Reklama

Parafia św. Antoniego Padewskiego i św. Jana Chrzciciela w Łodzi-Łagiewnikach

Parafia cudami słynąca

Ks. Janusz Szeremeta
Edycja łódzka 48/2001

W encyklopedii wydanej w XIX stuleciu, na temat Łagiewnik czytamy: " Łagiewniki (Stare, Nowe, Małe i poklasztorne), wieś nad rzeką Bzurą, powiat łódzki, parafia Zgierz, odległe 6 wiorst od Łodzi i 3 wiorsty od Zgierza. Są to trzy wsie włościańskie, jedna osada i folwark, położone przy drodze bitej ze Zgierza do Strykowa, przy źródłach Bzury, biorącej początek w przyległych lasach". Według innych zapisków, Łagiewniki swoją nazwę zawdzięczają tutejszym mieszkańcom, którzy zajmowali się wyrobem łagwi, czyli drewnianych lub skórzanych naczyń służących do przechowywania i przenoszenia płynów w czasach, kiedy wyrób i używanie szkła nie było jeszcze rozpowszechnione. Pierwotnie były to wsie książęce, a potem szlacheckie. W roku 1579 należały do Jana Łagiewnickiego. W połowie XVII wieku były już własnością Jerzego Bełdowskiego, podsędka (zastępcy sędziego sądu ziemskiego) łęczyckiego. W roku 1669 Jerzy Bełdowski dał Łagiewniki w posagu swojej córce, która wyszła za Samuela Żelewskiego. Następnymi właścicielami byli Karnkowscy, a także familia Zawiszów. W czasach, kiedy właścicielem dóbr łagiewnickich był Samuel Żelewski, miały miejsce cudowne pojawienia się św. Antoniego. Rozgłos związany z tymi cudami gromadził tłumy pobożnych i ciekawych, na skutek czego miejscowy dziedzic wystawił na miejscowej górze drewnianą kaplicę. Mimo sprzeciwu zgierskiego proboszcza - Łagiewniki należały bowiem w tamtych czasach do zgierskiej parafii - dziedzic Żelewski osadził przy niej stałego kapelana. Było to w roku 1676. Tym kapelanem był krewny dziedzica, franciszkanin, o. Konstanty Plichta. W międzyczasie do Łagiewnik kilka razy przyjeżdżała komisja w celu zbadania prawdziwości cudów. Protokóły z tych wizyt przesłane do Rzymu uzyskały potwierdzenie. W rezultacie nuncjusz apostolski Pallavicini w roku 1680, w imieniu Stolicy Apostolskiej, ogłosił Łagiewniki miejscem cudami słynącym i zatwierdził budowę nowego kościoła i klasztoru Franciszkanów. W 1682 r. wybudowano nowy, drewniany kościółek, do którego uroczyście wprowadzono słynący łaskami obraz św. Antoniego. W 1701 r. rozpoczęto budowę nowego, murowanego kościoła i klasztoru, ze składek i ofiar pielgrzymów, którą zakończono w roku 1723.

W tym też roku - 16 maja - prymas Królestwa abp Teodor Potocki dokonał poświęcenia nowo wzniesionej świątyni pod wezwaniem św. Antoniego, a trzy lata później ją konsekrował. Jest to kościół w stylu barokowym, orientowany, jednonawowy, wybudowany na planie krzyża łacińskiego z półkoliście zamkniętym prezbiterium. Do zabytków stanowiących własność parafii należą między innymi: ołtarz główny - barokowy, ufundowany w 1723 r. - z obrazami św. Antoniego oraz rzeźbami Świętych Piotra i Pawła, Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Ukrzyżowania. Zabytkowe są także cztery ołtarze barokowe z początku XVIII wieku z obrazami: Stygmatyzacji św. Franciszka i bł. Salomei, św. Maksymiliana i św. Dydaka oraz Matki Bożej Szkaplerznej i Ukrzyżowania. Zabytkiem jest także rokokowa ambona z obrazem "Kazanie św. Franciszka", organy, kropielnica marmurowa, dwa konfesjonały, monstrancja i relikwiarz św. Antoniego oraz epitafium marmurowe z portretami na blasze: Kaspra, Jana i Antoniego z Rembieszowic Stokowskich, z roku 1715. W lesie przy ul. Wycieczkowej w tzw. Pustelni znajduje się kaplica św. Antoniego. Jest to pierwszy kościół klasztorny w Łagiewnikach, wystawiony na górce, zwanej Wyglądnicą, z fundacji małżonków Samuela Żelewskiego i Zuzanny z Bełdowskich. Po wybudowaniu drugiego, nie istniejącego dziś kościoła klasztornego Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przeniesiony został w 1682 r. na obecne miejsce. Kilkakrotnie był odnawiany, ostatnio w 1968 r. Jest to kościółek drewniany, na podmurówce z cegły, konstrukcji zrębowej, z prezbiterium zwróconym na zachód i dachem dwuspadowym, gontowym, z wieżyczką na sygnaturkę. Wewnątrz znajduje się ołtarz barokowy z kopią obrazu św. Antoniego oraz źródełko ujęte w krytą studzienkę. Niedaleko tego kościółka, zwanego często kaplicą, znajduje się następna kaplica, której patronuje św. Roch. Została zbudowana na początku XVIII wieku. Jest ona orientowana, drewniana, konstrukcji zrębowej. Wewnątrz znajduje się ołtarz barokowy z obrazami św. Rocha i Matki Bożej Częstochowskiej. Z najważniejszych historycznych momentów tutejszej parafii należy wymienić: działalność bł. Rafała Chylińskiego, kasatę klasztoru przez carat w roku 1864 (była to kara za udział zakonników w powstaniu styczniowym), erygowanie w 1902 r. parafii przez abp. Wincentego Chościak-Popiela, ponowne przybycie Franciszkanów do klasztoru w 1918 r., wywiezienie zakonników do obozu w 1939 r. i ponowny ich powrót w roku 1945. Obecnie parafia św. Antoniego Padewskiego i św. Jana Chrzciciela w Łodzi-Łagiewnikach należy do dekanatu Łódź-Radogoszcz. Proboszczem jej jest o. Ignacy Kosmana.

Bł. Rafał Chyliński z Łagiewnik

Przedstawiając osoby zasłużone dla Kościoła, warto zwrócić uwagę na bł. Rafała Chylińskiego, franciszkanina, który przez wiele lat służył Ludowi Bożemu w klasztorze franciszkańskim w Łagiewnikach. Rafał Chyliński (bo pod takim imieniem jest znany) urodził się 6 stycznia 1694 r. we wsi Wysoczka k. Poznania. Cztery dni później na chrzcie św., dokonanym w kościele parafialnym w Buku, rodzice nadali mu imię Melchior. Według dokumentów historycznych, Melchior Chyliński początkowo kształcił się w Kolegium Jezuickim w Poznaniu. Następnie (w latach 1712-1715) odbył służbę wojskową jako oficer i chorąży. W 1715 r. wstąpił do Zakonu Franciszkańskiego w Krakowie, gdzie 4 kwietnia w trakcie przyjęcia szaty zakonnej (tzw. obłóczyn) przyjął imię zakonne Rafał i pod tym imieniem jest znany dzisiaj. Jako ciekawostkę można podać, że w tym samym roku brat Rafał, z powodu morowego powietrza, przybył wraz z całym nowicjatem do nie istniejącego już dzisiaj klasztoru w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie 26 kwietnia 1716 r. złożył uroczyste śluby zakonne. Rok później, w Poznaniu, przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Piotra Tarły. Jako kapłan pracował m. in. w klasztorze w Pyzdrach, Poznaniu, Warce, a w latach 1728-36 w Łagiewnikach. Tam też, podobnie jak na poprzednich placówkach, dał się poznać jako gorliwy spowiednik i opiekun ubogich, co przysporzyło mu tytuł "dziadowskiego opiekuna". Następnie został skierowany do Krakowa, skąd po dwuletnim pobycie powrócił do Łagiewnik, gdzie zmarł w opinii świętości 2 grudnia 1741 r. Jego świątobliwe życie, jak też i cuda dokonane za jego wstawiennictwem spowodowały, że w roku 1761 r. rozpoczęto proces informacyjny diecezjalny, a następnie apostolski. Zawieruchy polityczne spowodowały, że dopiero 13 maja 1949 r. papież Pius XII wydał dekret o heroiczności cnót sługi Bożego o. Rafała Chylińskiego. Do grona błogosławionych o. Rafał został zaliczony przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie 9 czerwca 1991 r.

Reklama

Papieski Robin Hood

2019-09-11 09:02

Damian Krawczykowski

Krzysztof Tadej/Niedziela

Wiele lat temu we Włoszech usłyszałem te słowa od różnych osób. Wszyscy byli zachwyceni, że «jest taki ksiądz w Watykanie, który kupuje z własnych pieniędzy jedzenie i rozdaje je biednym koczującym przy placu Świętego Piotra»” – tak dziennikarz TVP Krzysztof Tadej opisuje swój pierwszy kontakt z osobą papieskiego jałmużnika kard. Konrada Krajewskiego.

Kardynał ubogich, jak zwykło się o nim mówić, pojawił się w Watykanie w 1998 r. – po etapie pracy jako wikariusz w dwóch polskich parafiach rozpoczął tam studia z liturgii kościelnej. Następnie był on m.in. ceremoniarzem trzech papieży, a ostatni Franciszek mianował go arcybiskupem oraz papieskim jałmużnikiem (czyli osobą, która w imieniu Ojca Świętego pomaga najuboższym), a w 2018 r. – kardynałem.

„Opisując watykańskich hierarchów, można wyliczać ich tytuły, odznaczenia, doktoraty honoris causa. Dla mnie ciekawsze są krótkie zdania polskiej zakonnicy. Jednej z osób pomagających kardynałowi Krajewskiemu. «Rozdajemy posiłki na dworcach kolejowych. Kiedy ci, co przyszli, kończą jeść, trzeba zrobić porządek. I wtedy on, kardynał, tak ważny hierarcha Watykanu, bierze szmatę i wszystko sprząta»” – to słowa wspomnianego Krzysztofa Tadeja ze wstępu do najnowszej książki kard. Krajewskiego – pt. „Zapach Boga”, której premiera jest zaplanowana na 18 września.

Jej treść stanowi zbiór wypowiedzi, kazań, rozważań i homilii coraz bardziej znanego w Polsce i na świecie „papieskiego Robin Hooda” z Łodzi. Zaskakuje on prostotą, nadzwyczajną trafnością swoich słów oraz ewangeliczną bezkompromisowością. Przykładem niech będzie fragment: „Miłosierdzie jest skandalicznie bezwarunkowe. Po prostu jest. I nie można sobie na nie zasłużyć. Po prostu jest. Kiedy ojciec spotkał swojego syna marnotrawnego, to nie stawiał mu żadnych warunków. Najpierw było miłosierdzie. Miłosierdzie wyprzedza sprawiedliwość. My żądamy najpierw sprawiedliwości, a potem się zobaczy. Bóg działa zupełnie inaczej. W Starym Sączu jest strefa ciszy. Poszedłem tam kiedyś do konfesjonału. Przyszedł człowiek wyspowiadać się po czterdziestu latach. Cały czas myślałem, co by zrobił Jezus. Nic by nie powiedział. Nic by nie zrobił. Nie głosił żadnych nauk. No więc nic nie powiedziałem. Spytał: «A pokuta?». «Nie ma pokuty. Idź i nie grzesz więcej» – odpowiedziałem. Takie jest miłosierdzie. Bez kombinowania. Poszedł, ale przyszedł za pięć minut i spytał: «A może jednak...?»”.

Czytelnik w książce „Zapach Boga” praktycznie na każdym kroku napotyka tego typu dające do myślenia słowa, które pobudzają serce do tego, aby znaną z katechizmów teorię miłości zacząć wcielać w życie. „Zobaczcie, co ciekawego dzieje się po Komunii Świętej. Kapłan daje nam Hostię i mówi: «Ciało Chrystusa». My przyjmujemy Go i natychmiast On bierze nasze ciało, by wyjść z Kościoła. To się nazywa mądrze inkarnacją, to znaczy Jezus potrzebuje naszego ciała, by być obecnym w świecie”. Kardynał Krajewski potrafi z wyczuciem i pokorą wypowiadać słowa, które popierane jego autentycznie ewangelicznym zachowaniem motywują coraz większą liczbę pozytywnie nastawionych do niego wiernych.

Jałmużnik papieski znany jest w Polsce także z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę, co roku bowiem w imieniu papieża Franciszka wyrusza w kierunku Częstochowy wraz z tysiącami pątników z Łodzi. Jak powiedział w tegorocznym wywiadzie dla „Niedzieli”: „Jeśli ktoś chce zobaczyć, czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny”.

W okresie kryzysu powołań, spadku liczby praktykujących katolików może częściej warto sięgać po takie przykłady, jak osoba papieskiego jałmużnika – kard. Krajewskiego, który nie wywyższając się z racji piastowanych funkcji, udowadnia, że nie jest z nami jeszcze tak źle. Wystarczy, że – wzorując się na Jezusie, umacniając przykładami takimi, jak jałmużnik papieski – wstaniemy i zaczniemy czynić podobnie.

* * *

Kard. Konrad Krajewski, „Zapach Boga”

Wydawnictwo Znak, 2019.
Oprawa miękka, 320 stron, format: 144 x 205 mm.
Premiera książki 18 września br.
Zamówienia można składać pocztą: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa; telefonicznie: 34 365 19 17, 34 369 43 00, 34 369 43 52; pocztą elektroniczną: kolportaz@niedziela.pl ; www.ksiegarnia.niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patriarcha Bartłomiej u papieża

2019-09-17 17:09

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W południe papież Franciszek spotkał się z ekumenicznym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem, duchowym zwierzchnikiem Kościołów prawosławnych.

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Gości on w Rzymie w związku z międzynarodowym kongresem na Papieskim Instytucie Wschodnim, którego sam jest absolwentem. Tematem kongresu jest prawo kanoniczne Kościołów wschodnich.

Spotkanie odbyło się w „braterskiej atmosferze” i zakończyło się wspólnym obiadem w Domu św. Marty. Wcześniej, na zaproszenie bp. Marcello Semeraro, sekretarza Rady Kardynałów, Bartłomiej przemówił do jej członków, obradujących w Watykanie. Podkreślił wartość synodalności w Kościele prawosławnym i zapewnił kardynałów o swej modlitwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem