Reklama

Wystawa

Zło dobrem zwyciężaj

29 stycznia w Żarach, w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, bp Paweł Socha uroczyście otworzył wystawę fotograficzną poświęconą ks. Jerzemu Popiełuszce. Wystawa eksponowana była już w kościołach, domach parafialnych, ośrodkach duszpasterskich. Dzięki przewodniczącemu Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Piotrowi Jankowiakowi wystawa przyjechała do Żar.
Bp Paweł Socha przewodniczył Eucharystii, którą sprawował w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Rozpoczynając Mszę św., wspomniał nieobecnego ks. prob. Andrzeja Tymczyja. Prosił wiernych o modlitwę w jego intencji, aby jak najprędzej wrócił do zdrowia i do parafii, której jest potrzebny i w której jest oczekiwany.
Ks. dziekan Tadeusz Dobrucki, witając Księdza Biskupa, wspominał słowa Papieża: „Kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II w Warszawie uklęknął przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki, modląc się powiedział: «Do tego grobu będą przybywać wielcy tego świata, będą się modlić i będą się umacniać przez tego kapłana, który przypomniał nam o radykalizmie chrześcijańskim». Kiedy dziś poprosimy Księdza Biskupa o otwarcie tej wystawy - kontynuował ks. Dobrucki - prośmy także, aby poprzez swoje słowo umacniał nas, abyśmy potrafili z energią w tym ciężkim życiu głosić Ewangelię, odkrywać prawdę, tak jak to czynił ks. Jerzy Popiełuszko”.
„Tak się składa, że dzisiejsza uroczystość otwarcia wystawy poświęconej słudze Bożemu ks. Jerzemu Popiełuszce - mówił w kazaniu bp Socha - jest w klimacie czytań mszalnych. Mowa jest w nich bowiem o błogosławionych ubogich duchem, cichych, miłosiernych, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Wszystkie te błogosławieństwa mówią nam, że ten, kto naśladuje Jezusa Chrystusa, idzie Jego drogą, drogą życia, jest szczęśliwy. Błogosławieni, to znaczy szczęśliwi. Nam się wydaje niemożliwą rzeczą być szczęśliwym, gdy się jest ubogim, cichym, gdy się dokonuje dzieł miłosierdzia. Nam się wydaje, że szczęśliwy jest człowiek hałaśliwy, ten, o którym się wiele mówi. Natomiast w świetle Ewangelii jest inaczej. Sługa Boży Ksiądz Jerzy był zwykłym chłopcem, potem kandydatem do kapłaństwa, przeżywał trudności w związku ze służbą wojskową, gdy jako alumn, stając w obronie medalika na szyi i różańca w kieszeni, musiał przeżyć tak zwany karcer, który spowodował wiele chorób w jego życiu” - przypomniał Ksiądz Biskup.
Po zakończonej Eucharystii przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Piotr Jankowiak podziękował Księdzu Biskupowi za modlitwę i wsparcie oraz ks. Andrzejowi Tymczyjowi za pomoc w wyeksponowaniu wystawy. Cieszyła się ona wielkim zainteresowaniem przybyłych. Po Mszy św. mieszkańcy Żar z zaciekawieniem przyglądali się fotografiom, przypominali sobie 1984 r. i śmierć Księdza Jerzego. W tle słychać było komentarze, tłumaczenia, wymianę zdań. Rodzice pochylali się nad dziećmi, dziadkowie nad wnukami i opowiadali, wspominali. Wystawa prezentuje zdjęcia ze zbiorów rodziny Popiełuszków, przyjaciół kapłana oraz zawiera zdjęcia z jego działalności duszpasterskiej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zrezygnował z renty, by zobaczyć się z Papieżem. Wspomnienia spotkań z Ojcem Świętym

2020-06-04 11:22

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

wspomnienia

świadectwo

MJscreen/parafia Juszczyna

Spotkania z Papieżem na zawsze pozostają w pamięci ich uczestników.

„Po powrocie ze spotkania z Ojcem Świętym mąż podjął pracę zawodową mimo różnych trudności związanych z rezygnacją z renty. Zakończył ją w wieku emerytalnym, mimo iż nie było zawsze łatwo i nie zawsze dopisywało zdrowie. Wiem, że była to łaska Boża i błogosławieństwo Ojca Świętego” – wspominają małżonkowie Leokadia i Adam Świniańscy z Juszczyny. W parafii w Juszczynie wierni wraz z kapłanami budują Papieżowi Polakowi żywy pomnik.

Wpadli na bardzo oryginalny pomysł i realizacja udała się w pełni. Parafia Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Juszczynie buduje Papieżowi Janowi Pawłowi II żywy pomnik ze wspomnień. A na czym to polega? Parafianie – wierni świeccy oraz księża i siostry pochodzące z tej wspólnoty dzielą się swoimi doświadczeniami spotkań z Ojcem Świętym.

O tym, skąd się wziął pomysł na taką akcję w Juszczynie, i w jaki sposób ona jest realizowana, piszemy w najnowszym numerze papierowej „Niedzieli” – w dodatku bielsko-żywieckim, nr 23 na 7 czerwca 2020 r.

Są takie chwile w życiu, do których wciąż się wraca, przeżywa je wciąż na nowo ze wzruszeniem sentymentem i radością w sercu. Do takich chwil należy pielgrzymka mojego męża do Rzymu i spotkanie się z Ojcem Świętym na audiencji. Pielgrzymkę od dnia 27 maja do 4 czerwca 1988 r. organizował dekanat milowiecki. Były zaplanowane do zwiedzania także inne miejsca. Po zapisaniu się na pielgrzymkę mąż zachorował. Lekarz, po długiej chorobie mojego męża, kierował go na rentę. Data wyznaczona na komisję lekarską zbiegła się z datą planowanego wyjazdu do Rzymu. Na własną rękę mąż zrezygnował, nie wstawił się na komisję, ale pojechał na pielgrzymkę. W piątym dniu byli umówieni na audiencję u Ojca Świętego w rezydencji letniej. Grupa uczestników audiencji liczyła 24 osoby. Spotkanie z Ojcem Świętym było wielkim przeżyciem i niezapomnianymi chwilami, które do dziś stają mężowi przed oczyma. Ojciec Święty z każdym uczestnikiem zamieniał parę słów, pożartował, pośmiał się i powiedział, że on również był w Milówce jako biskup. Na koniec udzielił obecnym i ich rodzinom w domach obfitego błogosławieństwa i podarował święty różaniec” – w ten sposób Pani Leokadia opowiada o spotkaniu swojego męża Adama ze św. Janem Pawłem II.

Dopowiada, że po powrocie mąż podjął pracę zawodową mimo różnych trudności związanych z samoistną rezygnacją z renty. Zakończył ją w wieku emerytalnym, mimo iż choroba mu doskwierała i utrudniała wykonywanie obowiązków zawodowych. – Wiem, że była to łaska Boża i błogosławieństwo Ojca Świętego – zapewnia Leokadia Świniańska.

Pani Leokadia również spotkała się z Janem Pawłem II. W 1968 r. otrzymała sakrament bierzmowania z rąk kard. Karola Wojtyły. W 2003 r. była na pielgrzymce w Rzymie i uczestniczyła w audiencji z Ojcem Świętym na placu św. Piotra. A w 2007 r. w ramach pielgrzymki odwiedziła również grób św. Jana Pawła II, dziękując tam za jego pontyfikat.

Więcej wspomnień i świadectw z Juszczyny znajdą Państwo w artykule: „Pomnik ze wspomnień” w w dodatku bielsko-żywieckim papierowej „Niedzieli” – „Niedziela na Podbeskidziu” nr 23 na 7 czerwca 2020 r. Zapraszamy do lektury.

CZYTAJ DALEJ

Angela Merkel: nie zamierzam kandydować na piątą kadencję

Niemiecka kanclerz Angela Merkel potwierdziła w czwartek w wywiadzie dla telewizji ZDF, że nie zamierza kandydować na kolejną, piątą kadencję szefowej rządu Niemiec. Potępiła też brutalność amerykańskiej policji w związku ze śmiercią w Minneapolis George'a Floyda.

Zapytana, czy w obliczu walki ze skutkami pandemii koronawirusa nie odczuwa pokusy dalszego kierowania pracami rządu, Merkel podkreśliła stanowczo, że już wcześniej zdecydowała, że obecna kadencja, która zakończy się w przyszłym roku, jest jej ostatnią.

Kontynuując wątek pandemii, szefowa niemieckiego gabinetu potwierdziła, że ulga podatkowa od towarów i usług, zawarta w pakiecie wsparcia dla gospodarki jej kraju, potrwa do końca roku. „To dla mnie punkt odcięcia tej pomocy” - wyjaśniła, zapytana, czy ta rządowa pomoc może zostać przedłużona. „To ma być krótkotrwały impuls” - zaznaczyła.

W środę Merkel ogłosiła wart 130 mld euro pakiet stymulacyjny dla niemieckiej gospodarki, w ramach którego podatek VAT zostanie obniżony z 19 do 16 proc. przez sześć miesięcy, począwszy od lipca.

Merkel potępiła także „zamordowanie” przez policję Afroamerykanina George'a Floyda i "rasizm", który jej zdaniem uderza w „bardzo spolaryzowane społeczeństwo amerykańskie”. „To zabójstwo George'a Floyda jest okropne. Rasizm jest okropny. Społeczeństwo amerykańskie jest bardzo spolaryzowane” - powiedziała.

"Rasizm zawsze istniał. I niestety tak jest również tutaj (w Niemczech)” - dodała Merkel, która zaznaczyła, że "ma nadzieję”, iż protesty w Stanach Zjednoczonych "będą pokojowe”.

Szefowa niemieckiego rządu określiła także obecną politykę wewnętrzną prezydenta USA Donalda Trumpa jako "bardzo kontrowersyjną". "Moim zdaniem w polityce (zawsze) trzeba próbować zbliżać do siebie ludzi, próbować ich godzić. Myślę, że styl polityczny (prezydenta Trumpa) jest bardzo kontrowersyjny” - powiedziała.

"Pracuję ze wszystkimi wybranymi prezydentami na całym świecie. I oczywiście z amerykańskim prezydentem. Wszystko, co mogę zrobić, to mieć nadzieję, że możemy współpracować" - zakończyła niemiecka kanclerz. (PAP)

zm/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję