Reklama

Stowarzyszenie im. Jana Karskiego wkrótce skończy rok

Torowanie drogi

Demokracja polega m.in. na tym, że pozwala ludziom łączyć się w mniej lub bardziej formalne związki i stowarzyszenia, które w ich mniemaniu są pożyteczne dla tej czy innej społeczności. Przyglądając się blisko rocznej działalności Stowarzyszenia im. Jana Karskiego w Kielcach, próbuję znaleźć odpowiedź na pytanie: po co nam akurat to Stowarzyszenie? Tymczasem rozmowę z Bogdanem Białkiem, jego prezesem, wciąż przerywają telefony - ze Starachowic, z Daleszyc, z prośbą o interwencję: przeciw likwidacji maleńkiego muzeum pamiątek żydowskich, przeciw dewastacji wiejskiego cmentarza. Ile mrówczej pracy kosztuje przeciwdziałanie postawom godzącym w godność człowieka najlepiej wiedzą ci, którzy w tym celu się zjednoczyli.

Niedziela kielecka 2/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po co Stowarzyszenie?

- Grupa osób myślących podobnie postanowiła podjąć działania na rzecz społeczności lokalnej, które w praktyce najlepiej ukazywałyby ewangeliczne przesłanie miłości bliźniego - mówi B. Białek. - Była zgoda co do tego, że nigdy za wiele mówienia o szacunku dla innych, nigdy za wiele działań w tym kierunku, szczególnie w sferze szeroko rozumianej kultury - dodaje. - Nie sztuka szanować czy podziwiać kogoś myślącego podobnie, sztuka zaakceptować odmienność.
W statucie powstałego w marcu 2005 r. Stowarzyszenia im. J. Karskiego wśród głównych celów odnajdujemy m.in.: „rozpowszechnianie postaw otwartości i poszanowania dla osób i grup o odmiennej identyfikacji rasowej, etnicznej, narodowej i religijnej bądź kulturowej; przeciwdziałanie wszelkim formom antysemityzmu, antypolonizmu, ksenofobii, rasizmu oraz innym postawom godzącym w godność człowieka; podejmowanie działań na rzecz zachowania polskiego dziedzictwa narodowego - monitorowania oraz piętnowania wszelkich przypadków jego naruszenia”.
Do Stowarzyszenia należy kilkanaście osób - wiele z nich, jak prof. Stanisław Żak czy Elżbieta Anderman, było niegdyś aktywnymi działaczami kieleckiego KIK. Jest duchowny protestancki pastor Janusz Daszuta, sędzia Adam Kabziński, dziennikarze Bogdan Gumowski i Marek Maciągowski, kielecki ikonopis Michał Płoski, przedsiębiorcy Marek Jach i Leszek Walczyk.

Dlaczego Jan Karski?

Reklama

Choć Times ogłosił prof. Jana Karskiego jedną z najwybitniejszych postaci XX w., w Polsce był on niemal zapomniany, a przecież całym życiem potwierdzał w praktyce postawę otwartości, szacunku dla innych, poczucia ogólnoludzkiej wspólnoty.
Dobrze się stało, że Zespół Szkół Integracyjnych w Kielcach zdecydował o przyjęciu Jana Karskiego za swego patrona (notabene była to uroczystość o niespotykanym w Kielcach wymiarze z udziałem wielu osobistości, w tym rodziny Karskiego; Biskup Kielecki celebrował nabożeństwo w bazylice; żydzi i katolicy modlili się Psalmami w ratuszu miejskim, a Marek Edelman, który po raz pierwszy od czasów pogromu zdecydował się na przyjazd do Kielc, powiedział do młodzieży ze sceny Kieleckiego Centrum Kultury: „to jest inne miasto”). Tak więc zaistniał pewien potencjał emocjonalny, intelektualny, duchowy, którego szkoda byłoby zaprzepaścić. Te właśnie wydarzenia i nastroje legły u podstaw powołania Stowarzyszenia, nie mówiąc już o pięknym pomniku Jana Karskiego autorstwa Karola Badyny, prof. krakowskiej Akademii Sztuk Pięnych. Pomnik - replika stojącego na dziedzińcu uniwersyteckim Georgetown w Waszyngtonie - był do nabycia od zaraz, tym bardziej, że ochotę na niego wykazywało Ministerstwo Spraw Zagranicznych i miasto Łódź. Trzeba było skrzyknąć grupę ludzi, dla których sprawa pozyskania pomnika dla Kielc była na tyle ważna, że wyłożyli odpowiednią kwotę pieniędzy. Byli to m.in. Leszek Walczyk, Marek Jach, Sławomir Burnsztejn. Pomnik stanął w centrum miasta, na placu nad Silnicą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jakie inicjatywy?

Stowarzyszenie zaproponowało zainteresowanym cykl spotkań o nazwie „Kazania świętokrzyskie”. Ich gośćmi są najczęściej duchowni Kościoła rzymskokatolickiego zaangażowani na rzecz dialogu międzyreligijnego. Byli to m.in. ks. prof. Michał Czajkowski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, brat Moris, przełożony Zgromadzenia Małych Braci Jezusa w Polsce, ojciec Jan Bereza, benedyktyn z Lubinia (gdzie prowadzone są spotkania chrześcijańsko-buddyjskie i działa stowarzyszenie na rzecz medytacji chrześcijańskiej).
Wystawą ikon, przygotowaną we współpracy z Muzeum Diecezjalnym, otwartą 10 grudnia 2005 r., został zainicjowany kolejny cykl - tym razem w wymiarze rocznym - o nazwie „Adwent chrześcijan”. Ikony to próba pochylenia się nad wspólnymi z prawosławiem wątkami duchowości i religijnej tradycji.
W ramach działań na rzecz promowania polskiego dziedzictwa narodowego Stowarzyszenie wydało książki Suche liście Michała Płoskiego i Na rozkaz serca Henryka i Zbigniewy Pawelców. Imprezy towarzyszące promocji książek służą zbiórce funduszy na zaspokojenie wybranych potrzeb w dziedzinie kultury w naszym regionie. Stowarzyszenie koordynuje i patronuje marszom pokoju, organizowanym w Kielcach 4 lipca, w kolejne rocznice pogromu.

A sprawa na dzisiaj?

To przede wszystkim organizacja Dnia Judaizmu, ustanowionego przez Kościół katolicki i obchodzonego 17 stycznia jako okazja do pogłębionej refleksji nad religijną więzią łączącą chrześcijan i żydów, w nadziei na budowanie lepszych relacji dla poszanowania tożsamości religijnej i narodowej. Z inicjatywy Stowarzyszenia, dzięki akceptacji i współpracy ze strony Kościoła kieleckiego w osobie bp. Kazimierza Ryczana i Komitetu Organizacyjnego, a także prezydenta Wojciecha Lubawskiego, gospodarzem tego dnia będą w tym roku Kielce.
I nie tylko dlatego, że w Kielcach jeszcze tego nie było. Nie zapominajmy, że jesteśmy tuż przed 60. rocznicą tragicznych wydarzeń pogromu kieleckiego.
Czy Dzień Judaizmu przyczyni się do pogłębienia dialogu polsko-żydowskiego, polsko-izraelskiego? Zapewne tak, podobnie jak ma szansę stać się krokiem w przebudowywaniu ludzkiej mentalności, obalania zestarzałych stereotypów. Zaledwie przed rokiem (18 stycznia 2005 r.) rabini z całego świata dziękowali w Watykanie Janowi Pawłowi II za wysiłki, które podjął w ciągu 26 lat swego pontyfikatu dla pojednania chrześcijańsko-żydowskiego. Była to największa w historii audiencja papieska dla przedstawicieli religii żydowskiej, podczas której trzej rabini słowami specjalnej modlitwy dziękowali Papieżowi za wszystko, co uczynił na rzecz zbliżenia wyznawców obu religii. Rabin Jack Bemporad nazwał Jana Pawła II „wielkim cudotwórcą w stosunkach między katolikami a żydami”.
To dobrze, że Kielce chcą także włączyć się w nurt dialogu, zainicjowany i realizowany przez Wielkiego Papieża. To także potwierdzenie racji istnienia liczącego niespełna rok Stowarzyszenia im. J. Karskiego.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo z Libanu: mimo bombardowań kościoły pełne wiernych

2026-04-08 10:42

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Modlitwa rozbrzmiewa wszędzie, także w wioskach, gdzie chrześcijanie postanowili się nie poddawać izraelskiemu nakazowi ewakuacji. Świadectwo ogromnej wiary Libańczyków daje siostra Mary Stephanos, podkreślając, że w czasie Wielkiego Tygodnia i Wielkiej Nocy kościoły były pełne, choć modlitwę często tłumiły odgłosy bombardowań.

Siostra Mary Stephanos jest przełożoną prowincji wschodniej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Joanny Antydy Thouret, która obejmuje Liban, Syrię, Egipt, Sudan Południowy i Etiopię. Zgromadzenie, inspirowane duchowością św. Wincentego a Paulo, poświęca się opiece nad chorymi, ubogimi oraz edukacji. W Libanie prowadzi cztery duże szkoły i trzy małe wspólnoty duszpasterskie.
CZYTAJ DALEJ

Film "Niedziele" zaskakuje zsekularyzowaną Hiszpanię

2026-04-08 13:41

[ TEMATY ]

Niedziele

Mat.prasowy

Kadr z filmu "Niedziele"

Kadr z filmu Niedziele

To cud, że film taki jak ten może być oglądany i oklaskiwany zarówno przez katolików, jak i niewierzących. W tym tonie recenzowany jest hiszpański film "Los Domingos" - "Niedziele", który opowiada o poszukiwaniach sensu życia przez dziewczynę z pokolenia Z.

Produkcja, która zaskoczyła zsekularyzowaną Hiszpanię, jest opowieścią o jednej decyzji, która rozpala rodzinne konflikty, wydobywa na powierzchnię to, co długo było skrywane, i stawia bohaterów przed pytaniami, od których łatwo uciec, ale których nie da się przemilczeć.
CZYTAJ DALEJ

Alarm przed zmianami w szkołach

2026-04-08 20:28

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja zdrowotna

Adobe Stock

Medialne doniesienia: możliwa konferencja minister edukacji – w tle zapowiedź obowiązkowej edukacji zdrowotnej.

Jak wynika z medialnych informacji, już jutro może odbyć się konferencja minister edukacji, podczas której ma zostać zapowiedziane wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej do polskich szkół. Wśród ekspertów i rodziców narasta niepokój – czy mamy do czynienia z rzeczywistą troską o młode pokolenie, czy z próbą ideologicznego wpływu na dzieci i młodzież? Coraz więcej środowisk apeluje o czujność i odpowiedzialny sprzeciw.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję