Reklama

Boże Narodzenie

Cicha noc, święta noc, pełna misterium

Ks. Zbigniew Kobus
Edycja zielonogórsko-gorzowska 51/2001

W hierarchii świąt chrześcijańskich święta Narodzenia Pańskiego nie zajmują pierwszego miejsca. To pierwszeństwo zarezerwowane jest od początku istnienia chrześcijaństwa dla święta Paschy, to jest Zmartwychwstania Pańskiego.

Co kryją w sobie przeżywane święta (osobiście nie lubię wyrażenia "obchodzenie świąt", bo to mało elegancko)? Przeżywane przez nas Święta Bożego Narodzenia łączą w sobie elementy wspólne wszystkim ludziom. Trzeba więc szukać tych właśnie praobrazów, swoistych zworników pozwalających zrozumieć święto i przeżywać je dogłębnie.

Dziecię nam się narodziło (Iz 9, 5)

Zapewne takim praobrazem jest dziecko. Szeroko upowszechnione jest u wszystkich ludów oczekiwanie narodzin dziecka, wyjątkowego dziecka, nazywanego niekiedy Boskim dzieckiem. Jego narodzinom miały towarzyszyć niespotykane okoliczności. Urodzone z Dziewicy Dziecię było nosicielem misji, wyjątkowego zadania. Do tych zadań należało pokonywanie złego, przyniesienie pokoju, zbawienie. Z narodzinami Dziecka wiązano także nadzieję nowego początku. Przed człowiekiem, który jest swego rodzaju arcydziełem niepewności, otwierała się przestrzeń nadziei i to niezachwianej nadziei. O wiele więcej tej nadziei otwiera się w odniesieniu do wierzącego. W odniesieniu do Dziecięcia narodzonego w Betlejem pojawiała się pewność, swego rodzaju kwintesencja nadziei.

W hebrajskim słowie nadzieja mieści się element więzi z Bogiem, który jakby w swej ręce trzyma sznur. Mogę więc iść bezpiecznie naprzód nawet nad przepaściami. Urok dziecka żyje nadal w każdym człowieku. W powracaniu do okresu dzieciństwa. W żadnym innym święcie ten element nie uwidacznia się tak mocno jak w Boże Narodzenie. Chociaż właściwie w każdym święcie tkwi element pragnienia powrotu do dzieciństwa. Człowiekowi nieustannie towarzyszy nostalgia za tym wyjątkowym czasem, praczasem, czasem zaufania, bezpieczeństwa, pokoju, ładu...

Pojednanie

Kolejne słowo-klucz to pojednanie. Boże Narodzenie to świętowanie pojednania pojętego uniwersalnie. Pojednania pomiędzy niebem i ziemią, pomiędzy człowiekiem i Bogiem, na linii człowiek - człowiek, człowiek - kosmos, człowiek - otaczający świat. Swoista ekologia duchowo-fizyczna. Jest to pragnienie życia w harmonii z uniwersum. I to pojednanie uformowało również wiele zwyczajów kultywowanych i dziś, chociaż nie zawsze świadomie. Na przykład harmonia z kosmosem, oczekiwanie pierwszej gwiazdy, prognozowanie poszczególnych miesięcy najbliższego roku poprzez obserwację pogody przez kolejne dwanaście dni poczynając od dnia narodzin Chrystusa. Dalej róże formy kontaktu z drzewami, by owocowały; ze zwierzętami, by były przyjazne człowiekowi.

Bardzo konkretnym elementem wskazującym na związek między dziełem stworzenia a nową rzeczywistością, która rozpoczyna się narodzinami Dziecka - powiedzmy dokładniej - pomiędzy początkiem zbawienia - jest niezwykle upowszechniony zwyczaj drzewka bożonarodzeniowego. Zwyczaj nowy a zarazem bardzo dawny, bo rozszerzył się od XVIII w. i przywędrował do nas - jak wiadomo - z Bawarii. Poetyckie i entuzjastyczne opisy bożonarodzeniowej choinki zawdzięczamy między innymi Goethemu i Schillerowi. Ale już w IV w. ze świadectwa Efrema dowiadujemy się o dekorowaniu przez chrześcijan swoich domów z okazji świętowania 6 stycznia. To święto - Epifania było pierwszym i najstarszym świętem związanym z tajemnicą Narodzin Boga-Człowieka. Powstała bardzo obszerna historia dotycząca dekoracji i symboliki gałązek sosny, świerku czy jodły. Widziano w nich nawiązanie do rajskiego drzewa życia. Narodzony w Betlejem przynosi nowe życie. Szkoda, że to wyrażenie współcześnie nie wprawia nas w zachwyt. Tyle dziedzin nauki zajmujących się życiem i do końca nie wiemy, czym ono jest. A oto przed nami staje człowiek, który mówi: "Ja jestem (...) życiem" (J 14, 6). Do Chrystusa jako Światłości prawdziwej, Słońca sprawiedliwości nawiązywały także światła umieszczane na drzewku Bożonarodzeniowym.

Reklama

Świętowanie jedności

Pojednanie identyfikuje się w kolejnym słowie - kluczu, które można nazwać świętowaniem jedności. Ten wyjątkowy dzień, w którym niebo podaje dłoń ziemi, gdy miłość ma oczy dziecka, człowiek wychodzi naprzeciw drugiemu z najlepszymi słowami, jakie dyktować może serce. Słowa jakby nie wystarczały, normalne zjawisko. Dlatego uzupełniamy je lub wręcz zastępujemy znakiem, który jest nam wyjątkowo drogi. Nauczyliśmy się go w rodzinnym domu. Poprzez opłatek powracamy do rodzinnych stron, do domu. Opłatek odsyła do chleba jako daru z nieba. A nade wszystko do Eucharystii, gdzie staje się chlebem nowego życia. Wskazuje przede wszystkim na najgłębsze źródło braterstwa w Tym, który będąc Bogiem stał się naszym bratem. Bardzo wyraziście ukazuje to liturgia w Kościele prawosławnym. W dzień Wigilii podczas specjalnego nabożeństwa błogosławi się pięć chlebów, które się łamie, zgromadzeni zabierają go do domów, by następnie połamać się tym chlebem z innymi w swoich domach rodzinnych. To nabożeństwo wigilijne sprawuje się wczesnym popołudniem, by łamanie się chlebem, któremu towarzyszy śpiew kolęd, mogło odbyć się wieczorem.

Zwyczaje towarzyszące świętu Narodzenia Pańskiego różnicują się jednak w zależności od danego kraju. Świętowanie jedności z drugim człowiekiem przyjmowało i nadal przyjmuje wielce charakterystyczny wyraz np. w zapraszaniu innych do współświętowania, zostawiania wolnego miejsca dla przybysza. Ale już Grecy wysyłali do sąsiednich miast specjalne zaproszenia do wspólnego świętowania. Zaproszenie to traktowano jako przesłanie od bóstwa. Samo bóstwo zawsze zapraszało. Dobro, radość zawsze były dzielone z innymi. W konsekwencji święta niosą wezwanie. Są ruchem ku dobru. W obliczu pomnażania się egoizmu i to różnego typu, zwróćmy uwagę, że egoizm się dobrze trzyma, lekko bierze wszystkie przeszkody. Potrzebne jest więc uświadomienie, że serce jest do zwrotu. Tradycja wolnego miejsca nabiera szczególnego znaczenia. Miłość nie lubi ostentacyjnych gestów. Może być miejsce obok drugiego, mogę być z drugim a równocześnie daleko. Miejsce wolne nie powstaje tam, gdzie ktoś jest z drugim, lecz tam gdzie jest dla drugiego.

Nie tylko wspomnienie

Wszystkie zwyczaje bożonarodzeniowe, a właściwie trzeba powiedzieć - całego okresu Bożonarodzeniowego aż do Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego stanowią pewną całość tematyczną. Wszystkie one stoją w służbie pewnej tajemnicy do końca nie wyjaśnionej, a jednak będącej udziałem człowieka. Zwyczaje te nabierają szczególnego znaczenia, gdy łączą się z głęboką refleksją, z doświadczeniem miłości, z wyjściem ku drugiemu, a są to znaki właśnie innego życia w nas. Dzięki zwyczajom, a także dzięki kolędom, uobecniające się w Eucharystii misterium stanowi nie tylko wspomnienie przeszłości. Jego bogate treści wzmacniają nasz duchowy system obronny, system immunologiczny, odpornościowy. Pozwalają po prostu na godne życie.

"Cicha noc - śpiewamy - święta noc", a jednak pełna misterium. I równocześnie pełna blasku oświecającego drogi życia ludzkiego.

Reklama

Franciszek: biskup powinien być blisko ludu Bożego, by nie popaść w ideologie

2019-09-20 14:10

st (KAI) / Watykan

O modlitwę w intencji biskupów i kapłanów prosił dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego (1 Tm 6,2c-12) Ojciec Święty zachęcił biskupów do bliskości z Bogiem na modlitwie, bliskości względem swych kapłanów, między sobą i wobec ludu Bożego.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że wczorajsza liturgia podkreślała, iż posługa w Kościele jest darem. Dzisiaj natomiast przestrzega ona duchownych przed materializmem i plotkami. „Kiedy szafarz – czy to kapłan, diakon, czy też biskup - zaczyna przywiązywać się do pieniędzy”, przywiązuje się do źródła wszelkiego zła – przestrzegł papież. Przywołał słowa Apostoła: „korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy”. Przytoczył powiedzenie, iż „diabeł wchodzi przez kieszenie”.

Nawiązując do obydwu listów św. Pawła do Tymoteusza Ojciec Święty podkreślił, że biskup powinien być przede wszystkim człowiekiem żyjącym blisko Boga, a jego pierwszym obowiązkiem jest modlitwa. Obdarza ona mocą oraz rozbudza świadomość daru, jakim jest posługa szafarza.

Następnie Franciszek wskazał na konieczność bliskości biskupa względem swoich kapłanów i diakonów, będących jego współpracownikami. Wyraził ubolewanie z powodu sytuacji, gdy kapłan nie może dodzwonić się do swojego biskupa, czy umówić się z nim na spotkanie.

„Biskup, który odczuwa bliskość wobec swoich kapłanów, jeśli zobaczy, że ksiądz dzisiaj do niego zadzwonił, najpóźniej jutro powinien do niego oddzwonić, ponieważ ma on prawo wiedzieć, że ma ojca. Bliskość wobec kapłanów. A kapłani niech żyją bliskością między sobą, a nie podziałami. Diabeł tam wchodzi, aby podzielić grono kapłańskie” – powiedział papież.

Ojciec Święty zauważył, że w ten sposób rodzą się małe grupki, które „dzielą się z powodu ideologii” i „z powodu sympatii”. Zatem chodzi o trzecią bliskość – kapłanów między sobą.

Czwartą natomiast jest bliskość względem ludu Bożego:

„Na początku drugiego listu Paweł mówi Tymoteuszowi, aby nie zapominał o swojej matce i babci, to znaczy nie zapominał, skąd wyszedł, sąd wziął ciebie Pan. Nie zapomnij o swoim ludzie, nie zapominaj o swoich korzeniach! A teraz, jako biskup i kapłan, trzeba być zawsze blisko ludu Bożego. Kiedy biskup odrywa się od ludu Bożego, kończy w atmosferze ideologii, które nie mają nic wspólnego z posługą: nie jest szafarzem, nie jest sługą. Zapomniał o darze darmo danym, jakim został obdarzony” – stwierdził Franciszek.

Na zakończenie papież zachęcił do modlitwy, aby biskupi i kapłani nie zapomnieli o tych czterech bliskościach, do których są wezwani.

„Czy modlicie się za swoich kapłanów, za proboszcza, za wikarego, czy tylko go krytykujecie? Trzeba modlić się za kapłanów i biskupów, abyśmy my wszyscy – Papież też jest biskupem - umieli strzec daru - nie zaniedbywali tego daru, który został nam dany – poprzez taką właśnie bliskość” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny

2019-09-20 21:30

pb / Watykan (KAI)

Trzy wydarzenia zaplanowano w Rzymie z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, przypadającego w październiku. Ogłosił go papież Franciszek w 2017 r., aby „pobudzić gorliwość w działalności ewangelizacyjnej Kościoła ad gentes”, czyli skierowanej do ludzi nieznających jeszcze Chrystusa.

©Adam Jn/fotolia.com

Temat Miesiąca, który upamiętnia także setną rocznicę ogłoszenia misyjnego listu apostolskiego papieża Benedykta XV „Maximum illud” z 30 listopada 1919 r., brzmi: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji w świecie”.

Pierwszym punktem rzymskiego programu obchodów będą 1 października o 18.00 w bazylice św. Piotra Nieszpory wspomnienia liturgicznego św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki misji wraz ze św. Franciszkiem Ksawerym. Przed liturgią o 17.15 odbędzie się czuwanie misyjne połączone z wysłuchaniem świadectw o pracy misjonarzy.

Z kolei 7 października o 15.00 w bazylice Matki Bożej Większej odbędzie się modlitwa różańcowa, którą poprowadzi kard. Fernando Filoni, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Ta misyjna dykasteria Stolicy Apostolskiej wraz z Papieskimi Dziełami Misyjnymi poprosiły światową sieć Radia Maryja o organizację tego wydarzenia, które będzie miało charakter międzynarodowy za sprawą bezpośredniej transmisji (także w wersji wideo) za pośrednictwem niemal 80 stacji Radia Maryja na pięciu kontynentach.

Wreszcie w Światowy Dniu Misyjnym, przypadającym w tym roku w niedzielę 20 października, papież Franciszek odprawi o 10.30 Mszę św. na placu św. Piotra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem