Reklama

Parafia bł. Urszuli Ledóchowskiej

I Rodzinny Festyn Parafialny

Grażyna i Wojciech Mulicowie
Edycja częstochowska 44/2001

Przy pięknej wrześniowej pogodzie odbył się w parafii bł. Urszuli Ledóchowskiej w Częstochowie I Rodzinny Festyn Parafialny. Festyn cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem wiernych, a jego program był bardzo ciekawy. Na scenie występowały zespoły: "EFRATA" z parafii Świętego Krzyża, "Kłomnickie Płomyczki" z Kłomnic, "Don Bosco" z ks. Zbyszkiem z parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz sztuki walki Teakwondo, który ze sportowcami przeprowadził Zbigniew Pawlik. Oprócz występów estradowych - na scenie - odbywały się również gry i zabawy sportowo-plenerowe wokół sceny. Trudno wymienić wszystkie atrakcje festynu, a było ich niemało: wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Miło nam było usłyszeć zarówno od dzieci, jak i dorosłych i młodzieży, że festyny trzeba organizować przynajmniej raz w miesiącu. Niestety, nie każdy wie, jak dużo czasu trzeba poświęcić, aby festyn przygotować. Tu należą się podziękowania naszemu proboszczowi ks. Gabrielowi Biskupowi, jak również panu Waldemarowi Dudkiewiczowi, który poświęcił naprawdę dużo czasu na szukanie sponsorów, fantów, zespołów i organizację tego festynu. Dziękujemy Dyrekcji zarówno Szkoły Podstawowej nr 53, jak i Gimnazjum nr 18 paniom: Annie Zjawionej, Krystynie Panienkowskiej oraz Henryce Sikorze za udostępnienie sprzętu sportowego do przeróżnych konkurencji oraz estrady do występów zespołów. Dziękujemy również nauczycielom Annie Langier i Edycie Zalas za przygotowanie aukcji obrazów i Eli Suchańskiej oraz Jackowi Gibińskiemu za przeprowadzenie konkurencji sportowych. Dziękujemy paniom z kółka różańcowego, jak też "kadrze" z Rycerki Górnej i młodzieży za wypiek przesmacznych ciast, które rozchodziły się jak przysłowiowe "ciepłe bułeczki". Nie sposób zapomnieć o stoisku Niedzieli. Wspomnę, że patronat medialny nad festynem objęła właśnie Niedziela i radio "Fiat", które m.in. transmitowało Mszę św. o godz. 12.00 z naszego kościoła. Gośćmi honorowymi naszego festynu byli posłowie na Sejm RP: Tadeusz Wrona i Szymon Giżyński, obecny był też radny Miasta Częstochowy Stefan Polis, który przeprowadził wiele konkurencji sportowych. Nie sposób wymienić wszystkich, którzy pomogli w przygotowaniu i przeprowadzeniu festynu, ale trzeba jeszcze podziękować naszej kochanej młodzieży gimnazjalnej, która podczas festynu zajmowała się sprzedażą ciast, napojów, kiełbasek z grilla, aukcją obrazów, loterią fantową, rysowaniem obrazów i karykatur, " sprzedażą" biletów na przejazd powozem zaprzężonym w piękne kucyki czy też zjazdy na wielkiej dmuchanej zjeżdżalni i inne. Paniom Jadwidze i Bożenie dziękujemy za fachowo prowadzony punkt medyczny, gdzie można było zmierzyć sobie ciśnienie i porozmawiać o zdrowiu, Asi i Agnieszce, które z estrady kierowały całością festynu. Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy... wszystkim.

Teraz kolej na rozpoczęcie działalności świetlicy parafialnej.

Reklama

Bp Piotrowski prosi o pomoc dla rodzin strażaków poszkodowanych w akcji ratowniczej

2019-09-16 13:29

dziar / Kielce (KAI)

Poważny uraz i śmierć - to smutny skutek udziału strażaków w akcji gaszenia pożaru w Radlinie, w związku z czym biskup kielecki Jan Piotrowski wystosował komunikat do wiernych, w którym prosi o wsparcie rodzin strażaków.

©Mike Mareen – stock.adobe.com

Gromadzeniem środków finansowych zajmuje się Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Świętokrzyskiego, na konto którego można kierować wpłaty z dopiskiem „Pomoc”. Numer konta znajduje się na stronie internetowej diecezji kieleckiej.

Zdarzenie, które miało miejsce kilka miesięcy temu, w nocy z 10 na 11 maja br., biskup kielecki przypomina w komunikacie. Podczas gaszenia pożaru budynku gospodarczego w Radlinie (gmina Górno), w wyniku wybuchu butli z acetylenem ranni zostali dwaj strażacy ochotnicy.

„Pan Grzegorz Wdowiak z Leszczyn doznał poważnego urazu nogi, nie może pracować, a ma na utrzymaniu żonę i czworo dzieci. Pan Zdzisław Synowiec z Woli Jachowej zmarł 22 maja. Pozostawił żonę i dwoje dzieci” – przypomina bp Piotrowski. I apeluje: „Zwracam się do strażaków naszej diecezji, jak i do wszystkich ludzi dobrej woli, o pomoc dla rodzin obu strażaków. (…). Jestem przekonany, że w duchu chrześcijańskiej solidarności wspomożemy rodziny poszkodowanego i zmarłego strażaka”.

Komunikat jest odczytywany w kościołach diecezji kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Serce domu już bije

2019-09-16 23:54

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Nie widziałem fotografii przedwojennej kaplicy w Małkowicach – mówił Abp Józef Kupny – ale chciałem, aby wnętrze tej odnowionej kierowało myśli ku Panu Bogu, ku niebu.

Pobłogosławiono dziś (16 września) kaplicę i poświęcono stół ołtarza w Domu św. Józefa w Małkowicach. Wszyscy – w wystąpieniach oficjalnych i poza nimi – podkreślali, że kaplica to dar abp. Józefa Kupnego, powstała z jego troski, zaangażowania i funduszy.

Zobacz zdjęcia: Kaplica w Domu św. Józefa w Małkowicach

- Odkąd Caritas rozpoczęła w Małkowicach swoją działalność, kaplica była konieczna. Ona funkcjonowała już troszkę wcześniej, ale dopiero teraz otrzymała właściwy wystrój i jest już miejscem godnym tego miana – mówił w rozmowie z Niedzielą abp Kupny.

- Wnętrze kieruje myśli ku Panu Bogu, ku niebu. Cieszymy się bardzo, że w tym domu jest serce, miejsce, w którym można z Panem Jezusem rozmawiać i nabierać sił. Zależało mi na tym, aby wystrój kaplicy tworzył określony klimat, dlatego rzeczywiście, konsultowałem kolejne kroki podejmowane przy powstawaniu tego miejsca. To nie jest tak, że coś się namaluje i to ma wartość religijną. Gdybyśmy czytali dokumenty Kościoła, to okazałoby się, że to Kościół orzeka o tym, że dany obraz ma charakter religijny a nie odwrotnie. Jeśli ktoś zrobi, np. instalację i sam stwierdzi, że to dzieło religijne, to Kościół nie musi potwierdzić tego stwierdzenia – mówił metropolita.

Abp podkreślił, że autor projektu kaplicy, artysta plastyk Jerzy Masternak był otwarty na wszystkie sugestie i odczytywał rolę, jaką to miejsce ma spełniać.

- Starałem się, aby wnętrze kaplicy pomagało modlącym się, dlatego mamy obraz Matki Bożej w Częstochowskiej Ikonie, obraz Jana Pawła II, wielkiego świętego i w głównej nawie kaplicy obraz św. Józefa, który opiekuje się Jezusem. Tak było w Izraelu, że we wczesnym okresie dziecko było pod opieka matki, ale gdy chłopak dorastał, to uczeniem pism zajmował się ojciec. I tu mamy obraz Józefa zajmującego się dorastającym Jezusem – mówił pasterz.

- Zwykle w tych przedstawieniach ich obojga – Jezusa i Józefa – Jezus trzyma krzyż. Ja poprosiłem artystę, aby Jezus trzymał baranka. Z jednej strony symbol – to przecież sam Jezus jest Barankiem, który składa siebie w ofierze – ale jednocześnie z tego obrazu bije wielkie ciepło, Jezus niesie baranka, którym mógłby być każdy z nas – to wyobrażenie dodaje otuchy, koi serce – dzieli się abp Józef i dodaje, że św. Józef naprawdę pomaga. - Siostry zakonne oddają świętemu wielką cześć – w każdym zakonie jest figura, albo obraz św. Józefa i one się do niego zwracają. Mają też taki zwyczaj, że swoje prośby piszą na karteczkach, albo dają świętemu małą torbę i tam umieszczają – wyjaśnia. Może i w Małkowicach mieszkańcy Domu św. Józefa zechcą śmielej powierzać mu swoje potrzeby?

Kaplica powstawała przez ostatnich 5 lat. Wcześniej była nieużywana od 1950 r., kiedy komunistyczne władze odebrały Siostrom Elżbietankom budynek (od 1912 r. w neogotyckim budynku siostry miały swój klasztor i prowadziły dom opieki zgodnie z charyzmatem. Po 1945 r. siostry zajęły się opieką nad sierotami, jako oddział ówczesnej Caritas. Po rozwiązaniu Caritas Dom Dziecka upaństwowiono) i kaplicę zamieniono na magazyn i suszarnię prania. W 2015 r. po raz pierwszy od ponad 70 lat miejscem spotkania abp. Józefa Kupnego z fundatorami środków na remont budynku było właśnie pomieszczenie pełniące wcześniej rolę kaplicy. Już wtedy okazało się, że konieczne będzie nie tylko wyposażenie jej w niezbędne przedmioty liturgiczne, ale gruntowny remont. Abp Józef podarował wtedy na użytek podopiecznych Caritas paramenty liturgiczne, ornat, ampułki, lekcjonarze, w tym cyborium, stuły oraz alby po bp. Józefie Pazdurze.

W czasie uroczystej Mszy św. pokropiono wodą wnętrze i ołtarz, poświęcono go i okadzono, następnie, na ołtarzowej desce, zagościły białe obrusy, wniesiono świece i krzyż. Homilię, pełną radości i wdzięczności za dar kaplicy dla podopiecznych Caritas, wygłosił ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas.

Podkreślił rolę św. Józefa, który realnie opiekuje się Domem w Małkowicach. - Przez ostatnie 5 lat budynek w Małkowicach bardzo się zmienił. Wymieniono wszystkie okna, odremontowano drugie piętro, odnowiono poddasze, zainstalowano drugą windę, a teraz trwają pracę przy odświeżaniu elewacji. Prace idą bardzo dynamicznie, dzieje się to dzięki wsparciu św. Józefa, a ta kaplica ma być sercem całego domu – mówił.

Niespodzianką na zakończenie Eucharystii był odczytany przez ks. Adama Łuźniaka dekret arcybiskupa wrocławskiego nadający ks. Dariuszowi Amrogowiczowi godność kanonika gremialnego kapituły metropolitalnej wrocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem