki Boskiej Fatimskiej, których jest 58. Najwięcej – 6 znajduje się w archidiecezji krakowskiej. Diecezje: drohiczyńska, elbląska, gnieźnieńska, koszalińsko-kołobrzeska, legnicka, łowicka, siedlecka, świdnicka i ordynariat polowy nie posiadają parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej.

Na zakończenie warto podać, że według badań ISKK z 2016 r. nad wybranymi elementami pobożności maryjnej, nabożeństwo różańcowe prowadzi 100 proc. parafii, nabożeństwo majowe – 98 proc., nabożeństwo fatimskie – 71 proc.

2018-07-30 10:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka Boża Lipińska Królowa

2020-08-05 07:21

Niedziela rzeszowska 32/2020, str. I

[ TEMATY ]

Matka Boża

figura

Figura Matki bożej

Długa była droga do tego wezwania. Pani mgr Barbara Brach napisała w ułożonej przez siebie pieśni: „Wiek czternasty odkrył twarz”.

Chodzi o Matkę Bożą w znaku figury, która wtedy powstała, a nieco dalej lokalizuje Matkę Bożą: „Tu w Lipinkach masz swój tron”.

CZYTAJ DALEJ

Podsumowanie czwartego dnia Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę

2020-08-06 19:34

Michalina Stopka

W święto Przemienienia Pańskiego przyszło pielgrzymom z Duszpasterstwa Akademickiego “Maciejówka” (grupa 3) i z Ziemi Namysłowskiej (grupa 11) przejść z Namysłowa do Wierzbicy Górnej. Etap jeden z mniejszych, ale stwarzający pewnego rodzaju trudność pątnikom.

Podtrzymana została tegoroczna tradycja rozpoczynania dnia pielgrzymkowego Mszą świętą. Przewodniczył jej i słowo wygłosił ks. bp Jacek Kiciński CMF.

Na pierwszym etapie pątnicy przeszli z Namysłowa do Siemysłowa:

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Drugi etap prowadził z Siemysłowa do Wielołęki:

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

Trzeci, a zarazem ostatni etap z Wielołęki do Wierzbicy Górnej:

Zapraszam także do obejrzenia naszych rozmów z pielgrzymami:

Pozdrowienia dla pielgrzymów duchowych:


O godz. 21 Apel Jasnogórski .


Ciąg dalszy niebawem!


CZYTAJ DALEJ

5 pytań do… Pana Ambasadora Tomasza Orłowskiego

2020-08-07 10:43

[ TEMATY ]

5 pytań do...

Materiał Prasowy

Ambasador Tomasz Orłowski

Piotr Grzybowski: W międzywojniu mieliśmy „Przepisy protokolarne, etykietalne i ceremonialne”. Czy właśnie one stały się podstawą stworzenia polskiego protokołu dyplomatycznego?

Tomasz Orłowski: Przepisy, które zostały spisane w okresie międzywojennym przez Stefana Przezdzieckiego są jednym ze źródeł polskiego obowiązującego protokołu dyplomatycznego. Można powiedzieć, że po pierwsze: przepisy protokolarne, ceremonialne, etykietalne, które zostały spisane, w jakiejś (chociaż nie olbrzymiej) części nawiązywały do tradycji jeszcze starszej, czyli można by było szukać odległych wzorów w okresie jeszcze I RP. Mogę np. powiedzieć, że ceremonia wręczania przez ambasadorów listów uwierzytelniających w okresie międzywojennym, która się odbywała po roku 1926 na Zamku Królewskim. Otóż ta ceremonia w bardzo dużej mierze przejmowała zapisy dotyczące XVIII wiecznej ceremonii wręczenia listów przez ambasadorów, czy też posłów królowi na Zamku Królewskim. Można powiedzieć, że jest np. zapisy przechodzenia dokładnie tą samą drogą, przez te same komnaty, z oczekującymi osobistościami w każdej z komnat XVIII- wiecznym. Druga rzecz - protokół dyplomatyczny był kształtowany również przez wzorce międzynarodowe, czyli obce. Stefan Przezdziecki korzystał z wielu praktyk francuskich (w tamtych czasach to było jedno z nielicznych w Europie państw republikańskich), plus pewnych doświadczeń wyniesionych z dworów: czy to rosyjskiego, czy austro-węgierskiego. Przykładowo: polski protokół dyplomatyczny posługiwał się w okresie międzywojennym tzw. zbiorem kurtuazji dworu wiedeńskiego. Kurtuazja tytulatury, które się stosowało w korespondencji z głowami państw obcych. Jest zachowany w Archiwum Akt Nowych cały zestaw kurtuazji dawnego Ministerstwa C. K. z Wiednia, który był używany przez Polski protokół dyplomatyczny. Zatem mogę powiedzieć, że w ten sposób pewne rzeczy zostały przeniesione do współczesności. Gwoli może zupełnie drobniutkiego przykładu: w precedencji państwowej, która została ustalona w okresie międzywojennym (oczywiście nie można było się doszukiwać wzorów I RP, która była monarchią, państwem stanowym itd.) np. kolejność biskupów, którzy występowali podczas uroczystości publicznych była wyznaczona przez datę erygowania diecezji, czyli pochodziła jeszcze z czasów I RP. To jest jakby stan, w którym przyszło nam żyć w okresie współczesnym. Ten spis, który został stworzony w okresie międzywojennym, został zaadaptowany po wojnie w 1945 roku przez Adama Gubrynowicza, który był pracownikiem protokołu dyplomatycznego przed wojną, również na potrzeby państwa, które się odrodziło po II wojnie światowej. Mogę powiedzieć, że te przepisy w dużej mierze (ale oczywiście nie) korzystały z doświadczeń międzywojennych.

PG: Protokół dyplomatyczny owiany jest nimbem tajemniczości. Czy jednak, wbrew rozpowszechnianej opinii, nie utrudnia lecz ułatwia życie, dając rozwiązania wielu sytuacji nietypowych i trudnych?

TO: Są jakby dwie strony użyteczności protokołu dyplomatycznego. Pierwsza (i wydaje mi się, że ważniejsza) odpowiada pojęciu międzynarodowo zrozumiałego kodu uprzejmości. Taka jest definicja, która została stworzona jeszcze w XIX wieku przez P. Faudel’ a, słynny francuskiego podręcznika prawa międzynarodowego. Otóż my chcemy, dzięki formułom protokolarnym, wyrazić naszym partnerom i państwom, które reprezentują ci partnerzy, z którymi się spotykamy, pełen szacunek im należny, a w konsekwencji tworzyć warunki, w których będzie nasz rozmówca dobrze do nas dysponowany, bo jak dobrze wiemy - każdy lubi być potraktowany z szacunkiem, każdy lubi napotkać osobę, która jest wobec niego grzeczna, zatem to jest pierwszy wymiar. My możemy, dzięki protokołowi, w dosyć standardowy sposób w świecie zróżnicowanym kulturowo wyrazić szacunek wobec naszego partnera, a to jest bardzo ważne. Natomiast druga rzecz, to oczywiście możliwość wychodzenia z sytuacji, które bywają trudne, niezręczne. Rzeczywiście dzięki protokołowi można ,powiedziałbym, ograniczyć wszystkie niedogodność, które się wiążą z błędem.

PG: Czym różni się protokół dyplomatyczny i savoir vivre ? Czy jest dla każdego i pomoże nie popełniać gaf?

TO: Są to pojęcia, które się nakładają na siebie. Oczywiście protokół dyplomatyczny przede wszystkim określa stosunki pomiędzy państwami i ich oficjalnymi przedstawicielami. Zatem jakby to już jest zawężenie do pewnej dziedziny. Z drugiej strony, w protokole dyplomatycznym poza formami zachowania (czyli w jaki sposób rozmawiamy, witamy, przyjmujemy, gościmy), które są rzeczywiście formami dobrego wychowania savoir- vivre, protokół dyplomatyczny posiada inne sfery, w których musi działać, jak choćby precedencja państwowa - czyli wyznaczenia kolejności stanowisk kierowniczych w państwie, jak choćby etykieta flagowa - czyli w jakiej kolejności, w jakim porządku należy wywieszać flagi. Muszę powiedzieć, że i jedna, i druga dziedzina są niezwykle wrażliwe i bardzo często spotykamy się z pytaniami, czy właściwie zostały ułożone flagi, czy też nie. Często spotyka się nawet w prasie jakieś kąśliwe uwagi, że nastąpiła prawdopodobnie pomyłka w ustawieniu flag itd. Przyznam tutaj, że czasem to zwracanie uwagi na pomyłki wcale nie jest prawdziwe. Podam przykład: otóż my w Polsce przyjęliśmy zwyczaj - w momencie, kiedy pałac Belwederski przestał być rezydencją, w której mieszka prezydent RP, że mogą mieszkać w nim głowy państw zaproszonych z wizytą oficjalną do Polski. Jak państwo wiedzą, na Belwederze zawsze powiewa flaga biało- czerwona, ale w momencie, kiedy zamieszkuje tam obca głowa państwa (pamiętam, że pierwszą obcą głową państwa, która mieszkała w Belwederze była królowa Elżbieta II, zatem wtedy na Belwederze wisiała flaga brytyjska), powiewa flaga danego państwa. Otóż proszę sobie wyobrazić, że któregoś razu była z wizytą w Polsce pani prezydent Indonezji. Wszyscy raczej wiedzą, że Indonezja posiada dokładnie te same kolory flagi, co Polska, tylko w odwróconym porządku, czyli na górze czerwony, na dole biały. Kiedy wywieszono flagę indonezyjską na Belwederze, w Protokole Dyplomatycznym odezwały się niezliczone telefony protestujących obywateli Warszawy, jaki to popełniono skandaliczny błąd i okazano brak szacunku dla flagi narodowej, że pomylono kolory. Podaję ten przykład, jak nie zawsze wiedza idzie w parze z doświadczeniem protokołu.

PG: Czy istnieją duże różnice pomiędzy współcześnie stosowanymi protokołami dyplomatycznymi ?

TO: Zawsze są różnice. Istnieje jakby sfera wspólna, która pozwala nam rozumieć pewien gest. Jeśli zapraszamy obcego gościa, to w naszym interesie leży, żeby on dobrze zrozumiał, co chcemy pewnym gestem jemu przekazać. Z tego punktu widzenia istnieje cała sfera wspólna protokołu. Z drugiej strony istnieje wszystko, co jest związane z własną tradycją narodową, historyczną, z przynależnością do pewnego kręgu kulturowego, czy wyznaniowego i to powoduje, że każdy kraj ma oczywiście swoją różnorodność. Przykładowo taka ceremonia, jak składanie listów uwierzytelniających głowie państwa przez ambasadorów obcych państw, która jest rozpoczęciem misji ambasadorskiej w obcym kraju, czy przy organizacji międzynarodowej, odbywa się we wszystkich państwach świata. Nie sądzę jednak, że istnieją dwa kraje, w których jest identyczna; mogą być podobne, mogą mieć wiele punktów wspólnych, są rzeczy, natomiast zawsze przebiegają w sposób nieco inny. Mogę powiedzieć - jako były szef protokołu, wprowadzający często ambasadorów do prezydenta właśnie na ceremonię złożenia listów uwierzytelniających, ale później - jako ambasador sam składający listy obcym głowom państw - mogę zatem powiedzieć, że za każdym razem mamy do czynienia z drobnymi różnicami. To nie muszą być zasadnicze różnice, jakie np. dotyczą ceremoniału królewskiego, jak w Londynie, gdzie dwór królewski wysyła powozy po ambasadora, natomiast różnice pomiędzy Polską i Francją, czy Polską i Niemcami są już bardzo ograniczone w przebiegu ceremonii, ale jednak są. Obowiązuje inny ubiór, inaczej oddawane są honory wojskowe, jest odgrywany lub też nie hymn narodowy państwa, którego ambasador składa listy.

PG: Polska stała się miejscem organizacji wielu spotkań na najwyższym szczeblu . Ostatnio byliśmy świadkami zaprzysiężenia Prezydenta Andrzeja Dudy. Czy możemy poprosić o komentarz i jakieś ciekawostki odnośnie realizacji protokołu dyplomatycznego przy okazji organizacji tego typu wydarzeń?

TO: Oczywiście, bardzo różne ceremonie miałem okazję, a czasem przywilej organizować. Niektóre polegały również na tym, że były to ceremonie jednorazowe, które nie miały wzoru do bezpośredniego zastosowania. Kiedy mówimy np. o ceremonii zaprzysiężenia głowy państwa, to w Polsce po roku 1990, kiedy został przywrócony urząd prezydenta RP. Ceremonia wiążąca się z inauguracją mandatu prezydenckiego była bardzo ograniczona, dlatego że składało się na nią zaprzysiężenie w Sejmie, a później przejęcie obowiązków zwierzchnika sił zbrojnych w trakcie uroczystości wojskowej - i to wszystko. W 2005 roku ustępujący prezydent Aleksander Kwaśniewski, w porozumieniu z prezydentem elektem- Lechem Kaczyńskim zdecydowali, że ta uroczystość powinna być bardziej wzniosła, bardziej widoczna, mniej prawnicza (bo zaprzysiężenie w Sejmie ma przede wszystkim walor prawa, od tego momentu Prezydent urzęduje), żeby nadać temu coś, co będzie odnosiło się trochę do naszej przeszłości, do dziejów. Z polecenia obu prezydentów miałem możliwość przygotować taką ceremonię, w trakcie której prezydent odbierał - i teraz każdy kolejny prezydent odbiera - insygnia najwyższych odznaczeń polskich, którymi jest udekorowany z tytułu swojego wyboru, plus uroczystość o charakterze religijnym, czyli mszę za Ojczyznę. Obecnie elementem tej uroczystości jest również zejście do krypty prezydentów II RP i oddanie hołdu znajdującym się tam albo grobom, albo grobom symbolicznym trzech prezydentów Polski międzywojennej. Miałem okazję opracować scenariusz tych ceremonii i jestem bardzo dumny z tego, że ta forma miała już miejsce trzykrotnie, a zatem została przyjęta jako element naszej tożsamości państwowej i narodowej. Oczywiście, są z drugiej strony uroczystości wyjątkowe, bo jednorazowe. Taką dla mnie była niezwykle poważna, dużo bardziej wymagająca przygotowania w skrajnie krótkim czasie i w poczuciu wielkich emocji przeżywanych przez cały naród , uroczystość żałobna Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowie, którą ja organizowałem. Postanowiłem w ewidentny sposób nawiązać do przebiegu pogrzebu marszałka Piłsudskiego. Nie jest to kwestia żadnych porównań osób. Mogę powiedzieć natomiast, że niektóre porównywane zdjęcia obu ceremonii są uderzające w pewnych podobieństwach. Znowu posłużenia się pewnym wzorem, który pozwala uszanować naszą tożsamość, naszą przeszłość, pozwala trwać i podkreślać ciągłość. Myślę, że w odniesieniu do państwa, ciągłość jest kwestią niezwykle istotną i ta ciągłość również przedstawia się za pomocą takich symboli jak przebieg uroczystości. Poza uroczystościami jednorazowymi, bardzo liczne były wizyty głów państw obcych, niektóre bardzo dla mnie interesujące, choćby ze względu na przybywanie gości z odległych kręgów kulturowych. Jako przykład szczególnych przedsięwzięć przytoczę np. wizytę króla Arabii Saudyjskiej. Jak wiadomo, muzułmanie mają 5 obowiązkowych modlitw dziennie. Te modlitwy to nie jest tylko kwestia ich pobożności, że mogą się pomodlić kiedy chcą, ale są obowiązkowo wyznaczone przez kalendarz księżycowy godziny modlitw i każdego dnia przypadają one w innym czasie. W związku z tym pouczono mnie, że w internecie znajduje się taki kalendarz na każdy dzień, gdzie są wskazane godziny. Muszę powiedzieć, że było olbrzymią łamigłówką zrobienie programu wizyty, który musiałby być przerywany w nierównych godzinach (czyli to nie jest kwestia, że 12.00, tylko tak, jak wypada w tymże kalendarzu księżycowym). Trzeba było się na to szykować, po czym, kiedy już wszystko było przygotowane, szef protokołu saudyjskiego – z czego byłem niezwykle zadowolony, powiedział mi: „ale wiesz, nam w podróży wolno nie przestrzegać tych godzin” (trochę tak, jak my mamy w podróży możliwość zawieszenia wymogu postu, jakieś podobieństwo w tym jest). Okazało się, że wbrew takiemu wizerunkowi islamu, który jest strasznie zasadniczy i sztywny, istnieje możliwość tego rodzaju harmonijnego podejścia. To jest dla mnie kwintesencją protokołu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję