Reklama

Spotkanie mariologów w mieście Maryi

2019-09-13 15:03

Maciej Orman

Studio Niedziela TV

Polskie Towarzystwo Mariologiczne działa już od 20 lat. Okazją do uczczenia jubileuszu było sympozjum dotyczące maryjności w Kościele i mariologii w teologii, które 12 i 13 września odbywało się w siedzibie towarzystwa – Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

– Od 20 lat Polskie Towarzystwo Mariologiczne stara się inspirować polską maryjność treściami teologicznymi. Zależy nam na tym, aby ta pobożność, która jest pewnego rodzaju specyfiką Polaków, była zdrowa pod względem teologicznym. To bardzo istotne zagadnienie dla kształtu życia Kościoła. W pobożności maryjnej mamy wiele ryzyka różnych wypaczeń – powiedział „Niedzieli” ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. – Cieszymy się, że od wielu lat w naszych spotkaniach uczestniczą także kustosze sanktuariów maryjnych. To oni są na pierwszej linii frontu promowania zdrowej maryjności w pobożności ludowej – dodał.

Ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski wygłosił referat pt. „Pobożność maryjna a nawrócenie”. – Starałem się pokazać, jak bardzo zapatrzenie się w Matkę Bożą inspiruje do przemiany serca. My grzeszni stajemy wobec Niepokalanej. To może nas przytłaczać, ale przede wszystkim pobudza nas do tego, by stale przemieniać swoje życie. Nie mówimy tylko o nawróceniu jako jednorazowym akcie, ale o nawracaniu jako ustawicznym procesie upodabniania się do Chrystusa na wzór Matki Bożej – podkreślił przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego.

W obradach uczestniczył również o. dr Stefano Cecchin, przewodniczący Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej, który w swoim wystąpieniu omówił aktualną sytuację mariologii oraz przedstawił jej problemy i perspektywy. – Polska jest jednym z płuc Europy, również ze względu na swoją maryjność. Maryja jest dla Polaków wyjątkową osobą. Wasz kraj może pokazać całemu światu, jak kochać Maryję. Świat może się od was uczyć maryjności. Pamiętamy przecież, że papieżem maryjnym w najwyższym stopniu był św. Jan Paweł II – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” o. Cecchin.

Reklama

Spotkaniu mariologów towarzyszyła wystawa pt. „Tota pulchra es Maria” – Oblicza Matki, prezentująca dorobek XX-lecia działalności Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. Ekspozycję przygotowała Małgorzata Chmielewska z Radomia.

Po zakończeniu spotkania Polskiego Towarzystwa Mariologicznego w Domu Pamięci Stefana Kardynała Wyszyńskiego rozpoczęły się obrady Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski. Jej przewodniczący, abp Wacław Depo metropolita częstochowski powiedział, że komisja ma na nowo rozpoznawać rolę Maryi przy Chrystusie i w Jego Kościele. Hierarcha podkreślił też konieczność kontynuowania peregrynacji kopii cudownego obrazu Matki Bożej. – To dzieło musi trwać, bo taka była też wola Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Maryja ma swoje niezastąpione miejsce w prowadzeniu do Chrystusa.

Abp Depo poinformował również, że Komisja Maryjna opracowała vademecum, które ma służyć propagowaniu kultu maryjnego. Po zatwierdzeniu go przez Konferencję Episkopatu Polski podczas najbliższych obrad w październiku komisja prawdopodobnie w grudniu przekaże dokument duszpasterzom.

– Trzeba mówić o sile duchowej, która wynika z naszej więzi z Maryją. Ona nie zatrzymuje na sobie, ale zawsze prosi Syna. To pośrednictwo łaski w naszej pobożności w Polsce jest obecne i musimy wzmacniać te odcinki, które pokazują, że siła jest w duchu narodu, a nie tylko w przywoływaniu tego czy innego zwycięstwa – dodał abp Wacław Depo w nawiązaniu do obchodzonej w dniu obrad komisji kolejnej rocznicy zwycięskiej bitwy wojsk króla Jana III Sobieskiego z Imperium Osmańskim pod Wiedniem z 12 września 1683 r.

Podczas obrad Komisja Maryjna poruszała także temat dalszych przygotowań do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. – Mamy nadzieję, że przyszły rok będzie czasem dziękczynienia za jego beatyfikację i że odbędzie się ono również na Jasnej Górze – przyznał o. Mariusz Tabulski, jeden z konsultorów komisji. – Komisja wskazuje, że bohaterski program duszpasterzowania w Polsce autorstwa kard. Stefana Wyszyńskiego jest nie tylko wciąż aktualny, ale bardzo potrzebny. W tej drodze Maryja pomaga nam konkretnie służyć Kościołowi – powiedział paulin.

– Nasza pobożność maryjna nie może być tylko uczuciowa, życzeniowa czy sentymentalna. Mamy naśladować Maryję. Sobór Watykański II podkreślił, że jest Ona znakiem i wzorem służby Jezusowi żyjącemu w Kościele – dodał o. Tabulski.

Komisja Maryjna zawiesiła działalność w 1996 r. Konferencja Episkopatu Polski reaktywowała ją 21 lat później.

Tagi:
abp Wacław Depo sympozjum Polskie Towarzystwo Mariologiczne Komisja Maryjna KEP o. Mariusz Tabulski

Reklama

Abp Depo: Dziękujemy za wierną posługę abp. Stanisława Nowaka

2019-11-21 21:28

Maciej Orman

– „Iuxta Crucem Tecum stare” – te słowa sekwencji mszalnej ku czci Matki Bożej Bolesnej wypowiadamy z wdzięcznością za 35 lat posługi ks. abp. Stanisława. Jednocześnie prosimy: Maryjo, prowadź – powiedział 21 listopada w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie abp Wacław Depo podczas Mszy św. z okazji 35. rocznicy święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Maciej Orman

W homilii metropolita częstochowski podkreślił, że „jako ludzie obdarowani łaską mamy obowiązek związania się z Bogiem poprzez dar pobożności”. – Nie chodzi tylko o pobożność uczuciową i zewnętrzną, ale przede wszystkim o dar Ducha Świętego, o pobożność rozumną, spokojną i żywą – zaznaczył abp Depo.

Zobacz zdjęcia: 35-lecie święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Metropolita akcentował słowa Chrystusa z Ewangelii, mówiące o tym, że Jego bratem, siostrą i matką są „wszyscy, którzy tak jak Maryja słuchają słowa Bożego, i wypełniają je”. – Każdy człowiek winien jest Bogu objawionemu w Chrystusie cześć, pamięć, wdzięczność i posłuszeństwo – kontynuował abp Depo.

Hierarcha powiedział, że najczystszym źródłem miłości jest Serce Jezusa. – To w nim człowiek może znaleźć odpowiedź na swoje pytania, niepokoje i bóle. Prosimy dzisiaj gorąco Serce Jezusa, aby było dla nas natchnieniem i światłem – powiedział metropolita częstochowski.

Abp Depo wyraził również wdzięczność za służbę i poświęcenie Jubilata. – Dzisiaj dziękujemy za światło, które jest wśród nas poprzez wierną posługę Kościołowi ks. abp. Stanisława.

– Prosimy Maryję, aby nic nas nie zdołało odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym – zakończył abp Depo.

Po Komunii św. i odśpiewaniu hymnu „Ciebie, Boga, wysławiamy” słowo do Jubilata skierował bp Andrzej Przybylski. – W rocznicę Twojej sakry biskupiej chcemy powiedzieć, że jesteś Kościołowi częstochowskiemu bardzo potrzebny. Potrzebujemy Twojej ofiary i modlitwy. Życzymy zdrowia, sił i radości – powiedział bp Przybylski.

Życzenia złożyli również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Dziękując za modlitwę, pamięć i życzenia, abp senior Stanisław Nowak przyznał, że bardziej niż rocznice obchodzi miesięcznice przyjęcia wszystkich sakramentów. – Rocznice przypominają trochę pogrzeby – przyznał z uśmiechem Jubilat. Z wdzięcznością wspominał zaufanie okazywane mu przez bp. Karola Wojtyłę, czego wyrazem była nominacja na ojca duchownego w krakowskim seminarium, oraz sakrę w częstochowskiej archikatedrze. – Ucieszyłem się, że tam się narodziłem jako biskup. To nasza Notre Dame. Jest za co Bogu dziękować – powiedział abp senior i dodał: – W ostatnich latach trochę cierpię fizycznie, ale to jest łaska. Męka Pańska jest wszystkim, a Matka Boża stoi pod krzyżem i pomaga.

Jubilat wspomniał też obrazek prymicyjny, na którym wypisał słowa: „Miłość Chrystusa przyciska nas”. – Ciągle czuję ten ucisk Serca Jezusa – przyznał.

– Pomóżcie mi dalej przeżywać to biskupstwo. Wszystkim dziękuję i proszę: módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący. Bóg zapłać – zakończył abp senior.

Mszę św. koncelebrowali: biskupi częstochowscy, ks. Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski i księża z archidiecezji częstochowskiej.

25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylie archikatedralnej ks. Stanisław Nowak został wyświęcony na biskupa przez kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego i bp. Juliana Groblickiego. Uroczysty ingres do bazyliki odbył się 8 grudnia 1984 r., a 25 marca 1992 r. bp Stanisław Nowak został podniesiony do godności arcybiskupa metropolity.

29 grudnia 2011 r. papież Benedykt XVI przyjął rezygnację abp. Stanisława Nowaka z posługi arcybiskupa metropolity częstochowskiego, złożoną zgodnie z kan. 401 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cierpienie błogosławieństwem?

2019-11-22 09:53

ks. Jarosław Grabowski

Cierpienie budzi w nas lęk, strach, boimy się cierpienia. Zbyt często o nim słyszymy. Widzimy cierpienie innych i sami go doświadczamy. Ono jest wciąż obecne, jest tak blisko. Robimy wszystko, by uniknąć cierpienia, zarówno tego fizycznego jak i duchowego. Czy to dobra metoda? W jaki sposób uczynić z cierpienia błogosławieństwo? Czy da się?

freelyphotos.com

Można próbować uciec przed cierpieniem, ale nie uda się to nawet za cenę naszej wytrwałości i zaradności. Jeżeli uda się zrzucić krzyż z jednego ramienia, pojawi się on na drugim. Jeżeli unikniemy go dzisiaj, już drugi jest przygotowany na jutro. Czy warto się temu opierać? Czy warto to przeklinać? Czy to pomoże?

Przecież nie zrzucimy z siebie krzyża, a nasze opieranie się czyni go jeszcze bardziej uciążliwym i cięższym. W ten sposób zło nie tylko pozostaje, ale staje się dwukrotnie większe. Jeżeli natomiast przyjmiemy krzyż, ten staje się lżejszy. Przekonamy się nawet w pewnej chwili, że to nie my niesiemy krzyż, ale że krzyż niesie nas.

Przyjęte cierpienie odwraca do góry nogami całe nasze życie, prowadzi do lepszego zrozumienia siebie i innych. Tylko przez łzy można dostrzec prawdziwą wartość życia. Wydaje się, że ten kto nie cierpiał, zna życie tylko powierzchownie. „Cierpienie wyostrza wzrok - mówił schorowany ks. Józef Tischner – pomaga dostrzec wartość ludzkiego życia.

Być może na zewnątrz widzimy gorzej, ale kiedy zaglądamy do wewnątrz, w zakamarki naszego serca, widzimy lepiej. Być może dopiero w cierpieniu naprawdę spotykamy się sami ze sobą.

Każde cierpienie jest wielką tajemnicą i dlatego tak do końca nie jesteśmy w stanie pojąć jego sensu. Odpowiedzi na ten problem powinniśmy szukać nie gdzie indziej tylko w męce Jezusa Chrystusa.

Jezus wiedział, że cierpi dla zbawienia wszystkich ludzi. Przez cierpienie miał zbliżać ludzi do Boga – swego Ojca. Czy to się udało? Zdecydowanie tak. Wisząc na krzyżu, mógł zobaczyć owoc swego cierpienia. Jeden z łotrów – ten dobry, powiedział do Niego: „Jezu, wspomnij o mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 42). Łotr nawrócił się, powrócił do Boga. I to jest właśnie jeden z owoców cierpienia – nawrócenie człowieka. To, czego nie uczyniły żadne słowa, uczyniło cierpienie, a właśnie postawa cierpiącego Jezusa.

I tak czasami bywa, że choćby człowiek usłyszał tysiące pięknych słów i pouczeń, nie nawróci się. Dopiero patrząc na mężne znoszenie cierpienia drugiego człowieka, jego serce kruszy się i zwraca do Boga.

Człowiek nie może zamknąć się we własnym cierpieniu, bo wtedy szybko się załamie. Gdy pojawi się cierpienie, zamiast pytać Boga: Dlaczego? Za jakie grzechy? Zadajmy pytanie: Dla kogo to cierpienie? Tylko Bóg wie, co jest dla nas naprawdę dobre, bo On patrzy szerzej i głębiej na nasze życie. Bóg widzi je w całości, dlatego trzeba Mu zaufać. „Cierpienie jest drogą przemiany i bez cierpienia niczego nie można zmienić” (Benedykt XVI).

__________________________

Fragmenty tekstu pochodzą z książki ks. Jarosława Grabowskiego - "O Bogu po ludzku", wyd. Edycja św. Pawła

Więcej o książce: ksiegarnia.niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem