Reklama

Na głębi modlitwy

Tomasz Czyżewski
Edycja łomżyńska 8/2005

To było prawdziwe święto charyzmatyków nie tylko z naszej diecezji. Reprezentacje Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym (i innych grup charyzmatycznych) przyjechały z wielu miast całej północno-wschodniej Polski. Oprócz osób z diecezji łomżyńskiej, przyjechały autokary z diecezji białostockiej, płockiej, warmińskiej, drohiczyńskiej, ełckiej, warszawsko-praskiej, nawet elbląskiej. Na II Ostrołęckie Spotkanie Charyzmatyczne 29 stycznia br. przyjechało łącznie ok. 1700 osób, więc niemal trzykrotnie więcej niż na pierwsze tego typu spotkanie w 2003 r.
To właśnie wtedy, po pierwszym Spotkaniu, młoda, ostrołęcka Wspólnota Odnowy w parafii Zbawiciela Świata modliła się o imię, które wyrazi jej charyzmat. Jak dotąd Wspólnota jest wierna rozeznanej wówczas nazwie Wypłyń na głębię. Wysiłek organizacyjny stworzenia tak tłumnego zjazdu bez wątpienia mógł przestraszyć najodważniejszych. Trzeba więc pogratulować ostrołęckiej Wspólnocie odważnego przedsięwzięcia, a przede wszystkim organizacyjnego i merytorycznego sprostania zadaniu w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Traugutta 1. Zespół muzyczny „Dom Zwycięstwa” z Torunia (zasilony muzykami z Podkarpacia), znakomite prelekcje, a przede wszystkim piękna, charyzmatyczna modlitwa pozwoliły przeżyć Spotkanie w sposób wyjątkowy. Wielu z pewnością nie zapomni go nigdy, zwłaszcza ci, którzy doznali tutaj uzdrowienia...
Tak, jak sugerował temat Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną. Spotkanie było poświęcone problematyce cudownego, pochodzącego od Boga, uzdrowienia. Warto podkreślić, że podjęcie takiego tematu jest również „wypłynięciem na głębię”. W naszej diecezji niewiele wspólnot prowadzi publiczne modlitwy o uzdrowienie. Skąd ten lęk pochodzi, trudno zgadnąć. Trzeba wierzyć, że teraz, po ostrołęckim zjeździe, to się zmieni. Charyzmatów koniecznych w tego typu modlitwach w naszych wspólnotach nie brakuje, może tylko... charyzmatu odwagi. Ale bariera została przełamana.
Na cud uzdrowienia spojrzeliśmy w Ostrołęce z dwóch stron. Najpierw przez pryzmat wspomnianych wyżej modlitw o uzdrowienie oraz - w drugiej części - w aspekcie Eucharystii. Już zresztą i pierwsza część Spotkania nie była pozbawiona obecności Najświętszego Sakramentu, którego wystawienie koncentrowało modlitwy wiernych.
Wprowadzała do nich pierwsza konferencja ks. Mirosława Cholewy z Warszawy. Prelegent oparł się na przewodniej perykopie Spotkania, na historii niewidomego żebraka spod Jerycha (Łk 18, 35-43). Biblijna postać może być wzorem każdego, kto potrzebuje Bożej łaski. Jego modlitwa powinna być i naszą modlitwą. Ks. Cholewa zwrócił uwagę na konieczną wiarę ślepca, którą pośrednio wyznaje, nazywając Jezusa Synem Dawida. Ten biblijny zwrot oznacza oczekiwanego od wieków Mesjasza. Żebrak spod Jerycha wierzy nie tylko w wielką moc Zbawiciela, ale przede wszystkim w Jego wielką miłość. Dlatego nie pozwolił się zagłuszyć i nieustępliwie wołał o pomoc. Każdy z nas, wedle słów prelegenta, ma takich „zagłuszaczy”, uważając np., że inni bardziej potrzebują Bożej łaski lub nie czując się jej godnym. Może być też i tak, że... nie potrzebuje uzdrowienia lecz znieczulenia. Żebrak, przy całej kłopotliwości położenia, mógł się lękać zmiany, bo przecież odzyskując wzrok nie będzie już mógł żebrać, ale będzie musiał zabrać się do ciężkiej, fizycznej zapewne pracy. Uzdrowienie diametralnie zmienia sytuację, ale warto o nie prosić, ponieważ zawsze zmienia ją na lepszą.
Praktycznym przedłużeniem konferencji stała się animowana przez Wspólnotę z Białegostoku modlitwa o uzdrowienie. Grupa ks. Andrzeja Brzozowskiego wielokrotnie przy tym korzystała z Bożych darów charyzmatycznych, zwłaszcza tzw. proroctwa i daru poznania. Dzięki nim osoby uzdrowione mogły usłyszeć konkretne fakty z własnego życia i w ten sposób zrozumieć, że to właśnie o nie chodzi. I rzeczywiście mówiły o tym, gdy nadszedł czas świadectw. Widzieliśmy radość kobiety uzdrowionej z raka, inna osoba opowiedziała o wyzwoleniu tłamszonej od dzieciństwa kreatywności, słyszeliśmy mężczyznę, który nie zdążył pojednać się z ojcem przed jego śmiercią, co podczas modlitwy przestało być nieustannym wyrzutem sumienia... Było jeszcze wiele innych uzdrowionych fizycznie lub duchowo osób, z których tylko niewiele miało okazję o tym powiedzieć.
Druga, poobiednia część Spotkania została ukierunkowana na Eucharystię, którą - jak stwierdził znany z religijnych programów telewizyjnych ks. Krzysztof Ołdakowski - także możemy przeżywać jako prośbę o uzdrowienie. Ten aspekt Eucharystii szczególnie akcentuje św. Jan Ewangelista, który koncentruje się na opisie umywania nóg przez Chrystusa. Możemy tu dostrzec symbol uzdrowienia nie tylko zresztą samych uczestników Wieczerzy. Zbawiciel mówi do uczniów „... i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi” (J 13,14b). A zatem - podkreślił Jezuita - „przez duchowość Eucharystii trzeba, abyśmy stawali się wyciągniętymi ramionami Boga, który pragnie umyć nogi naszym bliźnim w ich konkretnych sytuacjach”. Uzdrowienia dokonującego się na Mszy św. nie można zawężać do egoistycznych pragnień, ono musi z nas promieniować, przenosić się na nasze otoczenie.
Kulminacją drugiej, poświęconej Eucharystii, części Spotkania była oczywiście Msza św. Celebrze przewodniczył duszpasterz Ruchu Odnowy w Duchu Świętym bp Bronisław Dembowski, którego jak zwykle nie opuszczał dobry humor, mimo kłopotów zdrowotnych związanych ze złamaną nogą. Płomienną homilię wygłosił ks. kan. Wojciech Nowacki, dobrze znany nie tylko w naszej diecezji przewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów Ruchu Odnowy w Duchu Świętym.
Spotkanie dobiegło końca, ale trudno się było rozstać z tą prawdziwie przyjazną, braterską atmosferą. Dopiero wspólna deklaracja uczestników, że spotkamy się w tym miejscu za rok, umożliwiła rozejście się do autokarów. Zresztą wielu, zwłaszcza ostrołęczan, pozostało w hali, by bawić się na zabawie ostatkowej. Oczywiście przy muzyce chrześcijańskiej, która jak się okazuje jest nie tylko „do Różańca”, ale i „do tańca”.

Bp Nitkiewicz: współczucie dla dotkniętych tragedią w wypadku w Miłkowie

2019-08-24 12:34

apis / Sandomierz (KAI)

Cztery osoby poniosły śmierć i jedna została ciężko ranna podczas wypadku samochodowego, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę 23 sierpnia w Miłkowie (gmina Bodzechów). Wyrazy współczucia dla dotkniętych tragedią złożył w specjalnym oświadczeniu biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Jednocześnie zaapelował o przestrzeganie przepisów drogowych, rozwagę i kulturę jazdy.

Bożena Sztajner/Niedziela

„W związku z wypadkiem samochodowym w Miłkowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego, w wyniku którego poniosły śmierć tej nocy cztery osoby, a jedna walczy o życie w szpitalu, modlę się do Ojca Miłosierdzia i Boga wszelkiej pociechy w intencji tragicznie zmarłych, ich najbliższych oraz rannego. Składam wyrazy współczucia wszystkim dotkniętym tą niewyobrażalną tragedią” – napisał biskup sandomierski.

„Apeluję jednocześnie o przestrzeganie przepisów drogowych, rozwagę i kulturę jazdy. Życie jest wspaniałym darem, jaki człowiek otrzymał od Boga. Bądźmy za nie wdzięczni, cieszmy się nim i niech przynosi obfite owoce. Nie można dopuścić, żeby kończyło się przedwcześnie w taki sposób” – podkreślił ordynariusz.

W nocy z piątku na sobotę przed godz. 23.00 w Miłkowie na drodze krajowej nr 9 z Opatowa do Ostrowca Świętokrzyskiego volkswagen golf uderzył w betonowy przepust. Jechało nim pięć osób. Kierował 27-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, który zginął na miejscu. Śmierć ponieśli również: 50–letni mężczyzna i 63–letnia kobieta.

Do szpitala przewieziono dwoje pasażerów, kobietę oraz mężczyznę, który jednak zmarł. Jak ustaliła policja, wszystkie ofiary śmiertelnego wypadku, to mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego.

Prawdopodobną przyczyną tego tragicznego wypadku było niedostosowanie prędkości. Pojazd wypadł z jezdni na zakręcie - poinformowała dziennikarzy asp. Ewelina Wrzesień, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. W tej sprawie prowadzone jest postępowanie, które pozwoli ustalać wszystkie szczegóły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej u celu

2019-08-24 22:23

Beata Pieczykura

Na Uroczystość Matki Bożej Częstochowa na Jasną Górę wędrują także pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej. 24 sierpnia Czarnej Madonnie pokłonili się pątnicy m.in. z Wielunia, Działoszyna, Pajęczna, Panek, Sygontki i parafii św. Rocha w Radomsku oraz częstochowskich parafii: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Wieluń

– Pielgrzymuję i modlę się o pokój i uczciwość w naszej ojczyźnie; modlę się za nauczycieli, aby byli przykładem dla młodych, których wychowują; modlę się też w intencji zmarłych, mojej mamy, męża, całej rodziny, sąsiadów – powiedziała p. Urszula z parafii św. Stanisława w Wieluniu. I dodała: – Pielgrzymuję ponad 40. raz Dziękuję Bogu za tyle lat życia, dzieciństwo było trudne, ale mama nas na Jasną Górę woziła i ja pielgrzymuję od 3 klasy szkoły podstawowej.

Wśród pątników byli nowożeńcy – państwo Michał i Joanna, którzy tydzień temu zawarli sakrament małżeństwa i wybrali się na pielgrzymkę z Wielunia. U celu zgodnie stwierdzili: – Mamy za co dziękować i prosić o dalsze łaski dla nas i najbliższych. Na Jasnej Górze pozostali prośbę: – Niech Maryja pokieruje, co dalej, może nam da pomysł, gdzie mamy się osiedlić, co mamy robić – mówi szczęśliwa p. Joanna.

Na szlaku wyróżniali się harcerze. Jak wszyscy pątnicy mieli swoje intencje, a ponadto szli jako harcerze, „aby zaznaczyć nasze wartości harcerskie, czyli: Bóg – Honor – Ojczyzna, harcerstwo nie jest tylko na pokaz, nie jest tylko bieganiem po lesie, a faktycznie chodzi o te wartości – oświadczyła Ola z parafii św. Barbary w Wieluniu.

Z Wieluniem pielgrzymował również p. Mariusz z Wrocławia: – To jest piękne: jeden drugiemu pomaga, nie jak w codziennym życiu, człowiek człowieka nie widzi.

Pątnicy z Wielunia (z parafii: Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, św. Stanisława Biskupa Męczennika, św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny) oraz Opatowa – jak tak kard. Stefan Wyszyński – wszystko postawili na Maryję. Pod takim hasłem bowiem wędrowali w 156. Pieszej Pielgrzymce z Wielunia Jasną Górę. Na szlak pątnicy wyruszyło ok. 600 osób, w tym 7 kapłanów i 2 siostry zakonne, a od Białej dołączył bp Andrzej Przybylski. 156. Piesza Pielgrzymka z Wielunia na Jasną Górę dotarła 24 sierpnia. Rozpoczęła się 23 sierpnia Mszą św. w kolegiacie, a zakończyła się 28 sierpnia

Działoszyn

– Pielgrzymkę polecam w każdej sytuacji, czy to trudne wybory, czy zakręty życiowe, czy choroby, na pielgrzymce można polecać wszystko i zawsze – p. Kamil z parafii św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, wędrował z 8. Dekanalną Pieszą Pielgrzymką na Jasną Górę. Jak powiedział: – Pielgrzymka to przymnożenie wiary, coraz mocniejsze trwanie w wierze, to modlitwa, radość i oczyszczenie, taki odpoczynek duchowy, napełnienie duchowe, doświadczenie ku dobremu, co trwa też po zakończeniu pielgrzymi.

8. Dekanalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę rozpoczęła Msza św. w kościele św. Marii Magdaleny w Działoszynie, cel osiągnęła 24 sierpnia. W Eucharystii swoje sprawy przez ręce Maryi przedstawili Bogu pątnicy z parafii: św. Marii Magdaleny i bł. Michała Kozala BM Działoszynie, św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, św. Zofii Wdowy w Krzeczowie, św. Andrzeja Boboli w Lipniku, św. Jana Apostoła w Raciszynie, św. Marcina BW w Siemkowicach, Wszystkich Świętych w Szczytach i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trębaczewie.

Pajęczno

– Krzyż nas prowadzi – mówi p. Lucyna z sanktuarium Matki Bożej Pajęczańskiej. Duży krzyż idzie z pątnikami od pierwszej pielgrzymki z Pajęczna na Jasną Górę, czyli od 107 lat. Była to bowiem 107. Piesza Pielgrzymka z Pajęczna do Częstochowy i zjednoczyła na modlitwie, w trudzie i w radości 400 pątników z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Narodzenia Pańskiego oraz 2 kapłanów. Z Pajęczna pielgrzymowała p. Agnieszka z Częstochowy, która chciała odwdzięczyć się Matce Bożej za to, co doznała w tym roku, i podziękować. Pielgrzymka rozpoczęła się 24 sierpnia wspólną Mszą św. Tego dnia dotarła na Jasną Górę. Idącym do Matki towarzyszyła modlitwa duchowych pielgrzymów w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

Sygontka

Trud drogi zawierzyło Maryi 50 pielgrzymów z parafii Świętych Piotra i Pawła w Sygontce, którzy wędrowali wraz z kapłanem.

Panki

Kocha Matkę Bożą i dlatego pielgrzymuje z Panek oraz z diecezją kaliską na Jasną Górę. – Zmęczenie i wszystkie moje cierpienia ofiaruję Maryi i Jezusowi. I widzę, że Matka Boża dużo mi pomogła – powiedziała p. Helena z Panek. Piesza pielgrzymka z Panek liczyła 120 osób, opiekunem grupy był wikariusz.

Parafia św. Rocha w Radomsku

O zdrowie, aby rodzina miała dobrze w życiu modliła się jedna z pątniczek ze Stobiecka Miejskiego. 71. Piesza Pielgrzymka Parafii św. Rocha z Radomska osiągnęła cel 24 sierpnia i była zwiastunem pielgrzymki z Radomka na Jasną Górę. W tym roku wyjątkowo radomszczanie pielgrzymują 2 dni z powodu zwiększenia natężenia ruchu na DK 91, w związku z budową autostrady A1. Po noclegu w Skrzydlowie pątnicy 25 sierpnia pokłonią się Matce Bożej Częstochowskiej.

Częstochowskie parafie

24 sierpnia w nowennie przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej uczestniczyły częstochowskie parafie: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Wśród pątników był p. Adrian z parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie; wraz z synem nieśli intencje w sercu i prosili Maryję o wysłuchanie. Modlą się nie tylko na pielgrzymce. Dlatego p. Adrian powiedział: – Jesteśmy rodziną katolicką i staramy się codziennie z żoną Anną i dziećmi Nadią, Robertem i Dominikiem odmawiać Różaniec. W ten sposób chcemy konstytuować tradycję rodzinną i chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem