Reklama

Dehumanizacja życia

Tomasz Musiał
Edycja sosnowiecka 44/2001

Wbrew pozorom program telewizyjny jest pouczającą lekturą. To taki przewodnik na blisko jedną piątą życia statystycznego Polaka, bo jeśli wierzyć badaniom, a nie ma podstaw, żeby akurat tutaj im nie wierzyć, spędzamy przed telewizorem średnio pięć godzin dziennie. Można przez lekturę programu telewizyjnego poznać dokąd chodzimy, kogo uważamy za przyjaciela, autorytet, kto nas informuje, a kto bawi czy poucza.

Wśród licznych programów, które ludzie chcą oglądać znajdują się opery mydlane, sitcomy, talk show, ostatnio modne reality show, a także poradniki. Poradniki tego, co w życiu się przydaje, co dla życia jest ważne. Jest poradnik gotowania - bo niektórzy z nas lubią smacznie, nie zawsze zdrowo zjeść. Jest poradnik mody i poradnik samochodowy - wcale nie dla tych, którzy posiadają samochód, ale dla tych których samochód posiada. Jest poradnik wędkarski, komputerowy, szkoła rodzenia itd. Można tak wymienić wszystkie dziedziny, które nas zajmują, a które są, albo wydają się być dla życia konieczne. Wśród tych wszystkich koniecznych dzieddzin życia zajmujących telewizję i nas próżno się wszelako dopatrywać poradnika dotyczącego wydarzenia, które jest najkonieczniejsze z koniecznych, które dotyczy wszystkich, bez najmniejszego wyjątku. Chodzi o poradnik umierania. Taką szkołę dobrej śmierci. Pomysł absurdalny? Dlaczego? Przecież o ile zainteresowanie modą czy komputerami dotyczy tylko części nas, to śmierć jest wydarzeniem - dodajmy jedynym - które dotyczy bez wyjątku wszystkich. Wszyscy pomrzemy. I mimo tej powszechności fenomenu żadna ze stacji telewizyjnych nie uruchomi takiego poradnika. Dlaczego? Bo ich szefowie zdają sobie doskonale sprawę, że nie byłoby zainteresowanych, którzy chcieliby nauczyć się umierać, mimo, że i tak umrą.

O śmierci nie myślimy, staramy się o niej nie mówić, zapomnieć. Bawimy się z nią jak dzieci, w berka, choć ta zabawa kończy się zawsze tak samo. Śmierć nas wreszcie dorwie i klepnie. W tej zabawie doszło już nawet do tego, że w dyrektywach dla dziennikarzy opracowywanych przez niektóre gazety zastrzega się wyraźnie i mocno, żeby nie pisać słowa śmierć, bo to może odstraszyć czytelnika, obniżyć nakład a w efekcie zmniejszyć zyski. Więcej niektóre z zakładów pogrzebowych w USA, stosując ekwilibrystykę słowną nie używają słowa śmierć. Odwiedziłem kilka stron www polskich zakładów pogrzebowych. Tak samo jak w Stanach. I w naszej branży funeralnej - tak bezboleśnie nazywają się przedsiębiorstwa od śmierci - o śmierci mówi się ładniej, ze znieczuleniem, bezstresowo: trudne chwile, bolesna sytuacja, moment cierpienia. Dziwne, że mimo tych przedsięwzięć, które usuwają śmierć z pola widzenia człowieka ostały się jeszcze krzyże, choć byłem uczestnikiem sytuacji gdy jeden z wysokich i szalenie wrażliwych urzędników samorządowych zwracał uwagę pielęgniarce oddziałowej, że krzyże na salach szpitalnych są nie na miejscu, bo przedstawiają człowieka zmarłego, epatują cierpieniem. Dajmy ludziom umrzeć, bez mówienia im o tym, że mogą umrzeć - zdawała się mówić urzędniczka.

Choroba i śmierć to już nie problemy fizyczno-metafizyczne, z którymi trzeba się uporać we wspólnocie rodzinnej, to sprawy czysto techniczne, załatwiane przez wyspecjalizowanych techników za pomocą środków technicznych. Człowiekowi znajdującemu się w trudnej chwili pozostaje tylko wybrać na podstawie bogatej oferty proponowany przez techników śmierci produkt, i nie martwić się o resztę. To jak zapewniają prospekty naszych polskich zakładów pójdzie godnie, bezpiecznie, komfortowo, solidnie, tanio. Technicznie bardzo sprawnie.

Jaka jest cena jaka płacimy za ową "technologizację śmierci." Na pewno bardzo wysoka, bo jest nią dehumanizacja życia.

Reklama

Wrocław: sesja „Europa Christi” z udziałem kard. Gerharda Ludwiga Müllera

2019-11-12 10:00

Ks. Mariusz Frukacz

„Karta Praw Rodziny z inspiracji św. Jana Pawła II. Rodzina ostoją niepodległości” - to temat sesji „Europa Christi”, która odbyła się 11 listopada we Wrocławiu, w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Głównym organizatorem sesji, w ramach III Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” była Fundacja Myśląc Ojczyzna a współorganizatorem Fundacja "Studium Culturae Ecclesiae". W sesji wziął udział kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Bożena Bobowska/Niedziela
Kard. Gerhard Ludwig Müller

Otwierając sesję ks. Paweł Stypa, wiceprezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae” podkreślił, że „rodzina jest miejscem dziedziczenia historii. Jest ona miejscem wzrostu człowieka. Rodzina jest wspólnotą zachowania kultury, wartości i duchowości”.

Zobacz zdjęcia: „Europa Christi” z udziałem kard. Gerharda Ludwiga Müllera

Słowo abp Józefa Kupnego metropolity wrocławskiego do uczestników Kongresu „Europa Christi” odczytał bp Andrzej Siemieniewski , biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.

Abp Józef Kupny przypomniał m.in. słowa św. Jana Pawła II, że „Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa”.

„Europejczycy przypominają spadkobierców, którzy roztrwonili dziedzictwo przodków” - napisał abp Kupny i podkreślił, że dzisiaj narzuca się antropologię bez Boga i bez Chrystusa. - Zapomnienie o Bogu prowadzi do porzucenia człowieka. Temat rodziny staje się elementem spirali milczenia – napisał abp Kupny.

Moderator Ruchu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusz Skubiś przypomniał, że „Europa Christi” to jest ruch oddolny. - Chodzi o to, aby Chrystus odzyskał miejsce w Europie. Europa jeśli chce się uratować, to musi otworzyć drzwi Chrystusowi. Europie trzeba przywrócić wiarę w Chrystusa Zmartwychwstałego. - mówił ks. Skubiś.

- Księgą Ruchu „Europa Christi” są Dzieje Apostolskie, bo one pokazują pierwszy Kościół, który żyje Chrystusem zmartwychwstałym – kontynuował ks. Skubiś i przypomniał, że „kultura chrześcijańska bazuje na dwóch słowach: Będziesz miłował”.

Kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówiąc o „tożsamość Polski w wierze katolickiej” podkreślił znaczenie wiary i rolę Kościoła katolickiego w trudnej sytuacji geopolitycznej i niełatwych dziejach Polski.

- Od czasów trzech rozbiorów i pomimo polityki totalnego wyniszczenia narodowej, kulturowej i religijnej tożsamości Polaków, na podstawie hitlerowsko - stalinowskiego paktu z 23 sierpnia 1939 r., podczas niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, a potem w czasie zimnej wojny po popadnięciu pod władzę komunistyczną, aż do wyzwolenia się w 1989 r., udało się Polakom zachować swój fizyczny byt i duchową niepowtarzalność jedynie przez wiarę chrześcijańską i Kościół katolicki – mówił kard. Müller i dodał, że „pozostaje zawstydzającym wspomnieniem fakt, że w oświeconej zachodniej Europie przyglądano się bez empatii tragedii sąsiedniego narodu”.

Nawiązując do myśli wielkiego teologa Henri de Lubaca kard. Müller dokonał analizy kondycji społeczeństw uprawiających „humanizm bez Boga”.

Polskę nazwał „latarnią europejskiej tożsamości i chrześcijańskiego humanizmu w najbardziej ścisłym tego słowa znaczeniu”. - Przyszłość jest polem, na którym ma się potwierdzić historyczne dziedzictwo. Pochodzenie wciąż pozostaje przyszłością a wiara w Boga pięknie współegzystuje w tak przesyconym katolicyzmem kraju jak Polska z autonomiczną suwerennością i wolnością religijną jednostki oraz narodu w państwie z demokratyczną konstytucją – mówił kardynał.

- Polska, żyjąca przez dwa stulecia pod ciężarem cierpień i wykazująca niezłomne umiłowanie wolności udowodniła, że wiara w Boga i przyznanie do katolicyzmu nie tylko da się pogodzić z nowoczesnymi celami, takimi jak autonomia obyczajowa jednostki, demokracja, wolność religijna, suwerenność narodowa i prawo narodów do stanowienia o sobie, ale że również Kościół katolicki – głosząc prawdę objawioną – jednocześnie promuje naturalne prawo obyczajowe i niezbywalne prawa człowieka, które w Bogu mają swojego najważniejszego obrońcę i najpewniejszy fundament – mówił kard. Müller.

Na zakończenie, z okazji Święta Niepodległości, życzył Polsce, aby zawsze podąża za swoim powołaniem, by była krainą wiary w Boga i wolności człowieka.

Następnie Joanna Lubieniecka przybliżyła sylwetkę sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, jako „orędownika chrześcijańskiej rodziny”. - Jego opus vitae to było duszpasterstwo studentów. Był to kapłan bez reszty oddany Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. W swojej kapłańskiej służbie troszczył się o rodziny – mówiła m.in. Joanna Lubieniecka.

Ks. prof. dr hab. Józef Krukowski (PAN) omawiając temat rodziny w Konstytucji RP podkreślił, że „rodzina ma wpływ na kształtowanie się szerszych grup społecznych”. - Dlatego ideologia LGBT atakuje podstawowe założenia rodziny. Abp Marek Jędraszewski słusznie nazwał tę ideologię „tęczową zarazą” - mówił ks. Krukowski.

Prelegent przypomniał art. 18 Konstytucji RP, który stwierdza, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.

- W wielu innych artykułach Konstytucji jest zwrócona szczególna uwaga na rodzicielstwo. Postulaty zgłaszane przez organizacje pozarządowe, które chcą znieść definicję małżeństwa nie są konstytucyjne. Konstytucja gwarantuje opiekę nad rodziną – kontynuował prelegent.

Ks. Krukowski podkreślił również, że „rodzina według własnych przekonań ma prawo na obecność religii w szkołach. To jest podstawowe prawo rodziców”.

Obecna na sesji europoseł Beata Kempa pokreślił, że „trwa walka o sumienie i rodzinę. Potężne środki są przekazywane na rozbicie rodziny i na rozmycie definicji małżeństwa i rodziny. Kiedy powrócą wartości chrześcijańskie to przegra ideologia inżynierii nowego człowieka”.

Ks. dr Jacek Marek Nogowski (UKSW) omawiając funkcje społeczne rodziny i jej zagrożenia w dobie współczesnej zaznaczył m.in., że „modny zachodni styl życia stał się pożądanym modelem życia, a niesie on wiele zagrożeń rodzinie”. - Próbuje się zmienić model rodziny opartej na związku kobiety i mężczyzny – zaznaczył prelegent.

Natomiast ks. prof. dr hab. Tadeusz Borutka (UPJPII) przybliżył wkład św. Jana Pawła II w budowanie zjednoczonej Europy. - Jan Paweł II był wielkim orędownikiem i krzewicielem idei jedności europejskiej. Wizja zjednoczonej Europy stanowiła ważną treść jego nauczania – mówił ks. Borutka i wskazał na pojęcie Europy jako wspólnoty ducha. - Europa nie jest tylko miejscem geograficznym, ale także pojęciem kulturowym – mówił prelegent.

Za szwajcarskim filozofem personalistą Denisem de Rougemont podkreślił, że „im Europa jest mniej chrześcijańska, tym bardziej zagrożona jest jej jedność”. - Zdaniem tego filozofa chrześcijaństwo jest ważne dla Europy z dwu powodów: ponieważ zabezpiecza rzeczywistą godność jednostki, a także dlatego, że przez swój uniwersalizm pozwala przezwyciężać wszelkie egoizmy i partykularyzmy. Chrześcijaństwo, jak podkreśla de Rougemont w „Liście otwartym do Europejczyków”, odziedziczonej po kulturze grecko-rzymskiej moralności umiaru i pragmatycznego rozumu przeciwstawia ewangeliczny poryw bezinteresownej miłości, prawu siły – służbę bliźniemu, kultowi sukcesu – ducha ofiary i w ten sposób twórczo inspiruje kulturę europejską – mówił ks. Borutka.

Ks. prof. dr hab. Bogusław Drożdż (PWT) podkreślił, że „działać w duchu katolickiej nauki społecznej to patrzeć oczami Kościoła, demaskować błędne mechanizmy myślenia i działania”. - Mamy do czynienia z ubóstwieniem indywidualizmu. Obecny jest mechanizm konsumpcjonistyczny – mówił prelegent.

Ks. Drożdż wskazał na godność człowieka. - Należy uświadamiać ludziom, że dzięki godności mogą decyzje podejmować samodzielnie, a nie pod dyktando pieniędzy, mediów i poprawności politycznej. Godność człowieka jest motywem wszelkich działań. Jest ona weryfikatorem ustanowionego prawa, uprawianej nauki i wyznawanej wiary- kontynuował ks. Drożdż.

Dr Ewelina Kondziela (Prezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”) przypomniała m.in., że „rodzina jest uprzywilejowanym miejscem rozwoju godności człowieka. Potrzeba wychowania i samowychowania”. - Rodzina jest pierwszą szkołą poczucia zbiorowego „my”. W rodzinie człowiek zdobywa początkową zdolność samowychowania – mówiła dr Ewelina Kondziela.

Natomiast ks. dr Kazimierz Kurek SDB nawiązując do Karty Praw Rodziny przypomniał, że „ jest ona zapisem prawa naturalnego”. - Rodzina musi strzec prawa. Bierność to jest podstawowy element zagrożenia – mówił ks. Kurek i przypomniał art. 8 Karty Praw Rodziny, który stwierdza, że „rodzina ma prawo do wypełniania swej funkcji społecznej i politycznej w budowaniu społeczeństwa”.

Prelegent zaznaczył również, że dzisiaj w Polsce jest „brak laikatu katolickiego zaangażowanego” i podkreślił, że „przyszłość rodziny idzie przez podręczniki szkolne”.

Podsumowując sesję wrocławską Kongresu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusz Skubiś podkreślił, że „Polska tożsamość była broniona, a nawet wykrwawiona”. - Rodzina jest ostoją niepodległości ludzkiego bytowania – mówił ks. Skubiś i zaznaczył, że „Jan Paweł II był teologiem ciała. A to wielka i potrzebna teologia”.

Moderator Ruchu „Europa Christi” wskazał również na „potrzebę jedności mediów katolickich”.

Podczas wrocławskiej sesji „Europa Christi” wystąpił również chór „Borromeo” pod dyrekcją Irminy Zakowicz.

III Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” pt. „Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, prawdy i pokoju” rozpoczął się już w lutym br. na Jasnej Górze. Kolejne sesje Kongresu odbyły się już w Velehradzie w Czechach, Nitrze na Słowacji, w Lublinie, Warszawie. Kolejna sesja Ruchu „Europa Christi” odbędzie się m. in. we Lwowie, w dniach 18-20 listopada br.

Pobierz dodatek

Inspiracją do powołania Ruchu „Europa Christi” (Europa Chrystusa) była konferencja na temat stanu i współczesnych wyzwań dotyczących Starego Kontynentu, która odbyła się w 2016 r. w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Ruch zorganizował już trzy Międzynarodowe Kongresy „Europa Christi” oraz spotkania m. in. w Ołomuńcu, Velehradzie, Brukseli, Wilnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: Papieski Wydział Teologiczny nada tytuły doktora honoris causa

2019-11-13 09:52

archwwa, lk / Warszawa (KAI)

Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie nada tytuł doktora honoris causa wybitnemu polskiemu teologowi o. prof. Jackowi Salijowi OP oraz o. prof. Ladislavovi Csontosovi SJ, pierwszemu dziekanowi Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie w Trnavie na Słowacji. Uroczystość odbędzie się 27 listopada o godz. 16.00 w auli dawnej Centralnej Biblioteki Rolniczej w Warszawie.

youtube.com

W trakcie uroczystości laudacje na cześć wyróżnionych duchownych wygłoszą ks. prof. dr hab. Józef Warzeszak (PWTW – Collegium Joanneum) i ks. prof. dr hab. Józef Kulisz SJ (PWTW – Collegium Bobolanum). Następnie, po nadaniu honorowego doktoratu, o. prof. Jacek Salij OP oraz o. prof. Ladislav Csontos SJ wystąpią z okolicznościowymi wykładami. Po nich na zakończenie głos zabierze kard. Kazimierz Nycz, Wielki Kanclerz Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Jacek Salij OP urodził się 19 sierpnia 1942 r. w Budach na Wołyniu, w okolicach Dubna, Krzemieńca i Beresteczka, jako drugie dziecko Józefa Salija i Agnieszki, z domu Ostolskiej. Miał trzech braci i pięć sióstr. Na chrzcie otrzymał imię Eugeniusz. Imię św. Jacka Odrowąża zostało mu nadane w zakonie.

Jest wybitnym teologiem, duszpasterzem i autorem licznych publikacji naukowych, tłumaczeń, a także dzieł popularnonaukowych. Przez wiele lat był wykładowcą na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Przez długie lata w miesięczniku „W drodze” prowadził korespondencję z czytelnikami na tematy związane z wiarą, pod ogólnym szyldem: „Szukającym drogi”.

Po święceniach o. Salij został skierowany do pomocy w krakowskim ośrodku duszpasterstwa akademickiego „Beczka”, następnie zaś przez ponad dziesięć lat (1971–1983) był opiekunem Sekcji Kultury warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.

3 maja 2007 r. prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył o. Salija Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Dziesięć lat później otrzymał z rąk prezydenta RP Andrzeja Dudy Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski za zasługi dla rozwoju teologii i filozofii, za działalność na rzecz transformacji ustrojowej Polski, a także za osiągnięcia w pracy literackiej i publicystycznej.

Z kolei Ladislav Csontos SJ urodził się 23 marca 1952 r. w Pieszczanach na Słowacji. Maturę uzyskał w 1970 r., po czym rozpoczął studia na uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie na Wydziale Przyrodoznawstwa – studiował matematykę. Gdy jego matematyczne studia zbliżały się do końca, był już od roku w tajnym nowicjacie u jezuitów.

Po ukończeniu matematyki podjął pracę w Słowackiej Komisji Planowania w Bratysławie, w której pracował do 1990 r., do upadku komunizmu. Jednocześnie, po ukończeniu nowicjatu, zaczął studia filozoficzno-teologiczne w Jezuickim Instytucie Teologicznym św. Alojzego, działającym w podziemiu na Słowacji.

Święcenia kapłańskie przyjął tajnie we Wrocławiu w 1980 r. W 1982 r. uzyskał doktorat z matematyki na Wydziale Matematyki i Fizyki (RNDr.), na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie. Następny stopień naukowy uzyskał w 1992 – był to stopień licencjata teologii – na Papieskim Wydziale w Warszawie i zaczął wykłady z filozofii na Jezuickim Instytucie Teologicznym św. Alojzego w Bratysławie, który po upadku komunizmu zaczął oficjalnie działać, a od 1992 r. funkcjonował już w ramach uniwersytetu w Trnawie.

W 1996 r. został dyrektorem Jezuickiego Instytutu Teologicznego św. Alojzego, a kiedy Instytut stał się Wydziałem Teologii Uniwersytetu w Trnawie (1997) został jego pierwszym dziekanem. Dzięki jego staraniom, na Wydziale Teologii, powołano kierunek studiów filozofii chrześcijańskiej, którym kieruje do dziś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem