Reklama

Polska

Archidiecezja krakowska chce sprostowania wypowiedzi abp. Jędraszewskiego w "Faktach" TVN

"W związku z manipulacją, jakiej dopuścili się autorzy materiału reporterskiego w Faktach TVN z dnia 12 maja 2019 r., pod którym podpisana jest red. Renata Kijowska, domagamy się sprostowania kontekstu wypowiedzi i przeprosin metropolity krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego zarówno od redakcji TVN i innych, które powielają nieprawdę, jak np. Gazeta Wyborcza. Prosimy również inne redakcje, aby w imię rzetelności, uczciwości, prawdy i etyki dziennikarskiej nie powielały kłamstw" - napisało na swoich stronach Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej.

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

nadużycia seksualne

„Tylko nie mów nikomu”

diecezja.pl

Zdaniem, Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej, niedzielna wypowiedź abp. Marka Jędraszewskiego dla "Faktów" TVN została wyjęta z kontekstu. Metropolita krakowski odpowiedział na inne pytanie.

Pytanie p. [Renaty] Kijowskiej:

“(…) na stanowisku, że trzeba tylko pochylać się nad sprawcami?”

Reklama

Odpowiedź abpa Jędraszewskiego:

“Trzeba się nachylać nad tym wszystkim, co jest złe i w Kościele, ale także poza nim. Najgorsze jest to, że z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej, a właściwie to jest bardzo mała i nędzna polityka. To, co się powinno zmienić, to radykalne odnowienie życia moralnego, i to jest właśnie to do czego wzywał nas 40 lat temu Jan Paweł II i co na pewno, jestem przekonany – wybrzmi podczas dzisiejszej uroczystości.”

Kolejne pytanie p. Kijowskiej:

Reklama

“O jakim kłamstwie ks. biskup teraz wspominał?”

Odpowiedź abpa Jędraszewskiego:

“Wszelakim. Państwo doskonale wiedzą, jak właśnie z kłamstwa się robi narzędzie polityki. Niektórzy nawet wprost głoszą to, że tak to trzeba”

W materiale reporterskim wyemitowanym m.in. w Faktach TVN kontekst jest zupełnie inny – za TVN publikujemy dotyczący wypowiedzi metropolity krakowskiego fragment całości materiału:

„Film „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich to spowiedź ofiar, bezkarność sprawców i tuszowanie ich win ze strony przełożonych. Po nim pojawiły się skrajnie różne reakcje kościelnych hierarchów. Od przeprosin, po ucieczkę od tematu i obronę przez atak. (…) Hierarchia nasza niech bierze się do jakiegoś wyjaśnienia – apeluje Lech Wałęsa.

Czy się weźmie? Biskup Gądecki tym razem ogłasza, że tak. Jednak po wypowiedziach innych trudno uwierzyć w nową odsłonę. – Z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej, a właściwie to jest bardzo mała i nędzna polityka – uważa arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Gazeta Wyborcza w kłamstwie posunęła się jeszcze dalej pisząc, że wypowiedź metropolity krakowskiego dotyczyła filmu panów Sekielskich, budując na kłamstwie bezpodstawny atak na abpa Marka Jędraszewskiego. Cytat za Gazetą Wyborczą :

„W niedzielę arcybiskup zareagował na film Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”. – Z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej, a właściwie to jest bardzo mała i nędzna polityka – mówił”.

Domagamy się i apelujemy do dziennikarzy i redakcji o prawdę przekazu, niemanipulowanie faktami i wypowiedziami.

Oczekujemy sprostowania i przeprosin metropolity krakowskiego abpa Marka Jędraszewskiego.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

2019-05-13 20:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja Krakowska: Msza Krzyżma przeniesiona na wrzesień

2020-04-03 16:48

[ TEMATY ]

Kraków

abp Marek Jędraszewski

Msza

święcenie pokarmów

Przemysław Awdankiewicz

Msza Krzyżma przeniesiona na wrzesień, specjalna modlitwa powszechna w Wielki Piątek i tradycyjne święcenie pokarmów w domach, a nie w kościołach – to wskazania abp. Marka Jędraszewskiego na tegoroczne Triduum Paschalne.

W opublikowanych dziś „wskazaniach metropolity krakowskiego na Święte Triduum Paschalne 2020 roku” abp Marek Jędraszewski zwraca uwagę, że we wszelkich celebracjach liturgicznych do 11 kwietnia może brać udział maksymalnie 5 osób (nie licząc osób sprawujących posługę) a od 12 kwietnia, czyli od Niedzieli Zmartwychwstania - maksymalnie 50 osób (wliczając w to uczestników i sprawujących posługę).

Uroczysta Msza Święta Krzyżma sprawowana tradycyjnie w Wielki Czwartek z udziałem księży archidiecezji krakowskiej, połączona z odnowieniem przyrzeczeń kapłańskich, odprawiona zostanie w późniejszym terminie, prawdopodobnie 12 września br. Zgodnie ze wskazaniami, podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej należy opuścić obrzęd obmycia nóg (mandatum), ale należy zachować obrzęd przeniesienia Najświętszego Sakramentu do tzw. Ciemnicy.

W wielkopiątkowej modlitwie powszechnej w czasie Liturgii Męki Pańskiej należy dodać wezwanie „za udręczonych w okresie epidemii”. W czasie adoracji krzyża, tylko celebrans oddaje cześć przez ucałowanie, a pozostali uczestnicy liturgii przez przyklęknięcie lub głęboki ukłon. Dokument zwraca uwagę, że należy urządzić Grób Pański, a tam, gdzie nie jest to możliwe, wystawić Najświętszy Sakrament przy głównym ołtarzu. - Zachęcam do korzystania z możliwości adoracji Najświętszego Sakramentu po Liturgii Wielkiego Piątku, aż do rozpoczęcia Wigilii Paschalnej – napisał abp Jędraszewski.

- Polecam, aby nie organizować tradycyjnego święcenia pokarmów, nawet bez udziału wiernych. Należy natomiast zachęcić wiernych do błogosławieństwa posiłku w domu przed śniadaniem wielkanocnym – zaznaczył metropolita krakowski. Tekst błogosławieństwa opublikowano na stronie diecezja.pl.

W czasie celebracji Wigilii Paschalnej w sobotni wieczór należy jedynie odnowić przyrzeczenia chrzcielne, jednak bez obrzędu pokropienia wiernych. Procesję rezurekcyjną można urządzić wewnątrz świątyni. Gdzie jest to niemożliwe, można wystawić Najświętszy Sakrament przy głównym ołtarzu i po odśpiewaniu pieśni wielkanocnej pobłogosławić Nim zgromadzonych.

Dokument zastrzega, żeby w tym samym dniu nie organizować celebracji w jednym miejscu dwa lub więcej razy. Duszpasterzy zachęca się do organizowania transmisji w mediach społecznościowych, by wierni mogli duchowo przeżywać tajemnice Świętego Triduum Paschalnego. W celu ich głębszego przeżycia w kościołach i w domach przygotowane zostały pomoce duszpasterskie dostępne na diecezjalnej stronie internetowej (diecezja.pl).

Pełna treść dokumentu dostępna jest na stronie internetowej archidiecezji krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje ks. prof. Wojciech Życiński SDB

2020-04-07 10:49

pixel2013/pixabay.com

Dziś w nocy zmarł ks. prof. Wojciech Życiński SDB, ceniony mariolog, były dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i prorektor PAT. Był bratem śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego. Informację o śmierci ks. prof. Życińskiego potwierdziła rzeczniczka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Wojciech Życiński urodził się 22 lutego 1953 r. w Nowej Wsi. W 1973 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów w Kopcu. W latach 1974–1981 odbył studia w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie. Śluby wieczyste złożył 18 czerwca 1980 r. w Krakowie. Święceń prezbiteratu udzielił mu 19 czerwca 1981 w Krakowie biskup Albin Małysiak.

W latach 1981–1985 studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskując doktorat. Specjalizację pogłębiał, wyjeżdżając na stypendia naukowe na Katolicki Uniwersytet Ameryki w Waszyngtonie (1986) i do Marianum w Rzymie (1989). Habilitację w zakresie nauk teologicznych uzyskał w 1994 r. na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na podstawie rozprawy „Jedność w wielości. Perspektywy mariologii ekumenicznej”.

Był wykładowcą dogmatyki i ekumenizmu w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie, a w latach 1990–1994 był tamże prefektem studiów. Od 1995 do 2017 pełnił funkcję kierownika najpierw II Katedry Dogmatyki, później Katedry Mariologii najpierw na Papieskiej Akademii Teologicznej a później na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, gdzie w roku 2000 objął stanowisko profesora uczelnianego.

W latach 1994–1997 sprawował urząd prodziekana Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej, a w latach 1997–2000 dziekana tego wydziału. Od 2000 do 2006 był prorektorem Papieskiej Akademii Teologicznej ds. Nauki i Współpracy Krajowej i Zagranicznej. Od 2012 roku był zwyczajnym członkiem Pontificia Accademia Mariana Internationalis.

Był cenionym autorem wielu artykułów i monografii, szczególnie z zakresu mariologii. Na uwagę zasługują chociażby: „Johna H. Newmana teoria rozwoju doktryny mariologicznej” (Lublin, Wydawnictwo KUL, 2010) oraz „Matka, która pozostała Dziewicą” (seria Horyzonty dogmatu, Kraków 2017).

W ubiegłym roku akademickim ks. prof. Wojciech Życiński przeszedł na emeryturę. Senat UPJPII przyznał mu złoty medal Bene Merenti za wyjątkowy wkład w rozwój uczelni.

Ks. prof. Wojciech Życiński był bratem arcybiskupa Józefa Życińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Czy my, kapłani, dajemy ludziom Jezusa?

2020-04-09 13:07

A. Bugała/ screen z tarnsmisji kanału katedry wrocławskiej

Msza Krzyżma we wrocławskiej katedrze pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego abp. Józefa Kupnego.

Msza Krzyżma świętego, nazywana również mszą olejów to uroczysta Eucharystia sprawowana w Wielki Czwartek przed południem. W czasie tej Mszy świętej biskup błogosławi oleje chorych i katechumenów oraz poświęca krzyżmo. Liturgia odprawiana jest przez biskupa, zazwyczaj w katedrze, gdzie gromadzą się kapłani z całej diecezji, aby sprawować liturgię razem ze swoim ordynariuszem.

- Kapłani wezwani będą dziś do publicznego odnowienia przyrzeczeń złożonych w dniu święceń – zaznaczył we wstępie do liturgii diakon.

W tym roku abp Józef Kupny sprawował Mszę Krzyżma w pustej katedrze, a kapłani byli zaproszeni do udziału przez transmisję internetową kanału YouTube wrocławskiej katedry i radiową Radia Rodzina. W koncelebrze w katedrze wzięło udział czterech kapłanów: ks. Paweł Cembrowicz, ks. Bartosz Trojanowski, ks. Rafał Kowalski i ks. Michał Mraczek.

Modlitwę rozpoczął ks. Cembrowicz, proboszcz katedry. Podkreślił istotę Mszy Krzyżma, ale też odniósł się do symptomatycznej sytuacji, gdy liturgia sprawowana jest w pustej katedrze.

- Przeżywany przez nas dramat pobudza nas do tego, aby brać na serio to, co jest poważne, by nie zagubić się w rzeczach błahych. Do ponownego odkrycia, że życie do niczego nie służy, jeśli nie służymy – ponieważ życie jest mierzone miłością. Przeżywając Mszę Krzyżma prośmy naszego Pana i Mistrza Jezusa Chrystusa, abyśmy nie zapomnieli, że jesteśmy na świecie, by miłować. Abyśmy nigdy nie zwątpili w tę miłość objawioną w Jezusie, w wieczerniku, na Golgocie i w pustym grobie – mówił ks. Cembrowicz.

Nawiązał do przygotowanej na dziś dla wszystkich księży archidiecezji „Reguły życia prezbiterów archidiecezji wrocławskiej”.

https://wroclaw.niedziela.pl/artykul/51467/Regula-zycia-kaplanow


- Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi, naszemu pasterzowi, za „Regułę”, która będzie pomocą w przeżywaniu naszej kapłańskiej codzienności i przyczyni się do pogłębienia więzi z Chrystusem – mówił.

- Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę sprawował Mszę Krzyżma w pustym kościele – mówił w homilii abp Józef Kupny. - Patrzę na tę katedrę i mam w pamięci nasze poprzednie Eucharystie w czasie których odnawialiśmy nasze przyrzeczenia kapłańskie, wypełnialiśmy tę świątynię niemal do ostatniego miejsca – dziś nie jest to możliwe. I po raz kolejny przekonujemy się, że nie wszystko jesteśmy w stanie zrealizować z tego, co sobie wcześniej zaplanowaliśmy, sami doświadczamy tego, że musimy poszukiwać innych form świętowania, innych form wyrażania naszej wiary i innych sposobów budowania wspólnoty – podkreślał pasterz.

Wskazał też, że treść i istota Wielkiego Czwartku pozostają niezmienne.

- Chcemy po raz kolejny przeżyć chwilę, w której powiedzieliśmy Jezusowi swoje „tak”. Chcemy myślami wrócić do momentu, w którym biskup nałożył na nas ręce. Zawsze robiliśmy to razem. Nawet podczas święceń kapłańskich swoje „chce” wypowiedzieliśmy wspólnie z innymi braćmi. Dziś łączymy się wprawdzie duchowo, lecz tak naprawdę każdy z was musi sam, indywidualnie, odpowiedzieć Panu Bogu na te pytania, które każdego roku On sam stawia wam za pośrednictwem biskupa. One określają kim jesteśmy i jakie zadania mamy do wypełnienia w tym świecie – mówił abp Kupny.

Zwrócił też uwagę, że co roku w czasie Mszy Krzyżma Kościół czyta fragment Apokalipsy św. Jana Apostoła. Jest to zapis pierwszych słów, które Jezus, przez tego Ewangelistę, kieruje do siedmiu kościołów.

- Dziś nabierają one szczególnego znaczenia, a choć sytuacja w jakiej się znaleźliśmy, choć jest radykalnie różna od tej, którą przeżywał św. Jan, pisząc te słowa, może pomóc nam zrozumieć tę obecną naszą misję – mówił w homilii.

- Apostoł pisze swój tekst pośród prześladowań, cierpienia, niepewności jutra i braku możliwości składania Bogu ofiary. Jan jest na wygnaniu, a jednak to nie wygnanie i nie cierpienia stanowi główny temat jego listu, który kieruje do kościołów. Owszem, ma on świadomość, że sytuacje kryzysowe mogą przesłonić Boga, że w takich chwilach człowiek pyta: Gdzie jesteś i dlaczego milczysz? Tymczasem z listów płynie zupełnie inne przesłanie. O prześladowaniach mówi mało, ale pokazuje, że prześladowanie odsłoniło problemy, które są w Kościele. To może być trudne do przyjęcia, być może wolelibyśmy, żeby św. Jan, pisząc do wspólnot doświadczających kłopotów i cierpienia raczej je umacniał, pocieszał, czy znalazł słowo wspierające. Tymczasem nie znajdujemy tutaj nic z banalnego mówienia: Jakoś to będzie, czy musimy to przetrwać. On zauważa, że pewne wydarzenia ujawniły pewne słabości Kościoła, które w innej sytuacji nie zostałyby odkryte. Główny problem – na który Jan zwraca uwagę – to to, ze tamte wspólnoty przestały być znakiem obecności Jezusa. Przez swoje grzechy zasłoniły Boga zamiast Go objawiać. Dlatego pierwsze pytanie, które stawia nam dziś Słowo Boże brzmi: Czy w tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się nasze wspólnoty, dajemy ludziom Jezusa. W tej materii jesteśmy dłużnikami wszystkich i nikt nas z tego obowiązku nie zwolni i my siebie także nie zwolnimy z tego obowiązku. Po to przyjęliśmy święcenia kapłańskie, by dawać ludziom Jezusa. Każdy ma prawo domagać się od nas tego, byśmy pokazali mu Jezusa w obecnym świecie – mówił do kapłanów abp Józef.

W rozważaniu przywołał też cztery pytania, które padają w czasie odnowienia przyrzeczeń kapłańskich. Podkreślił, że w świecie objętym epidemią obecny jest Bóg i Jego mają głosić kapłani, Jego ukazywać.

- Źle, jeśli Go sobą zasłaniamy. Dlatego jedno z pytań, które dziś usłyszymy podczas przyrzeczeń kapłańskich brzmi: Czy chcesz pilnie i mądrze spełniać posługę Słowa głosząc Ewangelię i wykładając pełnie katolickiej wiary? Posługę Słowa spełniamy tylko wtedy, kiedy głosimy Ewangelię, a nie własne teorie, a tym bardziej coś, co nie znajduje oparcia w Piśmie świętym. I może się wydawać, że możliwości dawania Jezusa zostały nam ograniczone, bo w kościele nie powinno być więcej, niż pięć osób, bo nie wolno organizować rekolekcji, spotkań grup parafialnych. Być może dlatego szczególnie dziś przemawia do nas św. Jan słowami Apokalipsy – bo to, co pisze, nie jest jedynie teorią, ale mową świadka. Na wyspie Patmos, na którą został zesłany był odcięty od świątyni i dlatego jest tak przekonujący, kiedy uświadamia nam, że możliwość złożenia Bogu ofiary nie zależy od miejsca, w jakim się znaleźliśmy i od okoliczności. Wszystko, czego potrzebujemy, mamy w sobie. Co więcej – Apostoł przekonuje, że gdy jesteśmy zjednoczeni z Jezusem Chrystusem mamy w sobie moc, której nas nikt nie jest w stanie pozbawić – żadne cierpienie, żadne prześladowania. Nic i nikt. Gdy jesteśmy zjednoczeni z Jezusem nigdy nie jesteśmy przegranymi, stąd kolejne pytanie, które dziś usłyszycie: Czy chcesz coraz ściślej jednoczyć się z Chrystusem Najwyższym Kapłanem i razem z Nim samego siebie poświęcić Bogu za zbawienie ludzi? – pytał kapłanów abp Kupny.

Nawiązując wciąż do osoby św. Jana, który składa w ofierze Bogu siebie samego i swoje życie, przypomniał, że być kapłanem Jezusa Chrystusa to ofiarować Bogu i ludziom, do których jest się posłanym, ofiarować siebie samego.

- To nie ludzie mają nam się ofiarować, ale my im – bo na tym polega bycie kapłanami Jezusa Chrystusa. Innej drogi nie ma - mówił pasterz.

- W przeszłości opisując życie człowieka posługiwano się opisem dwóch dróg. Na tej podstawie zrodziło się wiele starożytnych katechez, a obraz ten pojawił się jeszcze przed narodzeniem chrześcijaństwa. Uświadamiano ludziom, że często stają niejako na rozdrożu i muszą wybierać – iść w jedną, albo w drugą stronę, od tego wyboru zależało ich życie, lub śmierć, błogosławieństwo, czy przekleństwo. Tym obrazem posłużył się też Mojżesz, ale wtedy nie chodziło o wybór drogi w sensie fizycznym, bo cały naród osiągnął właśnie cel swojej długoletniej podróży – dotarli do kraju, który Bóg im dał – a jednak Mojżesz przestrzegał ich, że często będą stawali na rozdrożu, wszystko będzie zależało od nich, a właściwie od tego, czy będą zjednoczeni z Jahwe, czy będą Go słuchać, czy nie będą służyć obcym bogom. Mówił im wtedy: Jeśli się odwrócisz, jeśli nie będziesz słuchał, jeśli będziesz się kłaniał obcym bogom, oświadczam wam – na pewno zginiecie.

- To bardzo mocne słowa - mówił biskup. - One pokazują, że samo miejsce, w którym człowiek się znalazł jeszcze nie zapewni mu zbawienia. Okoliczności, w których żyje nie decydują o błogosławieństwie, lub przekleństwie, ale wybory, których człowiek dokonuje. Same święcenia kapłańskie nie zapewniają nam automatycznie zbawienia. Do zbawienia idziemy wtedy, gdy jesteśmy zjednoczeni z Jezusem, słuchamy Go i kłaniamy się tylko Jemu, nie bożkom, bożkom współczesnym. Od tego zależy nasze życie i nasza śmierć. Dlatego trzecie pytanie, które za chwilę padnie brzmi: Czy chcesz naśladować przykład Jezusa Dobrego Pasterza i nie szukając własnej korzyści troszczyć się o zbawienie ludzi? Własna korzyść może być bożkiem, który zniweczy wszystko. I nie musimy myśleć tutaj jedynie o rzeczach materialnych. Szukanie własnych korzyści to coś, co często paraliżuje nasze życie duszpasterskie i duchowe. Tą korzyścią może być własny pomysł na kapłaństwo, wygoda, komfort, pozycja, kariera – tego wszystkiego nie da się pogodzić z naśladowaniem Chrystusa, nie da się kłaniać Bogu i bożkom. To Jezus ma dla nas być pierwszym i ostatnim – jak pisze św. Jan. Pierwszym nie tylko w tym sensie, że w naszym życiu wszystko od Niego się zaczyna, ale także pierwszym w znaczeniu fundamentu, zasady, pewnego wzoru, do którego wracamy i który chcemy realizować. Ostatnim – to znaczy tym, do którego będzie należał ostatni głos w naszej osobistej historii i historii całego świata. To właśnie w sytuacji prześladowania i zła było w ustach św. Jana Dobrą Nowiną. Tę Nowinę mamy dziś głosić ludziom, że zło nie mam prawa trwać wiecznie, ale żeby w tym głoszeniu być przekonującym, Jezus musi mieć pierwszy i ostateczny głos w naszym życiu, w naszych wyborach, których codziennie dokonujemy – napominał metropolita.

Zakończył rozważanie czwartym pytaniem, które pojawia się podczas odnowienia przyrzeczeń kapłańskich: Czy chcesz pobożnie i z wiarą odprawiać misteria Chrystusa na chwałę Boga i uświęcenia ludu chrześcijańskiego, zgodnie z tradycją Kościoła?

- Wydawać by się mogło, że te słowa powinny paść na początku, przecież na tym polega nasza posługa. Tymczasem stawiamy je na końcu i nie jest to przypadek, bo zanim zaczniemy wypełniać zadania wynikające z przyjętych święceń, musimy najpierw stać się tym, kim Jezus chce nas mieć, zanim będziemy pełnić funkcje kapłańskie, musimy stać się kapłanami zjednoczonymi z Jezusem. W przeciwnym wypadku nie da się na to pytanie odpowiedzieć "chcę", bo bez tego utożsamienia się z Jezusem, bycia jedno z Nim, można co najwyżej ładnie sprawować czynności liturgiczne, ale nie będzie to odprawianie misteriów zbawienia, pozostanie jedynie jakiś religijny teatr, ale nie liturgia sprawowana na chwałę Boga – co najwyżej na swoją chwałę. W tym pytaniu kryje się też wezwanie do ogromnej pokory – czy w spełnianiu posługi chcemy pamiętać o tradycji Kościoła, tzn., że nie wszystko w parafii, czy we wspólnocie Kościoła rozpoczyna się od nas, nie my jesteśmy punktem odniesienia. Tradycja Kościoła każe nam widzieć siebie jako ogniwo w pewnym łańcuchu, domaga się uznania i przyjęcia, wpisuje się w nią także nasze posłuszeństwo przepisom liturgicznym i pokorne przyznanie, że to nie my tworzymy liturgię w naszych wspólnotach, że liturgia nie jest naszym dziełem. Jesteśmy szafarzami świętych tajemnic, a nie ich właścicielami. Misteria, które sprawujemy, są misteriami Chrystusa, a nie naszymi prywatnymi. Jeśli teraz, drodzy Bracia, jesteśmy gotowi odnowić przyrzeczenia złożone w dniu święceń, to pozostaje nam modlić się i prosić Boga, aby dziś spełniły się te słowa, które za chwilę wypowiemy – zakończył homilię abp Kupny i rozpoczął się obrzęd odnowienia przyrzeczeń kapłańskich.

W dalszej części liturgii Mszy świętej - zgodnie ze zwyczajem – abp pobłogosławił oleje. Błogosławieństwo oleju chorych odbyło się przed zakończeniem Modlitwy eucharystycznej, zaś błogosławieństwo oleju katechumenów i poświęcenia krzyżma po Komunii.

Wspólną modlitwę zakończyły życzenia, które arcybiskupowi, w imieniu wszystkich kapłanów, złożył ks. Paweł Cembrowicz. Abp Kupny podkreślił w końcowej mowie, że w czasie błogosławieństwa powierzy Bogu i pobłogosławi wszystkim kapłanom.

- Dla mnie to dodatkowo dzień ważny, bo ja przyjmowałem święcenia kapłańskie właśnie w Wielki Czwartek – mówił na zakończenie Mszy Krzyżma abp Józef Kupny.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję