Reklama

Zanurzeni w Bogu

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 8/2005

2 lutego, w dniu wspomnienia Matki Bożej Gromnicznej, obchodziliśmy w Kościele dzień życia konsekrowanego. Ta ustanowiona przez Jana Pawła II uroczystość jest najważniejszym świętem osób konsekrowanych, obok wspomnienia założyciela swojego zgromadzenia.

Również i w naszej diecezji dzień ten był obchodzony szczególnie uroczyście. Eucharystii, celebrowanej w kościele pw. św. Łukasza w Sosnowcu, przewodniczył bp Adam Śmigielski SDB. Jest dobrym zwyczajem, że każdego roku gospodarzem dnia jest inna wspólnota zakonna. W tym roku byli to Ojcowie Pallotyni.
„Mijają 53 lata, odkąd złożyłem śluby zakonne. I mimo że pełnię posługę biskupią, ciągle czuję się z Wami związany” - powiedział do zebranych w świątyni braci, kapłanów i sióstr zakonnych bp Adam Śmigielski SDB. „Dziękując za dar powołania, zachęcam Was do naśladowania Jezusa Chrystusa, by tak jak on stać się ikoną Boga - Ojca. Zdaje sobie sprawę, że dziś bardzo ciężko przychodzi człowiekowi przyjąć Słowo Boże. Informacje płynące do nas z najprzeróżniejszych mediów dużo łatwiej docierają do naszych serc. Pamiętajmy jednak, że tylko Jezus daje słowa życia wiecznego. Wiem też, jak bardzo pomaga Wam przykład i charyzmat założycieli Waszych zgromadzeń, który z jednej strony jest Waszym dziedzictwem, a z drugiej - stanowi kapitał do pomnażania dobra” - podkreślił Ksiądz Biskup.
„Życie zakonne było i ciągle pozostaje dla Kościoła i świata przypomnieniem wartości, o których często zapominamy” - wyjaśnia ks. Paweł Nowak, wikariusz biskupi ds. zakonnych. „Osoba konsekrowana, poprzez dar życia, jaki składa Panu Bogu, przypomina prawdy podstawowe: ludzkie życie od Boga wzięło swój początek i w Bogu znajduje swoje ostateczne spełnienie. Warto poświęcić swoje życie służbie drugiemu człowiekowi z miłości do Pana Boga. Ciągle żywe i aktualne pozostają ideały ewangeliczne: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. W naszej diecezji, tak jak i gdzie indziej, bardzo potrzebne i oczekiwane jest jasne i przekonywające świadectwo życia osób poświęconych Panu Bogu” - mówi ks. Nowak.
Cechą charakterystyczną instytutów zakonnych jest życie według rad ewangelicznych - czystości, ubóstwa, posłuszeństwa oraz służba ludowi Bożemu. Wszystkie te założenia muszą jeszcze być zgodne z charyzmatem określonym przez założyciela. Instytuty zakonne powstawały zawsze w określonych uwarunkowaniach historycznych, dziś powiedzielibyśmy w odpowiedzi na znaki czasu. Tak było np. przy tworzeniu Zgromadzenia Karmelitanek Dzieciątka, które zrodziło się w Sosnowcu. Dziś w Kościele mamy ogromne bogactwo zakonów żeńskich i męskich. Są wśród nich wspólnoty o charyzmacie misyjnym, wychowawczym, edukacyjnym, kaznodziejskim, prowadzące szkoły, szpitale, posługujące biednym i nieuleczalnie chorym czy zajmujące się organizowaniem misji ludowych. W powojennej Polsce do roku 1989 zakony miały utrudnioną działalność. Jednak po roku 1989 sytuacja się zmieniła i w życiu społecznym pojawiły się znów zakonne szkoły, bursy, szpitale, domy opieki, wydawnictwa, świetlice dla dzieci z rodzin ubogich, hospicja, przytuliska dla bezdomnych, apteki, domy dziecka, placówki dla upośledzonych umysłowo, dla osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu, domy dla osób w podeszłym wieku. O ile więcej dobra czyni się w ten sposób dla społeczeństwa. I jak doskonale jest uzupełniana działalność duszpasterska parafii!

Reklama

Sandomierz: Uratowane kolejne życie

2019-08-21 10:47

Ks. Wojciech Kania

Wieczorem, 20 sierpnia, w Oknie Życia w Sandomierzu został znaleziony noworodek. O wydarzeniu poinformował Siostry Szarytki, które opiekują się tym miejscem. Jak mówi ks. Bogusław Pitucha: – Chłopca nazwaliśmy Bernard, Maksymilian.

Caritas Diecezji Sandomierskiej
Siostry Miłosierdzia z Bernardem Maksymilianem

Zgodnie z procedurą zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko następnie zostało przebadane w szpitalu miejskim. Nie było przy nim żadnej informacji od osoby, która go zostawiła. Osoba, która zostawiła dziecko w specjalnym oknie, nie naraziła go na niebezpieczeństwo, w związku z tym, pod względem prawnym, nic jej nie grozi. Rodzice mogą wrócić po dziecko, mają na to sześć tygodni. Po tym czasie malec trafi do adopcji.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. W Sandomierzu funkcjonuje ono przy kościele Świętego Ducha. Opiekują się nim Siostry Miłosierdzia (szarytki). W sandomierskim Oknie Życia jest to drugi uratowany noworodek. Dzięki natychmiastowej pomocy ma szansę na życie. Na terenie diecezji sandomierskiej Okna Życia funkcjonują w Tarnobrzegu, Sandomierzu i Ostrowcu Świętokrzyskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem