Reklama

Zimowe wakacje

Skończyły się ferie, podczas których w wielu szkołach zorganizowane zostały zimowiska. Jedną z nich była przemyska „15”. Szkoła specyficzna z uwagi na to, że posiada pewien kapitał. Jest nim inwencja twórcza dyrektora tej placówki Mirosława Bara, którego w bogatym zakresie działalności wspiera wspaniałe grono pedagogiczne.

Niedziela przemyska 8/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas ferii dzieci ze SP nr 15 w Przemyślu nie miały czasu na nudę. W budynku szkolnym zorganizowano zajęcia sportowo-rekreacyjne, komputerowe i świetlicowe, prowadzone przez nauczycieli. Kierownikiem zimowiska odpowiedzialnym m.in. za bezpieczeństwo uczestników i koordynację zimowego wypoczynku była Małgorzata Wajda. Opiekę medyczną nad dziećmi sprawowała pielęgniarka szkolna Lidia Dacko. Zajęcia trwały od poniedziałku do piątku, w godz. od 8 do 15. Zimowisko, z którego skorzystało 91 dzieci, miało charakter półkolonii z dwoma posiłkami (II śniadanie, obiad). Młodzież skorzystała także z zabaw kształtujących podstawowe cechy psychomotoryczne i prawidłową postawę ciała, gier i zabaw dydaktycznych. Duży nacisk położono na rozgrywki sportowe. Ogromna wola sportowej walki cechowała pojedynki podczas rozgrywek w piłkę nożną, koszykową, siatkową, unihokej czy tenis stołowy. Niezapomnianych wrażeń dostarczyła rozrywka na śniegu. W czasie zabawy na lodzie jedne dzieci skorzystały z możliwości nauki, inne z doskonalenia jazdy na łyżwach. Dzieci i młodzież mogły także skorzystać z nauki pływania podczas zajęć na basenie. Do tej niemałej dawki ruchu należy „dorzucić” jeszcze spacer po mieście czy też wyjście do muzeum.
Żeby zachowana została równowaga pomiędzy ciałem a duchem, organizatorzy zadbali także o inne zajęcia. Nie zabrakło atrakcyjnych filmów, zabaw i zajęć z komputerem. Dużym powodzeniem cieszył się konkurs
Europa bez granic. Grzegorz Lewandowski ciekawie opowiadał o Szwecji oraz o zwyczajach panujących w szkołach w tym kraju, po czym przeprowadzono „egzamin” ze zdobytej wiedzy.
Organizatorzy szczególny nacisk położyli na szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Dzieci odwiedził Andrzej Żółtek z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu, który wygłosił pogadanki na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ze szczególnym uwzględnieniem dojścia i powrotu do szkoły, czyli czasu, kiedy najczęściej dzieci ulegają wypadkom. Eugeniusz Tamaka z Komendy Miejskiej Policji mówił o bezpieczeństwie na drodze, na przejściach dla pieszych, wokół szkoły, na przystankach. Rzecznik prasowy
Komendanta Miejskiego PSP w Przemyślu aspirant sztabowy Zdzisław Wójcik, podczas spotkania z dziećmi i młodzieżą omówił m.in. zagadnienia bezpiecznego i przyjemnego spędzania wolnego czasu zimą. Przypomniał też o potrzebie udzielania pomocy osobom starszym, które mają trudności z poruszaniem się w warunkach zimowych. Przedstawił zasady udzielania pierwszej pomocy, zaprezentował kronikę KM PSP, omówił i przekazał do wglądu plansze z kolorowymi zdjęciami obrazującymi działalność tutejszej jednostki. Tydzień później młodzież miała okazję zaprezentować swoją wiedzę na tematy związane z ochroną przeciwpożarową podczas przeprowadzonego w szkole Turnieju Wiedzy Pożarniczej, którego organizatorem był rzecznik. Jury natomiast składało się z kilkunastu uczniów - członków zimowiska.
Kolejną piękną i pożyteczną inicjatywą był konkurs plastyczny pt. Praca strażaka. Dzieci po obejrzeniu plansz ze zdjęciami oraz sprzętu znajdującego się na wyposażeniu tutejszej Komendy, a zaprezentowanego im przez strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej mł. kpt. Pawła Żygałę, asp. Jeremiusza Skórkę, ogn. Józefa Jakubca i sekc. Mariusza Kozyrę, puściły wodze fantazji. Oceniający mieli sporo kłopotu z wytypowaniem najlepszych prac. W rezultacie pierwsze miejsce w grupie starszej zajęła Adrianna Pusz, drugie - Kamil Skowronek, a trzecie - Angelika Janiszyn. W młodszej natomiast najlepsza okazała się Klaudia Iwasieczko, a na kolejnych pozycjach uplasowały się prace Wojciecha Morawskiego i Eweliny Olear. Najlepsi otrzymali dyplomy i nagrody, a wszystkie dzieci słodkie upominki.
„Zaplanowane zajęcia miały na celu m.in. bezpieczne i aktywne spędzenie wolnego czasu” - mówi pani Małgorzata. „Jako jedyna szkoła podstawowa w Przemyślu braliśmy udział w konkursie pod hasłem Zimowa przygoda 2005 zorganizowanym przez Podkarpackiego Kuratora Oświaty w Rzeszowie Stanisława Rusznicę. Warto wspomnieć, że funkcjonariusze Straży Miejskiej służyli pomocą w doprowadzaniu dzieci m.in. na basen, lodowisko, do muzeum” - dodaje z zadowoleniem Kierownik zimowiska.
„Zainteresowanie feriami w szkole było bardzo duże. Organizowane zajęcia cieszyły się powodzeniem. Chętnych nie brakowało, a wprost przeciwnie. Najważniejszy jest dobry pomysł i kilka osób, które zechcą go zrealizować” - przyznaje dyrektor tej placówki Mirosław Bar.
Wspomniałem na początku o bogatej działalności szkoły. Dzieje się w niej bardzo wiele w różnym zakresie. W placówce mieści się Centrum Piosenki Dziecięcej, działają Zespoły: „Rytm”, „Gama”, „Mezar”, taneczne „Miraż”, „Iskierki”, „Układanka”, Grupa Teatralna, Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Aktywności Twórczej. Prężną działalność prowadzą także kluby: literacki - prowadzony przez znanego poetę Mateusza Pieniążka, sportowy, młodego gitarzysty, tenisa ziemnego, rowerowy. Kuźnią młodych talentów są klasy o profilu muzycznym, tanecznym i plastycznym. W szkole realizowany jest program autorski Jesteśmy blisko, bądźmy razem: w rodzinie, szkole, środowisku. Współpracuje ona również z innymi szkołami na terenie kraju i poza jego granicami, m.in. w Łodzi, Ropie, Hazlinie na Słowacji, Dallas w USA, z polskimi szkołami w
Mościskach i Strzelczyskach na Ukrainie, a także z miastem Innsbruck w Austrii. Ostatnio nawiązano kolejne kontakty z Egerem na Węgrzech i Falun w Szwecji. W uznaniu dużego dorobku, dwa lata temu „15” otrzymała nagrodę Ministra Edukacji Narodowej i Sportu, została również laureatem ogólnopolskiego konkursu Liga Inicjatyw Powiatowych. Szkoła otrzymała austriackie odznaczenie „Czarny Krzyż”. Została laureatem Dorocznej Nagrody Prezydenta Miasta Przemyśla.
Na potwierdzenie faktu, że dzieci wraz ze swoimi dorosłymi przewodnikami po życiu są obecne w wielu miejscach, warto przytoczyć przykład z ostatniej chwili. 30 stycznia br. dzieci z „15” wraz z koleżankami i kolegami ze szkół w Żurawicy, Wyszatycach, oraz z przemyskich placówek - SP nr 4, Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi i Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 spotkały się z rówieśnikami w Mościskach i Strzelczyskach. W Domach Kultury w tych miejscowościach wystąpiły podczas pięknych koncertów dedykowanych miejscowej społeczności. Występy połączone były z przekazaniem darów dla dzieci uczęszczających do tamtejszych szkół podstawowych. Wśród zaproszonych na tę uroczystość gości byli m.in. prezydent Przemyśla, radni przemyscy, zastępca Naczelnika Wydziału Edukacji i Sportu UM w Przemyślu, mer Mościsk, prezesi polskich organizacji z Ukrainy i Polski. Radość ze spotkania, zarówno w tych mniejszych, jak i większych serduszkach pozostanie na długo. Często podczas zwykłych spotkań rodzą się niezwykłe przyjaźnie. I tego wszystkim serdecznie życzę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Papież: Te cztery dni były wypełnione cudami, zwłaszcza czas w Lourdes

2026-09-29 07:07

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Podczas lotu z Metzu do Rzymu, w rozmowie z dziennikarzami, Leon XIV mówił o konfliktach i interesach ekonomicznych, które je podtrzymują: Kościół nadal podnosi głos, głosząc Ewangelię. Nieliczni wzbogacają się na przemyśle zbrojeniowym; za te miliardy można by rozwiązać takie problemy jak głód na świecie.

Leon XIV: Zacznę mówić po angielsku. A jeśli będzie potrzebne tłumaczenie, możemy w tym pomóc. Przede wszystkim jeszcze raz dziękuję za pracę, którą wykonaliście. Myślę, że przez ostatnie cztery dni byliście dość zajęci, a program był w pewnym sensie bardzo intensywny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję