Reklama

Czeka Cię niebo!

Niedziela łódzka 17/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czwartek 7 kwietnia o godz. 18.00 bp Ireneusz Pękalski odprawił na placu katedralnym Mszę św. w intencji śp. Papieża Jana Pawła II. Łodzianie, zgromadzeni licznie wokół łódzkiej bazyliki uczestniczyli w tej Liturgii, pozostając w duchowej łączności z przebywającymi w Watykanie abp. Władysławem Ziółkiem, bp. Adamem Lepą i pielgrzymami, którzy udali się do Wiecznego Miasta na pogrzeb Papieża. Przed Mszą św. zgromadzeni na placu mogli po raz kolejny wysłuchać homilii Ojca Świętego z Mszy św. sprawowanej na Lublinku w 1987 r. Wspólnie odmówiono także Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji Zmarłego. Oprawę muzyczną Eucharystii zapewnił Chór Szkoły Muzycznej oraz solista Teatru Wielkiego Andrzej Niemierowicz. Przebieg Mszy św., a także późniejszy koncert Filharmonii Łódzkiej, podczas którego muzycy wykonali Requiem W. A. Mozarta, transmitowała lokalna TVP3.
W homilii bp Ireneusz Pękalski przypomniał istotę przesłania Jana Pawła II, zawartego w tekstach encyklik i przemówień papieskich, a także w duchowym testamencie, opublikowanym 6 kwietnia br. Ksiądz Biskup podkreślił, jak ważne miejsce w nauczaniu Papieża zajmował człowiek i wszystkie sprawy konieczne, aby życie ludzkie przeżywane było w zgodzie z Bożym zamysłem.
W życiu najważniejsza pozostaje miłość, bo to ona nadaje mu sens. „Powiedz mi jaka jest twoja miłość, a ja ci powiem, kim jesteś” - mówił Jan Paweł II na Jasnej Górze w 1983 r. W życiu chrześcijan ważna jest jedność - o nią ma prosić Boga cały Kościół. Inaczej nie wypełniłby testamentu Chrystusa. Ważnym punktem w nauczaniu Papieża była obrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, która jest nie tylko prawem religijnym i kwestią światopoglądu, ale podstawowym prawem człowieka. Ludzie młodzi byli zawsze dla Ojca Świętego „nadzieją Kościoła i świata”, ponieważ to oni będą budować cywilizację miłości. Dlatego Papież zachęcał młodzież do odważnego świadczenia o Chrystusie, dodawał im otuchy, umacniał swoją miłością.
Ostatni punkt testamentu Papieża mógłby, zdaniem bp. Pękalskiego, nosić tytuł: Nie lękajcie się śmierci. „Jeśli coś lub ktoś każe Ci sądzić, że jesteś u kresu, nie wierz w to - wołał z mocą bp Ireneusz. - Jeżeli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła, to wiesz także, że w Twoim wnętrzu mieszka dusza nieśmiertelna. Różne są w życiu pory roku. Jeżeli czujesz akurat, że zbliża się zima, chciałbym, abyś wiedział, że nie jest to pora ostatnia, bo ostatnią porą Twojego życia będzie wiosna, wiosna zmartwychwstania. Czeka cię niebo!”.
„W ręce Twoje, Panie, powierzam ducha mego” - takie słowa, napisane po łacinie kończą duchowy testament wielkiego Papieża Jana Pawła II, zmarłego 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21.37.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obietnica nie zwalnia z przygotowania w rzeczach zwykłych

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Po hymnie uwielbienia następuje modlitwa wstawiennicza, i warto posłuchać, o co autor prosi dla Kościoła, który ma już wiarę i miłość: „usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia... proszę, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego”. Prośba dotyczy poznania: „światłych oczu serca”. Biblia umieszcza organ widzenia tam, gdzie my umieszczamy uczucia. Serce ma oczy, i te oczy mogą być ciemne albo oświecone. Widzenie ma trzy przedmioty: „czym jest nadzieja, do jakiej On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas, wierzących”. Miarą tej mocy jest wydarzenie: Bóg „wykazał ją, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem”. Wyliczone chóry to język ówczesnej angelologii i kosmologii. Autor nie rozstrzyga ich hierarchii, rozstrzyga jedno. Wszystkie stają się niczym wobec Wywyższonego, który jest ponad nimi „i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym”. Finał daje Kościołowi jego najwyższą definicję: Bóg „wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami”. Głowa i Ciało. Chrystologia i eklezjologia w jednym zdaniu, nierozdzielne. Dzisiejszy patron jest najstarszym po czasach apostolskich świadkiem tej nierozdzielności. Ignacy z Antiochii, prowadzony pod strażą na śmierć do Rzymu około 107 roku, pisał po drodze listy, w których Kościół z Głową łączy się przez biskupa, prezbiterium i diakonów. Gdzie biskup, tam niech będzie wspólnota, jak gdzie Chrystus, tam Kościół katolicki (List do Smyrneńczyków 8). To pierwsze w dziejach użycie wyrażenia „Kościół katolicki”. Ten sam Ignacy prosił Rzymian, by nie wstrzymywali jego męczeństwa. Jestem pszenicą Bożą, zmielą mnie zęby dzikich zwierząt, bym się stał czystym chlebem Chrystusa. Ciało pozostaje ciałem Głowy także wtedy, gdy idzie na arenę, zwłaszcza wtedy.
CZYTAJ DALEJ

Dziecko, które Jezus trzymał na rękach

[ TEMATY ]

św. Ignacy Antiocheński

Wikimedia Commons

„Męczeństwo Ignacego z Antiochii”, Galeria Borghese w Rzymie

„Męczeństwo Ignacego z Antiochii”, Galeria Borghese w Rzymie

17 października Kościół wspomina w liturgii św. Ignacego Antiocheńskiego, który urodził się około 30 r. i jak głosi tradycja, był jednym z dzieci, które Jezus wziął na ręce i pobłogosławił. Jak wynika z jego listów, był też pierwszym, który użył terminu „katolicki” na określenie całego Kościoła.

Święty Ignacy był biskupem i męczennikiem, który oddał swoje życie za wiarę w Jezusa Chrystusa. Był niezłomny i odważny i może dlatego jest świętym, który skutecznie pomaga modlącym się za jego wstawiennictwem. Odmawianie tej krótkiej modlitwy może pomóc nam w naszych codziennych trudnościach i próbach i wspierać w naszych duchowych i emocjonalnych zmaganiach, dając nam siłę i nadzieję. Może nam również pomóc w naszych relacjach z innymi, pomagając nam być bardziej wyrozumiałymi, cierpliwymi i miłosiernymi. Może nas prowadzić do większej bliskości z Bogiem i pomagać nam odkrywać nasze powołanie i cel w życiu. Może nas również prowadzić do większej świadomości naszych grzechów i potrzeby nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Tęsknisz za kimś, kto umarł? Odmów tę tajemnicę Różańca

2026-10-17 21:01

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

antic/fotolia.com

Żałoba nie kończy się wtedy, gdy przestajemy płakać. Tęsknota jest częścią miłości. W tajemnicy Zmartwychwstania znajdujemy chrześcijańską nadzieję, która mówi, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję