Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

„Pobłogosław, Jezu drogi...”

Niedziela w Chicago 23/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od niepamiętnych czasów żyje w naszych parafiach kult Serca Pana Jezusa. Specjalne nabożeństwo szerzące Jego cześć ogłosił w 1765 r. papież Klemens XIII. Przyczyniły się do tego głównie objawienia św. Małgorzaty Marii Alacoque, a czerwiec jest poświęcony różnorakim modlitwom właśnie do Serca Jezusa. Często też spotkać się można z charakterystycznym wizerunkiem Pana Jezusa obrazującym Jego Serce. Wiele jest świątyń Jemu poświęconych, wiele zakonów Jezusowego Serca, bractw i stowarzyszeń, a w pierwsze piątki miesiąca odprawiana jest tzw. Godzina Święta. Sprawowane są Msze św. i trwają adoracje Najświętszego Sakramentu. Często też w domach prywatnych zbierają się ludzie, by razem odmawiać Litanię do Serca Pana Jezusa, śpiewać pieśni, pomedytować. Gdy byłem duszpasterzem akademickim byłem świadkiem, jak przychodzili do kościoła młodzi chłopcy, nawet maturzyści, którzy w sposób systematyczny przystępowali do spowiedzi i do Komunii św. w pierwsze piątki miesiąca. Ta pobożność - piękna, bardzo żywa - zdradzała ich ogromną miłość do Serca Pana Jezusa, która rzutowała zresztą na całe życie tych młodych ludzi.
Kult Serca Pana Jezusa jest nadal widoczny, choć wydaje się, że cieszy się nieco mniejszym powodzeniem niż dawniej i chyba tylko dzieci pierwszokomunijne odprawiają systematycznie pierwsze piątki miesiąca, niewielu uczestniczy we Mszach św. o Najświętszym Sercu Pana Jezusa, bardziej powszechnie modlimy się Litanią lub śpiewamy pieśni do Serca Pana Jezusa.
Tymczasem Serce Pana Jezusa to przecież Jego miłość - serce jest ludzkim symbolem tej miłości, wrażliwości, otwarcia na drugiego. Serce Pana Jezusa jest Sercem prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka. W Sercu Jezusa znajdują się wszystkie najwspanialsze cechy, których poszukuje się, których potrzebuje człowiek. Przyjrzyjmy się tylko z uwagą wezwaniom litanijnym: „Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico...”, „w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności...”, „cierpliwe i wielkiego miłosierdzia”...„źródło wszelkiej pociechy...”, itd. Istotą kultu Serca Jezusowego jest miłość Boga do rodzaju ludzkiego, miłość do końca... Cześć oddawana Sercu Pana Jezusa jest więc prawdziwą szkołą miłości, nie stroniącej od ofiary i wyrzeczeń, miłości najdoskonalszej.
Dzisiejszemu człowiekowi potrzeba takiej szkoły, by nasz skomputeryzowany, zautomatyzowany i w pewnym sensie odczłowieczony świat uczynić bardziej ludzkim i bardziej wrażliwym. Serce Boże może stać się patronem naszych domów, rodzin, może uczyć nas wzajemnego odnoszenia do ludzi mieszkających pod jednym dachem, czasem starszych i chorych, ale także do dzieci, które tak często są przepędzane na różne sposoby „pacyfikowane”, a przecież dziecko potrzebuje przede wszystkim serca, tak samo zresztą żona, mąż i wszyscy domownicy.
Niech Najświętsze Serce Pana Jezusa ożywia naszą wrażliwość na Boże miłowanie, pobudza do refleksji i zadziwia mądrością naszych przodków, którzy Jezusowe Serce umieli docenić i korzystać z Jego wzoru.
Jako zachętę do kultu Najświętszego Serca Jezusa przytoczę 12 obietnic, jakie z tym kultem złączył Pan Jezus w wizji św. Małgorzaty Alacoque, wielkiej czcicielki Bożego Serca:
1. Dam im łaski potrzebne w ich stanie.
2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
5. Będę ich błogosławił w ich przedsięwzięciach.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą przyjmować Komunię św. w pierwsze piątki miesiąca przez 9 miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli im łaski pokuty, tak iż nie umrą w mojej niełasce ani bez sakramentów św., a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.
(cyt. za ks. W. Zaleski, Rok Kościelny)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Wacław Depo na Jasnej Górze: Nie dajmy się podzielić! Kościół jest naszym domem i Matką

2026-08-14 14:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

czuwanie

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Jak co miesiąc, w nocy z 11 na 12 sierpnia, Archidiecezja Częstochowska trwała na całonocnym czuwaniu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Centralnym punktem modlitwy była nocna Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Zgromadzonych w jasnogórskim sanktuarium pielgrzymów oraz osoby życia konsekrowanego i kapłanów ksiądz arcybiskup powitał słowami podkreślającymi rolę Maryi jako Przewodniczki na drogach wiary:
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję