Reklama

Tutaj codziennie można przyjść na adorację i pomodlić się przy relikwiach św. Faustyny

Żytnią do nieba

Ulica Żytnia na Woli. Obok ruchliwa aleja Solidarności. To właśnie tutaj znajduje się klasztor, w którym swój postulat rozpoczęła Helena Kowalska, znana jako św. Faustyna, gorąca orędowniczka kultu Bożego Miłosierdzia. Położony obok klasztoru kościół parafialny, nosi wezwanie tej Świętej.

Niedziela warszawska 17/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idąc ulicą, trudno znaleźć wejście do kościoła parafialnego. Zwarta zabudowa nie wyróżnia w żaden sposób miejsca, w którym znajduje się świątynia. Wchodzę na dziedziniec przez szeroko otwartą bramę. Po prawej stronie podwórka wznoszą się mury budowanej świątyni, a naprzeciw kolorowe podcienie domu parafialnego. Naciskam przycisk domofonu. Za drzwiami rozlega się głośny hałas szczekającego psiaka. Za chwilę w drzwiach staje szeroko uśmiechnięty kapłan i zaprasza mnie do kancelarii. Siadamy przy niewielkim biurku.

Proboszcz spał w kancelarii

Reklama

Na przeciwko mnie dwie duże szafy z różnymi papierami. Widać, że nie jest to tylko kancelaria, w której załatwiane są sprawy posługi duszpasterskiej. Tutaj podejmowane są decyzje dotyczące prowadzonej budowy. - I tutaj właśnie spałem na dmuchanym materacu, kiedy w 1997 r. zostałem proboszczem tej parafii - wspomina ks. Tadeusz Polak.
Razem z grupą parafian mimo początkowych trudności podjęli starania o odbudowę świątyni zrujnowanej po Powstaniu Warszawskim. Zaczęli od wygospodarowania mieszkania dla proboszcza i wikariusza. Potem wzięli się do odbudowy kościoła, którego konsekracja jest planowana na rok 2008, czyli w 70. rocznicę śmierci św. Faustyny. - W tej chwili większość prac jest już za nami. Zostawiliśmy fragment starej ściany od ulicy, tak żeby była widomym znakiem starej kaplicy - mówi proboszcz. - Chcielibyśmy żeby ten kawałek świątyni był pomnikiem, murem pamięci. Na ścianie pojawi się odpowiednia inskrypcja, która przechodzącym będzie przypominać historię tego miejsca.
W tym roku parafia obchodzi dwudziestopięciolecie. Została erygowana przez kard. Wyszyńskiego. Dzisiejszy kościół parafialny był najdłużej nie odbudowanym kościołem ze zniszczeń wojennych. Siostry, które tutaj wróciły po wojnie, odbudowały swój klasztor i w nim powstała kaplica na potrzeby domu zakonnego, natomiast przedwojenna zrujnowana kaplica miała być zupełnie rozebrana, a na jej miejscu miała powstać arteria komunikacyjna dla nowo budowanego osiedla. Kiedy plany, jakie władze miały wobec kaplicy dotarły do kard. Wyszyńskiego, on chcąc ratować kościół powołał w tym miejscu parafię. - Ciekawostką jest to, że właściwie nie było potrzeby żeby tutejsza parafia powstała - opowiada ks. Tadeusz Polak. - Dookoła jest kilka kościołów, ale perspektywa zniszczenia kaplicy i poprowadzenia w miejscu świątyni ulicy zmusiła kard. Wyszyńskiego do podjęcia decyzji o erygowaniu parafii po to, żeby ratować zrujnowany kościół, jakże wymowny symbol zniszczeń ostatniej wojny.
Parafia na Żytniej ma szczególne znaczenie w historii stolicy. Jest ściśle związana z postacią warszawskiego arcybiskupa bł. Zygmunta Szczęsnego-Felińskiego, skazanego przez władze carskie na wygnanie w głąb Rosji za obronę praw Kościoła i ojczyzny. To właśnie abp Feliński zakupił teren między ul. Wronią a Żelazną i tutaj usadowił dwa klasztory: Sióstr Rodziny Maryi i Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak Helena Kowalska zapukała do furty

Po niespełna roku abp Feliński został wygnany na przymusową zsyłkę w głąb Rosji. Mimo ogromnej odległości biskup nadal żywo interesował się tym, co dzieje się w jego diecezji. Dbał o to, żeby wspólnota zakonna z ul. Żytniej cały czas mogła się rozwijać. W 1873 r. siostry wybudowały nową murowaną kaplicę, która dotrwała aż do II wojny światowej. Kaplica była tak usytuowana, że można było się do niej dostać tylko z dziedzińca klasztornego. W takim usytuowaniu kościół pozostał do dzisiaj.
W sierpniu 1925 r. do furty klasztoru przy Żytniej zapukała niespełna dziewiętnastoletnia dziewczyna Helena Kowalska i została przyjęta do postulatu.
W stanie wojennym podziemia kościoła na Żytniej stały się miejscem spotkań warszawiaków z nieocenzurowaną kulturą. Sceneria zrujnowanego kościoła a także pełne zakamarków podziemia idealnie nadawały się do stworzenia scenografii wystaw i spektakli teatralnych. Do legendy przeszły przedstawienia Wieczernika Ernesta Brylla w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Biskupi na adoracji

Dzisiaj parafia liczy ok. 7 tys. mieszkańców i... rodzi się tutaj najwięcej dzieci na Mazowszu. W ubiegłym roku - blisko 4 tys. maluchów a to za sprawą szpitala św. Zofii cieszącego się bardzo dobrą opinią wśród przyszłych mam.
Po sąsiedzku ma swoją siedzibę Episkopat Polski. Stąd jest to chyba najczęściej odwiedzana przez biskupów parafia w całym kraju. - Czasami można spotkać któregoś z biskupów na adoracji w naszym kościele - opowiada ksiądz proboszcz.
Parafia jest bardzo zróżnicowana. Mieszka tutaj wiele rodzin, które żyją bardzo skromnie. Jest dużo osób starszych, ale jest też sporo parafian z nowo powstających osiedli, którzy reprezentują bardziej zamożną cześć społeczeństwa. Tym, co m.in. wyróżnia parafię Miłosierdzia Bożego od innych warszawskich kościołów, to całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, która została zapoczątkowana 6 lat temu, po zdarzeniu, jakie wstrząsnęło całą parafią. W 2000 r. w październiku, w czasie pierwszego odpustu po kanonizacji Faustyny, zostały skradzione Jej Relikwie. Po kilku dniach Relikwie się odnalazły. Okazało się, że zostały skradzione przez narkomana, który oddał Relikwie. Wtedy ksiądz proboszcz zaproponował swoim wiernym podjęcie całodziennej adoracji w ramach dziękczynienia. Od tamtej pory kilkadziesiąt osób co tydzień wpisuje się na listę dyżurów modlitewnych.

Faustyna od Najświętszego Sakramentu

Niestety zdarzył się jeszcze inny cios. W lutym br. w trakcie adoracji młody mężczyzna wtargnął do kościoła i na oczach wiernych porwał Monstrancję z Panem Jezusem, która dotychczas nie powróciła do kościoła. Ale ks. Polak nie zamierza zamknąć kościoła. - Całodzienna adoracja w naszej świątyni jest związana z tajemnicą miłosierdzia, ponieważ św. Faustyna swoje życie zakonne szczególnie poświęciła Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie. Stąd jej pełna tytulacja zakonna brzmi s. Maria Faustyna od Najświętszego Sakramentu - tłumaczy proboszcz.
Parafia podejmuje wiele inicjatyw: działa tu Caritas czy świetlica dla dzieci, w której pracują psycholog i pedagodzy. Został utworzony fundusz, z którego kupowane są obiady dla dzieci z ubogich rodzin a także lekarstwa dla najuboższych. - Jestem pełna podziwu dla naszego proboszcza - wyznaje Monika Kowalska, parafianka. - Ks. Polak to kapłan, który potrafi w sposób wyraźny i zrozumiały trafiać do naszych serc. Widać też, że parafianie żywo reagują na potrzeby budującej się świątyni - podkreśla. - Jestem przekonany, że nasza parafia ma ogromne perspektywy - dodaje Adam, student Politechniki. - Wokół buduje się wiele nowych bloków, przybywają nowi mieszkańcy. Dobrze, że ruszyła odbudowa kościoła, bo przecież wszyscy mamy prawo do modlitwy w godnym miejscu.
W ubiegłym roku w kościele na Żytniej, w dniu urodzin św. Faustyny, w ostatnią niedzielę sierpnia został zorganizowany festyn pod hasłem Żytnią do nieba. Był to czas modlitwy i zabawy. Festyn wpisał się na stałe w kalendarz parafii. Tegoroczne świętowanie jest w trakcie przygotowań a szczegóły pozostają na razie tajemnicą. Ideą festynu jest uświadomienie wiernym, że ul. Żytnią chodzili różni ludzie Kościoła: św. Faustyna, abp Szczęsny-Feliński, kard. Wyszyński, Jan Paweł II, św. Maksymilian Kolbe, ks. Ignacy Skorupka. - Ta ulica jest jakby naznaczona drogą do świętości. Warto jednak uświadomić sobie, że każda ścieżka powinna prowadzić do Chrystusa, a ul. Żytnia może być przecież gdziekolwiek - konkluduje ks. Polak.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież obchodzi imieniny: dzień świąteczny w Watykanie

2026-09-17 10:38

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.

Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Motocykle zaparkowali przed katedrą

2026-09-16 22:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

ks. Marcin Mazur

księża motocykliści

God's Guards Sacerdos Group

Archiwum prywatne

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Przyjechali z różnych stron Polski, ubrani w charakterystyczne klubowe kamizelki. 72 księży należących do Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group przeżywa w diecezji świdnickiej rekolekcje połączone z poznawaniem jej sanktuariów i najpiękniejszych zakątków.

Ogólnopolskie spotkanie rozpoczęło się w poniedziałek 14 września i potrwa do czwartku. Za jego przygotowanie odpowiada Chapter Świdnica. Rekolekcje głosi ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii Św. Barbary w Wałbrzychu, diecezjalny egzorcysta, a jednocześnie pasjonat jazdy na motocyklu.
CZYTAJ DALEJ

"Nagonki na Prezydenta RP ciąg dalszy". Medialne doniesienia nt. Karola Nawrockiego to insynuacje i manipulacje

2026-09-20 17:23

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

BP KEP

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Prywatna fundacja organizuje spotkania, na które zaprasza Kancelaria Prezydenta. Jeśli wpłaci się pokaźną kwotę, można mieć nadzieję na spotkanie z Karolem Nawrockim - pisze Radiao Zet i "Newsweek". Doniesienia te zdementował rzecznik prezydenta. - Insynuacje, półsłówka, manipulacje - odpowiedział, prezentując "garść faktów" w reakcji na burzę, jaka rozpętała się w sieci.

Dziennikarze Radia ZET i Newsweek napisali, że prywatna fundacja organizuje spotkania, na które zaprasza Kancelaria Prezydenta. Jeżeli wpłaci się pokaźną kwotę pieniędzy, można mieć nadzieję na spotkanie z prezydentem. Wydarzenie organizuje Centrum Strategii Rozwojowych, które zaproponowała uczestnikom pakiety sponsorskie. „Pakiet Platinum za 100 tys. dolarów to rozmowa 1 na 1 z prezydentem Polski, Gold jest połowę tańszy i oferuje spotkanie w małym gronie, jest też pakiet Silver za 25 tysięcy dolarów” - czytamy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję