Reklama

Refleksje chicagowskie

Śladami szukających Boga

Droga do poznania Boga jest dostępna dla każdego człowieka. Biegnie ona przez cały stworzony świat, który jest żywą księgą pisaną palcem Bożym. Księga ta zawiera wiele wspaniałych rozdziałów, zawiera prawdę dostępną dla każdego, czy to uczonego czy też prostego człowieka. „Czytaliśmy” tę księgę na pielgrzymce do Grecji, zorganizowanej dla księży i osób świeckich z USA i Polski przez ojców Pallotynów. Niezrozumiałe strony owej „księgi” wyjaśniali nam przewodnicy - ks. Piotr z Częstochowy i pani Kasia, mieszkająca na stałe w Grecji. Pielgrzymka ta była podróżą śladami św. Pawła i stanowiła dla nas włączenie się w nurt ludzi szukających Boga.
Kiedyś zapytano Arystotelesa - od kogo nauczył się tyle pięknych prawd - odpowiedział: „od samych rzeczy, gdyż one nie umieją kłamać”. Księga Mądrości zaś mówi: „Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga; z dóbr widzialnych nie zdołali poznać tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy” (Mdr 13, 1). Historia różnych narodów wykazuje, jak człowiek w oparciu o własny rozum dochodził do poznania Boga. Dawał temu wyraz w całej swej twórczości i kulturze religijnej. Historyk grecki Plutarch kilka tysięcy lat temu pisał: „Możesz znaleźć miasta bez murów, bez domów, bez gimnazjów, bez praw, bez używania pieniędzy, bez nauk, lecz nigdy nikt nie widział narodu bez Boga, bez modlitwy, bez przysięgi, bez obrzędów religijnych, bez ofiary”.
W zależności od stopnia rozwoju człowiek swoja tęsknotę za prawdziwym Bogiem przejawiał tworząc mity i epopeje o jego prapoczątkach. Przyjrzyjmy się tym tęsknotom ludzkiego umysłu i serca, i udajmy się w podróż śladami szukających prawdziwego Boga.
Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od ojczyzny Sokratesa, Arystotelesa, Platona, do której przybył św. Paweł. Grecy, używając wspaniałej swojej wyobraźni próbowali rozwiązywać problemy ludzkiej egzystencji, tworząc różnorodność bóstw i bogów, włączali ich w swoją historię. Szukając prawdziwego Boga Grecy przypisywali swoim bogom cechy ludzkie, obarczali ich zarówno wadami jak i cnotami. Bogini Gaja - Ziemia, jak pisze w swej Teogonii Hezjod, powstała wkrótce po Chaosie, ale przed Erosem i jest uosobieniem płodności oraz macierzyństwa. Wydała ona na świat bogów Uranosa - Niebo i Pontos - Morze, razem z tymi bogami urodziła 6 Tytanów (Okeanos, Kojos, Krios, Hyperion, Japet i najmłodszy Kronos) i 6 Tytanid (Teja, Rea, Temis, Mnemosynes, Fojbe, Tethys). Gaja uważana była za pierwotną siłę o niewyczerpanej płodności. Czczono ją jako matkę bogów i wszechrzeczy. Głównym ośrodkami jej kultu były: Dodona, Ateny, Sparta i Kratis.
Czy można się dziwić starożytnym Grekom tak bardzo rozumnym, a jednocześnie zapatrzonym w wymyślone bóstwa, kiedy nawet dziś wielu niechrześcijańskich filozofów o pogańskim rodowodzie, wraca do bogini greckiej Matki Ziemi, snując swoje teorie? James E. Lovelock wysunął w 1970 r. „Gaj-hipotezę”, według której cały wszechświat - oceany, gleby i atmosfera - to jeden żywy organizm, nazywany przez niego Gają. System ten ma własności samoregulacyjne w odniesieniu do klimatu i składu chemicznego środowiska. „Gaja podlega ustawicznej ewolucji także przez naturalną selekcję organizmów żywych”. Na takiej właśnie drodze nastąpiło ewolucyjne wytworzenie istoty rozumnej. Hipoteza ta przypisuje Gai cechy samoistnego bytowania i celowego działania. Teoria ta ma wciąż swoich zwolenników wśród ekologów i „zielonych”.
Bez wątpienia człowiek od zarania stawiał sobie pytania skąd pochodzi i co oznacza to wszystka wokół. Tak zaczęła się jego twórczość. Rozumem próbował wykreować świat na swój użytek. Za pomocą informacji przyswojonych z otoczenia, porządkował swoją znajomość świata. I tak tęsknota za nieśmiertelnością umieściła Zeusa na Olimpie. Trud pracy obrazował Syzyf, a winą za nieszczęścia obarczono ciekawą tajemnicy Pandorę. Dobroczyńcą ludzi był Prometeusz, a rządcą mórz i otchłani morskich Posejdon. Dwunastu bogów Olimpu rządziło światem i ludzkimi losami.
Opowieści mityczne łączono z historycznymi faktami. Homerowe opowieści są nie tylko owocem spuścizny kulturowej czy fantazji ludzi żyjących trzy tysiące lat temu. Świadczą one o duchowym rozwoju ludzi tamtych epok. Wykopaliska w Troi i Mykenach ukazały dowody istnienia tych miast, a Troja Priama pokazała się w całej swej krasie. Jak wiele zawdzięczamy starożytnym Grekom widać, kiedy zaczynamy studiować filozofię, teologię czy sztukę. Pochylenie się nad pięknem wykutym w kamieniu wzywa do wdzięczności tym ludziom, którzy szukali prawdziwego Boga, który jest Pięknem, Dobrem i Prawdą. Człowiek starożytny nie znając prawdziwego Boga swoją twórczością oddawał Mu cześć. Chociaż nie znał Boga z Objawienia to swoim rozumem dochodził do progu tej wielkiej Tajemnicy. Św. Paweł wyraził tę religijność Greków w Atenach, kiedy powiedział: „Widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: «Nieznanemu Bogu». Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko, co w nim istnieje, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. On z jednego człowieka wywiódł cały rodzaj ludzki. (...) Określił właściwe czasy i granice zamieszkania, aby szukali Boga; może dotkną Go i znajdą niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas” (Dz 17, 22-27). O takim Bogu mówił do Ateńczyków św. Paweł, pielgrzymując po całej Grecji i Azji Mniejszej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Małopolska oczekuje, że św. Jan Paweł II wkrótce zostanie patronem regionu

2020-04-03 13:34

Archiwum „Aspektów”

– Czekamy na decyzję administracji watykańskiej, w nadziei, że będzie ona pozytywna – mówi Marszałek Województwa Małopolskiego Witold Kozłowski przypominając w dniu 15. rocznicy śmierci papieża Polaka oczekiwanie, że św. Jan Paweł II wkrótce zostanie patronem regionu.

W maju ubiegłego roku Sejmik Województwa Małopolskiego podjął uchwałę w sprawie ustanowienia papieża Jana Pawła II patronem Małopolski. – Uzyskaliśmy już pozytywną opinię abp. Marka Jędraszewskiego oraz Konferencji Episkopatu Polski. W tej chwili czekamy na decyzję administracji watykańskiej, w nadziei, że będzie ona pozytywna – mówi Marszałek Województwa Małopolskiego.

Witold Kozłowski przypomina, że Karol Wojtyła z Małopolską jest związany przez swoje rodzinne Wadowice, ukochany Kraków czy wiele innych miejsc bliskich jego sercu w całym regionie. Okazją do wspomnień jest 15. rocznica śmierci świętego Małopolanina

– 15 lat temu Polska zatrzymała się na moment, wszyscy byliśmy skoncentrowani na oddaniu hołdu wielkiemu Polakowi. To ważne, abyśmy i teraz – w tym szczególnym czasie – nie zapominali o nauczaniu papieża Polaka, o jego wielkim duchowym dziedzictwie – podkreśla Witold Kozłowski. – Ten rok to również wielkie zobowiązanie, byśmy umieli wykorzystać depozyt jego wiary i osobowości dla budowania lepszego jutra, bowiem już niedługo będziemy przeżywać 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II – dodaje marszałek.

– Przeżył życie nie marnując ani chwili. Wypełnił je myślą, słowem i czynem. Trudno jest napisać biografię człowieka, którego dokonaniami można obdzielić tak wiele osób. Wielki człowiek, Małopolanin, Piotr naszych czasów, autorytet moralny dla ludzi różnych wyznań, kultur i pokoleń – wspomina marszałek Witold Kozłowski.

Samorząd województwa małopolskiego od lat wspólnie z Archidiecezją Krakowską oraz Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzi Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach, a w 2009 r. powołał Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie jako samorządową instytucję kultury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję