Reklama

Dzieła miłosierdzia

Jałmużna

Współczesnemu człowiekowi jałmużna najczęściej kojarzy się z datkiem rzuconym pospiesznie, z litości człowiekowi ubogiemu. Zwykle jest to niewielka kwota pieniędzy. Ale przecież nie taki jest jej sens. W pełnym znaczeniu jałmużna oznacza ofiarę daną biednym, chorym lub po prostu potrzebującym. „Jałmużna dana ubogim jest jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej, jest także praktykowaniem pobożności, która podoba się Bogu” - stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jałmużna to nie zwykła filantropia czy dobroczynność. Jest przejawem dojrzałości religijnej. W Piśmie Świętym można znaleźć wiele przykładów ukazujących jałmużnę jako bezinteresowny objaw dobroci względem swego bliźniego. Najlepiej widać to w nauczaniu Jezusa. „Byłem głodny, a nakarmiliście mnie, byłem spragniony, a daliście mi pić” (Mt 25,35), znamy te słowa zawarte w zapowiedzi Sądu Ostatecznego. Nie mówią one o niczym innym, tylko właśnie o jałmużnie, która jest przecież darem na rzecz potrzebującego. „Coście uczynili dla jednego z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście dla mnie” - czytamy dalej. Teologiczne znaczenie jałmużny jest więc ogromne.
Jak to jednak ma związek z praktyką? Kościół nie tylko zachęca do czynienia jałmużny, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, ale sam podejmuje wiele dzieł miłosierdzia przez cały rok. Sztandarowym przykładem jest Caritas, która stale prowadzi działania na rzecz ubogich, samotnych i cierpiących. Powszechnie znana i akceptowana jest akcja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom czy Wielkopostna skarbonka. Caritas na tym nie poprzestaje. W naszej diecezji prowadzi całoroczne domy dla bezdomnych i noclegownie, świetlice dla dzieci z rodzin niewydolnych, stacje socjalne. Organizuje dzieciom wakacyjny wypoczynek. Przez cały rok pracownicy Caritas wydają ubrania, a także środki spożywcze - mleko, mąkę, ryż. W dzieło miłosierdzia, które jest praktykowaniem jałmużny, włączyły się Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej, które koordynują akcję
Pomagamy dźwigać krzyż bezrobocia. W wielu parafiach naszej diecezji działają zespoły charytatywne pomagające materialnie, duchowo i psychicznie bezrobotnym, samotnym i chorym, a jeśli nie ma zespołów, to pomagają sami duszpasterze. Na terenie diecezji działają 2 hospicja domowe - wolontariusze, nie patrząc na brak środków, docierają do ludzi chorych terminalnie. W działania charytatywne włączają się także młodzieżowe wspólnoty religijne. KSM organizuje Dzień Dziecka i paraspartakiadę dla niepełnosprawnych. Diakonia Miłosierdzia Ruchu Światło-Życie przygotowała w tym roku koncert charytatywny, na który biletem wstępu były prezenty dla wychowanków domów dziecka, świetlic socjoterapeutycznych oraz ośrodków dla niepełnosprawnych. Nieobojętne na ludzkie problemy pozostają poszczególne Wydziały Duszpasterskie Kurii Diecezjalnej. Wydział Duszpasterstwa Rodzin prowadzi Centrum Służby Rodzinie i Życiu. Można tam znaleźć wsparcie psychologa, uzyskać porady wychowawcze u pedagoga, poszukać pracy w biurze pośrednictwa, skorzystać z porad prawnika czy kapłana. A wszystko bez żadnych opłat. To oczywiście nie wszystkie działania. Jest ich znacznie więcej. I co najważniejsze, nie są to akcje jednorazowe, ale trwają przez cały rok.
Wezwani do jałmużny postarajmy się zrozumieć, że dobro czynione na rzecz bliźniego zwróci się nam się w dwójnasób, bo przecież sądzeni będziemy z miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję