Reklama

V Wieluński Marsz dla Życia i Rodziny

2019-06-15 17:49

Zofia Białas

Zofia Białas

V Wieluński Marsz dla Życia i Rodziny – Biały Marsz - odbył się w sobotę 15 czerwca. Zorganizował go Zespół ds. Nowej Ewangelizacji Regionu Wieluńskiego z ks. Sebastianem Wyrozumskim.

Wszyscy, którym bliskie są sprawy rodziny oraz ochrony życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci zgromadzili się na placu przy wieluńskiej kolegiacie, gdzie pod przewodnictwem ks. seniora Mariana Stochniałka wspólnie odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po sformowaniu kolumny marszowej, wszyscy z białymi balonami w rękach, z radosną pieśnią zaintonowaną przez zespół ewangelizacyjny, wyruszyli z kolegiaty w kierunku ulicy Podwale. We wspólnym marszu byli: Paweł Okrasa – burmistrz Wielunia, Paweł Rychlik – Poseł na Sejm RP, Tomasz Okulicz – przewodniczący Rady Miejskiej, Krzysztof Dziuba – wicestarosta wieluński, księża Konrad Cygan i Sebastian Wyrozumski, siostry Antoninki, młode rodziny z dziećmi, harcerze.

W trakcie Marszu młodzi uczestnicy zapraszali napotkanych wielunian do wspólnego Marszu. Momentem szczególnym Marszu był moment przejścia obok pomnika świętego Jana Pawła II. Tu uczestnicy Marszu zatrzymali się i przypomnieli słowa Ojca Świętego na temat obrony życia. W trakcie pielgrzymowania przez ulice Wielunia, przypomniane zostały fragmenty Jego homilii.

Zofia Białas

Idąc w Marszu dla Życia i Rodziny Wielunianie powiedzieli „tak” dla życia i „tak” dla tradycyjnej rodziny, opartej na miłości mężczyzny i kobiety, rodziny, w której życie ludzkie jest bezpieczne od poczęcia aż do śmierci.

Reklama

II część Marszu, połączona z radosnym świętowaniem rodzin, odbyła się na ulicy Podwale. Tu uczestnicy Marszu wysłuchali dwóch piosenek o rodzinie i życiu oraz świadectwa – pochwały życia w tradycyjnej rodzinie. Świadectwo złożyła rodzina Jutków.

Za udział w Marszu podziękował uczestnikom ks. Sebastian i Rafał Dudziński z Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji.

Tagi:
Wieluń marsz dla życia i rodziny

10 tysięcy wiernych Diecezji Tarnowskiej w obronie życia i rodziny

2019-10-07 13:51

Ewa Biedroń / diecezja.tarnow.pl

Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Nowego Sącza. Uczestniczyło w nim ok. 10 tysięcy wiernych z całej diecezji, m.in. małżeństwa z dziećmi, byli także duchowni, siostry zakonne, młodzież i starsi. Tłum modlił się na różańcu idąc z sądeckiej bazyliki do sanktuarium św. Rity.

ks Marian Kostrzewa / diecezja.tarnow.pl

Marsz rozpoczęła Msza św. w sanktuarium Przemienienia Pańskiego pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. W homilii biskup mówił, że uczestnictwo w Marszu to świadectwo o tym, że życie ludzkie jest Dobrą Nowiną, darem i skarbem. Ordynariusz diecezji podkreślił też rolę rodziny.

„Taka jest nasza misja: świadczyć jak pięknie, prawdziwie i dobrze jest tworzyć rodzinę, być rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości. Taka jest nasza misja chrześcijańska – owo bycie misjonarzami w naszym własnym środowisku – byśmy uwydatnili wspaniały plan Boga w odniesieniu do rodziny i małżeństwa” - powiedział bp Jeż.

Bp Jeż zachęcał, by zwłaszcza w chwilach trudnych czerpać moc z wiary. „W świecie toczy się walka o fundamentalne wartości, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, jak instytucja naturalnego małżeństwa i rodziny. O tej walce mówiła wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja – warto zapamiętać sobie jej słowa: „Ostateczna walka między szatanem a Bogiem rozegra się o małżeństwo i rodzinę”. Jeśli zniszczy się fundament, wtedy cały budynek się zapadnie. Rodzina i małżeństwo są fundamentem ludzkości, narodów, fundamentem społeczeństwa” - dodał kaznodzieja.

Bp Jeż podkreślił, że trzeba ukazywać piękno tych małżeństw, które żyją zgodnie, kochają się, wspierają się w trudnościach i wspólnie przechodzą róże trudności. „Jest to bowiem najbardziej przekonujące świadectwo piękna, prostoty i siły miłości małżeńskiej a także miłości rodzinnej; miłości, która naprawdę dzięki łasce Bożej wszystko przetrzyma”.

Biskup dodał, że w trosce o los rodzin i małżeństw Kościół chce wspierać także rodziny, które borykają się z różnymi trudnościami i problemami.

„Mamy wypracowane już formy duszpasterskie, takie jak Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła czy ruch Spotkania Małżeńskie. Zaś poprzez nasze wspólne synodowanie w ramach V Synodu diecezji, chcemy jeszcze bardziej te sprawdzone już formy duszpasterskie wzbogacić świeżym doświadczeniem. Być może zostaną także zainicjowane jakieś nowe formy duszpasterstwa, które będą mogły objąć jeszcze szerszy krąg małżeństw i rodzin” - podkreślił Pasterz Kościoła Tarnowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mastalski o związkach niesakramentalnych: nie znaczy, że gorsi

2019-12-09 21:33

BPAK / Kraków (KAI)

Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – mówił bp Janusz Mastalski podczas adwentowego dnia skupienia Duszpasterstwa Niesakramentalnych Związków Małżeńskich w archidiecezji krakowskiej.

Joanna Adamik

Spotkanie adwentowe odbyło się 7 grudnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. W homilii wyjaśnił, iż zawarte w Ewangelii polecenie Jezusa „Idźcie i głoście” jest skierowane do każdego z nas. – Nawet jeśli jesteśmy ludźmi, którzy nie mają do końca łączności z Jezusem, ponieważ nie mogą przystępować do komunii św., nawet jeśli gdzieś te nasze drogi się poplątały, często nie z własnej winy, to na pewno nadal możemy być świadkami i pokazywać, ze Bóg, Kościół jest dla mnie ważny – powiedział biskup i zaznaczył, że powyższe słowa Jezusa są wskazaniem, jak być świadkiem.

Jak tłumaczył, słowo „idźcie” zawiera w sobie trzy konkretne elementy: kierunek, cel oraz wysiłek. – To, że nie przystąpię do komunii św., lecz do komunii duchowej, nie oznacza, że nie idę za Jezusem. To nie oznacza, że On nie jest dla mnie ważny. Znać kierunek, to znaczy iść za Jezusem, a nie obok albo przed Nim. Znać kierunek, to likwidować wszystko, co przysłania Jezusa – wymieniał. – Dzielenie się doświadczeniem wiary, głoszenie Ewangelii jest poleceniem, które Pan daje całemu Kościołowi, także tobie. Jest to nakaz, który nie wynika jednak z woli panowania czy władzy, ale z miłości, z faktu, że Jezus pierwszy przyszedł do nas i dał nam całego siebie. Jezus nie traktuje nas jako niewolników, lecz ludzi wolnych, przyjaciół, braci. Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – podkreślił bp Mastalski.

Następnie wskazał, że do celu, jakim jest zbawienie, świadectwo i realizacja powołania prowadzi angażowanie się w duszpasterstwo, a poprzez to coraz większe przybliżanie się do Boga i drugiego człowieka, a także pokazywanie Go innym, gdyż „Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy poczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłości”.

Decyzja o wyruszeniu w konkretnym kierunku i do określonego celu wiąże się także z wysiłkiem. Bycie dobrym mężem, dobrą żoną, dobrym rodzicem, to zgoda na ofiarę. – To zgoda na to, aby walczyć, kiedy już nie mam siły. Jak ważne jest to, żebyście poprzez swoją miłość ciągle zapraszali Jezusa do swojej rodziny i do swojego domu. I mówili: „Panie, może nie mogę przyjąć komunii, ale mogę się modlić, przekraczać siebie, bo Cię kocham, bo jestem zdecydowany na ofiarę” – mówił biskup. Na koniec przytoczył wypowiedź papieża Franciszka, która zawiera zapewnienie Jezusa, iż On „nigdy nikogo nie zostawia samym, zawsze nam towarzyszy”.

Po komunii św. została odczytana modlitwa komunii duchowej, zaś później nastąpiło indywidulane błogosławieństwo. Po Eucharystii wszyscy zebrani udali się do salki na konferencję dotyczącą małżeństwa. Bp Mastalski podzielił się dziewięcioma zasadami, które odgrywają ważną rolę w małżeństwie, związku i rodzinie.

Jedną z nich jest zasada przebaczenia. Zakłada ona dawanie drugiej szansy, ale również świadomość doznanych krzywd. Przebaczenie wymaga dojrzałości, która umożliwia pokonanie siebie i zachowanie dystansu, by móc powiedzieć „Wybaczam, ale im częściej będzie się to zdarzało, tym trudniej będzie ci przebaczyć”. – Nie ma normalnego związku bez zasady przebaczenia. To jest wpisane w naszą wiarę, bo przecież Bóg jest przebaczający, miłosierny, a nie taki, który chodzi i się mści. Może właśnie w Adwencie warto zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie przebaczyłem albo komu nie przebaczyłem – zachęcał biskup.

– Ale to, że trudno przebaczyć nie oznacza, że łatwo powiedzieć „przepraszam”. I tutaj jest kolejna kwestia, ponieważ „przepraszam” oznacza: pomyliłem się albo zrobiłem coś z premedytacją, albo nie wiedziałem, że to tak wyjdzie. Ale zawsze będzie to przekaz „Tak, skrzywdziłem cię”. Dlatego nie jest łatwo powiedzieć „przepraszam”, szczególnie kiedy ma się dogmat o nieomylności i generalnie zawsze ma się rację. Jaki jest piękny człowiek, kiedy potrafi powiedzieć „przepraszam”. To słowo ma weryfikować moje postępowanie. Nie chodzi o takie „dla świętego spokoju”; to „przepraszam” nic nie da, nie o takie nam chodzi – podkreślił bp Mastalski.

Duszpasterstwo Niesakramentalnych Związków Małżeńskich zostało założone przez ks. dr. Jana Abrahamowicza w 2000 r. przy kościele św. Krzyża w Krakowie. Od 2010 r. działa ono w parafii Miłosierdzia Bożego. Jego celem jest towarzyszenie osobom, które żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich, w dorastaniu do dojrzałej wiary i w szukaniu dróg do Jezusa. – Przyznam się, że początkową trudnością, na jaką uskarżali się przychodzący na spotkania, było to, że czuli się odrzucani przez Kościół. A tymczasem słyszą tutaj, że są w Kościele, więcej - jako ochrzczeni mają określone obowiązki i możliwości. Owszem, nie mogą korzystać ze wszystkich sakramentów, ale klucz do problemu leży w ich rękach. Można tak pokierować swoim życiem, żeby to, co dziś niemożliwe, w końcu stało się możliwe – wyjaśniał ks. Abrahamowicz. – Niektórzy z duszpasterstwa mogą już przyjmować komunię św. sakramentalną; spełnili wszystkie warunki, które są konieczne i uznali Chrystusa za wartość najważniejszą – dodał duszpasterz. Spotkania odbywają się w trzeci piątek miesiąca o godz. 18. Na formację składają się również wyjazdy, które umożliwiają wspólne przeżywanie wiary i doświadczenie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem