Reklama

Polska

Licheń: Rekolekcje Ruchu Rodzin Nazaretańskich

Pochylając się na tematami „Niech mi się stanie” oraz „Z Maryją prowadzeni przez Ducha Świętego” członkowie Ruchu Rodzin Nazaretańskich (RRN) spotkali się w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym na dorocznych rekolekcjach. W spotkaniu, które potrwa do niedzieli, 27 stycznia, bierze udział 370 osób- dorosłych, młodzieży i dzieci.

2019-01-25 15:34

[ TEMATY ]

rekolekcje

Rodziny Nazaretańskie

Licheń

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Na pytanie dlaczego osoby należące do Ruchu Rodzin Nazaretańskich przyjeżdżają do Lichenia, aby przeżyć zimowe rekolekcje formacyjne, ks. Krzysztof Dulny, organizator rekolekcji, odpowiada:

- „To kwestia poszukiwania czegoś, czego człowiek w życiu szuka. Wiele rzeczy w życiu mamy i nas cieszą. Ale w głębi nas pozostaje pustka, którą staramy się wypełnić. I do Lichenia przyjeżdżamy, aby dowiedzieć się, jak mamy tę brakującą część odnaleźć. Mam na myśli Boga. Chcemy się z nim tu spotkać” – wyjaśnił kapłan.

Zdaniem ks. Dulnego, często mawia się, że rekolekcje są czasem naładowania akumulatorów do dalszego życia. Z kolei członkowie RRN przybywają do Lichenia w zgoła innym celu: - „To jest dla nas czas rozładowania akumulatorów, aby chcieć Boga szukać także w domu, aby ładować swój akumulator w codzienności”.

Reklama

Początek przygotowań licheńskich rekolekcji rozpoczyna się na początku listopada – pierwszą kwestią jest wskazanie tematyki, która będzie im przyświecała. Następnie praca organizacyjna przechodzi w ręce wybranych osób. Równolegle trwa przygotowanie materiałów dla trzech grup - dorosłych, młodzieży oraz dla dzieci.

W relacji ks. Dulnego, w trakcie ćwiczeń duchowych poruszany jest ten sam temat, jednak prezentacja treści w poszczególnych grupach wygląda inaczej i jest dostosowana do wieku i percepcji odbiorców.

W sobotę uczestnicy licheńskich rekolekcji RRN będą łączyć się za pomocą internetu z bpem Andrzejem Siemieniewskim, biskupem pomocniczym archidiecezji wrocławskiej, który aktualnie przebywa w Panamie na Światowych Dniach Młodzieży. Także w sobotę, podczas Mszy Św. o godz. 11.30, wraz z rekolektantami będzie modlił się bp Paweł Socha, biskup senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W rekolekcjach uczestniczą członkowie RRN z zachodniej Polski: m.in. z Poznania, Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry, Legnicy oraz Wrocławia. Pojedyncze osoby przyjechały także z Krakowa oraz z Warszawy.

Ruch Rodzin Nazaretańskich to maryjna wspólnota działająca przy parafiach. Osoby zrzeszone we wspólnocie starają się zgłębiać w swoim życiu duchowość Świętej Rodziny z Nazaretu. Szczególny nacisk kładą na częste uczestnictwo w Eucharystii i sakrament pojednania.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyć duchowością Świętej Rodziny

2019-07-10 09:42

Niedziela toruńska 28/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Rodziny Nazaretańskie

Jolanta Laskowska

Ważnym momentem spotkania była procesja z darami ofiarnymi

Zawierzenie życia w ręce Maryi przynosi wielki pokój i radość w sercu. Członkowie Ruchu Rodzin Nazaretańskich dziękowali za to doświadczenie w parafii pw. św. Wojciecha w Działdowie, prosząc Matkę Bożą o dalszą opiekę i prowadzenie drogami wiary

Spotkanie miało miejsce w związku z 15-leciem powstania wspólnoty z Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Uczestnikami tego wydarzenia byli członkowie i sympatycy ruchu z diecezji toruńskiej, bydgoskiej i pelplińskiej oraz archidiecezji warszawskiej i szczecińsko-kamieńskiej. Zebranym 22 czerwca towarzyszyli moderatorzy ks. Dariusz Kowalczyk i ks. kan. Sylwester Ćwikliński oraz opiekun grupy ks. Łukasz Otremski.

Była to okazja do dziękczynienia za wzór świętości w codzienności Rodziny z Nazaretu. Jej przykład pozwolił rozpoznać charyzmat troski o zbawienie we wspólnocie życia z Bogiem i ludźmi. Prowadzi on do zawierzenia się i zjednoczenia ze Zbawicielem na wzór Maryi, Jego Matki.

Odnowa wiary

Myśli ks. Tadeusza Dajczera, założyciela ruchu, zaczerpnięte z książki pt. „Rozważania o wierze”, ukierunkowały zgromadzonych do złożenia świadectwa o codziennym wysiłku stawania się człowiekiem wiary. Z wypowiedzi wybrzmiało, że pod wpływem napięć, sytuacji po ludzku nie do rozwiązania, rozpoczęło się otwarcie na działanie Boga, który wyprowadził i nadal wyprowadza na drogę wiary. Odkrywanie, jak z wiarą przeżywała wszystkie chwile swego życia Maryja, pomaga zaprosić Ją do serca. Dzięki temu jako ludzie wierzący modlimy się, chętnie i ufnie przystępujemy do sakramentu pokuty i pojednania, często uczestniczymy w Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu, pielęgnujemy umiejętność wybaczania i świadczymy uczynki miłosierdzia wobec bliźnich. Ta wcześniej trudna droga, obecnie daje wewnętrzną radość podczas zbliżania się do Chrystusa. On umacnia nas w niesieniu krzyża, podnosi, gdy upadniemy, i zachęca do nieustannego nawracania się.

Odważne świadectwo

Ze świadomością obecności Boga oraz z otwartymi sercami słuchaliśmy słowa Bożego i przystąpiliśmy do stołu Eucharystii. W homilii moderator krajowy RRN ks. Dariusz Kowalczyk, nawiązując do słów św. Pawła, ukazał aktualność słowa Bożego. Przytoczył wezwanie, aby się nie zrażać naszymi słabościami, lecz z pełnią wiary, zabiegać o szerzenie się królestwa Bożego. Natomiast wobec mnożących się prób wiary, mamy śmiało świadczyć o Chrystusie, realizując przesłanie: „Zło dobrem zwyciężaj”.

Gotowość ofiary

Podczas procesji z darami ofiarnymi reprezentanci wspólnoty symbolicznie wyrazili gotowość do ofiary z samych siebie. W darach złożyliśmy: świecę jako symbol nauki Pana, by rozbudzała w nas potrzebę dawania świadectwa i ewangelizacji; kwiaty – znak naszej wdzięczności za dar wspólnoty Ruchu Rodzin Nazaretańskich; różaniec, który służy nam do modlitwy szczególnie w intencji naszych rodzin i pomaga żyć duchowością Nazaretu; owoce jako symbol błogosławieństwa dla nas z prośbą, aby nasze życie zaowocowało w miłość, nadzieję i wiarę, oraz chleb, wino i wodę jako symbol naszego dążenia do zjednoczenia z Bogiem i trwania w Nim.

Wspomnienia

Agapa była okazją do wspomnień historii ruchu w Działdowie. Opiekun grupy ks. Łukasz Otremski przypomniał, że wszystko zaczęło się od rozważań Pisma Świętego na spotkaniach grupy biblijnej, które zainicjował ks. Sławomir Witkowski. Na tej kanwie zrodziła się potrzeba życia we wspólnocie.

W celu poznania charyzmatu ruchów rodzinnych, zapraszani przedstawiciele wspólnot dzielili się doświadczeniem obecności Boga w ich życiu. Pod wpływem działania Ducha Świętego i po pielgrzymce do Częstochowy skrystalizowała się potrzeba głębszego życia na wzór Matki Jezusa.

Obecni na spotkaniu dziękowali za to, że mogli odkryć i żyć duchowością Świętej Rodziny. To wspólnoty pozwalają odkryć, że w nich jest miejsce dla każdego, kto w swojej codzienności chce realizować powołanie do świętości. Za szczególny dar od Boga wszyscy uznawali łaskę posługi kapłanów, którzy towarzyszą duchowo, świadcząc pomoc jako stali spowiednicy czy kierownicy duchowi.

Życie jest rzeczywistością dynamiczną, a wiara jest łaską, z którą należy współpracować, dlatego tylko będąc w działaniu, w ruchu, podążając drogą za Chrystusem ku wieczności, możemy zrealizować wyznaczone cele, zadania i pragnienia naszych serc.

CZYTAJ DALEJ

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla Szymona Hołowni

2020-01-16 13:55

[ TEMATY ]

Komunia

karmelici

komunia święta

Andrzej Niedźwiecki

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca – podkreśla o. Piotr Ziewiec OCD, administrator parafii na warszawskim Solcu, w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu.

Publikujemy treść oświadczenia:

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca. Odpowiedzialny za zamieszanie został upomniany i pouczony o zasadach udzielania Komunii w Kościele katolickim.

O. Piotr Ziewiec OCD

Administrator parafii Trójcy Świętej

Oświadczenie odnosi się do sytuacji opisanej w mediach społecznościach przez Szymona Hołownię. „Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu, przychodzę tu często. Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym. (...) Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku – napisał dziennikarz i publicysta, który ogłosił start w wyborach prezydenckich.

Karmelita, zapytany o powód takiego zachowania, według Hołowni, stwierdził, że „nie pozwala mu na to sumienie, przez względu na poglądy, które głosi”. Jak podkreślił dziennikarz, całe zajście obserwowali zgromadzeni w kościele wierni.

CZYTAJ DALEJ

Bp Guzdek: nie wolno nam sięgać po język i metody niegodne ucznia Chrystusa

2020-01-19 15:55

[ TEMATY ]

wojsko

katedrapolowa.pl

Stając w obronie zasad ewangelicznych wartości, musimy być otwarci na tych, którzy znajdują się na obrzeżach lub poza dostrzegalnymi granicami Kościoła – mówił w Krakowie bp Józef Guzdek. Biskup polowy Wojska Polskiego przewodniczył w kościele garnizonowym św. Agnieszki Mszy św., po której poświęcił tablicę upamiętniającą asa myśliwskiego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii Stefana Janusa.

W homilii podkreślał, że chrześcijanie muszą być niejednokrotnie znakiem sprzeciwu, ale trzeba pamiętać o tym, aby „nie sięgać po metody i nigdy nie posługiwać się językiem niegodnym ucznia Chrystusa”.

Nawiązał do homilii św. Jana Chryzostoma, w której przestrzega on, by owce nie stały się wilkami. „Jak długo jesteśmy owcami, zwyciężymy. Otoczeni gromadą wilków, stajemy się mocniejsi. Gdy jednak stajemy się wilkami, ulegamy, ponieważ jesteśmy pozbawieni pomocy Dobrego Pasterza. Wszak nie jest on pasterzem wilków, ale owiec” – przywołał słowa tej homilii.

– Jakże to jest ważne, żebyśmy się nie „zwilczyli”; byśmy stosowali metody godne chrześcijanina! – podkreślił.

Kaznodzieja zauważył, że obrazem Kościoła jest bazylika św. Piotra w Rzymie: zarówno wnętrze świątyni, jak i plac z otaczającą go kolumnadą, przypominającą rozwarte ramiona. - Tak właśnie musi wyglądać Kościół katolicki. Gdyby zamiast kolumnady zbudował nieprzekraczalny mur, zrezygnowałby ze swojej katolickości – stwierdził hierarcha.

Jak zaznaczył, jako uczniowie Chrystusa, stając w obronie zasad i będąc świadkami ewangelicznych wartości, „musimy być otwarci na tych, którzy znajdują się na obrzeżach lub poza dostrzegalnymi granicami Kościoła”. - We wspólnocie Kościoła jest miejsce zarówno dla chrześcijan od urodzenia, jak i dla spóźnionych i zwlekających z odpowiedzią na łaskę wiary – dodał.

- Jakie jest moje chrześcijaństwo? Czy jestem wierny Ewangelii i ojczyźnie? Czy zdradziłem Chrystusa i ewangeliczne metody? – zapytywał zgromadzonych w świątyni. Podkreślił, że początkiem nawrócenia drugiego człowieka jest zdumienie. - W słowach i czynach powinniśmy być źródłem zachwytu i zdumienia, aby o nas mówiono tak jak o pierwszych chrześcijanach: „Patrzcie, jak oni się miłują, jak oni są wierni Chrystusowi i Ewangelii, jak oni są wierni wszystkim przykazaniom dekalogu” - mówił. Dodał, w sferze duchowej nic nie można osiągnąć „na rozkaz”.

Po Mszy św. biskup polowy Wojska Polskiego poświęcił tablicę, którą uroczyście odsłonili: przedstawicielka rodziny pilota Jolanta Janus, dyrektor krakowskiego oddziału IPN Filip Musiał i wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Sławomir Pietrzyk

- Oddajemy dziś hołd temu konkretnemu oficerowi, ale widzimy w jego życiorysie także dokonania setek tysięcy innych polskich żołnierzy, którzy w mundurach polskich sił zbrojnych, a czasem także obcych armii alianckich walczyli przeciwko zniewoleniu w latach II wojny światowej. Widzimy wyjątkową determinację – powiedział Filip Musiał, przypominając życiorys Stefana Janusa i wysiłki, które podejmował, by mógł walczyć o wolność ojczyzny. Przywołał słowa gen. Stanisława Maczka: „Żołnierz polski walczył o wolność wszystkich narodów, ale umierał tylko dla Polski”.

Dr Filip Musiał przypomniał, że Stefan Janus podczas II wojny światowej wykonał 110 lotów bojowych, 27 lotów operacyjnych, mając potwierdzonych sześć zestrzeleń maszyn wroga, a jego wyjątkowość potwierdzają odznaczenia, które otrzymał m.in. Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari, cztery Krzyże Walecznych i brytyjski Distinguished Service Order.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję