Choć cały rok są w nieustającym biegu, realizują rozmaite projekty, kreują swoje światy oparte na filarach wizji i natchnienia, to gdy nadchodzą święta Bożego Narodzenia, ich życie nagle hamuje. O kim mowa? To artyści.
Jest postacią szczególną, niezwykle lubianą przez melomanów i telewidzów w niemal każdym wieku. Alicja Węgorzewska-Whiskerd, szefowa Warszawskiej Opery Kameralnej, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich śpiewaczek. Znana również z licznych programów telewizyjnych, w szczególności The Voice Senior, w którym zaskarbiła sobie serca widzów, będąc trenerką wraz z Marylą Rodowicz, Haliną Frąckowiak i Tomaszem Szczepanikiem. Z panią Alicją znamy się od dawna, dla mnie jest ucieleśnieniem pojęcia „tytan pracy”. Czasami odnoszę wrażenie, że jej doba ma nie 24, ale jakieś 32 godziny, a może i więcej. Artystycznie jest postacią arcywszechstronną. Operowe arie czy muzyka lżejsza, niestroniąca od tego, co określamy wręcz muzyką rozrywkową – w tym wszystkim czuje się jak ryba w wodzie. Gdy czytają Państwo te słowa, Alicja Węgorzewska-Whiskerd jest na świątecznych koncertach w Stanach Zjednoczonych. Lecz to nie przeszkoda, by wejść z naszymi Czytelnikami do przecudnego świata świąt.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
Czy opuszczenie Mszy św. w dzień święta zniesionego wiąże się z grzechem? Zmiany w kalendarzu liturgicznym i tempo współczesnego życia często budzą wątpliwości wiernych. Wyjaśniamy, jak z punktu widzenia nauki Kościoła i prawa kanonicznego kształtuje się nasz obowiązek, czym jest pewność sumienia i dlaczego nie należy osądzać tych, którzy tego dnia nie pojawiają się w świątyni.
Podziel się cytatem
Możemy natomiast mieć do czynienia z przywiązaniem do tradycji religijnej u pewnych ludzi, którzy przyzwyczaili się lub mają sentyment do niektórych świąt kościelnych. Jeśli chcą, mogą oni w te dni uczestniczyć we Mszy św., jednak powinni się strzec przed osądzaniem innych, także swoich rówieśników, których nie ma tego dnia w kościele. Te zmiany obowiązywania świąt są w dużej mierze wynikiem zmian w funkcjonowaniu ludzi w nowoczesnym społeczeństwie, gdzie reżim pracy jest szczególnie wymagający.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.