Reklama

Żywy folklor

Na kilka godzin dziedziniec Muzeum w Łowiczu oraz przymuzealny Skansen ożyły dawno zapomnianą łowicką gwarą, rękodzielnikami, tańcem, śpiewem i tradycyjną łowicką kuchnią.

Niedziela łowicka 43/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niedzielę, 2 października w Łowiczu obchodzona była III edycja Europejskich Dni Dziedzictwa Narodowego. Tegoroczna impreza przebiegała pod hasłem Spotkanie z rzemiosłem i sztuką ludową. I to one dominowały wśród licznie rozstawionych stoisk na dziedzińcu Muzeum, jak i wśród alejek miniskansenu. Obok hafciarek i wycinankarek można było zobaczyć rzeźbiarzy, wikliniarzy, garncarzy oraz bibułkarki. Za symboliczne złotówki można też było spróbować regionalnej kuchni. Wśród kół gospodyń wiejskich zorganizowano konkurs na najlepsze łowickie smakołyki.

Do serca przez żołądek

Aby przekonać do siebie jury, startujące w konkursie gospodynie stosowały różne wabiki - z częstowaniem nalewkami własnej produkcji włącznie. Koło Gospodyń Wiejskich z Nieborowa szacowną komisję podejmowało nie tylko jadłem, ale i przyśpiewkami: „Zapraszamy gości, proszę się częstować. Pierożki i kluski będą od nieborowskiego Koła Gospodyń smakować” - zachwalała śpiewem Marianna Barańska, seniorka Koła.
Na stołach dominowały pierogi z kapustą i grzybami, ręcznie wyrabiane kluski, okraszane skwarkami, paszteciki, barszcze, zimne nóżki, zakąski oraz wszechobecny smalec z pajdą chleba i kiszonym ogórkiem. Ale bezkonkurencyjna okazała się kuchnia Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 z Łowicza, która oferowała szynkę jajeczną wielkanocną z kremem chrzanowym - typowo łowicka potrawa, pierogi z kapustą i grzybami, kapustę z grochem, sernik, śledzia po łowicu i z warzywami, sery białe wyciskane z mleka na prasce i własnoręcznie wyrabiany chleb. - O zwycięstwie Szkoły zdecydowało połączenie tradycji z nowoczesnością - uzasadniał wybór przewodniczący komisji konkursowej Franciszek Trzoska, łowicki restaurator. - Dziewczęta, stanowiące część obsługi, ubrane były w regionalne stroje, a chłopcy typowo po kelnersku. Nie bez znaczenia była też aranżacja stoiska, które miało wiele elementów ludowych. Ale o zwycięstwie zdecydowały przede wszystkim walory smakowe - uzupełnił Przewodniczący.
Satysfakcji z I miejsca nie ukrywały nauczycielki praktycznej nauki zawodu, które opiekowały się szkolną młodzieżą: Renata Pawlikowska, Agnieszka Markus-Gąsiorowska i Ewa Perzankowska. - Nie sądziłyśmy, że uda się wygrać z kołami gospodyń wiejskich, które mają więcej doświadczenia w gotowaniu potraw regionalnych - mówią zgodnie.
Ideą organizowanego konkursu jest popularyzowanie regionalnych potraw, m.in. przez umieszczanie ich w jadłospisach łowickich restauratorów. Franciszek Trzoska zobowiązał się nawet zatrudnić w swoim barze jedną z pań z koła gospodyń, aby przyrządzała regionalne potrawy przyjezdnym gościom.

Nie tylko wiedza, ale i zdolności

Zaletą obchodów było również to, że większość wyrobów można było kupić, podpatrzeć jak się je wykonuje, albo też obejrzeć występy zespołów folklorystycznych i posłuchać muzyki ludowej.
Uwagę swoim stoiskiem zwracała Genowefa Miazek z Różyc. Przerobioną maszyną do szycia typu Singer „czarowała” piękne wzory róż i haftów na obrusach, chustach, makatkach. 67-letnia p. Genowefa trudni się tym rzemiosłem od 15. roku życia. - Trzeba mieć bardzo wprawną rękę, żeby wychodziły takie wzory - mówi. Cieszy się swoimi wyrobami, które biorą udział w różnego rodzaju konkursach (zdobywa na nich czołowe miejsca oraz odbiera prestiżowe nagrody). Jednak największą satysfakcję ma z kompletnego stroju łowickiego, który został podarowany Papieżowi Janowi Pawłowi II przez władze miejskie podczas pobytu Ojca Świętego w Łowiczu w 1999 r. Sama projektuje wzory i sama je później wykonuje. Swoją pracę traktuje jako sposób na życie.
Podobnie traktuje ją Krystyna Czubak, spod której rąk i nożyc do strzyżenia owiec wychodzą m.in. kolorowe papierowe koguciki. - Wycinankarstwa nauczyłam się od swojej teściowej - opowiada. - Przez 8 lat pracowałam, w Sztuce Łowickiej. Ze swoimi wyrobami jeździ m.in. na Dożynki Prezydenckie do Spały. Zauważyła, że sztuka łowicka jest coraz bardziej popularna- choć na razie bardziej ceniona jest poza Łowiczem niż w swojej kolebce. Ale i tu nie podupada tradycja rękodzielnictwa. Temu służyły tegoroczne warsztaty „Tradycje” dla bezrobotnych absolwentów, którzy uczyli się różnych technik ludowego rzemiosła, żeby później zaprezentować je w Skansenie Wsi Łowickiej w Maurzycach pod Łowiczem. Nie zabrakło ich także na niedzielnej imprezie. - Także w Zespole Szkół Rolniczych „Blich” na zajęciach praktycznych ze sztuki prowadzone są stosowne warsztaty - opowiada Teresa Kocus, nauczycielka, która, przebrana wraz z uczennicami w strój łowicki, prezentowała nabyte umiejętności.
O popularności imprezy świadczyła też ilość osób, które skorzystały z zaproszenia, w tym także zagraniczni goście. Sądząc po ilości odwiedzających, cel imprezy został osiągnięty. Pierwszej październikowej niedzieli towarzyszyła słoneczna pogoda, która była dodatkowym bodźcem do odwiedzenia łowickiego Muzeum. - Tego rodzaju imprezy nie tylko popularyzują region łowicki, ale także umożliwiają młodym ludziom zapoznać się z ich tradycją i wyrabiają tożsamość kulturową - podsumował starosta łowicki Cezary Dzierżek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Biblia jest pewnego rodzaju lustrem” – rozmowa z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem

2026-08-08 20:21

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

UPJPII

Karol Szewczyk

Czy Biblia może pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, z którymi mierzymy się każdego dnia? Jak czytać Pismo Święte, aby nie było jedynie zbiorem dawnych tekstów, lecz żywym Słowem, które przemienia życie? O tym rozmawiamy z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem – biblistą, rekolekcjonistą i wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Punktem wyjścia do rozmowy jest myśl, że Biblia jest pewnego rodzaju lustrem. Człowiek może odnaleźć w niej samego siebie – swoje pytania, słabości, nadzieje i pragnienia. To właśnie dlatego Pismo Święte, mimo upływu wieków, nie traci swojej aktualności i wciąż przemawia do współczesnego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Ważne jest, aby modlić się o silniejszą wiarę

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pexels.com

Rozważania do Ewangelii Mt 17, 14-20. <- KLIKNIJ

Sobota, 8 sierpnia. Wspomnienie św. Dominika, prezbitera.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź na zło

2026-08-08 21:06

[ TEMATY ]

Zbigniew Strzałkowski

bł. o. Michał Tomaszek

bł o. Zbigniew Strzałkowski

o. BOGDAN PŁAWECKI OFMConv

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.

Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję