Reklama

Wiadomości

Chcemy budować Polskę równych szans

2019-10-09 19:05

[ TEMATY ]

polityka

Artur Stelmasiak/Niedziela

Anna Gembicka: Chcemy rozwijać szczególnie te miejscowości, które straciły lub tracą swoje funkcje społeczne i gospodarcze

Ktoś kiedyś spytał mnie, dlaczego postanowiłam zaangażować się w politykę. Twierdził, że mi się dziwi – wykonywanie obowiązków to często praca do późnych godzin nocnych, a na dodatek ciągle zdarzają się różne nieprzyjemne sytuacje (takie jak np. hejt w Internecie). Odpowiedziałam mu bez zastanowienia, że najważniejsze jest dla mnie to, co zrobię dla mojego regionu i Polski. Satysfakcja z tego jest dla mnie kluczowa.

Dzięki moim staraniom trwa właśnie remont dachu katedry we Włocławku. To miejsce cenne dla całego regionu – w końcu budowę zaczęto w XIV w. Można powiedzieć, że świątynia stanowi dziedzictwo kulturowe Kujaw. Dzięki przekazaniu przez Premiera Mateusza Morawieckiego środków na remont, dach katedry nie będzie przeciekać, a sam budynek nie będzie niszczeć.

Podobnie jest z wartościami, które są dla nas, polityków Prawa i Sprawiedliwości ważne. Dbamy o tradycję, patriotyzm i naszą kulturę. Wiemy, że tylko dzięki tej trosce polskość – nieodłącznie związana z wartościami chrześcijańskimi - może przetrwać. Wspieramy rodziny i jesteśmy partią normalności. Spotykam się często z mieszkańcami mojego regionu i często podkreślają jak ważna jest nasza zmiana w podejściu do Polaków. Dziękują właśnie za zapewnienie normalności.

Reklama

Jest jeszcze jeden aspekt – wsparcie obszarów, które były dotychczas zaniedbywane, takich jak wsie, małe czy średnie miasta. Skoro tam mieszka większość mieszkańców Polski, to ta Polska musi taka właśnie być. Nie musimy za wszelką cenę emigrować do wielkich miast. Możemy być po prostu sobą. Chodzi o to aby każdy Polak, niezależnie od tego czy mieszka na wsi, w miasteczku czy metropolii, miał równe szanse. 

To, że mogę mieć jakiś wkład w budowanie Polski równych szans jest dla mnie największą nagrodą. Ta Polska budowana jest tak na tradycji, jak i na zdrowym rozsądku. Oglądanie zmian, dobrych zmian, które dokonały się w Polsce w ciągu ostatnich czterech lat daje mi zdecydowanie największą satysfakcję.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sejm: Magdalena Biejat odwołana z przewodniczenia komisji polityki społ. i rodziny

2020-01-16 13:10

[ TEMATY ]

polityka

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

Biejat Magdalena

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat została w czwartek odwołana z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Na nową przewodniczącą wybrano Urszulę Rusecką (PiS). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i polemiki między parlamentarzystami PiS i Lewicy.

Magdalena Biejat została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny 14 listopada, na pierwszym posiedzeniu. Zagłosowało za nią 25 posłów, w tym członkowie Prawa i Sprawiedliwości.

Po wyborze Biejat przekonywała, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Wkrótce po głosowaniu posłanka PiS Anna Siarkowska poinformowała, że tylko trzy członkinie tego ugrupowania były przeciwne wyborowi Biejat, inni albo zagłosowali "za", albo byli na posiedzeniu nieobecni. Nie przeszkodziło to PiS w złożeniu w grudniu wniosku o odwołanie lewicowej przewodniczącej.

Według Jana Kanthaka (PiS), Biejat nie może sprawować funkcji przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny, bo jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Odwołania Magdaleny Biejat domagała się również Konfederacja.

Sprawozdawczyni wniosku o odwołanie, posłanka Teresa Wargocka (PiS) argumentowała, że Magdalena Biejat jest jedynym przewodniczącym spośród 29 przewodniczących sejmowych komisji bez doświadczenia parlamentarnego, jest bowiem posłanką pierwszą kadencję. Biejat wytknięto też "absolutny brak aktywności" w czterech tygodniach, które nastąpiły po jej wyborze.

Zdaniem posłów PiS, przewodniczenie tej komisji powinno natomiast przypaść bardziej doświadczonej osobie. Nie bez znaczenia miał być przy tym także fakt, że jest to jedna z najbardziej obciążonych pracami komisji w Sejmie.

Jednak powodem odwołania stały się jednak także poglądy Magdaleny Biejat, które w uzasadnieniu uznano za kontrowersyjne. - Poglądy polityczne, jakie pani poseł reprezentuje w licznych wywiadach, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin - mówiła Wargocka.

Poseł Wargocka złożyła następnie trzy wnioski; o odwołanie Biejat z funkcji przewodniczącej komisji, o powołanie na przewodniczącą poseł Urszuli Ruseckiej (PiS) oraz o powołanie Roberta Warwasa (PiS) na zwolnione przez Rusecką stanowisko wiceprzewodniczącego.

W obronie Magdaleny Biejat stanęli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.

Marzena Okła-Drewnowicz (KO) poinformowała, że wytykanie braku doświadczenia parlamentarnego jest hipokryzją, gdyż przewodniczącą komisji rodziny w poprzedniej kadencji była Bożena Borys-Szopa, także po raz pierwszy zasiadająca w parlamencie. - Wtedy to państwu nie przeszkadzało? - pytała posłów PiS.

Inni parlamentarzyści argumentowali, że partia rządząca nie ma monopolu na sprawy społeczne w parlamencie. Sprzeciwiali się też temu, aby sprawy światopoglądowe czy polityczne decydowały o tym, kto ma być przewodniczącym komisji.

Sławomir Piechota (KO), przewodniczący komisji rodziny przez dwie kadencje, ubolewał, że łamany jest parlamentarny obyczaj przyznawania parytetu przewodniczenia komisjom według liczebności klubów parlamentarnych. - To bardzo niebezpieczny precedens. Sami kiedyś możecie paść ofiarą łamania tego obyczaju - mówił.

Głos zabrał też Grzegorz Braun z Konfederacji, ale zamiast uzasadniać swoją przychylność wobec wniosku PiS, skupił się głównie na krytyce postępowania tej partii. - Jedzcie tę żabę, koleżanki i koledzy, skoro umówiliście się na taki parytet - mówił, odnosząc się do podziału stanowisk w komisji.

Debata nie zmieniła jednak decyzji PiS, które mając większość w komisji, przy wsparciu Konfederacji, odwołało Magdalenę Biejat z funkcji przewodniczącej. Głosowało za tym 19 członków komisji, 12 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Za wyborem Urszuli Ruseckiej opowiedziało się 18 posłów, wstrzymał się Grzegorz Braun. Na wiceprzewodniczącego wybrano też Roberta Warwasa. Po odwołaniu Biejat kluby opozycyjne KO i Lewicy opuściły posiedzenie, nie biorąc tym samym udziału w głosowaniu.

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w poprzedniej kadencji obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", jednak prace nad nim nigdy się nie odbyły. Powołana w celu jego rozpatrzenia specjalna podkomisja nie zebrała się ani razu.

Projekt "Zatrzymaj aborcję" jest inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez komitet inicjatywy ustawodawczej o tej samej nazwie. Został złożony w Sejmie 30 listopada 2017 przez działaczy pro-life z Fundacji Życie i Rodzina. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Nawrócenie św. Pawła

Niedziela Ogólnopolska 37/2008, str. 4-5

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

św. Paweł

Caravaggio: "Nawrócenie św Pawła"

Drodzy Bracia i Siostry!

Dzisiejsza katecheza poświęcona będzie przeżyciu, jakiego św. Paweł doznał na drodze do Damaszku, a zatem temu, co powszechnie nazywane jest jego nawróceniem. Właśnie na drodze do Damaszku na początku lat trzydziestych I wieku i po okresie, gdy prześladował Kościół, doszło do decydującego momentu w życiu Pawła. Wiele o tym napisano, oczywiście, z różnych punktów widzenia. Pewne jest, że nastąpił tam zwrot, co więcej - odwrócenie perspektywy. Wówczas niespodziewanie zaczął on uważać za „stratę” i „śmieci” to wszystko, co wcześniej stanowiło dla niego najwyższy ideał, niemal rację bytu jego istnienia (por. Flp 3,7-8). Cóż takiego się stało?
Mamy tu dwa rodzaje źródeł. Pierwszym, najlepiej znanym, są relacje Łukasza, który aż trzy razy opowiada o tym wydarzeniu w Dziejach Apostolskich (por. 9,1-19; 22,3-21; 26,4-23). Przeciętny czytelnik być może ulega pokusie zbyt długiego zatrzymywania się na szczegółach, jak światłość z nieba, upadek na ziemię, głos wzywający, oślepnięcie, uzdrowienie niczym opadnięcie łusek z oczu i post. Jednakże wszystkie te szczegóły odnoszą się do sedna wydarzenia: Chrystus Zmartwychwstały jawi się niczym zachwycające światło i zwraca się do Szawła, przemienia jego myślenie i całe jego życie. Blask Zmartwychwstałego oślepia go: jawi się więc także zewnętrznie to, co stanowiło jego wewnętrzną rzeczywistość, jego zaślepienie na prawdę, na światło, którym jest Chrystus. A później jego ostateczne „tak” dla Chrystusa w chrzcie otwiera na nowo jego oczy, pozwala mu rzeczywiście przejrzeć.
W pierwotnym Kościele chrzest nazywany był również „iluminacją” - oświeceniem, ponieważ sakrament ten obdarza światłem, pozwala rzeczywiście przejrzeć. To, na co wskazuje się tu z teologicznego punktu widzenia, u Pawła dokonuje się także fizycznie: uzdrowiony ze swej wewnętrznej ślepoty, widzi on dobrze. A zatem św. Pawła przemieniła nie myśl, lecz wydarzenie, nieodparta obecność Zmartwychwstałego, w którą nie będzie mógł już nigdy zwątpić, tak bowiem silna była oczywistość tego wydarzenia, tego spotkania. Odmieniło ono zasadniczo życie Pawła; w tym znaczeniu można i należy mówić o nawróceniu. Spotkanie to stanowi serce opowieści św. Łukasza, który, co bardzo możliwe, wykorzystał wersję powstałą prawdopodobnie we wspólnocie Damaszku. Pozwala się tego domyślać lokalny koloryt, jaki wnoszą obecność Ananiasza oraz nazwy zarówno drogi, jak i właściciela domu, w którym zatrzymał się Paweł (por. Dz 9, 11).
Drugi rodzaj źródeł na temat nawrócenia stanowią Listy samego św. Pawła. Nie mówił on nigdy szczegółowo o tym wydarzeniu, jak sądzę dlatego, że mógł zakładać, iż wszyscy znali istotę jego historii, wszyscy wiedzieli, że z prześladowcy stał się gorliwym apostołem Chrystusa. To zaś nastąpiło nie w następstwie własnej refleksji, lecz w wyniku wielkiego wydarzenia - spotkania ze Zmartwychwstałym. Choć nie mówi o szczegółach, to jednak wielokrotnie wspomina on o tym niezwykle ważnym wydarzeniu, tzn. o tym, że także on jest świadkiem zmartwychwstania Jezusa, którego objawienie otrzymał bezpośrednio od samego Jezusa wraz z misją apostolską. Najwyraźniejszy tekst na ten temat znajduje się w jego opowieści o tym, co stanowi centrum historii zbawienia: śmierć i zmartwychwstanie Jezusa oraz ukazywanie się świadkom (por. 1 Kor 15). W słowach zaczerpniętych z prastarej tradycji, które również on otrzymał od Kościoła Jerozolimskiego, mówi, że Jezus zmarły na krzyżu, pogrzebany, po zmartwychwstaniu ukazuje się najpierw Kefasowi, czyli Piotrowi, następnie Dwunastu, potem pięciuset braciom, którzy w większości żyli jeszcze w tym czasie, z kolei Jakubowi i wreszcie wszystkim Apostołom. Do tej opowieści, przejętej od Tradycji, dodaje: „W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie” (1 Kor 15, 8). W ten sposób daje do zrozumienia, że stanowi to podstawę jego apostolstwa i jego nowego życia.
Są też inne teksty, w których pojawia się to samo: „Przez Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy urząd apostolski” (por. Rz 1,5); i dalej: „Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego?” (1 Kor 9,1). Są to słowa, w których nawiązuje do tego, o czym wiedzą wszyscy. W końcu w najbardziej rozpowszechnionym tekście czytamy: „Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała ani krwi, ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku” (Ga 1, 15-17). W tej „autoreklamie” podkreśla zdecydowanie, że również on jest prawdziwym świadkiem Zmartwychwstałego, ma własną misję, otrzymaną bezpośrednio od Zmartwychwstałego.
Możemy zatem zauważyć, że oba źródła: Dzieje Apostolskie i Listy św. Pawła, są zbieżne i zgodne w zasadniczym punkcie: Zmartwychwstały przemówił do Pawła, powołał go do apostolstwa, uczynił zeń prawdziwego apostoła, świadka zmartwychwstania, powierzając mu szczególne zadanie głoszenia Ewangelii poganom, światu grecko-rzymskiemu. Jednocześnie zaś Paweł nauczył się, że mimo swego bezpośredniego związku ze Zmartwychwstałym musi on wstąpić do wspólnoty Kościoła, musi dać się ochrzcić, musi żyć w zgodzie z innymi apostołami. Tylko w tej jedności ze wszystkimi będzie mógł być prawdziwym apostołem, jak pisze wprost w Pierwszym Liście do Koryntian: „Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli” (15,11). Jest jedno tylko przepowiadanie Zmartwychwstałego, ponieważ jeden tylko jest Chrystus. Jak widać, we wszystkich tych fragmentach Paweł nie interpretuje nigdy tego momentu jako faktu nawrócenia. Dlaczego? Jest wiele hipotez, według mnie jednak powód jest oczywisty. Ten zwrot w jego życiu, ta przemiana całego jego jestestwa nie była owocem procesu psychologicznego, dojrzewania czy ewolucji intelektualnej i moralnej, lecz przyszła z zewnątrz: była owocem nie jego myśli, lecz spotkania z Chrystusem Jezusem. W tym sensie nie była zwykłym nawróceniem, dojrzewaniem własnego „ja”, lecz była śmiercią i zmartwychwstaniem jego samego: umarło jedno jego istnienie, drugie zaś narodziło się z Chrystusem Zmartwychwstałym. W żaden inny sposób nie da się wytłumaczyć tej odnowy Pawła. Wszystkie analizy psychologiczne nie są w stanie wyjaśnić i rozwiązać tego problemu. Dopiero to wydarzenie - mocne spotkanie z Chrystusem stanowi klucz do zrozumienia tego, co się wydarzyło: śmierć i zmartwychwstanie, odnowa przez Tego, który ukazał się i przemówił do niego. W tym głębszym znaczeniu możemy i powinniśmy mówić o nawróceniu. Spotkanie to jest rzeczywistą odnową, która odmieniła wszystkie jego parametry. Teraz może powiedzieć, że to, co wcześniej było dla niego zasadnicze i podstawowe, stało się dla niego „śmieciem”; nie jest już „zyskiem”, lecz stratą, albowiem liczy się już tylko życie w Chrystusie.
Nie powinniśmy jednak sądzić, że Paweł był aż tak zamknięty w ślepym wydarzeniu. Prawda jest odwrotna, gdyż Chrystus Zmartwychwstały jest światłem prawdy, światłością samego Boga. To poszerzyło jego serce, otworzyło je dla wszystkich. W tym momencie nie utracił tego, co było piękne i prawdziwe w jego życiu, w jego dziedzictwie, lecz zrozumiał w nowy sposób mądrość, prawdę, głębię prawa i proroków, w nowy sposób wszedł w ich posiadanie. Zarazem rozum jego otworzył się na mądrość pogan; otwierając się na Chrystusa całym sercem, stał się zdolny do szerokiego dialogu ze wszystkimi, stał się zdolny do tego, aby być wszystkim dla wszystkich. W ten sposób rzeczywiście mógł być apostołem pogan.
Przechodząc teraz do nas samych, zapytujemy się, co to oznacza dla nas. Oznacza to, że także dla nas chrześcijaństwo nie jest nową filozofią czy nową moralnością. Chrześcijanami jesteśmy jedynie wtedy, jeżeli spotykamy Chrystusa. Niewątpliwie nie objawia się On nam w ten sam nieodparty, świetlisty sposób, jak to uczynił Pawłowi, aby stał się on apostołem wszystkich narodów. Ale my również możemy spotkać Chrystusa - w lekturze Pisma Świętego, w modlitwie, w życiu liturgicznym Kościoła. Możemy dotknąć serca Chrystusa i poczuć, jak On dotyka naszego. Tylko w tej osobowej relacji z Chrystusem, tylko w tym spotkaniu ze Zmartwychwstałym stajemy się rzeczywiście chrześcijanami. I tak otwiera się nasz rozum, otwiera się cała mądrość Chrystusa i całe bogactwo prawdy. Prośmy zatem Pana, aby nas oświecił, aby obdarzył nas w naszym świecie spotkaniem ze swoją Obecnością: i dał nam w ten sposób żywą wiarę, otwarte serce, wielką miłość do wszystkich, zdolną odnowić świat.

KAI/Watykan

CZYTAJ DALEJ

Zduńska Wola: Spotkanie odpowiedzialnych Domowego Kościoła

2020-01-26 09:04

[ TEMATY ]

oaza

W Centrum Rekolekcyjno-Konferencyjnym Świętego Alojzego Orione w Zduńskiej Woli w odbyło się spotkanie odpowiedzialnych Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Wydarzeniu przewodniczyli małżonkowie odpowiedzialni za wspólnotę Katarzyna i Paweł Maciejewscy. W spotkaniu uczestniczył delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie bp Krzysztof Włodarczyk, a także moderator generalny Ruchu Światło-Życie ks. Marek Sędek, moderator krajowy Domowego Kościoła ks. Krzysztof Łapiński oraz moderatorzy diecezjalni Domowego Kościoła.

Do Zduńskiej Woli przyjechały małżeństwa odpowiedzialne za Domowy Kościół w diecezjach w Polsce, członkowie kręgu centralnego koordynującego działania Domowego Kościoła, a także małżeństwa odpowiedzialne za kontakt z rodzinami formującymi się w kręgach Domowego Kościoła poza granicami Polski. W spotkaniu uczestniczyło również małżeństwo formujące się w Domowym Kościele na Litwie, które przyjechało do Zduńskiej Woli razem ze swoim księdzem moderatorem.

Tego rodzaju zgromadzenia odbywają się dwa razy w roku, we wrześniu i w styczniu, a ich celem jest m.in. rozpoznawanie znaków czasu, budowanie jedności oraz troska o zachowanie charyzmatu w Ruchu, a także tworzenie relacji między odpowiedzialnymi za Domowy Kościół w różnych miejscach Polski. Tym razem odpowiedzialni za Domowy Kościół zastanawiali się nad zasadami organizowania rekolekcji tematycznych oraz ich miejscem i rolą w formacji małżonków. Do pracy wykorzystano metodę ewangelicznej rewizji życia opartej na schemacie: widzieć – osądzić – działać.

Spotkanie w Zduńskiej Woli, w mieście narodzin św. Maksymiliana Kolbego dla osób zaangażowanych w formację Domowego Kościoła jest także przypomnieniem, że założyciel Ruchu czcigodny sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) w swojej działalności inspirował się życiem tego świętego franciszkanina, w szczególności poprzez podkreślenie roli Niepokalanej i zawierzenie jej całego Ruchu Światło-Życie. W czasie spotkania uczestnicy mogli odwiedzić bazylikę będącą miejscem chrztu św. Maksymiliana.

Domowy Kościół łączy w sobie charyzmaty Ruchu Światło-Życie i międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre-Dame. Przez swoją formację pomaga rodzinom stawać się środowiskiem przekazywania wiary, uczy małżonków jak razem dążyć do świętości, pomaga czerpać z łaski sakramentu małżeństwa. Liczba kręgów Domowego Kościoła w Polsce przekracza 4 500, a formuje się w nich ok. 23 tys. małżeństw, ponadto poza granicami Polski funkcjonuje przeszło pół tysiąca kręgów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję