Reklama

Polska

Objawienie Pańskie jest świętem misyjnym

– Uroczystość Objawienia Pańskiego ukazuje nam trzech Mędrców, którzy szli za Gwiazdą i doszli do Betlejem, gdzie w Dziecięciu Jezus rozpoznali Zbawiciela, Mesjasza. Ta uroczystość jest także świętem misyjnym, Dniem Modlitwy i Pomocy Misjom, a także patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci – powiedział w rozmowie z KAI bp Jerzy Mazur, przewodniczący Komisji KEP ds. Misji.

2019-01-04 17:54

[ TEMATY ]

Trzej Królowie

uroczystość Objawienia Pańskiego

©jorisvo – stock.adobe.com

Trzej Królowie w drodze do Betlejem

– Tak jak Mędrcy ze Wschodu reprezentowali świat pogański w Betlejem oddając pokłon, składając dary, rozpoznając w Dziecięciu Mesjasza, tak i my pragniemy, aby wszyscy ludzie ochrzczeni rozpoznali w sobie powołanie nie tylko do świętości, ale do działalności misyjnej, bo z racji chrztu świętego i bierzmowania są uczniami misjonarzami. Realizować to misyjne powołanie możemy w różny sposób. Jedni odpowiadają pozytywnie i jako misjonarze i misjonarki wyjeżdżają do misji ad gentes do różnych krajów. Inni, co bardzo ważne, wspomagają modlitwą i ofiarowaniem cierpienia za tych, którzy poświęcają się niosąc ewangelię na krańce Ziemi, ale także wypraszają łaskę wiary tym, którzy jeszcze nie znają Chrystusa, a jest ich ponad 5 miliardów w całym świecie – mówił w rozmowie z KAI bp Jerzy Mazur, przewodniczący Komisji KEP ds. Misji.

Bp Mazur dodaje, że zaangażować się można również, wspomagając misje materialnie: „misjonarze potrzebują wsparcia finansowego, żeby mogli pomagać biednym, potrzebującym, ubogim, dzieciom ulicy, młodzieży opuszczonej. Inną formą pomocy jest jeszcze zaangażowanie środków społecznego przekazu, gdy przekazuje się dobre informacje z życia misjonarzy, misjonarek i ludzi, którzy potrzebują pomocy duchowej i materialnej. Ta uroczystość ma nam wszystkim przypomnieć, że Kościół jest z natury Kościołem misyjnym i że nakaz Jezusa Chrystusa „idźcie i głoście” jest nadal aktualny”.

Tegoroczne hasło „Mocni Duchem dla Misji” przypomina, że właśnie to Duch Święty jest podmiotem, głównym sprawcą misji. „Wszystko, co my czynimy pomagając, czy misjonarze i misjonarki pracujący po krańce ziemi, czynimy mocą Ducha Świętego, aby sobie nawzajem pomagać” – dodał biskup.

Reklama

– W ten dzień jest patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, kiedy dzieci na całym świecie łączą się w modlitwie. Na ulicach w okresie Bożego Narodzenia widzimy, jak dzieci w przebraniach reprezentują dzieci wszystkich kontynentów, kolędując niosą dobrą nowinę, przy okazji otrzymując pewne datki mogą wspomagać rówieśników z różnych krajów misyjnych. – zaznaczył bp Mazuri.

Przewodniczący Komisji misyjnej przypomniał słowa Franciszka o tym, że Kościół powinien być w drodze dodając, że Orszak Trzech króli jest pięknym obrazem Kościoła wychodzącego, będącego w drodze, niosącego orędzie o Zbawicielu.

Bp Mazur wyraził satysfakcję z faktu, że w tym roku w Orszaki przejdą ulicami aż 752 miejscowości w Polsce i na świecie. "W tym dniu, kiedy wpatrujemy się w misjonarzy i misjonarki, warto przypomnieć, że Franciszek, widząc potrzebę ewangelizacji, w październiku tego roku zapowiedział obchody nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. Będzie to szczególna okazja i do modlitwy za misje i do odnowienia zapału misyjnego, do pastoralnego nawrócenia" - podkreślił bp Mazur.

W imieniu własnym i całej Komisji KEP ds. Misji, a także wszystkich misjonarzy i misjonarek, hierarcha wyraził wdzięczność zaangażowanym na różne sposoby w działalność misyjną Kościoła, dodając, by pamiętali również o prześladowanych chrześcijanach. „Życzę misjonarzom, aby nowy rok był dla wszystkich obfity w Boże błogosławieństwo, aby mocą Ducha Świętego umacniali wiarę, nadzieję i miłość, a także aby Jego mocą wielu poznawało Chrystusa, nawracało się, stawało się członkami Kościoła; niech zawsze moc Ducha Świętego będzie z nimi” – powiedział biskup.

Zgodnie z życzeniem Konferencji Episkopatu Polski, we wszystkich parafiach w niedzielę zbierane będą ofiary na Krajowy Fundusz Misyjny. Z nich utrzymuje się również Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, przygotowujące misjonarzy do pracy na misjach. W tym roku do wyjazdu przygotowuje się 10 osób: 3 z nich to kapłani diecezjalni, 1 kapłan zakonny, 1 brat zakonny, 4 siostry zakonne i 1 osoba świecka.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzej Królowie

Wielokrotnie teologowie zastanawiali się, dlaczego Mateusz zamieścił w swoim opowiadaniu o narodzeniu Jezusa scenę z wizytą Magów. Przecież wydarzenia początków życia Jezusa nie wchodziły w zakres przepowiadania apostolskiego. Mógł przecież Mateusz rozpocząć opowieść od momentu chrztu Jezusa w Jordanie. Cóż tak oryginalnego wnosi ten fragment w całość kompozycji i przesłania Ewangelii?

A by w pełni ukazać piękno opowieści o magach ze Wschodu, należy dostrzec przede wszystkim konstrukcję całego rozdziału. Jest on organiczną jednością i żadna z jej części nie może zostać pominięta. Faktycznie opowieść o Mędrcach zajmuje pierwszych dwanaście wierszy tego rozdziału, a następująca po niej historia ucieczki do Egiptu kolejnych jedenaście wierszy. By lepiej zrozumieć znaczenie historii trzech Mędrców ważne jest, aby dobrze rozumieć znaczenie astrologii i wiedzy naukowej w starożytności. Większość uczonych utożsamia Mędrców z kapłańską klasą wschodnich astrologów pochodzących z Persji lub Babilonii. Chaldejczycy lub Persowie byli znanymi w całym starożytnym świecie Bliskiego Wschodu znawcami nieba, gwiazd, planet, konstelacji, przewidywania przyszłości, interpretacji snów i szczególnej mądrości. Astrologia znana była również w kulturze grecko-rzymskiej. Szeroko rozpowszechnione były wszelkie odniesienia do komet lub innych zjawisk światła pojawiających się przy narodzinach wyjątkowych osób. Starożytni Grecy i Rzymianie szanowali astrologiczne przewidywania upadku jednych władców i powstawanie nowych królestw i potęg.

Pisarze starożytni często łączyli niebiańskie znaki z zapowiedzią wielkich wydarzeń. Z powodu tych powszechnych przekonań rabini często opisywali pogan jako „czcicieli gwiazd”. Sformułowanie „ujrzeliśmy jego gwiazdę” (Mt 2,2) odnosi się do rozpowszechnionego poglądu, że każda osoba ma gwiazdę; ważni i bogaci ludzie mieli znaczące gwiazdy, gwiazdy innych były nieznaczne. Według ówczesnej popularnej astrologii, gwiazda taka pojawiała się przy urodzeniu człowieka i gasła przy jego śmierci. Chociaż Biblia hebrajska zabraniała astrologii (Pwt 4,19; Iz 47,13), praktyka obserwacji nieba przeniknęła znaczną część żydowskiej myśli tamtych czasów. Jakkolwiek Żydzi podkreślali suwerenną władzę Boga nad gwiazdami, to jednak akceptowali względną władzę gwiazd nad narodami. Spekulacje astrologiczne trwały od najwcześniejszych dni historii Izraela. Źródła żydowskie przypisywały znaczenie okresowym połączeniom Jowisza i Saturna. Takie koniunkcje zwiastowały ziemskie wydarzenia, takie jak zbliżające się wojny, narodziny królów, wielkich proroków, cudotwórców, odkrywców tajemnic, a nawet pojawienie się Mesjasza. Herod miał więc wiele powodów do niepokoju raportem Mędrców (Mt 2,3). Astrologiczny sygnał o pojawieniu się innego władcy wyraźnie wskazywał na możliwość upadku jego władzy.

Mędrcy z opowiadania Mateusza byli poganami, a ponieważ nie byli Żydami, potrzebowali informacji, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Przybywszy do Heroda, zapytują o Jezusa, którego nazywają „królem żydowskim” (Mt 2,1). Rzecz ciekawa, że tytuł ten występuje w Nowym Testamencie siedemnaście razy i zawsze odnosi się do osoby Jezusa. Nigdy nie pada on z ust Żydów ani Rzymian. Herod rzeczywiście zapytuje skrybów o narodziny, ale nie „króla żydowskiego” tylko „Mesjasza/Pomazańca” (Mt 2,4). Tytuł „Pomazaniec” przysługiwał antycznym władcom żydowskim – Saulowi, Dawidowi, Salomonowi. Przez Żydów Jezus nazywany jest „królem Izraela” (Mt 27,42; Mk 15,32; J 1,49; 12,13). Określenia „król żydowski” nie spotka się ani w tekście hebrajskim, ani greckim Starego Testamentu. Józef Flawiusz, historyk żydowski, faryzeusz i przyjaciel dworu cesarza Wespazjana, w swoich pismach używa tytułu „król żydowski” w odniesieniu do niektórych królów semickich (Jechoniasz, Aleksander Janneusz, Hirkan), ale przede wszystkim stosuje go przy opisach królestwa Heroda Wielkiego. Zresztą tytuł ten został przyznany Herodowi przez senat rzymski. Można zatem mniemać, że określenie „król żydowski” nie jest pochodzenia żydowskiego, ale rzymskiego.

Magowie w swoich krainach pozyskali informację o narodzinach w Judei wielkiego króla. Prawdopodobnie obserwując gwiazdy, doszli do przekonania, że w świecie wydarzyła się rzecz nadzwyczajna.

CZYTAJ DALEJ

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

Biskupi Europy o Auschwitz: Nie dla antysemityzmu i manipulowania prawdą dla polityki

2020-01-25 09:28

[ TEMATY ]

Oświęcim

Auschwitz

antysemityzm

Wikipedia/Bibi595

Brama wjazdowa do obozu Auschwitz-Birkenau

Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych – czytamy w oświadczeniu, które – w imieniu biskupów Europy – wydało Prezydium Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) oraz Przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (ComECE).

Biskupi Europy wskazują, że choć upływa 75 lat od wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, miejsce to nadal przejmuje trwogą. Przypominają, że był to największy niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich.

„W tę rocznicę apelujemy do współczesnego świata o pojednanie i pokój, o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia oraz do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych - czytamy w oświadczeniu.

Biskupi zwracają uwagę, że ten apel jest niezmiernie ważny, bowiem, jak zaznaczają, mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości w świecie nadal mają miejsce "okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, lecz sprawia kolejną przemoc i śmierć”.

Biskupi podkreślają, że Auschwitz stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych i wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. „To jakby szczyt nienawiści do człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku" - czytamy w oświadczeniu.

Biskupi zaapelowali, by 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady z wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich.

Publikujemy treść Oświadczenia Prezydium Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

i Przewodniczącego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)

w 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau

Upływa 75 lat od wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau (27.01.1945), a miejsce to nadal przejmuje trwogą.

1. Auschwitz-Birkenau to był największy nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich. Założony dla Polaków (Auschwitz), został znacznie rozbudowany na terenie sąsiedniej Brzezinki (Auschwitz-Birkenau) i w latach 1942-1945, w ramach programu „ostatecznego rozwiązania” (Endlösung), stał się miejscem masowej zagłady ludności żydowskiej. W KL Auschwitz-Birkenau niemieccy narodowi socjaliści zamordowali ponad milion Żydów, dziesiątki tysięcy Polaków (około 75 000) oraz Romów (21 000), Rosjan (15 000) i kilkanaście tysięcy więźniów innych narodowości. Ze względu na ogrom ofiar żydowskich jest to największe miejsce zagłady Żydów i największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa.

Auschwitz stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych, a nawet wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. To jakby szczyt nienawiści do człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku. To tu doprowadzono do ostatecznych granic tezę o zasadniczej nierówności ludzi. Tu naziści przywłaszczyli sobie władzę decydowania, kto jest człowiekiem, a kto nim nie jest. Tu eutanazja spotkała się z eugeniką. Auschwitz-Birkenau stanowi rezultat systemu opartego na ideologii narodowego socjalizmu, która oznaczała deptanie godności człowieka jako obrazu Boga. Dość podobnie postępował również inny totalitaryzm, a mianowicie komunizm, który także zebrał wielomilionowe śmiertelne żniwo.

2. Były KL Auschwitz-Birkenau jest odwiedzany corocznie przez setki tysięcy osób. Wśród odwiedzających byli również trzej ostatni papieże.

Święty Jan Paweł II nawiedził Auschwitz-Birkenau podczas pierwszej pielgrzymki do Polski (7.06.1979). Na terenie Auschwitz I przekroczył w skupieniu bramę obozową z napisem „Arbeit macht frei”, nawiedził celę śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego i modlił się na dziedzińcu bloku nr 11, na którym rozstrzeliwano więźniów. Następnie udał się do Brzezinki, gdzie sprawował Mszę Świętą i w homilii powiedział: „Zatrzymam się wraz z wami, drodzy uczestnicy tego spotkania, na chwilę przy tablicy z napisem w języku hebrajskim. Napis ten wywołuje wspomnienie narodu, którego synów i córki przeznaczono na całkowitą eksterminację. Naród ten początek swój bierze od Abrahama, który ‘jest ojcem wiary naszej’ (por. Rz 4,12), jak się wyraził Paweł z Tarsu. Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie «Nie zabijaj», w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. […] Nigdy jeden naród nie może się rozwijać kosztem drugiego, nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego eksploatacji, za cenę jego śmierci”.

Papież Benedykt XVI przeszedł samotnie przez bramę obozową (28.05.2006) podczas nabożeństwa przy Międzynarodowym Pomniku Męczeństwa Narodów na terenie Auschwitz-Birkenau wygłosił przemówienie, w którym mówiąc o tragedii narodu żydowskiego, podkreślił: „Tak jak Jan Paweł II przeszedłem przed rzędem tablic, które w różnych językach upamiętniają zamordowanych. Jedną z nich jest tablica z napisem w języku hebrajskim. Władze Trzeciej Rzeszy chciały całkowicie zmiażdżyć naród żydowski; wyeliminować go z grona narodów ziemi. […] W istocie, bezwzględni zbrodniarze unicestwiając ten naród, zamierzali zabić Boga, który powołał Abrahama, a przemawiając na Górze Syjon, ustanowił zasadnicze kryteria postępowania ludzkości, obowiązujące na wieki. […] Wyniszczając Izrael, chcieli w rzeczywistości wyrwać korzenie wiary chrześcijańskiej i zastąpić ją przez siebie stworzoną wiarą w panowanie człowieka – człowieka mocnego. […] Tak, te tablice upamiętniają losy nieprzeliczonych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrząsają naszą pamięcią, wstrząsają naszym sercem. Nie chcą wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest dzieło nienawiści”.

Papież Franciszek podczas wizyty w byłym KL Auschwitz-Birkenau (29.07.2016) szedł śladami obydwu swoich poprzedników. Nie wygłosił żadnego przemówienia, ale jego milcząca obecność była bardzo wymowna. W księdze pamiątkowej Ojciec Święty dokonał wpisu: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo!”. Swój pobyt zakończył modlitwą przy Pomniku Męczeństwa Narodów.

3. Kilka dni temu Papież Franciszek zaapelował: „Rocznica niewymownego okrucieństwa, którą ludzkość odkryła 75 lat temu, wzywa nas do zatrzymania się, aby zamilknąć i powrócić do pamięci. Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” (Przemówienie do delegacji Centrum Szymona Wiesenthala, 20 stycznia 2020 roku).

Rocznica 75 lat, które upływają od wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, w duchu słów Papieża Franciszka, zobowiązuje nas do głośnego sprzeciwu wobec wszelkich przejawów deptania godności człowieka: rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu. W tę rocznicę apelujemy do współczesnego świata o pojednanie i pokój, o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia oraz do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych. Ten apel jest niezmiernie ważny teraz, bo – mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości – świat, w którym żyjemy, ciągle podlega nowym zagrożeniom i przejawom przemocy. Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, lecz sprawia kolejną przemoc i śmierć.

4. Trzeba przypomnieć, że chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Świadectwem tego jest list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem.

27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, zapalmy świecę i pomódlmy się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady z wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa.

Kard. Angelo BAGNASCO

Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Kard. Jean-Claude HOLLERICH

Przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)

Kard. Vincent NICHOLS

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Abp Stanisław GĄDECKI

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Genewa, Bruksela, Londyn, Warszawa, 25 stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję