Reklama

Spotkania… Rozmowy… Twarze…

Ołówkowe piękno

Piotr Jackowski
Edycja sandomierska 8/2005

Tematyka sakralna, wiejska i przyrodnicza to główny obszar zainteresowań stalowowolskiego rysownika Mariusza Bajka. Przemierzając bliższe i dalsze okolice, utrwala na kartkach papieru piękno, jakże często niedostrzegane przez zabieganych ludzi. Aktualnie artysta pracuje nad publikacją poświęconą kapliczkom z terenów nadsańskich.

Sztuka rysowania pasjonowała go od dzieciństwa. Wyrazem owej fascynacji były pierwsze publiczne pokazy prac i wstąpienie w szeregi Klubu Twórcy Amatora w Nisku. Znaczącą rolę w rozwoju stylu twórczego Mariusza Bajka odegrał prof. Wiktor Zin. Inspiracją okazał się prowadzony przez niego pamiętny program Piórkiem i węglem oraz wiele prac profesora, które stalowowolanin przerysował. W ten sposób skrystalizował swój warsztat.
Twórczość rysownika nabierała rumieńców pod wpływem jego zamiłowania do turystyki. Częstym punktem wypadowym do wypraw stawała się Lipa - rodzinna miejscowość Zofii Życzyńskiej-Bajek, małżonki artysty. Przemierzając wspólnie okoliczne tereny, poznawali lokalną historię, starając się zebrać jak najwięcej informacji. Chwile spędzane na łonie przyrody zaowocowały utrwalaniem jej piękna w formie rysunków. Inne prace przedstawiały przydrożne krzyże, kapliczki, architekturę wiejską, sprzęty używane na wsi.
Pierwszym opublikowanym zbiorem prac Mariusza Bajka był minialbum zatytułowany Z teki rysownika. Lokalne środowisko poznało twórcę szerzej w 2000 r., kiedy to przygotował wystawę indywidualną w Katolickim Domu Kultury „Arka” w Racławicach. Podobne prezentacje odbyły się w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli, Tarnobrzeskim Domu Kultury, ponadto ekspozycję jego rysunków obejrzeli mieszkańcy Michalovców na Słowacji. Wyrazem docenienia przez tamtejsze środowisko było przyznanie honorowego członkostwa Klubu Twórców w Michalovcach.
Szczególną pozycję w dorobku artysty zajmuje album przedstawiający rozwadowski klasztor Braci Mniejszych Kapucynów. Pracował nad nim kilka miesięcy, spędzając długie chwile w świątyni, ogrodzie, kryptach, chórze zakonnym, refektarzu czy kawiarence „Przystań”. Publikacja ukazała się tuż przed jubileuszem 250-lecia klasztoru, wzbudzając duże zainteresowanie.
Równie ciekawie zapowiada się kolejny album, w którym artysta ukaże kapliczki z okolic Lipy, Zaklikowa, Stalowej Woli, Radomyśla nad Sanem i Pysznicy. Rysownik określa je mianem małych perełek architektury ludowej. Niektóre z nich liczą sto lat, inne są znacznie młodsze. - Drewniane czy murowane, maleńkie i bardziej okazałe, urzekają swoją prostotą - czytamy we wstępie do publikacji, której współautorką jest Zofia Życzyńska-Bajek. - Są pięknie wkomponowane w wiejski krajobraz, a zniszczone deski i przechylony ze starości krzyż czynią je jeszcze bardziej malowniczymi. Ich zieloną i kwitnącą oprawę stanowią drzewa, tak często rosnące przy kapliczkach. Dają cień wędrowcom odwiedzającym nadsańskie okolice.

Na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów” na wzór rzymski

2019-12-08 11:44

it / Jasna Góra (KAI)

Dziś na Jasnej Górze „Hołd z kwiatów”. Uroczystość stanowi nawiązanie do rzymskiego zwyczaju tzw. omaggio floreale (hołdu z kwiatów), który sięga 1938 r., kiedy to papież Pius XI polecił Papieskiej Akademii Niepokalanej przygotować 8 grudnia na placu Hiszpańskim w Rzymie uroczysty akt oddania czci Maryi Niepokalanej. Odtąd każdego roku Ojciec Święty składa Maryi wieniec z kwiatów. W częstochowskim sanktuarium kwiaty składa nie tylko arcybiskup, ale i pielgrzymi.

Krzysztof Świertok
Zobacz zdjęcia: „Hołd z kwiatów” na Jasnej Górze

Na Jasnej Górze hołd Maryi składany jest pod figurą Niepokalanej na placu przed szczytem. Figura stoi pośrodku placu, gdzie do 1917 r. znajdował się pomnik cara Aleksandra II. W stanie wojennym pod tą figurą układany był krzyż z kwiatów i zniczy na znak jedności Polaków, pamięci o aresztowanych i prześladowanych, z prośbą o wyzwolenie z komunistycznej niewoli. Pod rzeźbą Niepokalanej przez cały rok trwa modlitwa pielgrzymów, którzy wchodzą na Jasną Górę od strony Alei NMP. W sezonie pielgrzymek pieszych pątnicy składają Maryi tysiące kwiatów.

Tegoroczne uroczystości „Hołdu z kwiatów” upływają nie tylko w łączności z papieżem Franciszkiem, ale i z kościołem Ducha Świętego w Warszawie, skąd wyrusza Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę i gdzie rozpoczęła się modlitwa w obronie życia, Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Świątynia od dziś stanie się Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia.

Jak powiedział przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra „w hołdzie z kwiatów będziemy dziękować za Maryję, która jest Matką Życia, i która zaprasza nas do tego, byśmy byli świadkami życia”.

8 grudnia to na Jasnej Górze od 10 lat dzień łączności Wzgórza Jasnogórskiego ze Wzgórzem Watykańskim. - W jakimś sensie ten nasz hołd jest przedłużeniem tego papieskiego w Rzymie. Stamtąd zaczerpnęliśmy wzór, ale tu na Jasnej Górze nie tylko ks. Arcybiskup składa białe róże, lecz czynią to wszyscy, to jest taki jasnogórski zwyczaj, który ma szczególną wymowę - wyjaśnia o. Przeor. Podkreśla, że „w tym symbolicznym kwiecie każdy z nas składa swoje życie Niepokalanej”. - Chcemy wspierać też papieża w jego zmaganiach, w trudnych dla Kościoła czasach, naszą solidarną, wspólną modlitwą - zapewnia o. Waligóra.

Uroczystości jasnogórskie rozpocznie o godz. 16.15 Akatyst w Kaplicy Matki Bożej, po czym w procesji światła pielgrzymi i wierni arch. częstochowskiej przejdą na plac jasnogórski pod figurę Niepokalanej.

Tam ok. godz. 17.15 dokonany zostanie akt zawierzenia Kościoła, Ojczyzny i świata. Po czym na wzór rzymski, główny celebrans w koszu drabiny strażackiej zostanie wyniesiony w górę i złoży u stóp figury Maryi Niepokalanej wiązankę białych róż.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem