Reklama

Franciszek

Franciszek jedzie z wizytą do Maroka

W dniach 30-31 marca Franciszek odwiedzi Królestwo Maroka. Podczas dwudniowego pobytu w Rabacie i Casablance odwiedzi między innymi islamską szkołę dla kaznodziejów, spotka się z migrantami i odprawi publiczną Mszę św. na stadionie. W Maroku z ponad 36 mln mieszkańców, z których 99 proc. to muzułmanie, żyje tylko ponad 36 tys. chrześcijan, głównie z zagranicy, wśród nich ok. 30 tys. wiernych z przeszło 100 narodowości. Hasłem tej 28. zagranicznej podróży papieskiej są słowa: "Sługa nadziei”.

[ TEMATY ]

Franciszek

Grzegorz Gałązka

Podróż ta będzie pierwszym pobytem papieża w Maroku od 34 lat. 19 sierpnia 1985 jednodniową wizytę złożył tam św. Jan Paweł II (1978-2005) na zaproszenie króla Hassana II (1961-99). Najważniejszym momentem tamtego wydarzenia było spotkanie Ojca Świętego z 50 tysiącami młodych muzułmanów z Maroka i innych krajów na stadionie w Casablance. Było to pierwsze w historii przemówienie głowy Kościoła katolickiego do tak licznej grupy wyznawców islamu. W entuzjastycznie przyjętym przemówieniu papież mówił o uniwersalnych wartościach: prawdzie, pokoju, braterstwie i sprawiedliwości. Wskazywał na łączące obie religie wspólne elementy i przekonywał o potrzebie dialogu międzyreligijnego.

Logo obecnej wizyty przedstawia żółto-zielony krzyż okolony czerwonym półksiężycem. Zestawienie symboli chrześcijaństwa i islamu wyraża międzyreligijny wymiar spotkania wyznawców obu religii oraz papieża i „Przywódcy Wierzących” (taki tytuł przysługuje królowi Maroka) w Rabacie, 800 lat po spotkaniu św. Franciszka z Asyżu z sułtanem Malikiem al-Kamilem w Egipcie. Kolory wykorzystane w logo są barwami Maroka - zielony i czerwony oraz Watykanu - żółty i biały (tło). Pod znakiem graficznym znajduje się hasło wizyty: „Sługa nadziei".

Program

Reklama

Samolot z Franciszkiem na pokładzie przyleci na lotnisko Rabat-Salé w sobotę 30 marca o godz. 14.00 czasu miejscowego. Przed pałacem królewskim w Rabacie odbędzie się oficjalne powitanie, po czym papież złoży kurtuazyjną wizytę królowi Mohamedowi VI - od 1999 r. głowie państwa i przywódcy religijnemu.

Następnie przemówi do przedstawicieli narodu marokańskiego, władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego na dziedzińcu przed meczetem Hasana, gigantycznej świątyni ukończonej w 1993 roku, która wznosi się bezpośrednio nad Atlantykiem i ma 210-metrowy minaret - najwyższy na świecie.

Ojciec Święty odwiedzi również mauzoleum króla Mohameda V a następnie Instytut Mohameda VI, kształcący imamów i kaznodziejów muzułmańskich. Będzie to z pewnością kolejna okazja do pogłębienia dialogu międzyreligijnego. Instytucja nosząca imię obecnego władcy kosztowała 22 mln euro. Szkoli ok. 800 imamów - religijnych uczonych islamu - z Maroka, Mali, Francji, Libii, Nigerii, Tunezji i Wybrzeża Kości Słoniowej, zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Papieżowi towarzyszyć będą słuchacze ekumenicznego Instytutu Teologicznego „Al Mowafaqa” założonego w Rabacie w 2012 r. przez Kościoły: katolicki i protestanckie oraz kilku wydziałów teologicznych we Francji.

Reklama

Dzień ten zakończy spotkanie z imigrantami w siedzibie diecezjalnej Caritas. Kościół tutejszy tworzą migranci, a Maroko jest dla nich zarówno miejscem docelowym, tranzytem, jak i krajem pochodzenia.

W niedzielę 31 maca Franciszek odwiedzi najpierw Wiejski Ośrodek Pomocy Społecznej (Centre Rural des Services Sociaux) w sąsiedniej miejscowości Temara, po czym spotka się w katedrze w Rabacie z kapłanami, osobami konsekrowanymi i członkami miejscowej Ekumenicznej Rady Kościołów, w południe zaś odmówi modlitwę „Anioł Pański".

Po południu przewidziano Mszę św. na stadionie "Prince-Moulay-Abdellah", na której oczekuje się ok. 10 tys. wiernych. Uświetni ją śpiew chóru złożonego z 500 młodych ludzi, pochodzących niemal w całości z regionu subsaharyjskiego.

Na zakończenie tego dnia odjedzie na lotnisko Rabat-Salé, skąd po ceremonii pożegnalnej odleci samolotem do Rzymu.

Dialog z islamem

Papież przybędzie do Maroka w dwa miesiące po wizycie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, co świadczy, że dialog ze światem islamskim jest jednym z priorytetów obecnego pontyfikatu. Już przy okazji wizyty w ZEA Watykan podkreślał, że obie papieskie podróże nawiązują do spotkania św. Franciszka z sułtanem Al-Kamilem 800 lat temu w egipskiej Damietcie - jednego z najbardziej niezwykłych spotkań międzywyznaniowych w okresie wypraw krzyżowych. Papieska wizyta pokazuje, że dzisiaj stosunki między Kościołem katolickim a islamem są ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem, a zwłaszcza na najwyższym szczeblu.

Gdy chodzi o dialog z islamem Franciszek nie odziedziczył łatwego spadku po swoim poprzedniku Benedykcie XVI (2005-13). Jego przemówienie podczas wizyty w Bawarii na Uniwersytecie w Ratyzbonie w 2006 r., w którym posłużył się krytycznym dla islamu wspomnieniem z XIII wieku, zostało opacznie zinterpretowane i wywołało ogromne oburzenie wśród muzułmanów na całym świecie, łącznie z rozruchami. Pięć lat później znany Uniwersytet Al-Azhar w Kairze zerwał dialog z Watykanem, gdy papież Ratzinger po morderczym ataku na kościół koptyjski pod koniec grudnia 2012 domagał się większej ochrony chrześcijan w Egipcie.

Dotychczas Franciszek unikał wszelkich zatargów ze światem islamu, nawet w czasie, kiedy chrześcijanie na Bliskim Wschodzie stoją w obliczu "być albo nie być" wobec islamskiego fundamentalizmu. Z wielką pokorą papież napisał w adhortacji apostolskiej "Evangelii gaudium": "Proszę, pokornie błagam te kraje, aby zapewniły wolność chrześcijanom, by mogli sprawować swój kult i żyć swoją wiarą, uwzględniając wolność, jaką wyznawcy islamu cieszą się w krajach zachodnich!”.

Papież z Argentyny stara się od początku przełamywać lody w we wzajemnych stosunkach. Jego umycie stóp muzułmańskiemu więźniowi w Wielki Czwartek lub jego zaangażowanie na rzecz syryjskich uchodźców wywołało entuzjastyczne komentarze w najważniejszych islamskich mediach. Niedługo po jego wyborze Uniwersytet Al-Azhar wznowił kontakty z Watykanem, a od 2017 r. ponownie odbywają się regularne spotkania z przedstawicielami Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.

"Obie instytucje chcą współpracować na rzecz pokoju i bardziej sprawiedliwego społecznie świata, przeciwko przemocy i fanatyzmowi w imię religii" - napisano we wspólnym oświadczeniu po wznowieniu stosunków. Wkrótce potem sam papież udał się do Egiptu po wizycie w Jordanii i Turcji w 2014 roku. Można wręcz powiedzieć, że Franciszka łączy duchowa przyjaźń z Ahmadem al-Tayyebem, rektorem tej wiodącej sunnickiej uczelni.

W Abu Zabi w tym roku obaj podpisali deklarację braterstwa między obu religiami. Wizytę i dokument uznano za historyczny, ponieważ Franciszek był pierwszym papieżem, który odwiedził Półwysep Arabski, miejsce narodzin islamu. Deklaracja potępiła ekstremizm w imię Boga, promując jednocześnie pełne prawa człowieka, w tym przede wszystkim prawo do wolności religijnej.

W swoich wysiłkach na rzecz dialogu katolicko-islamskiego Franciszek mniej troszczy się o rozważania teologiczne niż jego poprzednik. Jego zdaniem w tej dziedzinie „cierpliwość i skromność” jest konieczna, aby uniknąć „kłopotliwych sytuacji”, skupia się więc na praktycznych działaniach w rozwiązywaniu konfliktów, troski o poszanowanie zasady wolności religijnej, ochronie środowiska lub sprawiedliwości społecznej.

Wolność wyznania jest dziś największą przeszkodą w stosunkach katolicyzmu ze światem islamskim. Kard. Jean-Louis Tauran, zmarły w zeszłym roku wieloletni przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, wielokrotnie podkreślał, że sprawa wolności religijnej jest probierzem w stosunkach wzajemnych. Krytykował pewną powierzchowność dialogu chrześcijańsko-islamskiego, który często ogranicza się do zgody co do pewnych kwestii etycznych i frazesach o dobrej woli.

Marokański arcybiskup Rabatu Cristóbal López Romero wskazuje na cztery poziomy dialogu z islamem. „Pierwszym szczeblem, który uważa się za najważniejszy, bo angażuje wszystkich, jest to, co nazywa się «dialogiem życia», a co dotyczy codziennego życia chrześcijan i muzułmanów. Potem są szkoły. Dyrektorzy, chrześcijanie i muzułmanie w Maroku, opracowali wspólnie program edukacyjny oparty na wspólnych wartościach. Trzeci poziom jest reprezentowany przez małe grupy wiernych, którzy okresowo spotykają się, aby się lepiej poznać, dzielić doświadczeniem związanym ze swymi drogami wiary oraz zgłębić chrześcijańską i muzułmańską koncepcję życia. I wreszcie zdarza się czasem, że w niektórych miejscach chrześcijanie i muzułmanie gromadzą się na wspólnej modlitwie. I to jest czwarty poziom, który obejmuje stosunkowo niewielką ilość osób” - zaznacza pochodzący z Hiszpanii hierarcha.

Daleko do wolności religijnej

Król Maroka rządzi jako tradycyjny absolutny władca, ale przywiązuje też dużą wagę do wizerunku nowoczesnego męża stanu. Mohammed VI stara się reformować islam w imię oświecenia i tolerancji. W 2016 roku wezwał setki muzułmańskich uczonych z całego świata do Marakeszu, aby zastanowi się wspólnie, jakie stanowisko należy zająć wobec mniejszości religijnych. Ale jego krajowi wciąż jest daleko do prawdziwej wolności religijnej.

Najgorzej wygląda sytuacja marokańskich konwertytów z islamu, których jest co najmniej kilka tysięcy. Chociaż zmiana wiary od 2016 r. formalnie nie jest już karalna, ale podobnie jak wszędzie w świecie islamskim, jest uważana za poważne naruszenie norm społecznych i jako taka jest zagrożona stygmatyzacją społeczną lub utratą pracy. W końcu islam jest religią państwową. Ci, którzy odwracają się od niego plecami, również ryzykują, że rodzina i miejscowa społeczność się ich wyrzeknie.

Wielu konwertytów woli zachować w tajemnicy zmianę wiary, aby nie być nękanymi przez władze. Zwraca się uwagę, że policja nie raz już powstrzymała marokańskich chrześcijan przed wejściem do kościołów a chrześcijański chrzest jest tu zupełnie nieakceptowany. Tak samo niedozwolone są małżeństwa między chrześcijanami a muzułmanami lub pochówki na kościelnych cmentarzach. Parafie są stale pouczane, aby nie przyjmować do swoich wspólnot Marokańczyków. Aktywne misje wśród muzułmanów są oficjalnie zakazane i grozi za nie kara do trzech lat więzienia. Jak dotychczas z tego powodu od dawna nie było żadnych procesów, choć rząd w ostatnich latach kilkakrotnie wydalał z kraju misjonarzy ze wspólnot ewangelikalnych.

Podobnie jak w innych krajach islamskich, Kościół katolicki powstrzymuje się od aktywnego propagowania swojej wiary. W przeciwnym razie nie byłby w stanie zabezpieczyć swojego istnienia po zakończeniu francuskich i hiszpańskich rządów kolonialnych. W tym czasie w Maroku mieszkało około pół miliona katolików, osadników i tubylców. Po odzyskaniu niepodległości przez Maroko w 1956 r. większość z nich opuściła ten kraj.

Mówiąc o chrześcijanach marokańskich arcybiskup Rabatu przypomniał, że prawo marokańskie zabrania nawróceń i jest to sprawa wewnętrzna tego kraju. Zauważył, że dwóch ostatnich papieży jasno dało do zrozumienia, że „chrześcijaństwo rozprzestrzenia się siłą przyciągania, a nie prozelityzmem". „Jestem zadowolony, że my, chrześcijanie w Maroku, żyjemy w pokoju i spokoju i możemy praktykować swoją wiarę w całkowitej wolności” - zaznaczył hierarcha.

Dla państwa marokańskiego ważne jest zaangażowanie w walkę z islamskim ekstremizmem. Król Mohammed VI, noszący tytuł „Przywódcy Wierzących” i ma być czczony jako potomek proroka Mahometa a ci, którzy chcą konkurować z jego władzą religijną, szybko trafiają do więzień. Władze kraju objęły kontrolą meczety i nauki wygłaszane w nich przez imamów, by zapobiegać propagowaniu radykalnych treści. Ze względów bezpieczeństwa marokańskie władze zakazały też produkcji, importu i sprzedaży burek, pod którymi zbyt często kobiety samobójczynie ukrywają ładunki wybuchowe. Król jednoznacznie odcina się od działań terrorystów, podkreślając, że „ci, którzy uciekają się do przemocy w imię islamu, nie są muzułmanami".

Niemniej jednak monarcha nie jest całkowicie wolny w swoich decyzjach. Jego gotowość do reform islamu w duchu tolerancji jest ograniczana przez tradycyjną malikicką szkołę prawną islamu sunnickiego. Z drugiej strony dążenie do większej wolności religii i dialogu jest bardzo wyraźne, tym bardziej że wzrastają tendencje konserwatywne w społeczeństwie marokańskim. Niestety daleko jeszcze do ideału wolności dla ludzi innych wyznań, zwłaszcza nawróconych z islamu.

Migranci

Dla papieża sprawą najważniejszą są migranci, dlatego z taką mocą udzielił poparcia dla ONZ-owskiego paktu w sprawie migracji przyjętego na konferencji w Marakeszu w grudniu ub.r. Według źródeł kościelnych marokańska Caritas, wspierana przez partnerów międzynarodowych, udziela pomocy w trzech ośrodkach dla uchodźców w Rabacie, Casablance i Tangerze. W ubiegłym roku skorzystało z niej prawie 10 tys. osób. Oprócz doradztwa najbardziej potrzebującym udziela pomocy medycznej, dostarcza żywność, leki, ubrania. Zapewnia również zakwaterowanie. Skupia się zwłaszcza na kobietach w ciąży i małoletnich bez opieki.

W sumie ten mały Kościół opiekuje się 80 tys. osób z Afryki Subsaharyjskiej, które obecnie przebywają na ziemi marokańskiej, aby znaleźć pracę, możliwość edukacji w Maroku lub wyjechać do Europy. Wśród nich coraz więcej jest dzieci w wieku 10, 12 i 13 lat oraz wiele kobiet, często w ciąży lub z niemowlętami.

Kościół raz za razem krytykuje fakt, że państwo prawie nie dba o integrację ludzi z innych krajów afrykańskich i zamiast tego stosuje represje. Migranci nie mają dokumentów, dostępu do opieki zdrowotnej i usług publicznych, są ofiarami przemocy i częstych ataków, wyzysku i handlu, nie mają przyzwoitych warunków mieszkaniowych ani możliwości pracy.

Franciszek celowo odwiedza miejsca graniczne i "tranzytu” - mówi arcybiskup Rabatu, Także jego współbrat z Tangeru abp Santiago Agrelo Martínez wyraził nadzieję, że wizyta papieża przyniesie postęp w radzeniu sobie z migrantami. Bo, jak mówi arcybiskup: „Czasami tracimy nadzieję”.

W archidiecezji Tangeru znajdują się dwie hiszpańskie enklawy: Ceuta i Melilla, z których uchodźcy wciąż próbują przedostać się przez sześciometrowe ogrodzenia graniczne z drutu kolczastego. Z kolei z północy Maroka dziesiątki tysięcy ludzi stale ryzykują życiem, by przepłynąć Cieśninę Gibraltarską.

„Opiekujemy się nimi w duchu Samarytanina, który bez pytania, skąd pochodzi lub dokąd zmierza, wita rannych i odrzuconych ludzi” - powiedział abp López. Nie zgadza się on z tezą, jakoby Kościół w Afryce Północnej w jakiś sposób wspierał emigrację: „Nie chcemy zachęcać do emigracji do Europy ani jej zapobiegać, nie współpracujemy z tymi, którzy chcą dotrzeć do Europy, ale nie będziemy dla nich przeszkodą" - zapewnił i dodał: "Kościół marokański podąża za czterema wskazówkami, których papież domagał się dla migrantów: zająć się nimi, chronić, promować i integrować ze społeczeństwem".

Pod naciskiem Europy Maroko pełni bowiem funkcję policji migracyjnej. Stąd masowe przesiedlenia migrantów znad wybrzeża w głąb kraju. Na ich dramat Franciszek na pewno zwróci uwagę. Zaapeluje do wspólnoty międzynarodowej o odpowiedzialność, solidarność i współczucie względem migrantów – przewiduje arcybiskup Rabatu.

Umocnić Kościół

Jeszcze w czasach przedislamskich wyznawcy Chrystusa żyli na terenie dzisiejszego Maroka i Afryki Północnej przez kilka stuleci. Świadectwem ich obecności mogą być choćby postaci świętych męczenników wczesnochrześcijańskich pochodzących z Tangeru: Marcelego i Kasjana. W wyniku podboju muzułmańskiego pod koniec VIII w. hierarchia kościelna stopniowo zanikała, jednakże niewielkie wspólnoty chrześcijan nadal istniały na tych ziemiach.

W wieku XIII Maroko stało się obszarem pierwszej misji prowadzonej przez franciszkanów, którzy odegrali znaczącą rolę, pracując również na rzecz sułtana. Znając jednocześnie języki arabski i europejskie, byli jego ambasadorami na dworach europejskich, uczestniczyli w wymianie jeńców między Europą a Marokiem, sprawowali posługi wobec więźniów i chorych, mogli nosić swoje habity. Do dzisiaj franciszkanie stanowią większość katolickiego duchowieństwa w tym kraju. W okresie protektoratów, francuskiego i hiszpańskiego, dzięki kupcom i osadnikom z Europy, chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się na terenie całego kraju.

Zdecydowaną zmianę w sytuacji wspólnot chrześcijańskich na tym terenie przyniósł rok 1956, gdy Maroko ogłosiło niepodległość. Od tego czasu wspólnoty chrześcijańskie musiały odnaleźć się w rzeczywistości postkolonialnej. Dzisiaj Europejczycy stanowią niewielką część miejscowego Kościoła.

Kościół marokański składa się z „większej liczby mężczyzn niż kobiet, a zwłaszcza ludzi młodszych niż osób starszych oraz czarnoskórych niż białych” - powiedział abp López w wywiadzie dla hiszpańskiej agencji prasowej EFE. Zwrócił uwagę, że średni wiek miejscowych katolików wynosi 35 lat, wskazując przy tym na wielu migrantów z Afryki subsaharyjskiej. „To jest twarz kościoła w Maroku” - zaznaczył arcybiskup-salezjanin. Nie mogąc prowadzić otwartej działalności misyjnej Kościół katolicki jest aktywny w sferze społecznej, oświatowej i socjalnej. W całym kraju istnieje 15 szkół katolickich, z 800 nauczycielami i ponad 12 tys. uczniów, z których znakomita większość to muzułmanie. Kościół wychodzi też naprzeciw prawdziwym problemom społecznym, które są w tym kraju stale ukrywane. Obok opieki nad migrantami, Caritas zajmuje się kobietami z dziećmi pozamałżeńskimi oraz dziećmi ulicy. Na przykład siostry szarytki i służebniczki Maryi opiekują się niepełnosprawnymi, dziewczętami, które nie chodzą do szkoły i ubogimi rodzinami. Działa też franciszkańska szkoła zawodowa dla muzułmanów, prowadzone są kursy komputerowe i językowe. Caritas wspiera nie tylko potrzebujących katolików, ale również ubogich muzułmanów.

Oczekiwania

"Franciszek przyniesie Marokańczykom nadzieję, miłość i błogosławieństwo” – podkreśla arcybiskup Rabatu. Dodaje, że papież przyjedzie odwiedzić cały naród marokański. Pragnie także pamiętać o ludziach, dla których Maroko jest jedynie przystankiem w ich uchodźczej drodze ku lepszemu życiu w Europie. Abp López przypomina o tym w liście do wiernych z okazji papieskiej wizyty. Podkreśla zarazem, że pielgrzymka ta odbędzie się w duchu dialogu chrześcijaństwa z islamem, który promuje także król Muhammad VI. Arcybiskup Rabatu wskazuje zarazem, że najlepszym przygotowaniem do spotkania z Franciszkiem będzie ożywienie wiary i miłości oraz przełożenie ich na konkret życia chrześcijańskiego.

Hierarcha ma nadzieję, że papież przede wszystkim umocni w wierze mniejszość katolików w kraju. „Dla Marokańczyków ta podróż jest bardzo ważna, ponieważ jest to w pewnym sensie uznanie dążenia kraju do umiarkowanego islamu, dialogu i tolerancji” - powiedział włoskiej agencji prasowej SIR.

-------- Kościół w Maroku podzielony jest na dwie archidiecezje, podlegające bezpośrednio Stolicy Apostolskiej: Rabat i Tanger. Liczy w sumie 35 parafii i ma 23 kapłanów diecezjalnych i czterech zakonników. Ponadto w Maroku pracują 142 zakonnice z 32 zgromadzeń. Archidiecezja Rabat zajmuje powierzchnię ponad 400 tys. km kw. z północy na południe Maroka i obejmuje również Casablankę. Od 10 marca 2018 na jej czele stoi niespełna 67-letni Hiszpan abp Cristóbal López Romero, salezjanin. Archidiecezja liczy ok. 20 tys. katolików skupionych w 28 parafiach. Na wschodzie kraju leży archidiecezja Tanger o powierzchni ponad 20 tys. km kw., licząca ok. 3 tys. katolików w 7 parafiach, obsługiwanych przez 14 kapłanów zakonnych. Na czele tej jednostki kościelnej stoi od 17 czerwca 2007 hiszpański franciszkanin, prawie 77-letni Santiago Agrelo Martinez. Nuncjuszem apostolskim w Maroku od 2015 jest Włoch abp Vito Rallo.

2019-03-22 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: troszczmy się o środowisko rezygnując z łatwych zysków

2020-06-05 14:53

[ TEMATY ]

ekologia

Franciszek

źródło: vaticanmedia

Z okazji Światowego Dnia Ochrony Środowiska papież napisał list do prezydenta Kolumbii. W stolicy tego kraju, Bogocie, miały odbyć się z tej okazji oficjalne uroczystości, jednak zostały one odwołane ze względu na pandemię. „Nie możemy odwracać wzroku obojętni na niszczenie naszej planety, często ze względu na chciwość i zysk” – napisał Franciszek.

Na terenie Kolumbii znajduje się pół miliona kilometrów kwadratowych lasów amazońskich, co sprawia, że puszcza zajmuje ponad 40 proc. jej powierzchni. Lasy deszczowe są tam zagrożone przez działalność przemysłu wydobywczego i karteli narkotykowych. „Nie możemy udawać, że jesteśmy zdrowi w świecie, który jest chory. Dbałość o środowisko wymaga spojrzenia w przyszłość, a nie zatrzymywania się jedynie na chwili obecnej, dążenia do szybkiego i łatwego zysku” – napisał Franciszek w liście do prezydenta Ivána Duque Márqueza.

Papież zaznaczył, że należy sobie w końcu zdać sprawę z powagi sytuacji. „Koszty naszych zaniedbań będą ogromne. Mamy szansę odwrócić kurs, zaangażować się w lepszy, zdrowszy świat i przekazać go przyszłym pokoleniom. Wszystko zależy od nas, czy naprawdę tego chcemy” – zauważył Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, że niedawno obchodziliśmy piątą rocznicę encykliki „Laudato sí”, która przypomniała nam wołanie udręczonej Ziemi. Zaprosił mieszkańców Kolumbii do refleksji nad tym tekstem i zaangażowania się w ochronę środowiska naturalnego oraz najbardziej bezbronnych i zmarginalizowanych członków społeczeństwa. „Ufam, że wasze rozważania i wnioski, które wyciągniecie, będą sprzyjać budowaniu coraz bardziej przyjaznego świata i bardziej ludzkiego społeczeństwa, w którym każdy z nas ma swoje miejsce i nikt nigdy nie pozostaje w tyle” – zakończył papież.

Kolumbia jest drugim na świecie krajem pod względem różnorodności biologicznej, wyprzedza ją jedynie Brazylia. To miejsce, gdzie żyje najwięcej na świecie gatunków ptaków. Wylesianie jest tam poważnym problemem – rolnicy, chcąc pozyskać nowe tereny pod wypas bydła i uprawy, wdzierają się coraz głębiej w dżunglę. Wycinkę drzew prowadzą też drwale i przestępcy zajmujący się handlem narkotykami. Zdaniem WHO w najbliższym czasie może to zagrozić istnieniu nawet ponad jednej trzeciej roślin i połowy gatunków zwierząt.

Naukowcy badający problematykę ochrony lasów już kilka lat temu zwrócili uwagę na rozwiązania, jakimi powinna kierować się ludzkość w celu zapewnienia przyszłości lasom. Jednym z nich jest konieczność potraktowania niszczenia dziewiczych lasów jako problemu globalnego, a nie takiego, który dotyka tylko kraje rozwijające się. Lasy tropikalne produkują przecież tlen, którym oddycha każdy człowiek na ziemi, nie tylko mieszkańcy Amazonii.

Istotny jest też problem ochrony rdzennych społeczności, które – zdaniem naukowców – są najlepszymi strażnikami lasu. W grę wchodzi też ochrona kultury i poszanowanie praw ludzi, którzy od pokoleń żyją w harmonii z przyrodą. Wycinka stanowi dla nich poważne zagrożenie.

Lasy tropikalne, choć są daleko od nas, to odgrywają w naszym życiu ważną rolę. Nie bez przyczyny są nazywane płucami świata. Tropikalne drzewa, tak jak inne rośliny, pobierają z atmosfery dwutlenek węgla, a wydzielają tlen, którym oddycha człowiek. Sama Amazonia, według Amazońskiego Centrum Ekologicznej Edukacji i Badań, odpowiada za 20 proc. globalnego zaopatrzenia w tlen. To jeden z wielu powodów, dla których należy ją chronić. Klimatolodzy podkreślają, że sama tylko Amazonia w normalnych warunkach pochłania 1,5 miliarda ton CO2 rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Niezwykły film na rocznicę śmierci męczenników z Pariacoto

2020-06-06 06:45

[ TEMATY ]

Legnica

Peru

męczennicy franciszkańscy

arch. franciszkanie

W tym roku przypada 5 rocznica beatyfikacji bł. Męczenników z Pariacoto - bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego. Beatyfikacja odbyła się 5 grudnia, ale 7 czerwca w Polsce świętujemy ich wspomnienie liturgiczne, a także rocznicę święceń diakonatu o. Michała Tomaszka i prezbiteratu o. Zbigniewa Strzałkowskiego.

Przeczytaj także: Mama, która przebaczyła. O matce Franciszka Strzałkowskiego

W tym roku 7 czerwca to niedziela Trójcy Świętej, więc liturgicznie jest ona priorytetem. Zachęcamy jednak serdecznie do wspólnej modlitwy w swoich wspólnotach i pamięci o błogosławionych Męczennikach z Pariacoto w tym dniu. Zapraszamy na Mszę Świętą o godz. 12 do Bazyliki św. Franciszka z Asyżu w Krakowie, którą będzie sprawował o. Jacek Lisowski. Na Mszy będą także obecni członkowie rodzin błogosławionych.

Msza Święta będzie także transmitowana online na kanale YouTube: Bazylika św. Franciszka

Ten rocznicowy rok pięciu lat od beatyfikacji Męczenników z Pariacoto to czas odkrywania i publikowania na kanale dedykowanym błogosławionym (www.youtube.com/MichaliZbigniew) filmów i zdjęć archiwalnych z bł. Michałem Tomaszkiem i bł. Zbigniewem Strzałkowskim. Znajdują się tam już filmy ze święceń, ślubów wieczystych, prymicji oraz wiele innych.

5 czerwca został tam także zamieszczony film nagrany w lutym 1989 r. w Peru, na którym możemy zobaczyć i usłyszeć bł. Zbigniewa Strzałkowskiego, nowo powstającą misję, krajobrazy, warunki, w jakich franciszkanie mieli rozpocząć pracę w Pariacoto. Film ten nie był dotąd publikowany!

Jak powstał ten film? W lutym 1989 r. na wizytacją placówek misyjnych w Ameryce Południowej udali się ojcowie franciszkanie Feliks Stasica (ówczesny prowincjał Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów) oraz Zdzisław Gogola (ówczesny rektor Franciszkańskiego Seminarium Duchownego w Krakowie). Ojcowie wzięli ze sobą kamerę. Dość ciężki sprzęt, ale jak na tamte czas – nowoczesny i nagrywający filmy w kolorze na kasetę VHS, posłużył do udokumentowania podróży. Bł. Zbigniew Strzałkowski i o. Jarosław Wysoczański byli wówczas w Peru od 3 miesięcy. Wdrażali się w pracę duszpasterską, ale jeszcze nie mieszkali w Pariacoto. Bł. Michał Tomaszek miał do nich dotrzeć za kilka miesięcy.

Dziś, po latach, możemy oglądać kadry nagranego wówczas filmu. Są one niezwykle cenne, bo pokazują nie tylko realia misyjne, z jakimi spotkali się franciszkanie rozpoczynając pracę w Peru, ale przede wszystkim postać bł. Zbigniewa Strzałkowskiego.

Warto przypomnieć, że dwaj ojcowie misjonarze, którzy ponieśli śmierć męczeńską 9 VIII 1991 r. za wiarę w Peru, uczyli się i pracowali w Legnicy, we franciszkańskim klasztorze.

O. Michał Tomaszek, ur. 1960 r. w Łękawicy k. Żywca uczył się w Legnicy (do matury) w latach 1975 - 1979. Miał dwie siostry i brata bliźniaka. Ojciec zmarł, gdy Michał miał 9 lat. Pierwsze śluby zakonne złożył w 1981 r. Po 6 latach studiów filozoficzno-teologicznych w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie Po dwóch latach pracy duszpasterskiej w Pieńsku spełnił swe marzenia o pracy misyjnej.

O. Zbigniew Adam Strzałkowski, ur. w 1958 r. w Tarnowie. Po ukończeniu Technikum Mechanicznego pracował w Państwowym Ośrodku Maszynowym. Jednak był w nim wciąż głos powołania kapłańskiego i zakonnego. Wstąpił do nowicjatu franciszkańskiego. W 1996 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz też został skierowany do pracy wychowawczej w Niższym Seminarium w Legnicy (1986 - 1988 r.). Był to jednak tylko etap nabierania doświadczenia, by mógł pracować jako misjonarz w Peru.

FOTO

CZYTAJ DALEJ

Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka otwarte!

2020-06-07 12:03

archiwum muzeum

Już w najbliższy poniedziałek, 8 czerwca Trasa Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka, na III poziomie kopalni soli, zostanie udostępniona do zwiedzania po trzech miesiącach przerwy.

Jak informuje Małgorzata Bogucka, istnieje możliwość zwiedzenia wraz z Trasą Turystyczną w ramach jednego biletu do kopalni. Podkreśla, że przejście przez obie trasy zostało tak zorganizowane, aby wszystkim zapewnić bezpieczeństwo.

Trasa Muzeum na III poziomie kopalni soli przybliża ponad 700-letnią historię przedsiębiorstwa solnego i jego znaczenia dla państwa. Zwiedzający zobaczą m.in. używane przez górników maszyny, urządzenia, wózki, narzędzia i oświetlenie… Tu również mogą obejrzeć kryształy soli z Grot Kryształowych, zabytkowe mapy kopalni, neolityczne naczynia do produkcji soli oraz dzieła sztuki np. obrazy Jana Matejki. Na pewno warto zwrócić uwagę na cenny róg Bractwa Kopaczy ( 1534 r.), który jest symbolem bogactwa wielickiej kopalni.

Z kolei w Zamku Żupnym na zwiedzających czeka wystawa „Solniczki – małe arcydzieła sztuki”. To kolekcja należąca do najcenniejszych na świecie. Od niedawana można tu zobaczyć pokaz cennych nabytków z różnych krajów świata.

Więcej informacja o zwiedzaniu w kopalni i Zamku Żupnym: Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka: tel. 12 278 58 49 info@muzeum.wieliczka.pl Warto wiedzieć, że w najbliższy poniedziałek 8 czerwca - Zamek Żupny będzie czynny w godzinach 9.00-17.00. Będzie go można zwiedzać w cenie promocyjnej - 50 % taniej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję