Reklama

Parafia pw. św. Jana Bosko w Szczecinie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 44/2001

Dekanat: Szczecin-Pogodno

Siedziba: ul. Witkiewicza 64

Parafię prowadzą Księża Salezjanie - Towarzystwo Salezjańskie ( SDB)

Liczba wiernych: 14 902

Proboszcz: ks. Gwidon Ekert

Kapłani: ks. Tadeusz Rozalik, ks. Mariusz Wencławek, ks. dr Stanisław Styrna, ks. Lech Kasperowicz, ks. Henryk Sak, ks. Stanisław Kanafa, ks. Roman Pawlak, ks. Tadeusz Balicki, ks. Maciej Szczepankiewicz, ks. Marek Zaborowski, ks. Wojciech Lipowicz, ks. Leszek Głuchowski, asystent Robert Kulczyński.

Siostry: Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki ( siostry salezjanki - FMA, w parafii pracują od 27 sierpnia 1987 r.) - s. Renata (przełożona), s. Stefania, s. Wioletta, s. Ewa.

Wspólnoty: Rada Wspólnoty Wychowawczo-Duszpasterskiej ( koordynuje działalność grup, ruchów i stowarzyszeń), Akcja Katolicka, Wspólnota Charyzmatyczna "Bóg jest Miłością" (w niej grupa więzienna i szpitalna), Wspólnoty Neokatechumenalne (dwie), Parafialny Zespół Caritas, Żywy Różaniec (13 róż), Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich, Kościół Domowy, Poradnictwo rodzinne, Oratorium św. Jana Bosko: Stowarzyszenie Salezjańskiej Organizacji Sportowej " Salos" (870 dzieci, młodzieży i wolontariuszy, ministranci młodsi, starsi i honorowi, Ruch Światło-Życie - oaza młodzieżowa i dziecięca, grupa teatralna, grupa ewangelizacyjna, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej ( ZHR), Modelarnia św. Dominika Savio, muzyczny zespół młodzieżowy, kółko informatyczne, kółko nauki gry na gitarze, grupa jasełkowa

Czasopisma: "Bóg jest Miłością" (miesięcznik parafialny), " Miłujcie się", "Miejsca święte", "Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym", " Ogień z nieba", "List", "Magazyn salezjański Don Bosco", "Niedziela" - 78 egzemplarzy.

Parafia pw. św. Jana Bosko została erygowana przez ordynariusza diecezji szczecińsko-kamieńskiej, bp. Kazimierza Majdańskiego (obecnie Księdza Arcybiskupa) 20 grudnia 1986 r. Początki powstawania parafii były bardzo trudne, jak wspomina pierwszy proboszcz - ks. Lucjan Gieros: "Już 13 lipca 1986 r. rozpoczęliśmy budowę obiektów sakralnych. Ludzie nie byli początkowo zbyt dobrze zorientowani, co się buduje, ale szybko znalała się spora grupa mężczyzn, którzy podjęli społeczną pracę przy wznoszeniu nowej świątyni. Niewiele osób było zatrudnionych na stałe. Reszta to ochotnicy - niekiedy 50, a nawet 70 osób. Dokładnie w przeciągu 5 miesięcy i 1 tygodnia powstała kaplica. 20 grudnia tegoż roku została poświęcona".

"Dzisiaj - mówi obecny proboszcz, ks. Gwidon Ekert - koncentrujemy się na wznoszeniu kościoła, który wraz z już istniejącym kompleksem szkolnym będzie tworzył zespół obiektów sakralnych. W związku z powyższym od 2 lat zostały wstrzymane prace przy wznoszeniu budynku mieszkalnego dla księży. Jednak od samego początku naszej obecności w tej parafii mocny akcent położyliśmy na wewnętrzną formację wiernych, a szczególnie młodzieży (i wszystkich młodych duchem) z naszej parafii. Jak można zauważyć, prowadzimy różne grupy, ruchy i stowarzyszenia oraz Oratorium św. Jana Bosko. Nie sposób wymienić tej ogromnej pracy i służby księży, sióstr zakonnych, współpracowników salezjańskich i wolontariuszy. Dlatego te liczne wspólnoty zostały tylko wspomniane. Wszystkim angażującym się w to wielkie dzieło bardzo serdecznie dziękuję. Spośród licznych wspólnot wyróżniającą się jest wspólnota "Bóg jest Miłością", która stanowi główny trzon pracy ewangelizacyjno-duszpasterskiej. Chciałbym tutaj dodać, że w ramach Oratorium prężnie działa Socjoterapeutyczna Świetlica Środowiskowa (prowadzona przez księży, siostry, współpracowników salezjańskich i wolontariuszy). Funkcjonuje ona od poniedziałku do piątku w godz. 15.00-18.00. W ramach jej działalności dzieci i młodzież odrabiają lekcje, spożywają podwieczorek, angażują się w gry świetlicowe: tenis stołowy, "piłkarzyki", bilard itd., uczestniczą w lekcjach języka niemieckiego i wyjazdach wakacyjnych na kolonie. Przez okres wakacyjny natomiast są dyżury w godz. 10.00-14.00 i 18.00-21.00. Poza tym raz w miesiącu, w soboty godz. 10.00-14.00, urządzane są zabawy dla dzieci pod hasłem: "Bank talentów" i "Złap je wszystkie" . Również raz w miesiącu, w soboty organizowana jest dyskoteka dla młodzieży. Od października do maja prowadzone są przez ks. dr. Stanisława Styrnę katechezy dla młodzieży i dorosłych, w czwartki po wieczornej Mszy św.: Seminaria Odrodzenia Życia Chrześcijańskiego. W każdy piątek o godz. 19.30 odbywają się "Spotkania u św. Jana Bosko" dla młodzieży, z tym że w ostatni piątek miesiąca jest to "Namiot Spotkania". W drugi wtorek miesiąca dla ogółu wiernych prowadzimy Nabożeństwo Uzdrowienia ( Różaniec, Eucharystia, Adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwy wstawiennicze, Apel Jasnogórski).

Należy tutaj również dodać, że mamy bibliotekę parafialną, która jest czynna we wtorki i czwartki od godz. 17.00 do 18.00, oraz sklepik parafialny, czynny w niedziele po Mszach św. Eucharystia w parafii sprawowana jest w niedzielę o godz. 6.30, 8.00, 9.15, 10.30 ( Suma), 12.00 (młodzieżowa), 13.15 (dziecięca), 14.15 (chrzcielna, sprawowana jest w I i III niedzielę miesiąca), 16.30 i 18.30, w okresie wakacyjnym zamiast o godz. 16.30 Eucharystię sprawuje się o godz. 20.00; w tygodniu natomiast o godz. 7.00, 9.00 i 18.30.

Jednym z głównych naszych zajęć jest nauczanie. Oprócz prowadzonych katechez w szkołach publicznych, istniejących na terenie naszej parafii: w dwóch gimnazjach i dwóch szkołach podstawowych oraz trzech przedszkolach nauczamy religii również w naszych szkołach: Liceum i Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego oraz Salezjańskiej Szkole Organowej - Szkole Muzycznej II stopnia im. Kard. Augusta HIonda. Dyrektorem Szkół Salezjańskich jest ks. M. Szczepankiewicz. W sumie w katechizacji posługę pełni 7 księży, 3 siostry salezjanki i 4 panie katechetki. Także jeden z naszych kapłanów pełni funkcję kapelana w szpitalu na Pomorzanach.

Z wszystkimi strukturami duszpasterskimi kryje się bardzo prężne życie duszpasterskie. Dosłownie od rana do wieczora panuje tutaj nieustanny ruch. Ale widząc duże owoce naszych wysiłków, ta atmosfera nam nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej mobilizuje do intensywniejszej posługi. Ogromnie cieszy fakt, iż z naszej wspólnoty parafialnej pochodzą już liczne powołania: 1 ksiądz diecezjalny, 6 zakonnych (salezjanie, chrystusowiec, paulin, kapucyn), 4 siostry zakonne (1 na misjach w Brazylii), dwóch kleryków zakonnych.

Charakterystycznym faktem dla terytorium naszej parafii - osiedla "Kaliny" i "Przyjaźni" są licznie stojące pośród bloków krzyże: cztery na osiedlach, piąty przy kaplicy. Jednak tym, co charakteryzuje chyba najbardziej naszą wspólnotę parafialną - o tym od początku często mówił ks. L. Gieros - jest niezwykła solidarność panująca między wiernymi i jedność w tworzeniu wspólnego dzieła".

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawdziwe piekło kobiet i ich odwaga

Ojciec Przemysław R. Śliwiński CP, proboszcz parafii św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, napisał list do osób, które zdewastowały świątynię przy ul. Ostródzkiej 172 .

List do Bezimiennego Przyjaciela!

Przyjacielu! Pewnie kierowałeś się poczuciem odwagi malując hasła skrycie w nocy na ścianie naszego kościoła. Wobec tego pojawia się pytanie: czy Twoja matka nie miała większej odwagi pozwalając Ci narodzić się i żyć?

Przyjacielu! Dla chrześcijan ludzkie ciało nie jest i nie będzie obiektem kultu religijnego. Biblia nas uczy szacunku do ludzkiego ciała, jako daru Bożego. Chrystus w Ewangelii podkreśla ważność i bezcenność ludzkiego życia. To nasze życie pochodzi od Dawcy i Źródła Życia - Boga.

Także widzisz, że w chrześcijaństwie nie chodzi o ciało, ale o życie. Życie jest cennym darem, choć czasem trudnym. Ojciec Niebieski tak bardzo pragnie, abyśmy mieli życie w sobie, że poświęca dla nas Swego Syna - Jezusa Chrystusa. Do odrzucenia godności i szacunku do życia popycha nas strach przed trudem oraz lęk przed odpowiedzialnością i obowiązkowością. To lęk nas zamyka na samych siebie i na drugiego człowieka. Dlatego, że nie liczy się człowiek – osoba, ale ciało i przyjemność.

Przyjacielu! Wnioskuję z napisu na ścianie kościoła, że bliskie Ci są trudności, jakie kobiety przeżywają w czasie ciąży i podczas wychowywania dziecka. Rozumiem, że uważasz, że piekłem dla kobiet jest niemożność dokonania aborcji na życzenie.

Proszę posłuchaj - tak łatwo dzisiaj przychodzi nam pozbawiać bliźniego nazwy człowiek. Z łatwością określamy drugiego nazwami odzwierzęcymi lub uprzedmiotowiamy, bo łatwiej wtedy jest ignorować coś, co nie nazywamy mianem człowieka. Łatwiej jest gardzić czymś, co nie ma oblicza ludzkiego. Łatwiej jest uciszyć wyrzut sumienia, gdy mijamy coś niż Kogoś. Łatwiej jest rozszarpać komórki-zygotę niż dziecko.

Przyjacielu! Szczególnie dziś potrzeba nam spojrzenia Chrystusa, który w każdym widzi umiłowane dziecko. Chrystus w cierpiących, chorych, upośledzonych a nawet w zygocie widzi umiłowane dziecko.

W tym miejscu należałoby się głębiej zastanowić, co tak naprawdę jest piekłem dla kobiet? Czy większym piekłem nie jest rozszarpywanie ciała ludzkiego w łonie ich matek? Czy nie jest większym piekłem doświadczenie, że łono matki stało się grobem dla ich dzieci? Czy nie jest większym piekłem noszone przez lata poczucie winy u kobiet, które zabiły swoje dziecko? Co z tzw. syndromem po aborcyjnym, który dotyka matki, które zabiły własne dziecko, jak również całe ich rodziny?

Chcę, abyś wiedział, że Jedynym Bogiem jest Bóg w Trzech Osobach: Ojciec, Syn i Duch Święty - dawca życia. Jeśli On jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu - pisał św. Augustyn. Chrystus przyszedł nam dać cywilizację życia a nie śmierci. Chrystus przyszedł nas odkupić ze śmierci i piekła, abyśmy mieli życie w sobie i nim się obdarowywali.

Życzę Ci, Bezimienny Przyjacielu, odwagi do życia płynącej od Chrystusa i to Ukrzyżowanego.

o. Przemysław R. Śliwiński CP,

proboszcz parafii św. Mateusza Ap. i Ew. w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Przedstawiciele środowisk akademickich apelują o dialog w związku z wydarzeniami po orzeczeniu TK

2020-10-27 15:00

[ TEMATY ]

apel

pixabay.com

O podjęcie dialogu, uwzględniającego nie tylko polityczne racje, ale i wyniki badań naukowych, opinie kobiet, doświadczenia organizacji wspierających rodziny z dziećmi chorymi i niepełnosprawnymi - apelują wspólnie przedstawiciele kilku organizacji szkolnictwa wyższego i nauki.

Apel związany z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego skutkującym licznymi protestami podpisali przedstawiciele pięciu instytucji szkolnictwa wyższego i nauki: prof. Arkadiusz Mężyk - przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich; prof. Zbigniew Marciniak - przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego; prof. Jerzy Duszyński - prezes Polskiej Akademii Nauk; Dominik Leżański - przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej i Aleksy Borówka - przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Przedstawiciele środowiska akademickiego zauważają, że wyrok TK podzielił społeczeństwo naszego kraju, w tym także środowisko akademickie. Miejsce otwartej i poszukującej kompromisu debaty zajął konflikt toczący się na ulicy. To - oceniają autorzy oświadczenia - zwłaszcza w sytuacji pandemicznego kryzysu, zjawisko niebezpieczne, o trudnych do przewidzenia konsekwencjach społecznych i zdrowotnych.

Apelują zatem do środowisk politycznych i społecznych o podjęcie dialogu, który będzie brał pod uwagę różne racje oraz poglądy i doprowadzi do niezwłocznego ustabilizowania sytuacji w kraju. W dialogu tym - zauważają sygnatariusze apelu - trzeba uwzględnić nie tylko polityczne racje, ale i wyniki badań naukowych, doświadczenia organizacji wspierających rodziny z dziećmi chorymi i niepełnosprawnymi oraz opinie samych kobiet, które powinny być "najważniejszym podmiotem poważnej i rzeczowej debaty, która dotyczy losu ich samych oraz ich dzieci".

"Niedopuszczalna jest sytuacja, w której część społeczeństwa ma poczucie wykluczenia, uprzedmiotowienia - rodzi to poczucie krzywdy. Próba zastąpienia dialogu rozwiązaniami siłowymi prowadzi do eskalacji konfliktu, pogłębia społeczne podziały, a przede wszystkim rodzi uzasadnione obawy o przyszłość" - czytamy w apelu.

W ocenie przedstawicieli środowiska akademickiego szczególnie ważne i pilne staje się podjęcie efektywnych działań zmierzających do znalezienia skutecznych sposobów udzielenia wsparcia osobom, które już ponoszą w codziennym życiu konsekwencje heroicznej decyzji o przyjściu na świat i wychowaniu chorego dziecka. "Skuteczne wsparcie dla tych rodzin jest niezbędnym działaniem w zakresie ochrony życia - tego przekonującego argumentu brakuje w dzisiejszej polemice i rzeczywistości" - zauważają naukowcy.

"Dialog, przeprowadzony w atmosferze zaufania i wzajemnego szacunku, powinien przynieść efekty w postaci prac, które doprowadzą jak najszybciej do powstania sytuacji prawnej, w której wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie będzie skutkował dramatem ludzi, społeczeństwa i kraju. To odpowiedzialność, z której nikt polityków nie może zwolnić, szczególnie w demokratycznym kraju" - podsumowują.

W miniony czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Od czwartku w kraju trwają protesty przeciwko wyrokowi TK. (PAP)

ekr/ agt/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję