Reklama

Niedziela Lubelska

Róże dla Matki Bożej Chełmskiej

[ TEMATY ]

Matka Boża

odpust

Tadeusz Boniecki

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej 7 i 8 września odbyły się doroczne uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przebiegały pod hasłem: „Zawitaj Ziemi Chełmskiej Władczyni”. Odpust był okazją do przypomnienia dwóch ważnych wydarzeń: 30-lecia nadania świątyni na Górze Chełmskiej tytułu bazyliki mniejszej oraz 100-lecia odzyskania niepodległości. Najważniejszym pielgrzymem na odpuście był abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylewski na Białorusi.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości ku czci Matki Bożej Chełmskiej

Bezpośrednim przygotowaniem duchowym do odpustu było trzydniowe Triduum Maryjne przeprowadzone przez ks. Krystiana Malca, studenta biblistyki na KUL-u. Przygotowania duchowe były połączone z wieczorną Mszą św., procesją różańcową z ikoną Matki Bożej Chełmskiej po Rosarium oraz Apelem Maryjnym. Same uroczystości odpustowe na Górze Chełmskiej tradycyjnie już rozpoczęła 7 września wieczorna Msza św., odprawiona przez bp. Józefa Wróbla. Jednak wcześniej wszystkich pielgrzymów powitał proboszcz parafii Mariackiej ks. kan. Andrzej Sternik. - Zawitaj Chełmskiej Ziemi władczyni. Tyś Najpiękniejsza z tej ziemi cór. Te słowa stają się dla nas szczególnym mottem i przesłaniem, a jednocześnie zadaniem. Maryja jest Królową chełmskiej ziemi. To Jej święta góra gromadzi pielgrzymów nie tylko w dni powszednie, ale i uroczystości odpustowe jakie przeżywamy. Na tę górę przychodzimy do Matki Jedności. Jedność jest potrzebna szczególnie dzisiaj pomiędzy braćmi i siostrami. Dziękujemy Bogu również za stulecie niepodległości. Chcemy zawierzyć Matce Bożej historię naszego życia i małą Ojczyznę jaką jest Chełm - mówił Ksiądz Proboszcz. Obok bp. Józefa Wróbla, szczególne słowa powitania ks. Sternik skierował do obecnych na uroczystości kanoników Kapituły Chełmskiej z jej dziekanem i byłym proboszczem parafii Mariackiej ks. prał, Tadeuszem Kądziołką. W homilii bp Józef Wróbel wskazał przykłady opieki Matki Bożej nad Polakami w czasie zaborów. Przypomniał objawienia Matki Bożej w Licheniu, Gietrzwałdzie i Szczyrku. Wskazał na potrzebę wyrażania wdzięczności Matce Bożej za odzyskanie przez Polskę niepodległości.

Na zakończenie Eucharystii Ksiądz Biskup pobłogosławił w dzwonnicy wołyńską tablicę pamiątkową, ufundowaną przez środowisko Kresowiaków z okazji 600-lecia istnienia miejscowości Jagodzin i Rymarze. W piątkowy wieczór na specjalnym czuwaniu na Górze Chełmskiej zgromadziła się licznie młodzież. Był Apel Jasnogórski, a po nim Droga Krzyżowa z lampionami po Kalwarii Chełmskiej i modlitwa uwielbienia z zespołem Good God. Całość zakończyła Maryjna Pasterka odprawiona przez księży pracujących w minionych latach w parafii Mariackiej. Modlitwa w bazylice trwała przez całą noc. Tradycyjnie już wypełnił ją Różaniec Fatimski z procesją z lampionami po Rosarium.

Reklama

Od rana 8 września do sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przybywały piesze pielgrzymki z okolicznych parafii. Pątnicy szli, aby podziękować Matce Bożej za wszelkie łaski jakie za Jej wstawiennictwem otrzymali. - Mam ponad osiemdziesiąt lat. Ponad 70 lat temu po raz pierwszy szłam pieszo na Górę Chełmską do Matki Bożej z moją mamą. Ona była bardzo pobożna, dziękowała wówczas Maryi za ocalenie z wojny. A ja dzisiaj chcę podziękować za lata pokoju - mówiła Anna z parafii Sawin. - Chcę Maryi dziękować za wyzdrowienie z choroby duchowej, pewnego uzależnienia z którym nie mogłem sobie dąć rady sam bez wsparcia Pana Boga. To Matka Boża Chełmska wstawiła się za mną i wyprosiła tę łaskę - dzielił się Andrzej z Siedliszcza.

Swoją Mszę św. poranną, odprawioną tradycyjnie już przez bp. Mieczysława Cisło, miały rodziny. Na Górę Chełmską przybyły wraz z małymi dziećmi, aby uzyskać indywidualne błogosławieństwo dla dzieci. W homilii bp Mieczysław Cisło podkreślał, że w rodzinie chrześcijańskiej zawsze powinien być obecny Chrystus, który związek kobiety i mężczyzny wynosi do rangi sakramentu. Ksiądz Biskup przestrzegał przed zagrożeniami na jakie jest narażona współczesna rodzina. Zaliczył do nich m.in. próby tymczasowego traktowania związku małżeńskiego. Podkreślał też, że wzorem dla każdej rodziny powinna być Święta Rodzina z Nazaretu. Pasterz wskazał na potrzebę religijnego wychowania dzieci. - Przykład własnego życia jest najlepszą nauką. Dziecko jeżeli ma się rozwijać moralnie i duchowo, powinno widzieć rodziców klęczących na modlitwie przed Bogiem. Nie wystarczy dziecko posyłać na lekcje religii, ale rodzice powinni wspólnie z dziećmi iść na niedzielna Mszę św. do kościoła - podsumował bp Cisło.

Najważniejszym pielgrzymem tegorocznego odpustu na Górze Chełmskiej był abp Tadeusz Kondrusiewicz, ordynariusz archidiecezji mińsko-mohylewskiej na Białorusi. Przybył na zaproszenie abp. Stanisława Budzika. Gość z Białorusi odprawił Sumę pontyfikalną i wygłosił Słowo Boże. W koncelebrze uczestniczyli również lubelscy biskupi: abp Stanisław Budzik i bp Mieczysław Cisło. Słowo wstępu przed Liturgią i zarazem powitania wygłosił do pielgrzymów Metropolita Lubelski. - Od wieków nie słyszano, aby tu, na tym chełmskim wzgórzu, gdzie od wieków pielgrzymują do Maryi prawosławni, unici, katolicy rzymscy, Maryja nie słyszała głosu swojego ludu, aby odwróciła od ludu swoją twarz. Ona zawsze jest z nami, w każdy czas, i zawsze nam mówi to samo: Zróbcie wszystko, cokolwiek powie wam mój Syn. Wołamy do Niej w święto Narodzenia: Błogosławiona jesteś i pełna chwały Najświętsza Maryjo Dziewico, z Ciebie narodziło się Słońce Sprawiedliwości, nasz Pan Jezus Chrystus, który jest naszym Bogiem - mówił abp Stanisław Budzik.

Reklama

W homilii abp Tadeusz Kondrusiewicz podkreślił, że dziś w szczególny sposób powinniśmy zwrócić uwagę na to, w jaki sposób otrzymaliśmy wolność. - W jaki sposób dzisiaj jesteśmy wolni, po tylu latach ciemiężenia przez komunistyczny reżim? Kiedy w Petersburgu groził wybuch rewolucji październikowej, na drugim krańcu Europy, w Fatimie, Matka Boża objawia się trzem pastuszkom. I tam nawołuje do modlitwy i nawrócenia. W końcu Matka Boża powiedziała, że Jej Niepokalane Serce zatriumfuje i Rosja się nawróci. Te słowa tam, za wschodnią granicą polski, były dla nas wielka nadzieją - podkreślił. Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę, że Maryi zaufał i wszystko powierzył zarówno Prymas Tysiąclecia, jak i Jan Paweł II. Wspomniał o cudownej opiece Maryi nad Rosją. - Przywódcy Rosji, Białorusi i Ukrainy zebrali się pod Brześciem, w Puszczy Białowieskiej, i podpisali dokument o rozpadzie Związku Radzieckiego. Nikt by nie uwierzył, że oni to uczynili 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia; oni nie wiedzieli że to takie wielkie maryjne święto. Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało. Taki komunistyczny kolos, który miał trwać wiecznie, upadł. Okazał się kolosem na glinianych nogach - mówił abp Kondrusiewicz. Zaznaczył, że wolność jest wielkim darem, ale i zadaniem. - Dzisiaj w warunkach otrzymanej wolności człowiek żyje tak, jakby Boga nie było. Zamiast prawa Bożego, człowiek akceptuje prawa ustanowione przez siebie. Dzisiaj mówimy o wielu kryzysach. Jednak ich główną przyczyną jest kryzys moralny i rozpad rodzin - podkreślił. Metropolita mińsko- mohylewski z zaniepokojeniem mówił o tym, jak współczesna nauka ingeruje w życie ludzkie zmieniając jeszcze u nienarodzonych dzieci na życzenie rodziców kolor skóry, włosów, oczu. - W jakim kierunku idziemy? - pytał z troską. Wspomniał o zagrożeniu dla rodziny jakim jest teoria gender. - Wymyślili, że nie ma mężczyzny i kobiety. Nie wiadomo kto jest. Potem sam człowiek może się określić, czy on jest mężczyzną, czy kobietą. Według liberalnych środowisk płeć człowieka zależy od środowiska, w którym on żyje. Ale Pan Bóg stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę. Taki jest porządek świata - przypomniał abp Kondrusiewicz. Przyznał z niepokojem, że dzisiejsza Europa dechrystianizuje się. - Europa nie jest już chrześcijańską, ale postchrześcijańską. Sama pozbawia się wartości chrześcijańskich. Wolność bez odpowiedzialności prowadzi do anarchii. I tak jest dzisiaj w Europie. Mamy anarchię. A człowiek powinien czuć odpowiedzialność przed Bogiem - wskazał.

Abp Kondrusiewicz prosił, aby Polska świętująca 100-lecie odzyskania niepodległości właściwie wykorzystywała wolność. - Kościół wskazuje dzisiaj na Maryję, która powiedziała „tak” Bogu. I my współcześni ludzie XXI w., nie patrząc na różne trudności, masę duchowych zniewoleń, musimy znaleźć w sobie siły, aby powiedzieć: Bóg nie umarł! Bóg nie poszedł na emeryturę. Bóg działa i zawsze jest z nami. Musimy się wpatrywać w Matkę Bożą. Jej zawierzamy dziś w Chełmie, Polskę, Białoruś i cały świat. My na Wschodzie zawsze powtarzamy: Polonia Semper Fidelis. Polska zawsze wierna Bogu, wierna tradycji swoich przodków. Dzisiaj na falach tego wzburzonego oceanu XXI w. jest okręt, któremu na imię Polska, która zawsze była wierna Bogu. Maryjo, spójrz na ten Naród i zachowaj go w wierności, aby ten okręt bezpiecznie płynął po falach współczesnego świata - zakończył wzruszony abp Tadeusz Kondrusiewicz.

Na Górę Chełmską pielgrzymi przynieśli ze sobą kolorowe wieńce dożynkowe. Zostały one wykonane przeróżnymi technikami ze zbóż, kwiatów, ziół i owoców oraz warzyw. Wszystkie poświęcił abp Tadeusz Kondrusiewicz. Uroczystą Sumę zakończyła procesja eucharystyczna po parku parafialnym. Po południu na swoją specjalną Mszę św. przybyły również dzieci z chełmskich szkół. Podczas Eucharystii sprawowanej przez bp. Ryszarda Karpińskiego zostały pobłogosławione tornistry i przybory szkolne. Podsumowaniem całych uroczystości odpustowych była wieczorna Msza św.

Na prośbę proboszcza ks. Andrzeja Sternika wierni na wszystkie odpustowe Msze św. przynieśli ze sobą róże, będące szczególnym darem dla Maryi. Kwiaty te zostały pobłogosławione w specjalnej modlitwie. Następnie wszystkie róże wierni zostawili w sanktuarium. Po zasuszeniu będą dołączane do obrazków z modlitwą do Matki Bożej Chełmskiej jako Jej szczególny znak przypominający zapisane przed wiekami świadectwo cudownego uzdrowienia niewidomego dziecka za przyczyną Chełmskiej Pani, z nadzieją, że każdy kto z wiarą w orędownictwo Matki Bożej Chełmskiej będzie się uciekał, otrzyma zdrowie duszy i ciała.

2018-09-10 08:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św., która pozostanie na zawsze w pamięci. Wspomnienie papieskiej wizyty

2020-05-25 23:31

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

sumienie

odpust

Podbeskidzie

MJscreen

Biskup Roman Pindel nawiązał w Skoczowie do tematyki sumienia podjętej przez Papieża na skoczowskiej Kaplicówce w 1995 r.

Papieskie słowa, wypowiedziane 25 lat temu na skoczowskiej Kaplicówce, przypomniał biskup Roman Pindel w okolicznościowej homilii wygłoszonej na diecezjalnym odpuście ku czci św. Jana Sarkandra, który 400 lat temu zmarł śmiercią męczeńską, dochowując tajemnicy spowiedzi. Biskup podkreślił, że Msza św., którą odprawił Papież 22 maja 1995 r. w Skoczowie, pozostanie na zawsze w pamięci diecezji.

Człowiek wierzący powinien pamiętać, że w jego sumieniu przemawia Duch Święty. Ten Duch mówi nie tylko, co jest dobre i złe, ale też skłania człowieka do żalu i ufności w miłosierdzie Boże. Duch Święty daje więcej, niż sam zapis przykazań Bożych. On także daje moc do wypełniania przykazań Bożych, czasami aż do umocnienia w gotowości na śmierć męczeńską i dawania świadectwa o swej wierze – mówił bp Roman Pindel na Mszy św. odpustowej, sprawowanej w niedzielę 24 maja w Skoczowie. W tym dniu na Kaplicówce miał się odbyć tradycyjny odpust ku czci św. Jana Sarkandra, poprzedzony procesją na wzgórze i połączony z uroczystym dziękczynieniem za jubileusze – 25-lecia wizyty papieskiej i 25-lecia kanonizacji św. Jana Sarkandra.

(Na skoczowskim wzgórzu Kaplicówka Papież Jan Paweł II odprawił 22 maja 1995 r. Mszę św. dziękczynną za kanonizację św. Jana Sarkandra, której dokonał dzień wcześniej w czeskim Ołomuńcu).

Stało się jednak inaczej – uroczystość była skromna, bez procesji na wzgórze z udziałem setek kapłanów i wiernych z całej diecezji. Odbyła się w kościele parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie przy udziale niewielkiego grona kapłanów i wiernych. W związku z panującą sytuacją epidemiczną pozostali uczestnicy łączyli się przez transmisję internetową.

Mszy św. przewodniczył biskup Roman Pindel w koncelebrze z miejscowym proboszczem ks. Witoldem Grzombą i sekretarzem biskupa ks. Piotrem Górą. – Msza św. sprawowana przez Papieża nazajutrz po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu pozostanie na zawsze w pamięci naszej diecezji. Usłyszeliśmy wtedy programowe i zarazem ponadczasowe słowo na temat sumienia. Wypowiedział je w określonych warunkach politycznych i społecznych, w początkach nowego kształtu społeczno-politycznego naszej ojczyzny. Dziś także słowo Papieża powinno nas pouczać – zwłaszcza wtedy, gdy dostrzegamy głębokie podziały w społeczeństwie, zawziętość i agresję, a nawet tworzenie fałszywych wiadomości dla dyskredytowania przeciwnika. Z wdzięcznością wspominamy podjęte przez Papieża na Kaplicówce tematy, takie jak sumienie i nasze posłuszeństwo wobec jego głosu oraz konieczność podejmowania decyzji w sprawach osobistych i społecznych według dobrze ukształtowanego sumienia – powiedział bp Roman Pindel.

Zauważył przy tym, że odpowiedzialność w sumieniu człowieka polega też na tym, że kiedy człowiek stanie na końcu swojego życia przed Bogiem, zobaczy zestawienie wszystkich głosów swojego sumienia i odpowiadające im czyny. Dlatego wielka jest odpowiedzialność chrześcijanina za posłuszeństwo wobec sumienia i za jego stan.

MJscreen


Na zakończenie uroczystości biskup otrzymał od skoczowskiej parafii w darze kopię obrazu z wizerunkiem św. Jana Sarkandra, który znajduje się na co dzień w kaplicy – miejscu narodzenia Świętego. Otrzymał również kopię medalika z 1860 r. wybitego w Ołomuńcu z okazji beatyfikacji męczennika, reprint wydawnictw wydanych z okazji 300-lecia śmieci Jana Sarkandra i dary od związku pszczelarzy. Po Mszy św. biskup wraz z kapłanami i wiernymi odmówił Litanię do św. Jana Sarkandra przed ołtarzem i relikwiami męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polak: Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny

2020-06-06 13:14

[ TEMATY ]

Kościół

pedofilia

abp Wojciech Polak

Episkopat.pl

- Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny - mówi w rozmowie z KAI abp Wojciech Polak. Delegat Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży pytany o sytuację w diecezji kaliskiej wyjaśnia, że „w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane”.

Publikujemy treść wywiadu:

Marcin Przeciszewski (KAI): Jak to możliwe, że autorzy filmu „Zabawa w chowanego” bez trudności znaleźli diecezję, w której dzieją się takie rzeczy? Przecież od 2014 r. obowiązują Wytyczne KEP, każda diecezja ma delegata do tych spraw i program prewencji, abp Scicluna przed rokiem szkolił wszystkich polskich biskupów jak mają postępować. A dodatkowo od 1 czerwca 2019 obowiązuje motu proprio „Vos estis lux mundi”, które przewiduje kary dla biskupów, którzy będą cokolwiek tuszować. Podejście w diecezji kaliskiej jest tu chyba wyjątkiem? Proszę powiedzieć jakie standardy w tych sprawach obowiązują?

Abp Wojciech Polak: Rzeczywiście, w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane.

Sytuacja ukazana w filmie dotyczy okresu sprzed 2017 r. Dobrze się stało, że w lipcu 2017 r. zostało wprowadzone prawo nakazujące pod karą 3 lat więzienia zgłaszanie wszystkich wiarygodnych informacji o przestępstwach seksualnych względem małoletnich do organów ścigania. To zmobilizowało nas wszystkich do zgłaszania spraw do prokuratury. Wiemy chociażby tylko z mediów, że w ciągu ostatniego roku takiego zawiadomienia dokonały m.in. kurie tarnowska, sandomierska, radomska, katowicka, kielecka, gliwicka, świdnicka, płocka oraz Zakon Benedyktynów czy Zgromadzenie Chrystusowców. Dziś takie działanie jest już więc standardem w postępowaniu Kościoła.

W tym wszystkim widać jak trafna była diagnoza papieża Benedykta XVI, który wskazywał, że jedną z przyczyn kryzysu jaki przeżywamy jest fałszywa wizja miłości, która w imię niewłaściwie rozumianego miłosierdzia odrzuca konieczność sprawiedliwości, a w konsekwencji stosowania kary. Pierwszą pomocą, którą winniśmy udzielić pokrzywdzonemu jest odbudowanie w nim poczucia sprawiedliwości, a możemy tego dokonać tylko wtedy, gdy odpowiedzialny za krzywdę zostanie ukarany.

KAI: Ksiądz Prymas złożył zawiadomienie do Stolicy Apostolskiej w sprawie biskupa kaliskiego. Jakie będą dalsze działania Kościoła w tej sprawie?

- Uczyniłem to kierując się sumieniem, zgodnie z procedurą ustanowioną przez papieża Franciszka. Jak widzimy, reakcja Stolicy Apostolskiej jest bardzo szybka. Arcybiskup Stanisław Gądecki jako metropolita poznański, na terenie której znajduje się Kalisz, został upoważniony do przeprowadzenia dochodzenia wyjaśniającego. Następnie wyniki tego postępowania zostaną przekazane Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie wszelkie decyzje dotyczące biskupa kaliskiego są w kompetencji Ojca Świętego.

KAI: Ostatnich święceń kapłańskich nie udzielał bp Janiak. Czy to oznacza, że został odsunięty od publicznej działalności?

- Procedury opisane w motu proprio papieża Franciszka nie przewidują automatycznego odsunięcia od posługi duszpasterskiej biskupa, na którego zostało złożone doniesienie. Myślę jednak, że ze względu na publiczny charakter sprawy, dobrze się stało, że święceń udzielał inny biskup. Dziś wszelkie ewentualne decyzje dotyczące biskupa kaliskiego należą do Stolicy Apostolskiej.

KAI: Przed rokiem po emisji ówczesnego filmu Sekielskich zebrała się 22 maja Rada Stała Konferencji Episkopatu i na jej spotkaniu skoncentrowano się na krokach, jakie należy podjąć celem naprawy zaniedbań i luk w istniejącym systemie mającym zapobiegać wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich. Wydany też został list pasterski pt: „Wrażliwość i wierność”. Co dokładnie w tym czasie zostało zrobione, na ile te postulaty zostały już wcielone w życie?

- Po pierwsze od września 2019 r. w sekretariacie Episkopatu w Warszawie zaczęło działać Biuro, które jest zapleczem i wsparciem mojej działalności jako Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Jego pracami kieruje ks. Piotr Studnicki. We współpracy z innymi podmiotami i środowiskami wypracowujemy projekty i rozwiązania, które po przyjęciu przez KEP są realizowane w diecezjach. Pierwszym takim dziełem jest Fundacja Świętego Józefa, która została powołana przez Episkopat Polski, a której działalność finansują wszystkie diecezje proporcjonalnie do należących do nich biskupów i kapłanów.

Fundacja rozpoczęła swoją działalność na początku tego roku. Wspiera istniejące już struktury pomocy. Finansuje działalność statutową Centrum Ochrony Dziecka oraz obecnie realizowane projekty tj. m.in. system prewencji wykorzystywania seksualnego osób z niepełnosprawnością, kursy e-learningowe w zakresie prewencji dla dorosłych i młodzieżowych liderów grup duszpasterskich. Fundacja współpracuje również z Inicjatywą Zranieni w Kościele finansując pierwszą w Kościele w Polsce grupę terapeutyczną osób pokrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym. Poza tym Fundacja wspiera projekty diecezji, które służą podniesieniu kwalifikacji osób pomagających osobom zranionym oraz opłaca indywidualne terapie.

KAI: Pytanie o działania prewencyjne: co Kościół robi, aby zapobiegać tego rodzaju przestępstwom?

- Budowaniem systemu prewencji od 6 lat zajmuje się Centrum Ochrony Dziecka, którego dyrektorem jest o. Adam Żak, koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Swoją działalnością edukacyjną COD obejmuje księży, kleryków, zakonników, zakonnice, katechetów, nauczycieli i wychowawców, animatorów… W samym tylko zeszłym roku przeprowadzili kilkadziesiąt szkoleń, w których uczestniczyło w sumie około tysiąca osób. Od początku swej działalności, przeszkolili już kilka tysięcy osób w Polsce i za granicą m.in. odbyły się szkolenia w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.

Z inicjatywy i we współpracy COD od kilku lat na Akademii Ignatianum w Krakowie prowadzone jest trzysemestralne studium podyplomowe z profilaktyki przemocy seksualnej względem dzieci i młodzieży. Od października tego roku planowana jest czwarta edycja.

Dzięki pracownikom COD zostały m.in. przygotowane i przeszkolone w każdej metropolii grupy robocze, które następnie pracowały nad przygotowaniem zasad prewencji dla każdej diecezji. Powstały one już i zostały przyjęte niemal we wszystkich diecezjach. Obecnie trwają prace nad ich analizą i ewaluacją. Wypracowane rekomendacje mają służyć udoskonaleniu systemu prewencji.

KAI: Na koniec wielki temat ofiar. Ubiegłoroczny watykański „szczyt” mówił o tym, że ofiary zawsze powinny być na pierwszym miejscu, w samym centrum zainteresowania, i apelował o to do Kościołów lokalnych. Jak pod tym względem jest w Polsce? Co się zmieniło? Co się musi zmienić w sposobie traktowania ofiar, jak pod tym względem należy uzupełnić obowiązujące procedury?

- Pracujemy nad ulepszeniem kościelnego systemu zgłoszeń przestępstw seksualnych wobec małoletnich, których sprawcami są duchowni. W Kościele w Polsce ten system jest oparty o księży delegatów, którzy są ustanowieni we wszystkich diecezjach i męskich zgromadzeniach zakonnych, aby przyjmować osoby zgłaszające krzywdę wykorzystania seksualnego.

Choć ten system działa coraz lepiej, to jednak coraz bardziej widzimy w nim deficyt osób świeckich. Niektóre osoby pokrzywdzone mają trudność, by w pierwszym kontakcie opowiedzieć o swojej krzywdzie osobie duchownej. Musimy te lęki zrozumieć i wyjść im na przeciw.

Odpowiedzią na to było powstanie Inicjatywy Zranieni w Kościele, która rozpoczęła swoją działalność w marcu 2019 r. To dzieło świeckich katolików będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła. Prowadzą oni telefon wsparcia, za pośrednictwem którego osoby skrzywdzone zostają wysłuchane. Otrzymują anonimowe, bezpłatne, dyskretne i profesjonalne wsparcie, w tym rzetelną informację o tym, gdzie uzyskać pomoc psychologa, prawnika, duszpasterza i w jaki sposób zgłosić przestępstwo do właściwych instytucji państwowych i kościelnych. Przy dzisiejszym prawnym obowiązku zgłaszania tego rodzaju przestępstw organom ścigania, działający telefon wsparcia pozwala wyciągnąć pomocną dłoń i realnie pomóc osobom, zanim dokonają zgłoszenia.

Oprócz tego coraz powszechniejsze staje się pokrywanie kosztów terapii przez diecezje. Choć muszę przyznać, że nie zawsze stajemy na wysokości zadania i odpowiadamy na czas i adekwatnie do potrzeb, to równocześnie wiem, że już kilkadziesiąt osób w Polsce korzysta z takiej formy pomocy.

Bardzo sobie cenię kontakty z pokrzywdzonymi, którzy na różne sposoby kontaktują się ze mną lub z pracownikami mojego biura. Mogę powiedzieć, że pokrzywdzeni pomagają nam współtworzyć system pomocy, mobilizują nas do działania i odsłaniają nam potrzeby osób zranionych. Cenię fakt, że w Radzie Fundacji zasiada osoba skrzywdzona przez duchownego, a tekst nabożeństwa drogi krzyżowej na dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego przygotowała osoba zraniona w Kościele, a ostatnie spotkanie duszpasterzy osób pokrzywdzonych rozpoczęło się od wysłuchania mężczyzny wykorzystanego seksualnie w dzieciństwie przez księdza. Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny.

KAI: Do polskich parafii został wysłany plakat Inicjatywy Zranieni w Kościele, a Ksiądz Prymas w specjalnym liście do proboszczów poprosił o zawieszenie go w gablocie przykościelnej. Dlaczego Ksiądz Prymas wsparł Inicjatywę ZwK?

- Inicjatywa Zranieni w Kościele wyrosła – tak jak już powiedziałem - w środowisku katolików świeckich, z troski o tych, którzy zostali skrzywdzeni przemocą seksualną w Kościele i nie są w stanie sami zgłosić się do struktur kościelnych. Inicjatywa nie ma zastąpić ani nie stoi w opozycji do oficjalnego systemu zgłoszeń, a jedynie wspiera go i uzupełnia. Dlatego w specjalnym liście poprosiłem biskupów diecezjalnych o rozesłanie do parafii w Polsce plakatów, aby zostały rozwieszone w gablotach przy kościołach, a także aby poinformowano o tej inicjatywie w ogłoszeniach parafialnych.

KAI: Inicjatywa spotkała się z krytyką niektórych środowisk i mediów katolickich. Z czego ona wynika?

- Nie dziwi mnie, że temat przestępstw seksualnych w Kościele budzi w naszej wspólnocie wiele oporów i lęków, a nieraz niestety rodzi nieporozumienia. Dla mnie najważniejsze jest to, że kampania nie jest skierowana przeciwko komuś, ale zrobiona z myślą o pokrzywdzonych. Chodzi o to by ci, którzy zostali skrzywdzeni we wspólnocie Kościoła, w niej znaleźli wsparcie. Nie jest to pierwsza tego typu akcja informacyjna.

Jakiś czas temu w Archidiecezji Krakowskiej w gablotach parafialnych umieszczono informacje o ofercie pomocy tj. delegacie, duszpasterzu oraz innych instytucjach zajmujących się ochroną małoletnich i pomocą pokrzywdzonym, jak Centrum Ochrony Dziecka czy Inicjatywa Zranieni w Kościele. Słyszałem, że Archidiecezja Częstochowska planuje podobną akcję skierowaną do parafii.

Jestem przekonany, że warto wspierać i promować wszystkie tego typu kampanie informacyjne zarówno na poziomie diecezjalnym jak i ogólnopolskim. Celem takich kampanii nie jest sugerowanie, że w każdej parafii, w której wisi plakat był lub jest sprawca, ale ułatwienie ewentualnym pokrzywdzonym znalezienia informacji o tym, gdzie mogą uzyskać pomoc świadczoną przez Kościół.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka otwarte!

2020-06-07 12:03

archiwum muzeum

Już w najbliższy poniedziałek, 8 czerwca Trasa Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, na III poziomie kopalni soli, zostanie udostępniona do zwiedzania po trzech miesiącach przerwy.

Jak informuje Małgorzata Bogucka, istnieje możliwość zwiedzenia wraz z Trasą Turystyczną w ramach jednego biletu do kopalni. Podkreśla, że przejście przez obie trasy zostało tak zorganizowane, aby wszystkim zapewnić bezpieczeństwo.

Trasa Muzeum na III poziomie kopalni soli przybliża ponad 700-letnią historię przedsiębiorstwa solnego i jego znaczenia dla państwa. Zwiedzający zobaczą m.in. używane przez górników maszyny, urządzenia, wózki, narzędzia i oświetlenie… Tu również mogą obejrzeć kryształy soli z Grot Kryształowych, zabytkowe mapy kopalni, neolityczne naczynia do produkcji soli oraz dzieła sztuki np. obrazy Jana Matejki. Na pewno warto zwrócić uwagę na cenny róg Bractwa Kopaczy ( 1534 r.), który jest symbolem bogactwa wielickiej kopalni.

Z kolei w Zamku Żupnym na zwiedzających czeka wystawa „Solniczki – małe arcydzieła sztuki”. To kolekcja należąca do najcenniejszych na świecie. Od niedawana można tu zobaczyć pokaz cennych nabytków z różnych krajów świata.

Więcej informacja o zwiedzaniu w kopalni i Zamku Żupnym: Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka: tel. 12 278 58 49 info@muzeum.wieliczka.pl Warto wiedzieć, że w najbliższy poniedziałek 8 czerwca - Zamek Żupny będzie czynny w godzinach 9.00-17.00. Będzie go można zwiedzać w cenie promocyjnej - 50 % taniej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję