Reklama

Ministrant musi dawać dobry przykład

2018-09-15 12:14

ek / Kalisz (KAI)

Kl. Łukasz Kowalski

Nie przestajemy być ministrantami, także w codzienności jesteśmy ludźmi bliskimi Bogu – mówił bp Łukasz Buzun podczas XI Pielgrzymki Ministrantów Diecezji Kaliskiej do Narodowego Sanktuarium św. Józefa.

W homilii duchowny zachęcał ministrantów, aby rozpoznawali głos Boży w swojej duszy. - Pan Bóg popycha młodego człowieka ku dobru, daje dobre natchnienia. Ważne jest, żebyśmy mieli otwarte wnętrze i nie dali zwieźć się złemu duchowi, żebyśmy odczytali głos Boży w swoim życiu – powiedział bp Buzun.

Przekonywał, że ministrant na co dzień musi dawać dobry przykład. - Człowiek młody nieraz wstydzi się spraw dobrych, wstydzi się być ministrantem, bo koleżanki i koledzy będą stawiali mu większe wymagania, ale posługa ministranta daje satysfakcję. Nie przestajemy być ministrantami, także w codzienności jesteśmy ludźmi bliskimi Bogu – stwierdził.

Wskazał na św. Stanisława Kostkę i prosił ministrantów, aby zapoznali się z jego życiorysem. Dodał, że w jego życiu ogromną rolę odgrywała modlitwa.

Reklama

Przytoczył też słowa patrona ministrantów św. Jana Berchmansa, który szczególnie umiłował Maryję. Zachęcał ministrantów, aby odmawiali modlitwy do Matki Bożej.

Wskazywał też na cechy, jakimi powinien odznaczać się ministrant, aby stawał się człowiekiem dobrym i świętym. Wymienił sumienność, punktualność, zdyscyplinowanie, cierpliwość, staranność, a przede wszystkim pobożność.

Zachęcał ministrantów, aby czytali czasopismo „Króluj nam Chryste”, a także sami je tworzyli poprzez pisanie artykułów.

- Dziękuję ministrantom za ofiarną, bezinteresowną często wieloletnią służbę i proszę, aby nie zniechęcali się – mówił bp pomocniczy diecezji kaliskiej.

W swoim przemówieniu ks. kan. Jarosław Kołodziejczak zachęcał ministrantów do jeszcze większej gorliwej służby przy ołtarzu. Prosił też o modlitwę za papieża Franciszka i Kościół Święty

Po komunii św., w kaplicy cudownego obrazu św. Józefa Kaliskiego, odmówiony został akt zawierzenia wszystkich ministrantów temu patronowi.

Podczas Mszy św. biskup spośród ministrantów ustanowił 25 ceremoniarzy i pobłogosławił krzyże, które będą znakiem ich posługi.

Modlitwie towarzyszyły relikwie św. Stanisława Kostki.

Po Eucharystii ministranci udali się do Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu, gdzie obejrzeli przedstawienie „Alter Christus” w wykonaniu lektorów.

Organizatorem pielgrzymki był ks. kan. Jarosław Kołodziejczak, diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej.

Tagi:
pielgrzymka ministrant ministranci Kalisz

Reklama

Nowi lektorzy w rejonie biłgorajskim

2018-06-28 10:24

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2018, str. II

74 nowych ministrantów rejonu biłgorajskiego 15 czerwca przyjęło błogosławieństwo do pełnienia funkcji lektora. Uroczystość odbyła się w sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

Zdjęcia: Joanna Ferens
Kandydaci na lektorów

Eucharystii przewodniczył ks. dziekan Witold Batycki, który witając zebranych, mówił: – Przeżywamy piękne wydarzenie. Oto stoją tu ci, którzy będą w naszych kościołach czytać Słowo Boże. Jest to wielki zaszczyt, ale i wielka odpowiedzialność, bo ministranci to są ci, którzy służą. Bardzo się cieszę i dziękuję za waszą obecność, waszych rodziców i księży opiekunów. Módlmy się wszyscy o Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski dla was na wypełnianie tej pięknej i wyjątkowej posługi.

Homilię wygłosił duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza rejonu biłgorajskiego ks. Adrian Borowski. – To, że tutaj dzisiaj jesteście, to nie przypadek. To, że macie na sobie alby, i że od pięciu, a może nawet i dziesięciu lat służycie do Mszy św., to nie przypadek – to działanie Pana Boga. Bóg wybiera sobie ludzi. Nie tylko wybiera księży. Wybiera też ministrantów. Wybrał was. To jest powołanie. To, co pojawiło się w waszym wnętrzu kilka lat temu, ta chęć bycia ministrantem, to właśnie było powołanie, jakim was Pan Bóg obdarzył. On zaprosił was do służby, wy na nią odpowiedzieliście i przez lata formacji odpowiadacie Panu Bogu „tak”. A przez dzisiejszą uroczystość chcecie jeszcze bardziej służyć Panu Bogu. Chcecie pięknie czytać lekcje na Mszach św. To jest wasza gotowość do służenia, do poświęcania swojego czasu. Stajecie się wybraną częścią Kościoła. Nie jesteście sami. Z wami jest Jezus – podkreślił.

Ministrantów do grona lektorów włączył ks. Witold Batycki, który również przekazał im krzyże lektorskie na znak pełnienia funkcji, do której przygotował ich 8-miesięczny kurs. Ks. Batycki gratulował nowym lektorom oraz życzył im wytrwałości na drodze do świętości. – Wraz z księżmi tutaj obecnymi serdecznie wam gratuluję. Jesteście wielką pomocą w Kościele, dlatego życzymy wam i waszym rodzicom, abyście swoje życie doprowadzili do mistrzostwa. Trwają teraz mistrzostwa świata w piłce nożnej i wiemy, że tylko jedna drużyna zdobędzie złoty medal. Niech te dzisiejsze krzyże, które otrzymaliście, zamienią się kiedyś w złoto świętości. Życzę wam, abyście się w tej świętości realizowali, czy to w służbie Panu Bogu przez kapłaństwo lub w rodzinach, w małżeństwie. Przekujcie te krzyże na świętość, abyście byli przez to ludźmi szczęśliwymi – apelował.

Przedstawiciele lektorów wyjaśniali, jakie znaczenie dla nich ma bycie lektorem. – To wielki przełom w moim życiu, ale też swojego rodzaju przywilej i obowiązek. Mam piękną, białą albę, jestem widoczny, ale przez to muszę być przykładem, prezentować właściwą postawę, żyć w prawdzie, być dobrym i sprawiedliwym człowiekiem. Dzisiejsza uroczystość jest dla mnie wielkim świętem i nową drogą do dalszego życia w Kościele – tłumaczył Tomasz Dyrka z parafii w Łukowej. – Dziś rozpoczęła się jakby nowa epoka w moim życiu i z pewnością pozostawi on trwały ślad, gdyż czuję, że jestem bliżej Boga – wyjaśniał Mikołaj Kalinowski z parafii w Goraju.

Lektorzy podziekowali wszystkim uczestnikom uroczystości. – Wdzięczni Panu Bogu za możliwość pełnienia przy ołtarzu służby liturgicznej, pragniemy podziękować za przyjęcie nas do grona lektorów diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Słowa wdzięczności kierujemy w stronę ks. dziekana Witolda Batyckiego. Dziękujemy za przewodniczenie dzisiejszej uroczystości oraz za włączenie nas do grona lektorów. Dziękujemy przede wszystkim za umożliwienie nam spotykania się na kursie w Księdza parafii. Wyrazy wdzięczności składamy księżom: Adrianowi Borowskiemu, Sebastianowi Koprowi i Grzegorzowi Korgulowi za zorganizowanie i przeprowadzenie kursu lektorskiego dla ministrantów rejonu biłgorajskiego. Dziękujemy naszym Księżom Proboszczom, Księżom Wikariuszom, Rodzicom i wszystkim tu obecnym za wasze wsparcie i modlitwę – mówił przedstawiciel nowo ustanowionych lektorów.

Uroczystość zakończyło pamiątkowe zdjęcie i wielka radość lektorów, którą dzielili się z kapłanami i swoimi rodzinami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dobry jak chleb – św. brat Albert Chmielowski

2018-11-28 11:04

Al. Rafał Oleksiuk
Edycja podlaska 48/2018, str. VII

Wrażliwość na piękno pozwoliła mu zostać świetnym artystą. Jeszcze bardziej niż sztuka, poruszał go jednak Chrystus, którego potrafił dostrzec w biedakach na krakowskich ulicach. Dla Niego rzucił karierę malarską i przywdział ubogi habit

Archiwum

Trudna młodość

Święty przyszedł na świat 20 sierpnia 1845 r. w Igłomi k. Krakowa. Niedługo po porodzie dziecko zachorowało. Obawiano się, że nie przeżyje. Józefa Chmielowska, matka chłopca, poprosiła ubogich, którzy stali przed kościołem, by wraz z chrzestnymi trzymali go do chrztu świętego. W ten sposób zapewniła mu tzw. błogosławieństwo ubogich. 28 sierpnia 1845 r. przyjął chrzest z wody w Igołomi. Ceremonii chrztu dopełniono 17 czerwca 1847 r. w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie. Na chrzcie otrzymał imiona Adam Bernard Hilary. Jako sześcioletni chłopiec został przez matkę poświęcony Bogu w czasie pielgrzymki do Mogiły. Bardzo wcześnie został osierocony. Kiedy miał 8 lat, umarł jego ojciec, sześć lat później zmarła matka. W wieku osiemnastu lat Adam przyłącza się do powstania styczniowego. W przegranej bitwie pod Miechowem zostaje ranny i trafia do niewoli. W prymitywnych warunkach, bez znieczulenia, przechodzi amputację lewej nogi. Dzięki staraniom rodziny udało mu się jednak opuścić carskie więzienie i wyjechać do Francji.

Artysta – zakonnik

W Paryżu rozpoczął studia malarskie. Po amnestii w 1865 r. przyjechał do Warszawy, gdzie dalej kształcił się artystycznie. Nauki malowania pobierał również w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Obrazy Chmielowskiego zdobywały liczne nagrody, był jednym z prekursorów polskiego impresjonizmu, z czasem zaczęła coraz częściej pojawiać się w nich tematyka religijna. Jeden z jego najlepszych i najsłynniejszych obrazów „Ecce Homo”, który dziś możemy oglądać w Krakowie u sióstr albertynek, jest owocem głębokiego przeżycia przez autora tajemnicy bezgranicznej miłości Boga do człowieka. W 1880 r. następuje zwrot w życiu Adama. Jak sam mówi: „Już nie mogłem dłużej znosić tego złego życia, którym nas świat karmi. Świat, jak złodziej, wydziera co dzień i w każdej godzinie wszystko dobre z serca, wykrada miłość dla ludzi, wykrada spokój i szczęście, kradnie nam Boga i niebo. Dlatego wstępuję do zakonu. Jeżeli duszę bym stracił, cóż by mi zostało?”. Porzuca życie artysty i wstępuje do nowicjatu jezuitów. Wytrzymał tam jednak tylko przez pół roku. Wyjechał na Podole do swojego brata Stanisława, gdzie związał się z tercjarzami św. Franciszka i prowadził pracę apostolską wśród ludności wiejskiej. W 1884 r. wrócił do Krakowa, gdzie poświęcił się służbie bezdomnym i opuszczonym.

Apostoł krakowskiej biedoty

25 sierpnia 1887 r. Adam Chmielowski przywdział szary habit tercjarski i przyjął imię brat Albert. Dokładnie rok później złożył śluby tercjarza na ręce kard. Albina Dunajewskiego. Ten dzień jest jednocześnie początkiem działalności Zgromadzenia Braci III Zakonu św. Franciszka Posługujących Ubogim, zwanego popularnie albertynami. Przejęło ono od zarządu miasta opiekę nad ogrzewalnią dla mężczyzn. W niecały rok później brat Albert wziął również pod swoją opiekę ogrzewalnię dla kobiet, a grupa jego pomocnic, którymi kierowała bł. s. Bernardyna Jabłońska, stała się zalążkiem albertynek. Ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych przemieniał w przytuliska. Nie dysponując środkami materialnymi kwestował na ulicach Krakowa. Zakładał domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych, bez względu na ich narodowość czy wyznanie. Pomagał bezrobotnym organizując dla nich pracę. Przykładem swego życia brat Albert uczył, że trzeba być „dobrym jak chleb”. Zmarł, wyniszczony trudami pracy i poważną chorobą żołądka, 25 grudnia 1916 r. Odszedł do Domu Ojca na prostej drewnianej pryczy, w otoczeniu nędzarzy, w jednym z przytulisk. W 1938 r. prezydent Polski Ignacy Mościcki nadał mu pośmiertnie Wielką Wstęgę Orderu Polonia Restituta za wybitne zasługi w działalności niepodległościowej i na polu pracy społecznej. 22 czerwca 1983 r. Jan Paweł II – podczas Mszy św. na krakowskich Błoniach – ogłosił brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a 12 listopada 1989 r. w Rzymie – świętym. Na terenie diecezji drohiczyńskiej znajdują się dwie kaplice pod wezwaniem św. Alberta: w Mniu (parafia Domanowo) oraz w Toporze (parafia Stoczek). Największym dziełem świętego są jednak jego duchowe córki i synowie. W naszej diecezji możemy spotkać siostry albertynki w Jabłonnie Lackiej, gdzie kontynuują dzieło swojego założyciela prowadząc Dom Pomocy Społecznej dla Kobiet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat kurii gliwickiej w związku z zatrzymaniem proboszcza z Pawonkowa

2019-06-17 18:18

ks. sw / Gliwice (KAI)

Kuria gliwicka poinformowała w przesłanym KAI komunikacie, że z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęła informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Wobec księdza podejrzanego o przestępstwa seksualne wobec osoby małoletniej niezwłocznie wszczęto postępowanie kanoniczne, a proboszcz został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

pixabay.com

Kuria odnosi się w komunikacie do sprawy ks. Waldemara C., proboszcza z parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Kapłan został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany na trzy miesiące.

Mieszkanie ks. C. zostało przeszukane w ubiegły czwartek. Został zabezpieczony sprzęt komputerowy, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia zatrzymano księdza.

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Gliwice, 17 czerwca 2019 roku

KOMUNIKAT KURII DIECEZJALNEJ W GLIWICACH W ZWIĄZKU Z ZATRZYMANIEM PROBOSZCZA PARAFII W PAWONKOWIE

Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

Równocześnie Kuria Diecezjalna deklaruje wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy oraz osobom poszkodowanym. Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kuria Diecezjalna w Gliwicach Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem