Reklama

Między Eucharystią a katechezą

2019-11-30 18:46

ks. Mariusz Frukacz / Maciej Orman

Maciej Orman

Eucharystia – tajemnica wyznawana na katechezie” – to temat ogólnopolskiego sympozjum katechetycznego, które w sobotę 30 listopada w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym, w Wyższym Seminarium Duchownym i w Wyższym Instytucie Teologicznym w Częstochowie.

Pierwsza sesja sympozjum odbyła się w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym. – Rozpoczynamy ucztę intelektualną w miejscu, gdzie formują się nauczyciele po to, aby formować młodych ludzi – powiedział na rozpoczęcie dr Artur Dąbrowski, wizytator katechetyczny częstochowskiej kurii, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Sympozjum „Eucharystia – tajemnica wyznawana na katechezie”

Witając uczestników sympozjum ks. dr hab. Roman Ceglarek, wikariusz biskupi ds. przekazu wiary, nauczania i wychowania katolickiego w archidiecezji częstochowskiej porównał katechetów do „wyselekcjonowanych, szlachetnych ziaren najwyższej jakości”. Ks. dr hab. Paweł Maciaszek prezes częstochowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego zaznaczył, że nowy rok liturgiczny rozpoczyna 3-letni program duszpasterski Kościoła w Polsce pod hasłem: „Eucharystia daje życie”. – Wygłoszone referaty i przeprowadzone katechezy z pewnością zaowocują także osobistym zaangażowaniem we właściwe przeżywanie misterium Eucharystii – powiedział.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Druga część Sympozjum „Eucharystia – tajemnica wyznawana na katechezie”

Następnie ks. prof. dr. hab. Czesława Krakowiaka z KUL mówiąc o „kulcie Eucharystii w nauczaniu Benedykta XVI” wskazał na „zagubienie poczucia sacrum i niezdolność człowieka do adoracji Boga, co skutkuje osłabieniem kultu eucharystycznego”.

„Eucharystia jest rzeczywiście sakramentem miłości. Chrystus ofiaruje siebie, aby podnieść człowieka i go zbawić. To jest miłość w swej najbardziej radykalnej formie” - mówił prelegent za Benedyktem XVI, cytując fragment adhortacji „Sacramentum caritatis”.

Temat sakramentu Eucharystii w nauczaniu katechetycznym omówił ks. dr hab. Roman Buchta z Uniwersytetu Śląskiego. – Zadaniem katechetów jest kształtowanie postaw eucharystycznych: współofiarowania, miłości, jedności, dziękczynienia, uwielbienia i owocnego słuchania słowa Bożego. Ma to prowadzić do pełnego, świadomego i czynnego udziału we Mszy św. – powiedział prelegent, powołując się na instrukcję „Eucharisticum Mysterium”.

– Osiągnięcie tych celów wydaje się możliwe, jeżeli katecheza odejdzie jedynie od tonu informacyjnego, a w większym stopniu uwzględni całość nauki i doświadczenia adresata katechezy – dodał ks. Buchta.

Prelegent podkreślił, że „inspiratorką katechezy, zwłaszcza sakramentalnej, pozostaje wspólnota, która sprawuje liturgię, czyli parafia”.

Pierwszą sesję zakończył wykład s. dr hab. Anny Emmanueli Klich OSU z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie: „Zbawcza obecność Chrystusa w Eucharystii”. – Eucharystia jest darem dla ludzi słabych i upadających, zaproszonych do życia paschalnego tj. do przechodzenia od niewoli grzechu do nowego życia w wolności dzieci Bożych – powiedziała s. Klich.

Prelegentka zwróciła również uwagę na słowa konsekracji. – Jak sugerują niektórzy egzegeci, trzeba by je przetłumaczyć następująco: „To jest Ciało moje za was wydające się. To jest Krew moja za was przelewająca się”. Już sama forma gramatyczna podkreśla, że w czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus akcentował rzeczywistość, która łączy sprawowaną Eucharystię z Jego ofiarą dokonującą się na krzyżu – wyjaśniła s. Klich.

Druga sesja sympozjum rozpoczęła się Mszą św. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, której przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

„Wszyscy idźcie za biskupem, jak Jezus Chrystus za Ojcem. Niechaj nikt w sprawach dotyczących Kościoła nie robi niczego bez biskupa. Uważajcie za ważną tylko taką Eucharystię, która sprawowana jest pod przewodnictwem biskupa lub tego komu on zleci. Gdzie pojawi się biskup, tam niech będzie wspólnota tak, jak gdzie jest Chrystus Jezus, tam i Kościół powszechny. Co on zatwierdzi, to i dla Boga będzie miłe. W ten sposób wszystko co czynicie, będzie pewne i ważne” - te słowa św. Ignacego Antiocheńskiego przypomniał na początku Mszy św. ks. dr hab. Roman Ceglarek.

W homilii abp Depo przypomniał za św. Pawłem, że „do wiary dochodzi się poprzez przepowiadanie”. – Przedmiotem wiary i przepowiadania jest Osoba i dzieło Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego, narodzonego z Maryi Dziewicy, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. To On ukazuje nam miłosierną miłość Ojca – mówił abp Depo i dodał: „Każdy człowiek dobrej woli wierząc w Zbawiciela Jezusa staje się własnością Boga, który jest ostatecznym gwarantem ludzkiej wolności i ludzkiego zaufania względem Niego”.

– Bóg nie chce mieć nas niewolników. Ten kto głosi powinien umieć powiedzieć z odwagą, że sam został wezwany i posłany. Przepowiadanie oznacza istnienie misji ewangelicznej – kontynuował metropolita częstochowski.

Arcybiskup za św. Pawłem VI przypomniał, że „jeśli świat dzisiaj szuka nauczycieli to dlatego, że są świadkami”. – Bo są różni nauczyciele, a jeśli różni to również fałszywi, którzy nie uczestniczą w misji. Tylko samych siebie głoszą i zwodzą innych – dodał arcybiskup.

– Potrzebujemy wciąż adwentowej czujności i nie wolno nam schodzić pod żadnym pozorem z ewangelicznego posterunku nauczycieli i świadków wiary – kontynuował arcybiskup i zacytował słowa poety ks. Janusza Pasierba: „Raz tylko przestań czuwać, a przywalą cię zwały ziemi. Raz tylko przestań kochać, a pustka zalegnie w Twoim sercu od krańca do krańca. Raz tylko przestań wołać w niebo, a zagłuszony będzie w tobie wszelki głos”.

– Żyjemy w czasach, które można nazwać nie tylko wojną kulturową, ale wprost cywilizacyjną. A ona postawiła sobie za cel wyeliminowanie wszelkich znaków wiary chrześcijańskiej z przestrzeni publicznej – mówił abp Depo i wskazał m.in. na protesty klimatyczne, które „mówią o życiu, ale nie chronią życia nienarodzonych”.

– A cóż dopiero powiedzieć o bezdusznej i bezmyślnej sprawie wypisywania się z lekcji religii dzieci, nie tylko młodzieży. A rodzice są zaskoczeni. A przecież pozbawiając się wtedy drogi prawdy i celu życia już nie odczytują, że w Polsce codziennie odbiera sobie życie 16 osób, a w tym 12 stanowią ludzie młodzi. Tego się nie doczytujemy? - mówił abp Depo.

– A co powiedzieć o sprawie odrzucania planu stwórczego Boga poprzez wolność zamiany płci. A Kościół wtedy staje się celem medialnego ataku, czy to w sprawach tzw. przemocy w rodzinie, przemocy wobec kobiet, aby podważyć podstawową wartość, którą jest rodzina. A czym jest występek pedofilii, który niestety, z bólem to przyjmujemy, stał się jedną z przyczyn nie tylko spadku powołań, a cóż dopiero powiedzieć o zaufaniu do Kościoła – kontynuował abp Depo

Na zakończenie metropolita częstochowski zacytował słowa kard. Roberta Saraha: 
„Musimy tworzyć wysepki prawdy. Każda chrześcijańska rodzina, każda szkoła, każda parafia, ma stać się wysepką, z której wygnane jest wszelkie kłamstwo. Miejscami, gdzie odrzucimy wszelki kompromis z ideologią świata, relatywizmem i zwiedzeniem. Prawda jest naszą mocą, bo Chrystus jest Prawdą i z Niego jest moc!”

Po Mszy św. odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, którą przygotowali: ks. Michał Pabiańczyk, ks. Mateusz Ociepka i Schola liturgiczna „Domine Jesu”.

Następnie w Wyższym Instytucie Teologicznym odbyły się: katechezy otwarte: „Najświętszy Sakrament” (ks. Mariusz Bednarek, ks. dr hab. Roman Ceglarek), „Cuda eucharystyczne” (ks. Damian Magiera, ks. Tomasz Mucha, ks. Paweł Wróbel) oraz warsztaty muzyczne: „Pieśni i piosenki religijne w przygotowaniu dzieci do sakramentu Eucharystii” (Marta Madejska i Agnieszka Fiuk z zespołu 
77FM Formacja z Mocą) i Warsztaty metodyczne: „Katecheza przed I Komunią świętą dzieci niepełnosprawnych” (ks. dr Krzysztof Sosna z Uniwersytetu Śląskiego).

W części wykładowej ks. dr Michał Borda (Instytut Teologiczny Księży Misjonarzy w Krakowie) mówił o znaczeniu katechez hagiograficznych, które „zwracają uwagę na trzy aspekty: miłość, codzienność, ubóstwo”. – Każda z takich katechez proponuje drogę do świętości poprzez miłość, codzienność i ubóstwo. Na tej drodze fundamentalne jest życie sakramentalne. W żywotach świętych trzeba szukać inspiracji do życia sakramentalnego – mówił ks. Borda

Następnie ks. dr hab. Paweł Maciaszek (Akademia Ignatianum w Krakowie) mówiąc o „Eucharystii w refleksji teologicznej Kościoła” podkreślił m.in., że „Eucharystia stanowi drogę do zbawienia dla chrześcijan. Eucharystia to krzyżowa ofiara Chrystusa za zbawienie człowieka. Ona jest dziękczynieniem, jak uczy Klemens Aleksandryjski, które jest pragnieniem zjednoczenia z Bogiem.”

Natomiast ks. dr Mariusz Sztaba (Wyższy Instytut Teologiczny w Częstochowie) wskazał na „edukacyjny potencjał Eucharystii”. – Jezus nami się opiekuje, nas wychowuje i kształci. Jezus nas edukuje poprzez stół słowa i stół ofiary – mówił ks. Sztaba i zaznaczył, że Benedykt XVI wskazał na eucharystyczną formę chrześcijańskiej egzystencji.

– Mistyka tego sakramentu ma charakter społeczny – kontynuował prelegent i dodał: „Eucharystia wychowuje i kształci do odpowiedzialności za życie społeczne”.

Ks. dr Mariusz Sztaba zacytował słowa Benedykta XVI z adhortacji „Sacramentum caritatis”: „Kult oddawany Bogu, w istocie nie jest nigdy aktem czysto prywatnym, bez wpływu na nasze społeczne więzi: wymaga on publicznego świadectwa naszej wiary. Dotyczy to oczywiście wszystkich ochrzczonych, ale szczególnie dotyczy tych, którzy z racji pozycji społecznej czy politycznej, jaką zajmują, muszą podejmować decyzje dotyczące wartości fundamentalnych, takich jak szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety, wychowywanie dzieci oraz promocja dobra wspólnego we wszystkich jego formach . Te wartości nie podlegają negocjacjom. Dlatego katoliccy politycy oraz ustawodawcy, świadomi swej poważnej odpowiedzialności społecznej, winni się czuć szczególnie przynaglani przez swe sumienie uformowane w prawy sposób, by przedstawiać oraz wspierać prawa inspirowane przez wartości zakorzenione w ludzkiej naturze. To wszystko ma obiektywny związek z Eucharystią” – napisał Benedykt XVI.

Sympozjum zorganizowały: Referat Katechetyczny Kurii Metropolitalnej w Częstochowie i częstochowski oddział Polskiego Towarzystwa Teologicznego.

Tagi:
Częstochowa Eucharystia

Reklama

Sandomierz: w niedzielę rozpocznie się diecezjalny Kongres Eucharystyczny

2019-11-30 13:47

apis / Sandomierz (KAI)

Pod hasłem „To jest Ciało moje za życie świata” (J 6,51) rozpocznie się w najbliższą niedzielę 1 grudnia Kongres Eucharystyczny Diecezji Sandomierskiej. Potrwa on do czerwca 2020 roku. W specjalnym przesłaniu skierowanym do diecezjan bp Krzysztof Nitkiewicz zwrócił uwagę, że wiara w Eucharystię przechodzi dzisiaj trudną próbę.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Gdyby była ona dojrzalsza, my, kapłani, celebrowalibyśmy Mszę św. z większą pobożnością, troszcząc się o jeszcze bardziej uroczystą formę, zgodnie z przepisami liturgicznymi. Podobnie uczestniczyliby w niej wierni świeccy i nikt nie opuszczałby niedzielnej Eucharystii" – napisał ordynariusz sandomierski.

W historii diecezji sandomierskiej będzie to już czwarty Kongres Eucharystyczny. Pierwszy został ogłoszony w roku 1932 przez bp. Włodzimierza Jasińskiego pod hasłem: "Eucharystia w życiu nowoczesnego człowieka". Trwał od 27 do 29 czerwca. Kolejny ogłoszony został przez bp. Edwarda Materskiego, od 14 do 24 maja 1987 r. Jego hasłem przewodnim było: "Do końca ich umiłował". Trzeci Kongres Eucharystyczny w obecnych granicach diecezji ogłosił i przeprowadził bp Wacław Świerzawski. Trwał od 5 do 12 października 1997 roku.

Organizowanie kongresów eucharystycznych związane jest z francuską siostrą zakonną Emilią Tamisier. Jej duchowość ukształtowało dwóch wielkich kapłanów, czcicieli Eucharystii - Piotr Julian Eymard oraz Antoni Chevrier. Siostra Emilia mówiła, że Msza św. jest najdoskonalszym aktem uwielbienia Boga, a adoracja Najświętszego Sakramentu jest przedłużeniem Eucharystii i nieustanną obecnością Chrystusa.

Jej wiara, że jedynym źródłem odnowy życia chrześcijańskiego jest Msza św., przyczyniła się do zwołania pierwszego Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Lille w 1881 roku. W 2020 r. będzie miał on miejsce w Budapeszcie i weźmie w nim udział delegacja z diecezji sandomierskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Dolindo i Prymas Wyszyński. Dwaj wielcy prorocy

2019-12-03 19:48

Szymon Królikiewicz

Sługa Boży ksiądz Dolindo Ruotolo doświadczał mistycznych spotkań Panem Jezusem i Matką Bożą. To jemu Maryja przekazała słowa, które potem wypowiedział Prymas Wyszyński, prowadząc program Wielkiej Nowenny.

www;.dolindo.org
O. Dolindo

Ksiądz Dolindo na różne sposoby doświadczał spotkań z Maryją, między innymi poprzez tak zwane lokucje wewnętrzne. Są one zjawiskiem z dziedziny mistyki: osoba, która ich doświadcza, odbiera w umyśle jasne słowa, które postrzega tak, jakby były zrodzone prosto z serca. Wzięte razem tworzą one spójny przekaz. W przypadku ks. Dolindo autorami lokucji byli według niego Jezus i Maryja. Z zapisków kapłana wynika, że zjawisko wystąpiło po raz pierwszy 25 marca 1909 roku: kiedy usiadł, żeby pisać, poczuł wewnętrzne skupienie, wielką miłość w sercu i jakąś nową siłę, która go ogarniała i brała w posiadanie. Wtedy po raz pierwszy w życiu spod jego pióra wyszły słowa: „Jestem Ja, Jezus”, a dalsza treść wiadomości była skierowana do papieża Piusa X. Odtąd ks. Dolindo wielokrotnie spisywał przesłania, które w jego przekonaniu sam Jezus kierował do niego i do innych dusz.

Karteczka z wielkim proroctwem

Z czasem te przesłania przybrały formę przekazu dostosowanego do konkretnej sytuacji pojedynczych adresatów. Działo się to poprzez tak zwane immaginette, czyli obrazki religijne, z wpisanymi na odwrocie przez ks. Dolindo krótkimi tekstami, których autorstwo przypisywał Jezusowi albo Maryi i podpisywał „Jezus do duszy” bądź „Maryja do duszy”.

Obrazek z tekstem szczególnej wagi nosi datę 2 lipca 1965 roku. Na jego odwrocie ks. Dolindo zapisał słowa Maryi skierowane do polskiego arystokraty – hrabiego Witolda Laskowskiego, który pracował w Rzymie jako sekretarz słowackiego arcybiskupa Pavla Hnilicy. Hrabia wybierał się w tamtym czasie do Neapolu, żeby prosić ks. Dolindo o modlitwę za ojczyznę zgnębioną przez komunizm. Do wyjazdu jednak nie doszło. Choć ks. Dolindo nie poznał Polaka osobiście, to kierowany niezwykłą intuicją, wysłał do niego list ze wspomnianym obrazkiem, na którego odwrocie znajdowały się takie słowa: „Maryja do duszy: świat chyli się ku upadkowi, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca, uwolni świat od straszliwej tyranii komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z dwudziestoma tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyranii tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany nałożone przez tyranię komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ks. Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

Ratunek przed komunizmem

Na obrazku jest mowa o Polsce i jej nabożeństwach do Niepokalanego Serca Maryi. Rzeczywiście Polska była drugim po Portugalii krajem na świecie, który przyjął nabożeństwo pierwszych sobót i zawierzył się Niepokalanemu Sercu Maryi. Stało się to w 1946 roku z inicjatywy prymasa Augusta Hlonda, który bardzo poważnie traktował orędzie fatimskie. Napisał on Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, odczytany na Jasnej Górze 8 września 1946 roku w obecności całego episkopatu i ponad miliona wiernych.

Z kolei w 1965 roku, w którym Maryja, posługując się ks. Dolindo, miała wypowiedzieć słowa adresowane do hrabiego Laskowskiego, nad Wisłą trwała Wielka Nowenna (1957–1966). Przygotowywała ona naród do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Działo się to z inicjatywy prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w 1956 roku ułożył Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, odczytane na Jasnej Górze 26 sierpnia tegoż roku.

Maryjną inicjatywą księdza kardynała na czas Wielkiej Nowenny była idea peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Od 1957 roku kopia obrazu nawiedzała parafie w całej Polsce. Przed rozpoczęciem Wielkiej Nowenny prymas Polski wypowiedział słowa: „Losy komunizmu rozstrzygną się [...] w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak brać się do komunizmu, i cały świat będzie jej wdzięczny za to!” – są one podobne do treści notatki zapisanej przez ks. Dolindo na odwrocie obrazka z Maryją. Także po śmierci ks. Dolindo pojawiały się świadectwa na temat więzi łączącej kapłana z Polską. Bratanica księdza, Grazia, w wywiadzie dla Polskiego Radia powiedziała: „widać, że padre Dolindo wybrał sobie Polskę. Myślę, że wy sami zaniesiecie go do innych narodów”.

Słowa Maryi na odwrocie maryjnego obrazka z 2 lipca 1965 roku zawierały proroctwo na temat „nowego Jana” – przyszłego pogromcy komunizmu mającego pochodzić z Polski. 16 października 1978 roku Karol Wojtyła został papieżem, obierając imię Jan Paweł II. Na jego wybór z pewnością miała też postawa Prymasa Tysiąclecia.

Fragment książki "Maryja i ks. Dolindo"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem