Reklama

Bydgoszcz: nowe „Okno Życia”

2019-09-11 08:53

jm / Bydgoszcz (KAI)

Tomasz Lewandowski

„To okno otwarte na życie. Także okno tych serc, które pragną przyjąć życie złożone w tym miejscu” – mówił goszczący w Bydgoszczy w ramach zgromadzenia dyrektorów diecezjalnych Caritas biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Wiesław Szlachetka, który poświęcił „Okno Życia”.

To drugie miejsce w mieście, którego istnienie umożliwia w sposób godny, bezpieczny, anonimowy i zgodny z prawem pozostawienie niechcianego noworodka. Wszystko to w ścisłej współpracy z Caritas Diecezji Bydgoskiej. – Pierwsze okno, nad którym czuwają Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji, znajduje się w samym centrum Bydgoszczy. Do tej pory uratowało ono życie dwojga dzieci. Z kolei to będzie funkcjonowało z dala od centrum, gdzie będzie łatwiej trafić tym, którzy się wstydzą, chcą być jeszcze bardziej anonimowi. Cel jest jednak ten sam – pomoc dla życia – powiedział dyrektor diecezjalnej Caritas ks. prałat Wojciech Przybyła.

„Okno Życia” powstało dzięki owocnej współpracy Caritas oraz bydgoskiej Fundacji Wielka Rodzina. Jej siedziba jest zarazem miejscem rodzinnego domu dziecka. – „Okna Życia” są pewną „furtką” dla osób, które nie potrafią sobie poradzić w tych trudnych dniach zaraz po urodzeniu dziecka. Są alternatywą dla porzucenia nowego życia, narażenia go na śmierć – powiedział prezes fundacji Adam Joppek.

Reklama

Pozostawienie noworodka powoduje po upływie dwóch minut włączenie sygnału alarmowego. Fundacja powiadamia Pogotowie Ratunkowe w celu zabezpieczenia medycznego noworodka i przewiezienia go do szpitala w celu przeprowadzenia badań. Następnie fundacja informuje Ośrodek Adopcyjny Caritas Diecezji Bydgoskiej im. Św. Jana Pawła II. Powiadomiony zostaje również Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w celu nadania dziecku tożsamości i wydania zarządzeń opiekuńczych. Później następuje rozpoczęcie procedury adopcyjnej, dzięki której dziecko trafi do rodziny adopcyjnej. – Na pewno takie okno ani trochę nie koliduje z codziennymi obowiązkami, które są przy prowadzeniu rodzinnego domu dziecka. Wręcz przeciwnie – uczy dzieci, że to życie trzeba chronić i szanować od pierwszych chwil – dodał prezes bydgoskiej Fundacji Wielka Rodzina.

„Okno Życia” znajduje się przy ulicy Łowickiej 68. – Współczesny człowiek bardzo często zapomina o życiu, wykreślając to słowo z codziennego języka. Z drugiej strony – jest dzisiaj wiele rodzin, które chętnie przyjmą dzieci i się nimi zaopiekują, podejmując adopcję – podsumował obecny na poświęceniu okna bp Jan Tyrawa.

Tagi:
okno życia

Reklama

USA: Okna Życia ratują niemowlęta

2019-09-19 17:34

rk (KAI) / Hammond

Zaledwie miesiąc od otwarcia Okna Życia we franciszkańskim szpitalu w Hammond w amerykańskim stanie Indiana uratowano niemowlę. Ktoś umieścił dziewczynkę w specjalnie wyciętym w ścianie budynku pomieszczeniu, po czym, tak jak jest to w Polsce, uruchomiły się alarmy, na które zareagowali dyżurujący pracownicy szpitala, natychmiast roztaczając opiekę nad dzieckiem.

Piotr Jaskólski

Pomysłodawczynią i koordynatorką projektu sieci Okien Życia w stanie Indiana jest Monica Kelsey, którą wychowali rodzice adopcyjni. Sama została porzucona jako niemowlę. Inspiracją do zakładania Okien Życia, w których matki mogłyby anonimowo zostawić swoje dziecko bez żadnych konsekwencji prawnych, zaczerpnęła z Cape Town w RPA, gdzie podobne rozwiązanie bardzo dobrze funkcjonuje od wielu lat.

Szczęśliwie zakończona historia z Hammond kontrastuje z innymi przypadkami na terenie USA, gdy porzucano dzieci na odludziu i tylko przypadek sprawił, że niemowlęta te uratowano. Tak było niedawno w stanie Georgia, gdy ktoś pozostawił dziecko w plastikowej torbie w lesie. Z kolei w lasach Silver Spring w stanie Maryland znaleziono płaczące, nagie dziecko, prawdopodobnie kilka godzin po jego narodzeniu. Niestety, większość takich historii nie kończy się dobrze.

Przepisy na terenie Indiany, będące stanową wersją ogólnokrajowego prawa „Bezpieczna Przystań”, pozwalają rodzicom na pozostawienie niemowlęcia w jakimkolwiek szpitalu, posterunku policji czy jednostce straży pożarnej. Nie grozi za to żadna kara. W różnych stanach istnieją jednak ograniczenia wiekowe. W niektórych stanach pozostawiane dziecko nie może mieć więcej niż 3 dni, w innych maksymalny wiek dziecka to 90 dni (Nowy Meksyk), a nawet rok (Północna Dakota). Okna Życia działają tylko w stanach Indiana (12), Ohio (3) i Arkansas (1). W stanie Arizona funkcjonuje sześć „skrytek” dla niemowląt. Działają na podobnej zasadzie co Okna Życia.

Pierwsze Okno Życia założyła w 1999 r. niemiecka pastorka Gabriele Stangl. Wysłuchała ona wcześniej dramatycznej wyznania kobiety, która urodziła dziecko poczęto przez gwałt. Okna Życia działają dziś w Niemczech, w Polsce, w Czechach, we Włoszech, na Litwie, Rosji, Słowacji, Szwajcarii i Belgii. Dzięki nim setki dzieci zostało ocalonych.

W 2012 r. oenzetowski Komitet Praw Dziecka (CRC) domagał się od Unii Europejskiej delegalizacji Okien Życia. Zdaniem działaczy organu monitorującego wypełnianie przez państwa postanowień Konwencji o Prawach Dziecka, Okna Życia naruszają m.in. prawo dziecka do poznania swoich rodziców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty od zadań trudnych

2019-09-17 14:31

Oprac. ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 20-21

Biuro prasowe OFMCap – krka

Ojciec Pio często powtarzał, że „modlitwa jest najlepszą bronią, jaką mamy, kluczem, który otwiera Serce Boga”.

Wciąż zadziwia świat. Jest świętym niezwykłym i jak się okazuje, bardzo skutecznym. Kiedy człowiekowi dotkniętemu cierpieniem wydaje się, że sytuacja jest beznadziejna, to Ojciec Pio – święty od zadań trudnych – interweniuje. O cudach za jego wstawiennictwem napisano już wiele. Ci, którzy ich doświadczyli, dzielą się nimi także na łamach „Głosu Ojca Pio” – czasopisma bliskiego Grupom Modlitwy Ojca Pio.

Młode małżeństwo

„Nasze życie wywróciło się do góry nogami” – wspomina Sylwia Kłysz, która podróżowała po Ameryce ze swoim narzeczonym, gdy okazało się, że mężczyzna ma nowotwór. „Podczas jednej z niedzielnych Mszy św. Piotr zasłabł, więc wyszliśmy na zewnątrz. Wówczas podeszła do nas pewna starsza pani. To od niej po raz pierwszy usłyszałam o Ojcu Pio. Powiedziała nam, abyśmy się do niego modlili, i tak zrobiliśmy. Codziennie wspólnie odmawialiśmy Nowennę do Najświętszego Serca Pana Jezusa zalecaną przez Ojca Pio. Piotr czuł się coraz lepiej, operacja się udała, naświetlania odniosły skutek. Niestety, rok później pojawił się drugi, zupełnie inny nowotwór. (...) Podczas długiego, uciążliwego leczenia zawierzyliśmy wszystko Bogu i prosiliśmy Ojca Pio o wstawiennictwo. Do naszej modlitwy przyłączyły się mama Piotra i moja siostra”. Modlitwy zostały wysłuchane. „(...) Wróciliśmy do Polski, wzięliśmy ślub. Ojciec Pio jest patronem naszego małżeństwa” – napisała Sylwia.

Przypadek Urszuli

Urszula Bremer nie należała do praktykujących katolików. Księdza znała z odwiedzin po kolędzie, do kościoła chodziła okazjonalnie. Jej ojciec był niepraktykujący, a mama studiowała Pismo Święte ze świadkami Jehowy. „Wychowywana byłam w oparciu o ich wiarę. Tylko u dziadka w Torzymiu na starym radiu stał obrazek z Ojcem Pio. Nie miałam pojęcia, kim była ta postać trzymająca biały krążek w podniesionych dłoniach, osłoniętych rękawiczkami bez palców. Przypuszczałam, że to ktoś ważny, gdyż inaczej wizerunek nie stałby na tak eksponowanym miejscu. Dopiero od babci się dowiedziałam, kim był ów kapłan, chociaż wtedy niewiele z tego zrozumiałam” – wspomina Urszula. Życie jej nie oszczędzało. Wcześnie owdowiała, została sama z trójką dzieci. „Stale szukałam sensu życia, błądziłam. Najmłodszy syn jeszcze nie umiał chodzić, a na dodatek zachorował na zapalenie opon mózgowych. Tego samego roku, w Wigilię, umarł mój ojciec. W niedługim czasie zmarły też dwie kuzynki, a po nich dwaj wujkowie i ciocia. Pogrzeby następowały jeden po drugim, a ja zaczęłam przejawiać pierwsze oznaki depresji. Pewnego razu sąsiadka mojej mamy przyniosła do przeczytania książeczkę. Na okładce dostrzegłam znajome zdjęcie sprzed lat – człowieka z uniesionymi dłońmi w wytartych rękawiczkach. Lektura miała pomóc mojej mamie powrócić do Kościoła, jednak ja pochwyciłam ową książeczkę, jakby to był skarb, na który tyle lat czekałam. W drodze powrotnej do domu czytałam ją z zapałem” – kontynuuje. Jej życie zdawało się uspokajać, zamieszkała z matką, która pomagała w opiece nad dziećmi. „Spokojne, harmonijne życie skończyło się niecałe pięć miesięcy później. Mama odbierała mojego syna ze szkoły. Kiedy przechodzili przez ulicę na zielonym świetle, zza zakrętu wyjechała ciężarówka. Mama zachowała przytomność umysłu i zdążyła odepchnąć dziecko, sama jednak zginęła pod kołami samochodu. (...)Dziesięć miesięcy po wypadku syn został ponownie potrącony przez samochód. Tego, co przechodziłam, nie da się opisać” – opowiada. Wtedy przypomniała sobie o książeczce. „Miałam ją przez cały ten czas. Zaczęłam czytać – jednym tchem, jakby od tego zależało moje życie, każdą linijkę po kilka razy. Nagle poczułam przedziwny, cudowny zapach, jakiego nie znałam, wprost anielski. Nie wiadomo, skąd pochodził. W domu poza mną i synem nie było nikogo. Zaczęłam się rozglądać, szukając źródła tej woni, gdy w końcu dotarło do mnie: to on, Ojciec Pio! Nie zostawił mnie samej. Wskazał mi drogę” – podkreśla.

Grupy Modlitwy

Szczególnym fenomenem są wciąż powstające w Polsce Grupy Modlitwy Ojca Pio. Pierwsze takie grupy powstały we Włoszech z inicjatywy samego Ojca Pio i w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII do modlitwy. Z czasem zaczęto je zakładać także za granicą – w Polsce pierwsza powstała w Krakowie, w 1983 r., potem w Chełmie Lubelskim i Wrocławiu. Powstawaniu kolejnych grup sprzyjał rosnący kult Ojca Pio, zwłaszcza po jego beatyfikacji w 1999 r. i kanonizacji w 2002. W Polsce szczególnym miejscem kultu świętego z San Giovanni Rotondo są sanktuaria, m.in. na Przeprośnej Górce w Siedlcu k. Częstochowy i w Terliczce.

Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec

Pod takim hasłem odbędzie się w jasnogórskim sanktuarium w nocy z 28 na 29 września br. czuwanie modlitewne Grup Modlitwy Ojca Pio.

Sam Ojciec Pio często zachęcał do żarliwej modlitwy za tych, którzy cierpią męki czyśćcowe: „Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień” – przypomina słowa świętego stygmatyka br. Mateusz Magiera, kapucyn.

Wszystkie świadectwa pochodzą z „Głosu Ojca Pio”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tłumy na spotkaniach z premierem Morawieckim

2019-09-23 11:02

wpolityce.pl

Wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w całej Polsce przyciągają wiele uwagi. Na spotkania z szefem rządy przychodzą tłumy wyborców. Nie inaczej było podczas dzisiejszego spotkania w Brzegu, gdzie frekwencja była imponująca. A jak to wszystko wygląda w przypadku Koalicji Obywatelskiej i Grzegorza Schetyny? Poniższe zdjęcia mówią same za siebie.

twiiter.com

twitter

Szef rządu wziął udział w 40.Trzebnickim Święcie Sadów w woj. dolnośląskim. Podczas wydarzenia rolnicy, sadownicy oraz przedsiębiorcy prezentowali lokalne produkty i towary. We wspólnym świętowaniu wzięło udział ok. 15 tys. osób.

Podczas jubileuszowego święta, Mateusz Morawiecki podkreślił, że rolnictwo jest kluczowym sektorem gospodarki narodowej. Poinformował, że rząd przeznaczył w tym roku rekordową kwotę na rekompensatę suszy. Premier odwiedził także liczne stoiska z regionalnymi produktami, rękodziełami lokalnych artystów, oraz stoiska z owocami z trzebnickich sadów. Jak mówił jabłka są ambasadorami marki - made in Poland - na całym świecie. Sady trzebnickie są jednym z największych zakładów produkcji owoców w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem