Reklama

Spotkanie z samym sobą i z Bogiem

2019-05-22 07:32

Anna Majowicz

Anna Majowicz
Podczas pierwszej bibliodramy pod 4

W trzecią sobotę maja w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej po raz pierwszy we Wrocławiu odbyła się ,,Bibliodrama pod 4".

To inicjatywa pięciu osób, które łączy miłość do Pisma Świętego: Andrzeja, Emanueli, Magdaleny, Sabiny i ks. Zbigniewa. Chociaż pochodzą z Wrocławia i okolic, poznali się podczas międzynarodowego certyfikowanego kursu dla liderów bibliodramy zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Bibliodramy w Częstochowie.

- Bardzo się cieszę, że udało się stworzyć dobrą grupę, która otworzyła się na nową jakość przeżywania słów Boga i doświadczania Jego obecności. Mam nadzieję, że będziemy mogli w ten sposób służyć kolejnym osobom, które tak jak my w świetle Pisma Świętego pragną poznawać i uczyć się rozumieć sens różnych wydarzeń swojego życia - mówi lider bibliodramy Andrzej Cwynar, który razem z Emanuelą poprowadził pierwszy warsztat.

- Dzisiejsze spotkanie to doświadczenie Boga, który przychodzi. Boga, który jest jakąś tajemnicą i który objawia się poprzez spotkanie z drugim człowiekiem. To jest doświadczenie bardzo mi bliskie w bibliodramie - mówi ks. Zbigniew Kowal.

Reklama

Bibliodrama to spotkanie z innymi, z biblijnym tekstem odczytywanym w grupie, ale przede wszystkim to spotkanie z samym sobą i z Bogiem. 

- To moje drugie doświadczenie bibliodramy i muszę przyznać, że było dla mnie zupełnie nowe. Na początku warsztatu ciężko było mi się wyluzować, ale z czasem bariery zniknęły. Poczułam, że otwieram się na słowo Boże. Mało tego! Wzbudziło ono we mnie niespodziewane uczucia i sposób przeżywania emocji. Dziękuję za to spotkanie i już wiem, że wezmę udział w kolejnych - mówi Joanna Prorok.

Serdecznie zapraszamy na kolejną biblidramę, która w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej odbędzie się 15 czerwca.

Zapisy na stronie: https://www.bibliodramapod4.pl/

Temat bibliodramy zgłębimy już wkrótce w papierowym wydaniu naszego tygodnika.

Tagi:
bibliodrama

Bibliodrama pod Czwórką

2019-06-04 13:09

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 23/2019, str. 6-7

Miłość do bibliodramy otworzyła ich na nową jakość przeżywania słów Boga i doświadczania Jego obecności. Nauczyła rozpoznawać i wyrażać uczucia, które na drodze poznawania Boga są niezwykle istotne. Stała się jak sól, która nadała smak ich życiu. Teraz doświadczeniem bibliodramy dzielą się z innymi

Archiwum inicjatorów Bibliodramy
Bibliodrama to nie przedstawienie, to spotkanie z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem

Pierwszy taki kurs w Polsce

Andrzej, Emanuela, Magdalena, Sabina i ks. Zbigniew poznali się rok temu, w Święto Trzech Króli, podczas międzynarodowego certyfikowanego kursu na liderów bibliodramy, zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Bibliodramy w Częstochowie. Kurs rozpoczęło wstępne seminarium, którego celem było stworzenie możliwości poznania bibliodramy i metod szkolenia. Spotkanie miało na celu pomóc osobom zainteresowanym w podjęciu decyzji czy ten rodzaj szkolenia im odpowiada i czy są gotowi je podjąć. Kilkunastu kandydatów wzięło udział w zajęciach warsztatowych oraz w rozmowie z liderami seminarium.

– Kiedy już zdecydowaliśmy się, że ta forma odkrywania Biblii nam odpowiada, rozpoczęliśmy cykl siedmiu 30-godzinnych spotkań treningowych obejmujących naukę metodologii i teorii bibliodramy, naukę analizy procesu grupowego, a także zawierających elementy pracy własnej. Wszystko pod nadzorem tzw. superwizorów, którzy sprawdzali nasze bibliodramatyczne umiejętności – mówi Magdalena. Pierwszy etap kursu na asystenta bibliodramy zakończył się egzaminem. Każdy kandydat musiał zaprezentować elementy własnej pracy w formie warsztatu bibliodramatycznego, który oceniała grupa i komisja. – Naszej piątce poszło bardzo dobrze! – uśmiecha się Andrzej. Aby natomiast zostać liderem bibliodramy uczestnicy zobowiązani zostali również do tego, aby uczestniczyć w różnego rodzaju bibliodramach. – Wszystko po to, by rozeznać temat od strony uczestnika – zaznacza Magdalena. Zobowiązali się także do uczestnictwa w warsztatach międzynarodowych w Hamburgu lub Dortmundzie. Kurs na lidera bibliodramy zakończy się w grudniu br.

To nie są jasełka

Chociaż bibliodrama znana jest na świecie, w Polsce ten temat dopiero raczkuje. Wielu osobom pojęcie bibliodramy kojarzy się głównie z „inscenizacją religijną”. – To nie są jasełka ani żadne przedstawienie. Owszem może występować tu gra sceniczna, ale to tylko element, ćwiczenie duchowe, które umożliwia wejście w przestrzeń tekstu biblijnego. Bibliodrama to przede wszystkim spotkanie z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem – mówi Sabina. – Dla mnie osobiście jest jedną z najpiękniejszych odpowiedzi na Jezusowe „Pragnę”, na Jego ogromne pragnienie, abyśmy jako ludzie jak najpełniej wchodzili w przemieniające, uwalniające i intymne spotkanie z Bogiem, który jest Miłością. To wchodzenie w głąb siebie, tam, gdzie czeka i tęskni Bóg, tam gdzie ożywia i uwalnia, gdzie pochyla się i zbawia, tam gdzie posyła i błogosławi – dodaje Sabina.

Wrocławskie spotkania z bibliodramą

Dlaczego spośród 12 osób, które ukończyły kurs, akurat ta piątka postanowiła zainicjować spotkania z bibliodramą? – W kursie uczestniczyły osoby z różnych rejonów Polski. Nasza piątka pochodzi akurat z Wrocławia i okolic – tłumaczy ks. Zbigniew Kowal, który jako dyrektor Centrum Duszpasterskiego Archidiecezji Wrocławskiej zaproponował, aby spotykania odbywały się właśnie „pod 4”. Spotkania we Wrocławiu odbywać się będą cyklicznie, raz w miesiącu. Organizatorzy przewidzieli 8 warsztatów. – Pierwsza bibliodrama za nami, ale już teraz serdecznie zapraszam na kolejną, którą razem z Andrzejem poprowadzimy 15 czerwca – zaprasza ks. Zbigniew.

„Przyjdź”

Taki tytuł nosiła pierwsza „Bibliodrama pod 4”, którą 18 maja poprowadzili Emanuela z Andrzejem. – Każda bibliodrama różni się od siebie. Każdy warsztat prowadzony jest w inny sposób – zauważa Andrzej. Para już na początku spotkania zapewniła jego uczestników, że autentyczne zaangażowanie w wydarzenie ważniejsze jest od perfekcyjnego wykonywania duchowych ćwiczeń. – W bibliodramie każdy indywidualnie obcuje ze słowem Boga i odpowiada na nie zgodnie ze stopniem swojego otwarcia, wrażliwości – akcentuje Emanuela. Na pierwsze spotkanie z biblijnym tekstem Emanuela z Andrzejem wybrali Ewangelię wg św. Jana (J 20, 19-23), która mówi o zmartwychwstałym Jezusie ukazującym się Apostołom. – To moje drugie doświadczenie bibliodramy i muszę przyznać, że było dla mnie zupełnie nowe. Na początku warsztatu ciężko było mi się otworzyć, ale z czasem bariery zniknęły. Poczułam, że otwieram się na słowo Boże. Mało tego! Wzbudziło ono we mnie niespodziewane uczucia i sposób przeżywania emocji. Dziękuję za to spotkanie i już wiem, że wezmę udział w kolejnych – podsumowuje spotkanie Joanna Prorok.

* * *

Bibliodramę „pod 4” prowadzą:

Andrzej Cwynar – asystent bibilodramy, członek Polskiego Towarzystwa Bibliodramy, mąż i tato, ekonomista, lider CROWN, trener TATO.NET, nauczyciel NPR.
Emanuela Bednarczyk-Stefaniak – asystent bibilodramy, członek Polskiego Towarzystwa Bibliodramy, żona i mama, filolog, pedagog, absolwentka studiów biblijnych.
Magdalena Minkina – asystent bibilodramy w trakcie certyfikacji, członek Polskiego Towarzystwa Bibliodramy, psychoterapeuta w trakcie certyfikacji.
Sabina Przybyła – asystent bibilodramy, członek Polskiego Towarzystwa Bibliodramy, pedagog, animator kultury ze specjalizacją taneczną.
Ks. Zbigniew Kowal – asystent bibilodramy w trakcie certyfikacji, diecezjalny duszpasterz młodzieży, dyrektor Centrum Duszpasterskiego Archidiecezji Wrocławskiej.

* * *

Świadectwa uczestników bibliodramy

Bibliodrama w moim odczuciu, to przeżywanie Słowa Bożego w ruchu. Czyli poza strefą rozmyślania o Słowie angażuje się swoje ciało i zmysły, aby lepiej odczuć i zrozumieć, co działo się z osobami, które żyły w czasach Ewangelii. Pomaga to w empatycznym spojrzeniu na Dobrą Nowinę.

Mikołaj


Bibliodrama to dla mnie piękny i bajeczny warsztat, który zbliża do Boga i ludzi. To dobra i czysta inicjatywa w obliczu obecnych tzw. zagrożeń duchowych, np. jogi. Warto, aby taka forma rozwoju stała się bardziej znana i lubiana.

Klaudia


Bibliodrama to dla mnie smakowanie Słowa Bożego, które ma moc przemieniać serce. To spotkanie ze Słowem wyzwalające twórczy potencjał, który On złożył w każdym z nas. To zaskoczenie i odkrywanie przestrzeni swego serca w świetle Jego spojrzenia pełnego miłości. To spotkanie z ludźmi, którzy patrzą w tym samym kierunku – w kierunku Boga i dzielenie się doświadczeniem Bożego działania w tym, co w nas słabe i w tym, co w nas piękne.

Dorota

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Guzdek: ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła

2019-10-19 21:12

ar / Warszawa (KAI)

Ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - powiedział biskup Józef Guzdek w 35. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Eucharystia w intencji kanonizacji kapelana Solidarności, odbyła się w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

Łukasz Krzysztofka

Rozpoczynając uroczystą Mszę św. kard. Kazimierz Nycz, dokonał poświęcenia kaplicy, w której wystawiono relikwie sutanny jaką miał na sobie męczennik w momencie śmierci.

Metropolita warszawski podkreślił, że wierni upamiętniają dziś dzień narodzin ks. Popiełuszki dla nieba - To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady “zło dobrem zwyciężaj” - powiedział.

Duchowny przypomniał, że kapelan Solidarności wielokrotnie zaznaczał, że jego mistrzami, od których uczył się głoszenia Ewangelii, są Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Kard. Nycz zauważył, że ks. Popiełuszko wyprzedził swoich mistrzów w drodze na ołtarze. – Wiemy jednak, że 10 lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych trzech wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Homilię wygłosił bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy zauważył, że w momencie kiedy większość narodów po zakończeniu drugiej wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal “panoszyło się zło”, a “brat wydawał brata na śmierć”. - W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze stosował się do słów Jezusa “zło dobrem zwyciężaj” - podkreślił, dodając, że kapelan Solidarności był uosobieniem dobroci oraz cierpliwości, i zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, nie siły.

- Dziś kiedy wspominamy rocznicę śmierci ks. Jerzego, możemy stwierdzić, że walka ze złem nie należy do przeszłości – stwierdził biskup polowy. - W wielu rejonach świata deptane są podstawowe prawa człowieka, o które walczył nasz błogosławiony męczennik – dodał.

Duchowny zauważył, że wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu, z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. Nie można czegoś nazwać grzechem, mimo, że katolicy niejednokrotnie spotykają się z pogardą i profanacją tego co dla nich święte.

- Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Biskup wspomniał, że ks. Popiełuszko niejednokrotnie powtarzał “oni mnie zabiją”, dodając, że rolą księdza jest głosić prawdę, a jeśli trzeba, cierpieć za nią, a nawet oddać życie. ”Jestem gotów na wszystko” – deklarował wówczas. Podkreślał, że aby zachować godność człowieka nie można odnosić się do przemocy, która jest przejawem słabości.

Ordynariusz polowy wspomniał również, że ks. Popiełuszko przestrzegał przed niechrześcijańskim radykalizmem i wykluczeniem kogokolwiek - Nie dążył do budowania ekskluzywnej wspólnoty. Podkreślał, że jego kazania nie są przeciw komuś, że walczy z systemem zła, a nie z człowiekiem. Mówił: “To co robię to nie polityka, moja bronią jest prawda. Prawda i miłość” - zaznaczył.

- Świadkowie jego życia mówili, że potrafił wyjść z kawą do śledzących go funkcjonariuszy SB, mówiąc, że to nie ich wina, że tu stoją. Niektórzy chcieli żeby piętnował po nazwisku swoich prześladowców, ale ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - wspominał biskup Guzdek.

Zdaniem duchownego dzisiejsza uroczystość jest okazją do “zawstydzenia” niektórych wiernych i przemyślenia, czy Kościół stara się dotrzeć do wszystkich ludzi nikogo nie wykluczając.

- W pluralistycznym społeczeństwie zawsze znajdą się nurty przeciwne Kościołowi i trzeba reagować, ale nie każda reakcja jest zgodna z duchem Ewangelii – zauważył duchowny. Dodał, że jeśli “oburzenie stanie się sposobem duszpasterstwa” to wierni i księża przestaną być apostołami, a staną się inkwizytorami.

- Ks. Popiełuszko nigdy nie zdradził prawdy, nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Był orędownikiem przebaczenia i pogodzenia zwaśnionych stron – zaznaczył biskup, pytając wiernych czy przed przystąpieniem do Komunii będą mogli z czystym sercem wypowiedzieć słowa: “I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. - Te słowa są dziś weryfikacją prawdy o naszym chrześcijaństwie – stwierdził.

- Błogosławiony księże Jerzy męczenniku! Uczyń wyznawców Chrystusa apostołami prawdy, przebaczenia i pojednania. Błogosław nam i naszej umiłowanej Ojczyźnie – zakończył biskup Guzdek.

Po Eucharystii nastąpiło uroczyste złożenie wieńców przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem