Reklama

Aspekty

Spotkanie z ks. Alfredem Wierzbickim

Gościem Klubu Tygodnika Powszechnego w Zielonej Górze był w dniu 27.11.2018 ks. dr hab. Alfred Marek Wierzbicki, wykładowca na Wydziale Filozofii KUL, członek Komitetu ds. Spraw Dialogu z Judaizmem. Promował swą nową książkę „Kruche dziedzictwo. Jan Paweł II od nowa”.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

książka

promocja

ks. Alfred Wierzbicki

Krystyna Dolczewska

ks. Alfred Wierzbicki

Nasz gość był podwładnym i współpracownikiem arcybiskupa Józefa Życińskiego. O osobę abpa zapytał prowadzący spotkanie Konrad Stanglewicz.

Ks. Wierzbicki - napisałem o nim: „Troszczył się nie tylko o ołtarz, ale i o drzwi”. Bp. Życiński nie tylko pamiętał o tych, co są przy ołtarzu, ale także o tych, co wychodzą z kościoła i nie wracają, albo wracają po latach. Był człowiekiem wielorakiego dialogu. Nawiązywał kontakty z ludźmi w krytycznej sytuacji. Szkoda, że nie dożył czasów Franciszka. Był naturalnie przygotowany na jego naukę.

Autor uważa, że bpa Karola Wojtyłę ukształtował II Sobór Watykański. Gdyby nie udział Soborze, nie zostałby papieżem. Porusza też w książce to, że św. Jan Paweł II odwrócił historię w dziedzinie relacji z Żydami. Jan Paweł II uważał, że judaizm to korzenie chrześcijaństwa i że gdyby nie fakt zagłady, nie zrozumielibyśmy tego, że kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm. Pan Bóg przez wybranie Żydów dał ludzkości swoje dary. Jan Paweł II zaczerpnął to od Mickiewicza, który pisał: „Izraelowi, starszemu bratu cześć” 1).

Reklama

Św. Janowi Pawłowi, wg autora, nie udała się Encyklika „Veritatis splendor”. Zagubiono w niej podmiotowość i świadomość. Trzeba ją przemyśleć na nowo.

Mówił też – odpowiadając na pytania- że nasza religijność jest mało ewangeliczna. Chrystianizację trzeba zacząć od siebie. Nie ma człowieczeństwa, nie ma chrześcijaństwa bez ryzyka (np. przyjęcie uchodźców).

Nasz gość przyjmuje tradycje polskiego oświecenia, którą tworzyli także duchowni odrzucając klerykalizm. (Ignacy Krasicki „Monachomachia”). Jest pesymistą, co do natury ludzkiej, ale nie co do mocy Bożej !

1. A. Mickiewicz „Skład zasad” : „Izraelowi, bratu starszemu, uszanowanie, braterstwo pomoc na drodze ku jego dobru wiecznemu i doczesnemu. Równe we wszystkim prawo”.

2018-11-29 09:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: w niedzielę rozpocznie się nabożeństwo czterdziestogodzinne przed Wielkim Postem

2020-02-20 18:14

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Wielki Post

nabożeństwo

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Modlitwa o dobre przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, o powołania zakonne i kapłańskie do Zakonu Paulinów w roku jubileuszowym założyciela bł. Euzebiusza, o trzeźwość narodu wpisze się tegoroczne intencje nabożeństwa czterdziestogodzinnego Adoracji Najświętszego Sakramentu na Jasnej Górze. Stanowi ono tradycyjnie przygotowanie do Wielkiego Postu i rozpocznie się w najbliższa niedzielę.

W modlitewne czuwanie włączają się poszczególne grupy działające i posługujące na Jasnej Górze: Siostry Uczennice Boskiego Mistrza, Sodalicja Mariańska, Asysta Jasnogórska, Jasnogórskie Chóry: Żeński „Kółeczko” oraz Mieszany im. Królowej Polski, Bractwo NMP Królowej Korony Polski, Jasnogórska Rodzina Różańcowa i Bractwo Eucharystyczne, a także wierni Częstochowy i pielgrzymi.

Czterdziestogodzinnemu nabożeństwu towarzyszą specjalne intencje adoracji i modlitw. W tym roku jest to wynagrodzenie za zniewagi Najświętszego Sakramentu, za wszystkie grzechy przeciwko życiu, za rozlew krwi na świecie, wojny i terroryzm.

W roku 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II wierni dziękować będą za dar jego pontyfikatu dla Kościoła i świata. To to będzie też czas szczególnego dziękczynienia za dar Eucharystii dla Kościoła i sakramentu święceń i kapłanów. Wśród intencji błagalnych będzie podejmowana modlitwa o dobre przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego i o powołania zakonne i kapłańskie do Zakonu Paulinów w roku jubileuszowym 750. rocznicy śmierci założyciela bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia.

- Chciejmy zatrzymać się, rozeznać swoją sytuację życiową, wejść z wiarą w Wielki Post. Nie zmarnujmy tego czasu - zachęca kustosz Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak. – To spotkanie z Bogiem, nawet doświadczenie tych zgiętych kolan, zimnej twardej posadzki będzie kruszyło nasze oporne serca i zbliżało nas do Boga – zwraca uwagę kustosz.

W czasie trwania nabożeństwa w jasnogórskiej bazylice wystawiony jest Najświętszy Sakrament – w niedzielę, 23 lutego, po Mszy św. o 11.00 do godz. 21.00, w poniedziałek od godz. 5.00 do 21.00 i we wtorek od godz. 5.00 do 18.00. W tym czasie pielgrzymi i mieszkańcy Częstochowy mogą włączać się w modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Nabożeństwo zakończy się we wtorek, 25 lutego, o godz. 17.00 nieszporami z kazaniem, które wygłosi bp senior Antoni Długosz.

Czterdziestogodzinne nabożeństwo ma bardzo bogatą i długą tradycję. Już w 1539 r. papież Paweł III pisał, że powstało, aby „ułagodzić gniew Boga, spowodowany występkami chrześcijan, oraz aby udaremnić wysiłki i machinacje Turków, dążących do zniszczenia chrześcijaństwa”.

Nabożeństwo to polega na nieustannej, trwającej czterdzieści godzin modlitwie przed uroczyście wystawionym Najświętszym Sakramentem. Adoracja trwa 40 godzin przede wszystkim dla upamiętnienia czasu, jaki według tradycji ciało Zbawiciela było złożone w grobie. Liczba 40 jest często wymieniana w Biblii i zawsze oznacza święty czas: przed rozpoczęciem nauczania Jezus przebywał na pustyni przez 40 dni, tyle samo czasu padał deszcz w trakcie potopu, Żydzi błąkali się na pustyni przez 40 lat.

Nie ma pewności co do tego, kiedy powstało czterdziestogodzinne nabożeństwo, ani kto je zapoczątkował. Najprawdopodobniej, jego korzenie można odnaleźć już w średniowiecznym (XIII-XIV) zwyczaju przenoszenia Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego właśnie na czterdzieści godzin.

Dzięki ciągłości czterdziestogodzinnego nabożeństwa przerodziło się ono w adorację wieczystą. Od roku 1534 wystawiano Najświętszy Sakrament do adoracji w monstrancji. W roku 1548 Filip Neriusz wprowadził czterdziestogodzinne nabożeństwo w Rzymie, a papież Klemens VIII w 1592 roku nakazał odprawiać je we wszystkich kościołach Wiecznego Miasta. W roku 1553 jezuici - jako główni propagatorzy - zaprowadzili czterdziestogodzinne nabożeństwo także poza Italią. Św. Ignacy Loyola bardzo zachęcał do urządzania w czasie karnawału trwających dwa dni lub czterdzieści godzin wystawień Najświętszego Sakramentu jako przebłagania za grzechy popełnione w tym okresie.

W XVI w. uroczyste wystawienia Najświętszego Sakramentu, trwające najczęściej czterdzieści godzin, organizowane były przeważnie w sytuacjach publicznych katastrof czy niebezpieczeństwa.

Papież Klemens VIII wydał w 1592 r konstytucję , która zaprowadziła w Rzymie nieprzerwany cykl uroczystych wystawień Najświętszego Sakramentu, odbywający się po kolei w różnych kościołach, w każdym po czterdzieści godzin. Wśród intencji Klemens VIII zalecał pokój” „Módlcie się o zgodę wśród chrześcijańskich książąt, módlcie się za Francję [Francja była wówczas szczególnie zagrożona], módlcie się, by wrogowie naszej wiary, straszliwi Turcy, którzy w swej pełnej pychy zaciekłości grożą zniewoleniem i zniszczeniem całego chrześcijańskiego świata, mogli być powaleni prawicą Wszechmogącego Boga”.

W 1731 r. papież Klemens XII wydał chyba najistotniejszą instrukcję regulującą sposób odprawiania czterdziestogodzinnego nabożeństwa, znaną później jako “Instructio Clementina”.

Papież Benedykt XIV, który w wydanej w 1748 r. encyklice „Inter Cetera” zalecał, by odprawiać przed Wielkim Postem czterdziestogodzinne nabożeństwo, które miało ochronić wiernych przed niebezpiecznymi rozrywkami oraz być formą pokuty za popełnione grzechy. Do dziś pozostało związane właśnie z okresem rozpoczęcia Wielkiego Postu.

CZYTAJ DALEJ

Dzień Myśli Braterskiej - Wychowanie bez odniesienia do Boga jest niepełne

2020-02-22 11:25

[ TEMATY ]

wychowanie

Europa

wartości

Światowe Dni Młodzieży

skauci

braterstwo

Ula Bugała

Harcerka uśmiecha się i śpiewa w kłopotach – mówi jeden z punktów Prawa Harcerskiego

Wychowanie młodego człowieka bez odniesienia do Boga i bez wiary jest wychowaniem niepełnym – przypomina w rozmowie z KAI ks. Piotr Zamaria, krajowy duszpasterz Skautów Europy w Polsce, nawiązując do Dnia Myśli Braterskiej, obchodzonego dziś przez skautów i harcerzy na całym świecie.

Dorota Abdelmoula (KAI): 22 lutego harcerze i skauci na całym świecie obchodzą Dzień Myśli Braterskiej. Jakie jest jego przesłanie.

Ks. Piotr Zamaria: Dzień Myśli Braterskiej obchodzony jest w dniu urodzin założyciela skautingu Roberta Baden-Powella i jest przypomnieniem jego metody wychowawczej. To nie jest jego święto, ani święto skautingu, ale Dzień Myśli Braterskiej, bo dla Baden-Powella najważniejsze było właśnie budowanie idei braterstwa. On widział jakie zniszczenia materialne i przede wszystkim duchowe niesie ze sobą wojna, bo był oficerem. I stworzył skauting jako pewne antidotum na wojnę, zakładając, że jeśli ludzie będą się wychowywać w odpowiedzialności, szczerości i wzajemnym braterstwie, to położy kres wojnom. Dziś rolą skautingu jest budowanie mostów i braterstwa. I skauci to robią. Dlatego 22 lutego nie jest pustym świętem, sprowadzającym się do wysłania kartki, czy SMS-a.

Ważnym elementem tego budowania mostów jest wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich. To odpowiedź na potrzeby współczesnej Europy?

– Baden-Powell podkreślał, że wychowanie młodego człowieka bez odniesienia do Boga i bez wiary jest wychowaniem niepełnym. Dlatego wychowanie w wierze katolickiej od początku jest jednym z priorytetów Skautów Europy. Podobnie, jak praktykowanie cnót szczerości, czystości i ofiarności. Skauting był i jest drogą rozwoju i odkrywania swojego powołania, a więc swego miejsca w Kościele. To nie musi być tylko powołanie do kapłaństwa czy życia zakonnego, aczkolwiek pewna obrzędowość obecna w pedagogice Skautów Europy jest oparta na ewangelicznych ośmiu błogosławieństwach.

Czy dla młodych ludzi podążanie za wartościami chrześcijańskimi jest dziś większym wyzwaniem, niż w przeszłości?

– Myślę, że tym młodym ludziom może być dziś trudniej. Natomiast metoda skautowa jest pewnym fenomenem, ponieważ według tego modelu, to młodzi wychowują młodych: starszy brat, młodszego brata. Ci młodzi ludzie są wychowywani do służby, a formacja ma im w niej pomagać. To wynika też z przyrzeczenia, które składają: „na mój honor, z łaską Bożą przyrzekam całym życiem służyć Bogu, Kościołowi ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej.” Formacja jest solidna, bo bez niej wywiązanie się ze służby jest niemożliwe. Dlatego wychowawcy, czyli starsi licealiści i studenci, mają stałych spowiedników, żyją na co dzień słowem Bożym, prowadzą intensywne życie sakramentalne. To nie jest skodyfikowany wymóg, ale ci ludzie wiedzą, że taka jest potrzeba, by być zdolnym do pełnienia swojej służby.

Jak w praktyce wygląda realizowanie tych wartości i budowanie chrześcijańskiej Europy?

– Przykładem są ostatnie Światowe Dni Młodzieży, w których uczestniczyło 1 600 skautów Europy z całego kontynentu. Pytani o to dlaczego przyjechali na ŚDM mówili: po to, by służyć i by posłuchać papieża. To było dla mnie bardzo budujące. Chciałbym, żeby każda młodzież miała takie priorytety. Widziałem tych młodych ludzi, którzy przez 8 godzin od północy do 8.00 rano pełnili służby porządkowe w Łagiewnikach, a później, po nieprzespanej nocy, jedli śniadanie, przebierali się w mundury i szli na wydarzenia modlitewne. Albo np. cały dzień stali na służbie, a potem przybiegali, mówiąc: mamy godzinę, bo biegniemy na Drogę Krzyżową. Nie chcieli, by cokolwiek im umknęło. W budowaniu chrześcijańskiej Europy chodzi o to, by budować chrześcijaństwo w sobie. I oni to robią. I między sobą w oparciu o tę żywą wiarę, którą żyją, budują braterstwo. Takie zresztą były zamiary twórców Unii Europejskiej.

Nie jest to zadanie pozbawione wyzwań.

– Tak, ale wierność systemowi wychowawczemu i wartościom zaproponowanym przez Baden-Powella sprawia, że zachowujemy tożsamość. Dowodem na to jest choćby fakt, że dziś Skauci Europy są w Polsce organizacją, która na przestrzeni ostatnich lat rozwija się najbardziej dynamicznie. W tej chwili jest nas 5 tys., a Polacy są trzecią co do wielkości organizacją w tej federacji.

Co do wyzwań. Dziś jest duży lęk w młodych ludziach przed odpowiedzialnością. A wychowywanie innych, to jest duża odpowiedzialność. Myślę, że to jest rzecz, z którą mierzymy się wszyscy, nie tylko w skautingu. Młodzi woleliby zawsze stać w drugim rzędzie. My uczymy ich tego by być w pierwszym szeregu. Przyjmując na siebie odpowiedzialność, człowiek staje się bardziej dorosły. Podejmując decyzje, wszystko jedno, czy one są trafne, czy mniej trafne, dorośleje. Wspólnie pokazujemy, że odpowiedzialność przynosi też bardzo piękne owoce.

***

Skauci Europy (w Polsce działający jako Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego), to obok ZHP i ZHR jedna z trzech największych formacji harcerskich działających w Polsce. Strukturalnie, stanowią część międzynarodowej federacji, zrzeszającej po jednej formacji skautowej z poszczególnych krajów Europy. Organizacje zrzeszone w ramach federacji posługują się tym samym umundurowaniem i tą sama metodą pedagogiczną. W Polsce Skauci Europy zrzeszają ok. 5 tys. członków. Licząca ok. 50 tys. członków federacja działa w krajach europejskich, Rosji i Kanadzie – w sumie w 18 państwach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję