Ostatni dzień nauki przed Bożym Narodzeniem to szczególny dzień, na który z utęsknieniem czekają dzieci - uczniowie Szkoły Podstawowej im. kard. S. Wyszyńskiego w Nowodworze.
W tym dniu, w duchu polskiej tradycji, Szkolne Koło Misyjne przygotowało wystawę potraw wigilijnych, a zwiedzający mogli zapoznać się z ich symboliką. Szczególnej atmosfery dodała wystawa szopek bożonarodzeniowych i kartek świątecznych, wykonanych przez uczniów. Wystawy podkreślały wyjątkowy charakter świąt, związany z kultywowaniem tradycji i obyczajów bożonarodzeniowych. Spotkanie opłatkowe poprzedziła wspólna modlitwa, zainicjowana przez ks. Sławomira Jareckiego i odczytanie stosownego fragmentu Ewangelii, a ubogacili je swoim występem uczniowie kl. II i kl. III, przedstawiając jasełka. Mottem przedstawienia były słowa: „Jezus przyszedł do wszystkich ludzi”. W pierwszej scenie aktorzy przekazali widzom przesłanie, że Maleńkie Dziecię zaprasza do swojego żłóbka tak biednych, jak i bogatych; pragnie, aby wszyscy Je szukali i znaleźli. W drugiej scenie, w rytmie muzyki afrykańskiej, do Dzieciątka przybyły dzieci ubrane w odpowiednie stroje, przedstawiające różne narodowości. Dary, które aktorzy przynieśli i złożyli Dzieciątku, przybliżyły oglądającym problemy Kościoła misyjnego. Ostatnia scena przedstawiała szukających Mędrców, którzy przypomnieli, że Jezus jest Królem całego świata. Poszczególne sceny przeplatane były kolędami i pastorałkami w wykonaniu szkolnego chórku. Po części artystycznej nastąpiło dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń, później - w miłej atmosferze - wszyscy zasiedli do wigilijnego stołu.
Po przerwie świątecznej mali aktorzy odwiedzili lubartowskie przedszkola, gdzie maluchom przedstawili przygotowane jasełka, które dostarczyły wiele wzruszeń. Aktorzy zostali nagrodzeni wielkimi brawami i słodyczami. Wielkim przeżyciem i radością dla dzieci występujących w jasełkach było odegranie swoich ról w miejscowej kaplicy, gdzie licznie zgromadzili się mieszkańcy Nowodworu.
Jak pisze kronikarz tamtych czasów - Janko z Czarnkowa - nareszcie w środę po niedzieli „Invocavit", dnia drugiego miesiąca marca, przedniejsi panowie polscy oraz Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński, zjechawszy się w Radomsku, jednomyślną zgodą i wolą postanowili posłać po Jadwigę, córkę śp. zmarłego króla z prośbą, aby przyjechała do Polski na królowanie. Takim sposobem kolejny zjazd w Radomsku z 2 marca 1384 r. zadecydował o powierzeniu jej tronu. Dopełnieniem tego była koronacja zaledwie 10-letniej księżniczki na króla Polski w październiku tego samego roku.
Podnoszące się z kolan po rozbiciu dzielnicowym zjednoczone Królestwo Polskie, odbudowane wysiłkiem Kazimierza III Wielkiego, po jego bezpotomnej śmierci w 1370 r. stanęło w obliczu wyboru nowego władcy. Na mocy wcześniejszych układów sukcesyjnych tron powierzono więc siostrzeńcowi „króla chłopów”, panującemu wówczas na Węgrzech Ludwikowi z dynastii Andegawenów. Monarcha miał jednak poważny problem. Mimo dwukrotnie zawieranych związków małżeńskich, najpierw z Małgorzatą Luksemburską (krewną cesarza Karola IV), a później Elżbietą Bośniaczką nie doczekał się męskiego potomka. Taki stan rzeczy spowodował, że zapewnienie ciągłości rządów stało się dość trudne. Jego trzy córki z drugiej żony: Katarzyna, Maria i Jadwiga nie mogły odziedziczyć tronu. W Polsce prawo do tego posiadało wyłącznie potomstwo „po mieczu”, a nie „po kądzieli”- dziedziczyć mogli zatem mężczyźni z dynastii, nie córki. Rozwiązaniem okazało się zaproponowanie szlachcie polskiej przywileju. 17 września 1374 r. w Koszycach Ludwik Węgierski zwolnił rycerstwo z podatku od gruntów oprócz 2 groszy z łana. W zamian możni zgodzili się, aby po jego śmierci sukcesja przeszła na jedną z córek.
Prezes Urzędu Transportu Kolejowego wezwał przewoźników pasażerskich do przeprowadzenia pilnych działań instruktażowych i szkoleń personelu odpowiedzialnego za obsługę pociągów - poinformował w poniedziałek UTK. Ma to związek z ostatnimi niebezpiecznymi sytuacjami na kolei.
W ubiegłym tygodniu na przystanku Pietrzykowice Żywieckie z pociągu Kolei Śląskich wysiadała pasażerka z czworgiem małych dzieci. Kobieta i troje dzieci opuścili skład, po czym drzwi zaczęły się zamykać; wózek z około dwumiesięcznym niemowlęciem pozostał w pociągu.
Pielgrzymka Maturzystów z Archidiecezji Łódzkiej na Jasną Górę
Kochani, myślę, że to, co zrobiliście już najlepszego, to, że jesteście tutaj, że chcecie z Panem Bogiem być obecni w tym ważnym momencie swojego życia - przed egzaminem dojrzałości. Chcę wam powiedzieć, że swój egzamin z dojrzałości przeżyjecie wtedy, kiedy dobrze przeżyjecie swoje życie i być może tych egzaminów będzie dużo więcej – mówił bp Kleszcz.
Blisko 800 tegorocznych maturzystów z Archidiecezji Łódzkiej uczestniczyło w pielgrzymce do tronu Królowej Polski na Jasnej Górze zawierzając dziś siebie, swój egzamin dojrzałości oraz swoją przyszłość Matce Boskiej Jasnogórskiej. Podobnie jak w ubiegłym roku - po zamianie terminu - pielgrzymka odbyła się w poniedziałek po II Niedzieli Wielkiego Postu - aby umożliwić młodym jak najliczniejsze uczestnictwo w tej pielgrzymce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.