W ciągu roku niewiele jest okazji, kiedy my, franciszkanie, oficjalnie odwiedzamy wszystkich parafian. Praktycznie dzieje się to dwa razy: podczas roznoszenia opłatków oraz w czasie wizyty duszpasterskiej, czyli kolędy.
Ponad 7-tysięczna parafia franciszkańska Podwyższenia Krzyża Świętego w Sanoku należy chyba do grona nielicznych, w których opłatki roznosili zakonnicy z miejscowego klasztoru. W niedzielę 13 listopada proboszcz o. Stanisław Glista w czasie Mszy św. pobłogosławił opłatki, które do domów zanosiło pięciu braci: zakrystian, diakon oraz trzech kapłanów.
W tym roku od 14 do 19 listopada pukaliśmy do wszystkich drzwi, przynosząc opłatki, składając życzenia świąteczne oraz wręczając List Ojca Proboszcza i duszpasterzy do Parafian, Przyjaciół, Sympatyków i Mieszkańców naszej parafii. Te odwiedziny stwarzały okazję, by nawzajem trochę bardziej się poznać i na chwilę spotkać się w domach parafian.
Warto zauważyć, że w niektórych rodzinach istnieje piękny zwyczaj przyjęcia opłatka i położenia go na przyozdobionym talerzyku, na honorowym miejscu. Wszędzie byliśmy przyjmowani bardzo kulturalnie i miło. Radość, która gościła na twarzach wielu osób, które nas przyjęły, na pewno nie była udawana.
Niekiedy rodziny nie życzyły sobie opłatków, a najczęściej wymienianym argumentem było stwierdzenie: „Mamy opłatek z tamtego roku” albo „Już kupiliśmy”. W naszej parafii od kilku lat do opłatków załączamy List do Parafian. Mamy więc prawo przypuszczać, że jeśli ktoś odmawiał przyjęcia opłatków, odmawiał jednocześnie przyjęcia Listu. Świadczyć to może o braku łączności z parafią, braku zainteresowania jej życiem.
Zwyczaj przyjęcia opłatków na wigilijny stół wyraża pragnienie, by „tu i teraz”, konkretnie w tym jednym roku, życzyć sobie radości i powodzenia; by „tu i teraz” pojednać się z najbliższymi. Naszym ukochanym nie ofiarujemy po roku tego samego bukietu kwiatów na imieniny, nawet jeśli kwiaty jeszcze „całkiem dobrze się trzymają”. Warto uświadomić sobie również, że jeśli nawet opłatek zostanie nam z wieczerzy wigilijnej, to można z nim pójść do krewnych, sąsiadów czy znajomych.
Wielu parafian zapraszało nas na rozmowę, proponowało poczęstunek. Roznoszenie opłatków było dla nas radością, chociaż niekiedy czuliśmy „w kościach” przemierzone piętra i klatki schodowe. Składamy naszym parafianom wyrazy wdzięczności za przekazane życzenia świąteczne oraz za życzliwe przyjęcie opłatków i Listu.
Nasza majowa pielgrzymka szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych dociera do Krakowa, miasta świętych i królów. Skręcamy z gwarnego rynku w cichą ulicę Loretańską, by wejść w progi kościoła Ojców Kapucynów. To miejsce szczególne na mapie franciszkańskiego świata – tu, w przylegającym do kościoła Domku Loretańskim, mieszka Maryja w swej tajemnicy nazaretańskiego życia.
Wejście do krakowskiego Loreta to jak przejście do innego wymiaru. Wewnątrz wiernej kopii domu z Nazaretu, pośród surowych murów, znajduje się figura Matki Bożej Loretańskiej. Maryja, przedstawiona w ciemnym obliczu, otulona bogatą szatą, przypomina nam o pokorze i ukryciu. To właśnie tutaj uświadamiamy sobie, że największe cuda Bożej miłości dokonały się w zwyczajnym, codziennym życiu w Nazarecie. Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z miastem – to tutaj modlili się wielcy Polacy, królowie i powstańcy, szukając u Maryi siły do walki o wolność, tę zewnętrzną i tę wewnętrzną.
Trzeźwi, wolni, pełni nadziej pod takim hasłem odbyła się XXXV pielgrzymka do grobu bł. Rafała Chylińskiego w Łódzkich Łagiewnikach
Trzeźwi, wolni, pełni nadziej pod takim hasłem odbyła się XXXV pielgrzymka do grobu bł. Rafała Chylińskiego w Łódzkich Łagiewnikach. To coroczne wydarzenie, które tradycyjnie rozpoczyna się w bazylice archikatedralnej, ofiarowane jest w intencji trudnych spraw miasta i regionu, a szczególnie osób zmagających się z uzależnieniami oraz kryzysami życiowymi.
Pielgrzymów przed wyruszeniem powitał bp Piotr Kleszcz, który udzielił uczestnikom błogosławieństwa na czas drogi. Już na początku pielgrzymki wybrzmiało, jak ważna jest modlitwa i duchowe wsparcie w walce z nałogami oraz słabościami. – Ten rodzaj złych duchów wypędza się tylko modlitwą i postem. Jest wiele osób, które nie mogą wstać z kolan. To w ich intencji dziś pielgrzymujemy. Często się nie znamy, ale tutaj czujemy jedność w Chrystusie – podkreślał Zbigniew, jeden z uczestników.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.