Reklama

Niedziela Częstochowska

VI Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Częstochowie

Zacząć od Bacha...

Pod patronatem „Niedzieli”

2019-07-22 14:26

[ TEMATY ]

festiwal organowy

AW

Kościół ewangelicki w Częstochowie

Z Beatą Młynarczyk, kierownikiem muzycznym Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Częstochowie rozmawia Anna Wyszyńska

– W pierwszą niedzielę sierpnia w kościele ewangelicko-augsburskim Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie rozpoczyna się VI Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej „Sola Musica”. Proboszcz parafii ks. Adam Glajcar i organizatorzy zapraszają na koncerty w kolejne niedziele sierpnia. Dlaczego o tej porze roku?

– Lato to czas między sezonami artystycznymi, gdy w mieście jest mniej propozycji koncertowych, warto więc odświeżyć swoje relacje z muzyką klasyczną. Nasze propozycje mają charakter nieco wakacyjny, czyli trochę lżejszy, ale jednocześnie na wysokim poziomie. Są to cztery zróżnicowane i, naszym zdaniem, ciekawe propozycje.

– Co będzie hitem tegorocznego festiwalu?

– Właściwie każdy z czterech festiwalowych koncertów będzie szczególny. Ale hitem może okazać się koncert Piotra Lempy z Orkiestrą Kameralną Filharmonii Częstochowskiej z utworami Stanisława Moniuszki i Stanisława Hadyny. Obaj kompozytorzy mają w tym roku swoje jubileusze: Stanisław Moniuszko dwusetną rocznice urodzin, a twórca zespołu „Śląsk” Stanisław Hadyna setną. Obaj mocno inspirowali się polskim folklorem i to również będzie widać i słychać podczas koncertu 11 sierpnia. Zarówno w utworach Moniuszki, jak i Hadyny wystąpi znakomity bas Piotr Lempa – absolwent kilku uczelni muzycznych, m.in. The Royal Academy of Music w Londynie, a wcześniej Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej. Tytuł koncertu: „Zbłądzić pod strzechy. Moniuszko i Hadyna rocznicowo”.

– A pozostałe koncerty?

–Zapraszamy na występ duetu akordeonowego w niedzielę 18 sierpnia. Akordeony od kilkunastu lat stają się coraz bardziej popularne, a akordeoniści mają coraz bogatszy repertuar. Harmonium Duo zaprezentuje w koncercie pt. „Od Moniuszki do Piazzolli” utwory znane z innych wersji instrumentalnych. Ciekawie będzie usłyszeć Wariacje na temat Paganiniego, skomponowane przez Witolda Lutosławskiego na dwa fortepiany, czy koncertową uwerturę Stanisława Moniuszki „Bajka” napisaną na orkiestrę, zagrane przez dwa akordeony. Będą też tanga mistrza akordeonu – Astora Piazzolli. Nie możemy nie wymienić koncertu finałowego – 25 sierpnia, w którym wystąpi zespół muzyki dawnej „Enigmatic consort” i znakomita czeska flecistka Michaela Koudelková, która będzie grać muzykę dawną na różnych odmianach fletu. Solistka jest wspaniałym wirtuozem, gra niezwykle muzykalnie i błyskotliwe udowadniając, że prosty flet, instrument, który większość z nas zna z zajęć umuzykalniających w przedszkolu, w czasach baroku był pełnoprawnym instrumentem koncertowym. Stąd też tytuł koncertu: „Flauto concertato”.

– A wracając do inauguracji festiwalu...

– Pierwszy koncert 4 sierpnia wykonają młodzi polscy artyści. To jedno z założeń festiwalu „Sola Musica”, by promować muzyków najmłodszego pokolenia. Usłyszymy Trio Volante z Wrocławia w nieczęsto spotykanym składzie instrumentalnym: flet, skrzypce i wiolonczela oraz organistę Jana Baciaka. Tytuł koncertu „Organowo i kameralnie” dobrze oddaje jego program. Najpierw usłyszymy same organy, potem organy z fletem i kolejno organy ze skrzypcami, z wiolonczelą, a na koniec trio bez organów. Można powiedzieć, że będziemy schodzić z góry od organów solo, przez kolejne instrumenty, aż do tria w pełnym składzie. Pomysł na ten koncert był właśnie taki, by zacząć od klasyki organowej, od Bacha...

– zgodnie ze słowami z przeboju Zbigniewa Wodeckiego „zacznijmy od Bacha”...

– ...zaczniemy od Bacha, by w trakcie koncertu pokazać słuchaczom, że ten nietypowy skład tria znakomicie się sprawdza zarówno w repertuarze klasycznym, jak i w muzyce współczesnej.

– Jest to szósty festiwal „Sola Musica” organizowany przez parafię ewangelicko–augsburską. W mieście jest kilka innych festiwali muzycznych. Jak ta idea zaszczepiła się w Częstochowie?

– Jako organizatorzy odczuwamy, że ten szczep dobrze się przyjął. Mamy zainteresowanie publiczności, mamy frekwencję na koncertach, jest stała grupa osób, które pamiętają, żeby w sierpniowe niedziele zarezerwować sobie czas na koncerty w kościele ewangelickim. Patrząc od strony organizacyjnej trzeba też dodać, że obserwujemy coraz większe zainteresowanie ze strony wykonawców. Kilka lat temu to my szukaliśmy wykonawców, w tej chwili wykonawcy szukają nas, są coraz liczniej zainteresowani wzięciem udziału w naszym przedsięwzięciu. Staliśmy się znani w środowisku muzycznym w Polsce.

– Czy na koncertach będą Pani prelekcje? Wiele osób czeka na Pani muzyczne wprowadzenie w koncert, ciekawe opowieści o kompozytorach i instrumentach, a przede wszystkim klimat, który Pani stwarza, skracając dystans między sceną i widownią.

– Rzeczywiście uważam, że moja rola polega właśnie na skracaniu dystansu między publicznością, a wykonawcami i muzyką, która po kilku zdaniach wprowadzenia staje się bliższa słuchaczom i bardziej zrozumiała. Prowadzenie koncertu za każdym razem jest dla mnie ogromną przyjemnością i przygodą. Będę zapowiadać koncerty VI Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej „Sola Musica” i czekam z niecierpliwością na spotkania z naszą publicznością. Koncerty będą się odbywać w kościele ewangelicko-augsburskim przy ul. Śląskiej 20 w Częstochowie we wszystkie niedziele sierpnia i rozpoczynać zawsze o godz. 17.00. Festiwalowi towarzyszy w tym roku wystawa fotograficzna pt. „Koinonia” Agnieszki i Jarosława Dumańskich.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lubaczowskie organy

2019-11-26 12:50

Niedziela zamojsko-lubaczowska 48/2019, str. 2

[ TEMATY ]

festiwal organowy

Adam Łazar

Jan Mroczek przy organach w kościele św. Karola Boromeusza w Lubaczowie

Muzyka kameralna i organowa wybrzmiała przez październikowe i listopadowe niedzielne wieczory w kościele pw. św. Karola Boromeusza w Lubaczowie. A wszystko w ramach IV Lubaczowskiego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej

Głównym organizatorem festiwalu od czterech lat jest proboszcz parafii ks. Roman Karpowicz, który stara się o to, by przyjeżdżali do papieskiego kościoła wybitni i znani wykonawcy, światowej sławy muzycy, z ciekawym programem. Do tegorocznej pięknej jesieni dodali również piękną muzykę. Festiwal zainaugurował 6 października br. Karol Gołębiowski, organista pochodzący z Polski, ale od września 1981 r. na stałe mieszkający i pracujący w Belgii, gdzie wyjechał na zagraniczne stypendium i tam już pozostał.

Na oboju i organach

Niezapomniany wieczór z muzyką kameralną 20 października stworzyli Tytus Wojnowicz z Warszawy grający na oboju i na organach oraz prof. Jan Bukszczanin z Legionowa, wykładowca na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, który od kilku lat przyjeżdża do Lubaczowa z koncertami organowymi i nie potrzeba go przedstawiać. Natomiast Tytus Wojnowicz jest absolwentem warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego w klasie oboju prof. Stanisława Malikowskiego, a obecnie adiunktem w tej uczelni. Odbywa koncerty solo i z wykonawcami grającymi na innych instrumentach. W Lubaczowie zagrał solo i z wirtuozem organów – prof. Janem Bokszczaninem.

Muzyka różnych epok

W kolejną niedzielę 27 października z recitalem organowym wystąpił wirtuoz Marek Stefański z Krakowa. Był to jego drugi przyjazd do Lubaczowa. W 2012 r. grał na organach piszczałkowych konkatedry w ramach letnich Międzynarodowych Koncertów Organowych. Przez 11 lat (1996-2007) był organistą w Bazylice Mariackiej, a teraz wykłada na Akademii Muzycznej w Krakowie. W tej uczelni w 2007 r. obronił przewód doktorski, a w 2013 r. zdobył tytuł doktora habilitowanego. Grą organową uświetniał znaczące dla Krakowa wydarzenia: wizytę Królowej Elżbiety II, papieża Jana Pawła II, prezydentów Niemiec, Włoch, Słowacji i Węgier, uroczystości pogrzebowe Czesława Miłosza, Marka Grechuty i Piotra Skrzyneckiego. – Wielkie gratulacje dla ks. prob. Romana Karpowicza i całej wspólnoty parafialnej za to, że zdecydowali się zakupić i profesjonalnie zmontować organy, które służą nie tylko liturgii, ale również prezentacji literatury organowej, dięki czemu możemy z powodzeniem zagrać w Lubaczowie muzykę baroku, romantyzmu, klasycyzmu i innych epok. To piękny instrument, na którym chce się grać i którego chce się słuchać – powiedział gość z Krakowa.

W listopadowej zadumie

3 listopada na organach w Lubaczowie zagrał Jan Mroczek, wykładowca Katedry Muzyki Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza, organista Kościoła Rektorskiego pw. Najświętszego Imienia Maryi, prowadzący także klasę organów w Zespole Szkół Muzycznych im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie, który w 2012 r. otrzymał odznaczenie honorowe „Zasłużony dla Kultury Polskiej” przyznawane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Na zakończenie festiwalu 10 listopada z recitalem organowym wystąpił Roman Perucki, profesor zwyczajny Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku, organista tytularny bazyliki archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie. Występował w niemal wszystkich ważniejszych ośrodkach muzycznych w Polsce oraz w Europie, a także w Japonii, Chinach, Australii, Meksyku, Ameryce Południowej i USA. Ma w swoim dorobku nagranych 30 płyt.

Tak znakomici organiści w papieskim kościele w Lubaczowie zaprezentowali utwory najwybitniejszych kompozytorów światowych i polskich z różnych epok. Najwięcej z baroku, bo takie są lubaczowskie organy.

CZYTAJ DALEJ

W Niepokalanowie trwa wielka ekspiacja za grzechy przeciwko życiu

2020-01-23 16:54

[ TEMATY ]

życie

aborcja

Niepokalanów

ekspiacja

Ivan Kmit/Fotolia

Życie jest największym darem Boga. Szacuje się, że w Polsce po II wojnie światowej dokonano około 40 mln aborcji.

Życie jest największym darem Boga. Szacuje się, że w Polsce po II wojnie światowej dokonano około 40 mln aborcji. Wiele rodzin, w których była aborcja cierpi z tego powodu. Cierpią matki, ojcowie ich dzieci a nawet wnuki. Aborcja to ogromna rana zadana rodzinie, rana, która ciężko się goi. Tylko Bóg, który jest Miłością może nas uleczyć. On jest większy niż wszelkie zło.

Aborcja i inne grzechy przeciwko życiu, niosą za sobą ogromne spustoszenie w postaci rozbicia rodziny, nałogów, lęków, depresji i wielu innych tragedii życiowych.

Krew niewinnie zabitych dzieci, to współczesna krew Abla, która woła o pomstę do nieba. Msza św. jako uobecnienie ofiary Jezusa na Krzyżu, gładzi nasze grzechy.
Stając w pokorze przed Bogiem bijemy się w piersi za grzechy przez nas popełnione, za grzechy w naszych rodzinach, sąsiedztwie i całej ojczyźnie.

Od marca 2019 r. codziennie o godz. 7:00 w kaplicy św. Maksymiliana w Niepokalanowie sprawowana jest Msza św. w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu. Wierzymy, że miłość Boża, wyrażona w dobrowolnej śmierci Jezusa Chrystusa za grzechy całego świata, jest zdolna uwolnić nas od wszelkich konsekwencji popełnionych czynów i przywrócić nam wolność. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53,5).

Każdy, niezależnie czy w rodzinie były przypadki aborcji czy nie, może się dołożyć do tych codziennych Mszy św., aby wynagrodzić za popełnione zło i tym sposobem wyprosić błogosławieństwo Boże dla swoich rodzin.

Więcej:

Zobacz także: Ekspjacja w Niepokalanowie
CZYTAJ DALEJ

Brexit staje się faktem

2020-01-25 10:31

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

Brexit

Pixabay.com

Brytyjski premier Boris Johnson podpisał w piątek uzgodnione w październiku porozumienie z UE o warunkach wystąpienia z niej Wielkiej Brytanii. Wcześniej to samo zrobili przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von det Leyen i szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Po stronie brytyjskiej warunkiem podpisania porozumienia przez premiera było wejście w życie ustawy, która daje prawnie obowiązującą moc politycznym uzgodnieniom zawartym w umowie z UE. Ustawa o porozumieniu ws. wyjścia z UE uzyskała w czwartek po południu aprobatę królowej Elżbiety II, co oznaczało jej wejście w życie.

Zarówno w Brukseli, jak i w Londynie podpisanie porozumienia odbyło się bez jakiegokolwiek uroczystego ceremoniału, a także bez obecności mediów. Von der Leyen i Michel poinformowali o tym kilka godzin po fakcie - na Twitterze. Ostatnim krokiem, który pozostał do zrobienia przed brexitem jest ratyfikowanie umowy przez Parlament Europejski, co - jak się oczekuje - powinno nastąpić w środę, czyli na dwa dni przed wyjściem Wielkiej Brytanii.

Wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE nie zakończy jeszcze procesu brexitu, bo rozpocznie się wtedy 11-miesięczny okres przejściowy. W tym czasie Wielka Brytania w praktyce będzie niegłosującym członkiem UE. Formalnie nie będzie już w Unii, ale nadal będzie członkiem jednolitego unijnego rynku, co oznacza też swobodę przepływu osób, nadal będzie częścią unii celnej, będzie płaciła składki do unijnego budżetu i pozostanie związana unijnymi prawami. W ciągu tych 11 miesięcy powinny się rozpocząć i zakończyć negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Wielką Brytanią a UE.

Proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE zaczął się wraz z przeprowadzonym 23 czerwca 2016 r. referendum, w którym za takim rozwiązaniem opowiedziało się prawie 52 proc. głosujących. Formalny wniosek o opuszczenie UE rząd brytyjski złożył 29 marca 2017 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję