Mijają dwa tygodnie od wizyty papieża Benedykta XVI pod hasłem „Trwajcie mocni w wierze”. Zapomnieliśmy już o obolałych nogach, niewyspaniu, męczących podróżach. Trud pielgrzymowania skończył się. Co dalej?
Wizyta Ojca Świętego została opisana i skomentowana właściwie we wszystkich aspektach. Nie pominięto niczego. I można się spierać o to, która z homilii była najważniejsza, czy wizyta w Auschwitz miała większe znaczenie niż spotkanie na Błoniach, czy w Auschwitz Papież powiedział to wszystko, czego się spodziewano itd. Te wszystkie dywagacje można wciąż prowadzić, ale jedno nie ulega wątpliwości: w oczach Papieża można było odnaleźć zachwyt tym, jak my, Polacy przeżywamy swoją wiarę, jak wyznajemy ją publicznie. W oczach Polaków przychodzących na spotkania z Papieżem można było odnaleźć spokój, i jakby ulgę, że oto jest Ktoś, kto mówi: Dobrze robisz, dobrze myślisz, droga, którą Twój naród idzie od ponad tysiąca lat, jest słuszna, nie zbaczaj z niej. I dopisując niejako komentarz do papieskich przemówień można być pewnym jednego: nie jesteśmy zaściankowi, nie jesteśmy nieeuropejscy, nie jesteśmy gorsi próbując iść za Chrystusem. Religia nie, jest opium dla ludu, jak mawiał Karol Marks. Jest raczej wodą, która poi, chłodzi, oczyszcza, ale ma też gwałtowne porywy, zwodnicze fale na powierzchni i cała spragniona jest głębi. I nie, nie gasi pragnienia. Pozwala raczej odkryć w sobie pragnienie jeszcze większe, ukryte jeszcze głębiej. Pragnienie Wody Żywej, którą jest sam Jezus. To do Niego wiara prowadzi coraz bardziej.
Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.
Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r. Był najmłodszym z ośmiorga dzieci Mariana i Teresy. Pochodził z Grzęski k. Przeworska. W tamtym czasie jego rodzinna miejscowość należała do parafii kościoła farnego w Przeworsku i to w przeworskim kościele (dziś bazylice) pw. Ducha Świętego 20 października Stanisław otrzymał chrzest św. z rąk ks. Stanisława Krzysztonia. Tam również przyjął pierwszą komunię św. i bierzmowanie. Ale już Mszę św. prymicyjną w 1986 r. odprawił w rodzinnej Grzęsce.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Wydział Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Wyższe Seminarium Duchowne „Hosianum” w Olsztynie zainaugurowały nowy rok akademicki i formacyjny. Uroczystość odbyła się w czasie Mszy św. w kościele seminaryjnym św. Józefa, której przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, a homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej.
Przed południem w kościele Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie zgromadzili się kapłani, społeczność akademicka i przede wszystkim studenci, w tym alumni seminariów z metropolii warmińskiej: z Olsztyna, Ełku, Elbląga i Pieniężna, by wspólnie powierzyć Panu Bogu nowy rok akademicki i formacyjny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.