Reklama

Refleksje chicagowskie

Jakie grzechy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Nie mam się z czego spowiadać” - słyszymy dość często od wielu katolików, zwłaszcza przed spowiedzią adwentową lub wielkanocną. Często dopiero kapłan rekolekcjonista uświadamia, że nieczynienie dobra, które mogłem uczynić, a nie uczyniłem, albo nierozwijanie wiary i wiedzy religijnej, niespełnianie uczynków miłości lub inne braki w zachowaniu - są grzechem. Sumienie poruszone pod wpływem nauk rekolekcyjnych czasem otwiera się na prawdę o sobie i domaga się oczyszczenia. Wówczas pouczony słowem kaznodziei człowiek idzie do spowiedzi już nie po to, aby „zaliczyć” następną tradycję przedświąteczną, ale aby przeprosić Boga za swoje winy. Zachowania moralne człowieka nie zmieniły się od kiedy człowiek zaczął uświadamiać sobie co jest dobre, a co jest złe. Można powiedzieć, że ten mechanizm wewnętrznego odczuwania działa w człowieku niezawodnie od początku, a zostaje każdorazowo uruchomiony przez impuls sumienia, który prowadzi do moralnej oceny czynu ludzkiego. Kiedy zostanie naruszona przestrzeń moralna duszy ludzkiej, uruchamia się mechanizm obronny działający niczym sygnał, który mówi: „nie czyń tego, bo będzie źle dla twojej duszy, która chce pozostać czysta”. Niestety, mechanizm ten może ulec zepsuciu i wtedy mówimy, że sumienie nie działa i moralna ocena jakiegoś czynu zostaje wykrzywiona albo całkowicie zanika. Dzieje się to często pod wpływem oddziaływania na duszę człowieka destrukcyjnych sił, które próbują zmienić albo osłabić działanie sumienia. Jedną z takich sił niszczących jest zły wpływ osób odpowiedzialnych za prawidłowe działanie sumienia - rodziców, później nauczycieli i wychowawców, następnie środowisk i grup społecznych, w których żyje i działa człowiek. Następną siłą niszczącą sumienie jest oddziaływanie różnych ideologii przeciwstawiających się prawdziwej wolności duszy ludzkiej. Mówimy wtedy o liberalnej moralności, w której człowiek sam sobie ustanawia zasady moralne, próbując żyć według swojej woli, a obowiązujące zasady zmienia według własnego uznania, pozyskując większość społeczną, która przez odpowiednie ustawy wprowadza prawa moralne w danym społeczeństwie. W tym punkcie dotykamy samego rdzenia moralności, którym są normy moralne, próbując je zmieniać, myśląc o wolnej woli człowieka jako najwyższej wartości. W konsekwencji nie chodzi tu o dobro człowieka, ale o zacieranie różnicy między dobrem a złem moralnym. Olbrzymi wpływ na zmianę postaw moralnych ludzi ma kultura i środowisko, w którym kształtuje się dojrzałość moralna człowieka.
Zmiana środowiska, zwłaszcza emigracja jest miejscem, gdzie nie ma społecznej kontroli strzegącej zachowań moralnych jednostki. U ludzi, którzy zmienili środowisko powstaje mniemanie, że w nowym miejscu wreszcie wszystko wolno, bo daleko do domu i nikt nie widzi. Zachowania innych ludzi są zachętą dla nowoprzybyłych do porzucania swoich zasad moralnych i naśladowanie tego co robią inni. Taka postawa jest już często symptomem odchodzenia od moralności a następnie od wiary, wartości strzeżonych w środowisku zamkniętym jako ważne a nawet święte. Wszystkie te czynniki trzeba wziąć pod uwagę, kiedy pragniemy mówić, dlaczego dzisiaj człowiek tak słabo odczuwa poczucie grzechu i mówi: „Nie mam się z czego spowiadać”.
Żeby ocenić stopień winy i ciężkość grzechów, które popełniają ludzie wierzący, musimy się stanowczo odwołać do 10 przykazań, według nich należy przed każdą spowiedzią robić szczegółowy rachunek sumienia. Można się nawet posłużyć gotowym rachunkiem sumienia, przygotowanym w modlitewnikach albo książeczkach. Nieodzowna jest również modlitwa do Ducha Świętego, którego prosimy, aby dał nam światło rozeznania, czym obraziliśmy naszego najlepszego Ojca. Następnie pozostaje pokorne wyznanie grzechów przed kapłanem. Nie można przystępować do kratek konfesjonału bez pokory, która przejawia się w żalu za popełnione grzechy. Jeśli kapłan zmuszony jest pytać penitenta, czy ten żałuje za swoje grzechy, to jest to już znak, że za mało wykazuje żalu za swoje winy. U niektórych ludzi da się zauważyć zupełny jego brak, kiedy widać próbę usprawiedliwianie się, że coś się nie powiodło. Usprawiedliwiający się penitenci wyznają wprawdzie grzechy, ale zaraz dodają, że inni wyprowadzili ich z równowagi. W tym momencie oskarżeni zostają również inni ludzie, jako współwinni zachowań grzesznika. W ten sposób spowiedź nie jest spowiedzią sakramentalną. Nie może penitent przy okazji swojej spowiedzi być oskarżycielem innych ludzi. Jeśli nie ma się żadnego żalu wynikającego z popełnionej winy i pokory przed Panem, że się zawiniło wobec Boga i swojego brata, to taka spowiedź nie ma sensu. W żalu skruchy przed Panem nie chodzi też o użalanie się nad swoim życiem. Do konfesjonału przychodzimy bowiem po miłosierdzie z powodu naszej osobistej winy. Jeśli nie mamy ciężkich grzechów, które wynikają z przekroczenia przykazań Bożych i kościelnych, to powinniśmy zbadać nasze sumienie osądzając siebie z uczynków co do duszy i co do ciała, wtedy zrozumiemy, ile dobra zaprzepaściliśmy w minionym okresie.
Jeśli zatem przystępujesz do spowiedzi i nie wiesz jakie masz grzechy, to spróbuj sobie przypomnieć, jakie są twoje obowiązki wobec Boga i bliźnich. A takie oto są uczynki miłosierne co do ciała i duszy: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać; grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiacym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych. Niespełnianie tych uczynków to grzechy zaniedbania należące do kategorii grzechów lekkich, wyznawanych podczas Mszy św. Akt pokuty na początku Mszy św., zwany spowiedzią powszechną, poprzedzony żalem i mocnym postanowieniem poprawy, oczyszcza nas z grzechów zwanych powszednimi i uprawnia do przystąpienia do Komunii św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Czaja: Dawajmy świadectwo naszej jedności i braterstwa

2026-01-16 16:52

[ TEMATY ]

list

bp Andrzej Czaja

diecezja opolska

Episkopat Flickr

Bp Andrzej Czaja

Bp Andrzej Czaja

„W świecie naznaczonym tak wielu konfliktami bądźmy zjednoczeni i dawajmy świadectwo naszej jedności i braterstwa” - napisał biskup opolski Andrzej Czaja w Liście pasterskim z okazji Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Podkreślił, że wołanie o pokój „jest wyrazem mądrości Kościoła, który przez wieki czerpie z doświadczania potęgi zła obecnego w wojnach i zbrojnych konfliktach, w przemocy i prześladowaniach”.

„Bez Bożej pomocy nie poradzimy sobie z szaleństwem mocy ciemności” - przypomina biskup opolski w Liście pasterskim, prosząc wiernych o „wielką mobilizację i nieustanne zanoszenie do Boga prośby o pokój, by Pan obdarzył pokojem nasze serca, nasze ludzkie relacje, całe społeczeństwa i narody”.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Parafia musi zapłacić wysokie odszkodowanie za grę dzieci w piłkę na boisku przy kościele

2026-01-16 22:43

[ TEMATY ]

piłka nożna

Włochy

Adobe Stock

Odszkodowanie w wysokości 45 tysięcy euro musi zapłacić parafia w Palermo pobliskiej wspólnocie mieszkaniowej za to, że dzieci grające w piłkę na boisku przy kościele przeszkadzały mieszkańcom - zdecydował sąd na Sycylii. Miejscowa archidiecezja wyraziła rozgoryczenie wyrokiem.

Włoskie media podały w piątek, że sądowy spór między wspólnotą mieszkaniową a sąsiadującą z nią parafią pod wezwaniem świętej Teresy w Palermo trwał ponad 10 lat.
CZYTAJ DALEJ

Spotkanie opłatkowe katechetów

2026-01-16 23:05

Biuro Prasowe AK

Wasza posługa niełatwa, często niedoceniana, naprawdę ma wielki sens. Uwierzcie w to – mówił bp Damian Muskus OFM w czasie tradycyjnego spotkania opłatkowego dla katechetów, które odbyło się przy Franciszkańskiej 3.

Na początku Mszy św. bp Damian Muskus OFM zwrócił uwagę, że katecheza i nauka religii w szkole wpisuje się w ewangelizację i w nową ewangelizację. – Nie tylko nauczanie o Jezusie, wierze, Kościele, ale nasze zaangażowanie i nasza misja to także prowadzenie do Chrystusa, prowadzenie do wspólnoty, prowadzenie do Kościoła – mówił krakowski biskup pomocniczy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję